aaa1238 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 29.04.07, 02:57 Do zerówki??!! Mnie posłano od razu do pierwszej klasy, z pominięciem zerówki, miałam jakieś 5 lat i tyle pamiętam że czytałam dzieciakom książki w przedszkolu. (ale byłam guru, jak nigdy potem w życiu, prawie tak mądra jak przedszkolanka - umiałam CZYTAĆ!!!! )Tak oto trafiłam do pierwszej klasy - pani psycholog zapytała (na koniec tych durnych badań trele - moreli) czy chcę być od razu w pierwszej klasie - a ja na to że pewnie, ( bo tam były moje koleżanki z przedszkola, były już w 'podstawówce', no to chyba jasne że chciałam do nich dołączyć), no i ku wielkiej uciesze rodziców, dziadków, itd, byłam w pierwszej klasie.... Na dodatek fizycznie też szybciej sie rozwinęłam, w wieku 12 lat wyglądałam na 16. Jednak... jednak, to nienormalne..... CO z tego że byłam rok wcześniej, jak w czwartej klasie liceum nadal musiałam prosić rodziców o usprawiedliwienia, nie miałam dowodu i nie mogłam robić kursu na prawo jazdy... Zdałam maturę, w końcu upragniona osiemnastka, dyplom ukończenia studiów jak miałam 21 lat..... (prawie 22). No COZ .... Powiem tylko tyle ze moim skromnym zdaniem Twoje dziecie nie wie czego chce i nie ufaj mu..... Ufaj swojej intuicjii. MOze i maluch jest gotowy, a moze nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
iridia Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 29.04.07, 08:18 Mysle, ze przedszkole to podstawa. Dziecko ma ciagly kontakt z rowiesnikami, uczy sie zycia w spoleczenstwie, wspolpracy, poznaje nowych ludzi, nowe charaktery... oj duzo by pisac. Sadze, ze i tak Twoje dziecko idzie pozno do przedszkola.. ) Zycze powodzenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
puchowy Przedszkole od 3 lat !!! 29.04.07, 09:20 "Posłanie " dziecka do przedszkola w wieku 3 lat , ułatwi mu start do życia w grupie (grupa przedszkolna , klasa szkolna itp) Im młodsze tym szybciej sie adaptuje do nowego otoczenia Im szybciej dzickow przedszkolu tym mniej płaczu przy zaprowadzaniu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jozia122 Re: Przedszkole od 3 lat !!! 29.04.07, 11:32 Powyżej bardzo rozsądne wypowiedzi podyktowane troską o dziecko a nie ambicjami rodziców.Polecam rodzicom genialnych 5- latków Ustawę z dnia7 września 1991r. o systemie oświaty.Miejsce 5 latka jest w przedszkolu. Tam przecież też się uczy. Ale zerówka jest darmowa i odnoszę wrażenie,że chodzi o uwolnienie się od zajmowania dzieckiem przez 5 godzin dziennie.Bo niby dlaczego dziecko ma rozpoczynać swoje "dorosłe" życie od repetowania w zerówce? Czy dziecko nie przeżywa stresu, kiedy jego zerówkowi koledzy idą do 1 klasy a ono nie? Odpowiedz Link Zgłoś
benia225 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 29.04.07, 11:26 Należałoby zapytać samego zainteresowanego czy chce iść do zerówki. Najgorzej jest gdy są to potrzeby rodzica by błysnąć inteligencją dziecka, a nie potrzebą samego dziecka. To dziecko ma mieć wybór. Znam sytuacje gdy dziecko bardzo inteligentne rozpoczęło naukę w szkole w wieku 6,5 lat, ale ono mentalnie jest jeszcze małym dzieckiem i nie należy ograniczać mu dzieciństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Nie zabieraj mu roku dzieciństwa. Po co??? 29.04.07, 12:30 Dla własnych ambicji? Odpowiedz Link Zgłoś
lucek20 Re: Nie zabieraj mu roku dzieciństwa. Po co??? 29.04.07, 16:13 jeżeli ktoś twierdzi że w szkole podstawowej się nudził to nie wiem co to miał za dzieciństwo. Ja bym mógł mieć nawet i z 50 lat szkoły podstawowej oczywiście na poziomie emocjonalnym dziecka i bym się nie zanudził. Nie mówię tu o dziewczynkach bo nie wiem co one tam wtedy robiły i o czasach współczesnych gdzie rządził wcześniej telewizor a teraz komputer. Odpowiedz Link Zgłoś
