sea_shell
10.04.07, 21:50
Mam problem ze swoja prawie 3 letnia corka, chodzi o jej napady
zlosci/agresji. Zaczelo sie to kilka tygodni temu. Mamy nianie, ktora
przychodzi do nas tylko na popoludnia. Jest to mloda dziewczyna, w zasadzie
bez wczesniejszego doswiadczenia w tej roli. Jest mila, energiczna,
pozytywnie nastawiona i wiem, ze potrafi sie dobrze zajac corka. Niestety,
dziecko od pewnego czasu jakby sie na nia uwzielo - na dzien dobry rozkazuje
jej by wracala do domu, krzyczy ze jej nie lubi. Nie do konca wiem jak na to
reagowac - zwykle ja po prostu upominam i tlumacze ze cioci jest przykro, ze
nie powinna. Sprawy pogorszyly sie jednak gdy corka zaczela nianie bic i
szczypac. Robi to czasemcalkiem niespodziewanie. Kiedy powstrzymujemy ja
zaczyna prosic aby ja przytulic, jakby to ona byla ta poszkodowana osoba.
Jesli nie zostanie przytulona, dostaje ataku szalu, furii, histerii. Nie wiem
co robic, wydaje mi sie ze przytualanie zaciera niemile konsekwencje, a ze
jednak potrzeba aby dziecko zrozumialo, ze takie zachowanie nie jest
akceptowane. I bardziej ogolne pytanie - czy myslicie ze to wina niani czy
problem jest bardziej ogolny?