gauche Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 29.04.07, 19:00 a po co? wyscig szczurow czas zaczac??? dziecko niech jak najdłuzej siedzi w domu. W tym wieku nic nie zastapi rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Dlaczego 29.04.07, 19:27 Dlaczego niektóre osoby uważają że dziecko, które pójdzie w wieku 5,5 roku do zerówki a w wieku 6,5 roku do szkoły jest w jakiś sposób skrzywdzone przez rodziców? Dziecko ze stycznia czy z lutego jest niewiele młodsze od dzieci z grudnia, które muszą iść do szkoły. Ja nie planowałam że moja córka pójdzie rok wcześniej (jest z początku lutego) do szkoły. Mam starszego syna, który dobrze się uczy i poszedł do szkoły w wieku 7 lat i 7 miesięcy. Ale moje młodsze dziecko zaskoczyło mnie chęcią do nauki w wieku 4 lat. Nikt jej nie zmuszał do czytania, pisania i rysowania. Nawet czasu tyle dla niej nie miałam.Dzieci są różne. Panie psycholog i pedagog mówiły mi że tak naprawdę niewiele dzieci powinno iść do szkoły rok wcześniej. Moja córka je zaskoczyła. Mimo tego że pójdzie do szkoły we wrześniu, trochę obawiam się jak to wpłynie na jej przyszłość. Nie oczekuję że będzie zawsze super uczennicą. Niech po prostu będzie szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gin_z_tonikiem2 osobiście trafiłam do zerówki rok wcześniej ;) 29.04.07, 23:12 Uważam że to nic złego, nigdy nie miałam problemów związanych z faktem że jestem rok młodsza, wręcz przeciwnie radziłam sobie bardzo dobrze. Paręnaście lat temu, jako czteroletnia dziewczynka w maluchach zostałam zauważona przez przedszkolanki, stwierdziły że warto wysłać mnie rok wcześniej (w wieku 5 lat) do zerówki i później szkoły, bo wybijam się spośród grupy. Rodzice wyrazili na to zgodę, ja przeszłam testy w poradni psychologicznej. Nie rozumiem zawistnych komentarzy ze strony forumowiczów, znając życie nie mających pojęcia o temacie ;]. Jeżeli dziecko nadaję się do przyspieszonej edukacji - ja nie widzę żadnych przeciwwskazań. Doświadczyłam tego na własnym przykładzie Odpowiedz Link Zgłoś
qiqi1 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 29.04.07, 23:16 najlepiej bedzie jesli sama zapytasz sie dziecka co o tym sadzi. ono bedzie wiedzialo najlepiej. a po czym poznasz? ze chetenie sie bawi z rowiesnikami, podchodzi do zadan ktore polecasz mu wykonac itp. nawet mozesz sie przejsc do poradni pogadac z psychologie. testy nie sa obiektywne i sa bardzo sztywne zakladaja ze dzieci sa takie same a nie podobne, dzialaj na zasadzie schematu, np. zabraknie 0.5 punktu i dziecko nie kwalifikuje sie. dziecinstwo a czym jest? siedzeniem przed telewizorem z babcia? wynajmowaniem opiekunki kolejny rok? zerwoka jest bardzo dobra bo rozwija poczucie przynaleznosci i identyfikacji z grupa. takie pytanie jakie postawilas moze sobie postawic osaoba np. ktora chce podjac studia uzupelniajce mgr. czy np. 56 latek moze pojsc na takie studia a moze jest za stary ? albo juz za malo rozwiniety? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna1711 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 30.04.07, 01:03 Szczerze mówiąc ja nie widzę żadnych przeciwskazań do tego by posłać dziecko do szkoły o rok wcześniej. Sama jestem takim właśnie dzieckiem, choć moze nie do końca, bo w moim przypadku po prostu było tak, ze zamiast do zerówki poszłam od razu do pierwszej klasy. Nie była to tylko subiektywna ocena moich rodziców, ale przeszłam też testy psychologiczne, na których stwierdzono, że w wieku 5 lat jestem na poziomie dziecka z drugiej klasy podstawówki (nie chcę twierdzić, ze byłam geniuszem, bo nie o to chodzi po prostu dużo rzeczy szybko wchodziło mi do głowy). Rodzice bali się jednak by nie przesadzić i zdecydowali, ze pójście do drugiej klasy mogłby być dla mnie za dużym obciążeniem. Uważam, że podjęli słuszną decyzję (choć trochę żałuję że to tylko rok a nie 2 lata wcześniej.Nigdy nie miałam problemu z dogadaniem się z osobami, z którymi chodziłam do klasy (nie róbmy z tego jakiegoś wielkiego problemu przecież rok różnicy między dziećmi nie stanowi przepaści nie pokonania. Nie spotkałam się też nigdy z jakimikolwiek wyzwiskami pod moim adresem z powodu tego, ze jestem młodsza, wręcz przeciwnie zawsze w jakiś sposób byłam z tego dumna. Maturę zdałam przed ukończeniem 18-tego roku życia, a obecnie jestem na 4 roku jednych i 1 roku drugich studiów. Nie wydaje mi się żebym przez to, że wcześniej poszłam do szkoły straciła rok dzieciństwa, bo będąc w podstawówce byłam nadal dzieckiem, a nie miałam tam tylu obowiązków żeby rezygnować z zabaw czy pozaszkolnych kontaktów z innymi dziećmi. Strasznie się rozpisałam, ale kończąc powiem tylko, że w żadnym wypadku nie jestem przeciwna wcześniejszemu posyłaniu dziecka do szkoły choć aby tak zrobić nie mogłabym mieć żadnych wątpliwości co do tego, że moje dziecko poradzi sobie zarówno pod względem emocjonalnym jak i przyswojenia wiedzy przezanczonej dla starszych o rok dzieci. Jeśliby tak nie było zdecydowałabym aby rozpoczęło naukę w wieku w jakim robi to więszość dzieci. Życzę wszystkim wahającym się rodzicom podjęcia dobrych decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Dziękuję 30.04.07, 09:23 Bardzo dziękuję dziewczynom opisującym swoje pójście do szkoły wcześniej (chociaż to nie ja jestem autorką wątku). Moja córka idzie właśnie rok wcześniej. Wasze wypowiedzi rozwiały moje (małe) wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
femian Re: Dziękuję 30.04.07, 10:09 Równiez dziękuję. Wasze wypowiedzi są cenne nie tylko dla mnie ale i dla wielu innych wahających się rodziców. Ja nadal się waham, ale głównie ze względu na chorowitość,bo mój syn nawet lepiej dogaduje się ze starszymi dziećmi niż młodszymi, przez co nie obawiam sie szczególnie o to, że mógłby się źle czuć w takiej grupie. Ale wiadomo, sama jego asertywność nie wystarczy. Jeśli będzie np ciągle chorować i mało co chodzić do zerówki w przedszkolu albo w szkole może stać się outsiderem, a tego bym nie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Dziękuję 30.04.07, 10:50 Moja córka akurat bardzo rzadko choruje (choroby typu angina czy przeziębienie), syn zresztą też. Zwykle w roku szkolnym nie opuszczają więcej niż tydzień zajęć. Mamy za to niestety inne choroby, chyba gorsze. Ale z tym można chodzić do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_29 Ja poszłam i nie żałuję 03.05.07, 17:00 Może i ja się dopiszę. Ja również rozpoczęłam naukę o rok wcześniej niż rówieśnicy. Bo chciałam, a rodzice się zgodzili. Jeżeli dziecko samo chce, dąży do tego, żeby się rozwijać, nudzi go przedszkole, to dlaczego nie? Dzieciak, który jest zmuszany do "przerabiania" tego, co już zna i rozumie, męczy się nie mniej niż dzieciak, z którego na siłę chcą zrobić geniusza. Dzieciństwo to nie tylko piaskownica, to także radość ze zdobywania wiedzy, nowych doświadczeń. Ja byłam tak napalona na wiedzę, że chodziłam za mamą i prosiłam, żeby mi jakieś słupki dała do policzenia Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 30.04.07, 10:04 Wiem, że niektórzy rodzice dwcydują się na taki krok. Niekiedy po to, aby dziecko robiło ją dwa razy- ale to już zależy od dziecka, jak sobie radzi. Jedne idą do I- sej klasy, a inne robią 2 razy. Korzyść jest w obu przypadkach. Jeżeli dziecko ma opory w przyswajaniu sobie nowych rzeczy, przerabia 2 razy program. Jest pewniejsze w szkole, lepiej przygotowane... Odpowiedz Link Zgłoś
zuza_sc Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 30.04.07, 12:41 Jestem dyrektorem przedszkola, pracuję z dziećmi w tym wieku i jako specjalista ze sporym doświadczeniem proponuję zastanowienie. Ta decyzja musi być podjęta nie pod wpływem emocji czy rodzicelskiego "wydaje mi się", bo skutki zawsze uderzą w dziecko. Dla mnie najważniejszy jest rozwój emocjonalny dziecka i gotowość do podjęcia zadań. Czy potrafi skoncentrować uwagę na zadaniu i wykonać je do końca? Czy jego emocje są gotowe na ewentualne porażki czy sukcesy, czy potrafi przegrywać, czy podejmuje działania nawet, gdy nie jest przekonane, że osiągnie sukces? I wiele, wiele innych pytań. Dziecko jest całością - dla mnie nie jest ważne czy w tej chwili potrafi liczyć, składa literki i proste teksty (tego i tak prędzej czy później musi się nauczyć)i z tego powodu uważam, że w podjęciu tej decyzji może pomóc Ci dobry psycholog. Pozdrawiam i życzę powodzenia - Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 30.04.07, 12:52 Myślę że wiele też doradzą wychowawczynie. U nas tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
wytuli Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 30.04.07, 16:03 pewnie wszystko od dziecka zalezy. TY go najlepiej znasz. ale moze wlasnie pogadaj tez z wychowawczynia jakas madra Pewnie bedzie po poznaniu go wiedziala, co doradzic... Odpowiedz Link Zgłoś
hopeless3 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 30.04.07, 17:34 Ja ku.. posyłam! Odpowiedz Link Zgłoś
serval Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 30.04.07, 20:04 NIE Nie posyłaj. Ja poszłam rok wcześniej tylko z zerówki przenieśli mnie do pierwszej klasy. Też chodziłam na testy do pani psycholog i też nie stwierdziła przeciwwskazań. Na początku było fajnie, rodzice dumni itd itp. A potem zaczęło wychodzić, że jestem rok młodsza. Najgorzej było w okresie dorastania, bo jako rok młodsza, wiadomo, zaczęłam się później rozwijać i przez prawie rok musiałam wysłuchiwać śmiechów i wyśmiewania. Ale to nie wszystko, nawet jak już "dogoniłam" resztę fizycznie to psychicznie dużo mi zostało do nadrabiania, a tego sie nie da przeskoczyć. Krótko mówiąc nie posyłaj swojego dziecka wcześniej. Wiem, że musisz być dumna, ale to się naprawdę czuje, że się jest młodszym. Nie posylaj... Odpowiedz Link Zgłoś
eevvaa Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 30.04.07, 20:22 -Po co dziecku zabierać dzieciństwo? Przede wszystkim w tym okresie uczy się bawiąc.Najważniejsza jest emocjonalna i fizyczna gotowość, a nie znajomość cyfr i liter. Uśmiech wędruje daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
tres_ka Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 01.05.07, 21:07 Mój syn w zeszłym roku chodził do zerówki. W klasie było troje dzieci 5-letnich, które radziły sobie z nauką. Jednak po testach psychologicznych, które wszystkie dzieci miały robione pod koniec zerówki, okazało się, że tym dzieciom psycholog nie polecał pójścia do I klasy, ze względu na niedojrzałość emocjonalną. I dzieci te chodzą w tym roku jeszcze raz do zerówki i przerabiaja tę sama książkę. Myślę więc, że nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulka1982 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 04.05.07, 00:24 znam 2 przypadki: 1- cioci corka bardzo inteligentne dziecko w dodatku mowiace rowniez po angielsku przeszla wszystkie badnia psychologiczne zostala zakwalifikowana odrazu (majac 5 lat) do zerowki wszystko ladnie pieknie. Ale jak juz poszla to wyszla z placzem bo ona taka malutka bo to bo tyle dzieci ..itd rodzice wiec jej dali ją normalnie do przedszkola tak jak powinna, dziś chodzi do gimnazjum i nadal jest bardzo inteligentnym dzieckiem i najlpiej sie uczy w klasie z swoimi rowiesnikami 2- kolezanka zaczela nauke rok wczesniej i przez cale studia wszystkie swoje niepowodzenia obarczala to ze jest rok mlodsza od "nas" Odpowiedz Link Zgłoś
pepperann Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 04.05.07, 08:11 Ja tak poszłam do zerówki, potem - do szkoły i w końcu na studia (urodzona jestem w marcu, więc od dzieciaków urodzonych w grudniu dzieliło mnie 3 - 4 miesiące). Nigdy nie miałam kłopotów z nauką, ałam bardzo czyste sumienie, jak zrobiłm przerwę roczną w studiach na pracę i podróże. Ale... raczej bym ci odradzała ten krok, zwłaszcza jeśli to chłopiec. Największym problemem moim zdaniem jest moment wkraczania w okres dojrzewania. WTedy jest spora szansa, że taki dzieciak będzie najniższy w klasie, najpóźniej będzie się rozwijał, najdłużej będzie wyglądał i zachowywał się jak małe dziecko. To może być bardzo poważny problem, zwłaszcza dla chłopca. A jeżeli teraz poślesz synka wcześniej do zerówki - trudno mu bęzie wytłumaczyć, dlaczego nie wolno mu iść do szkoły z kolegami. Odpowiedz Link Zgłoś
jocelyne Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 04.05.07, 09:48 Także poszłam rok wcześniej do szkoły i też jestem z marca Do pierwszej klasy chciałam iść sama, z własnej woli. Powiem więcej - moja mama nie chciała mnie tam posyłać, ale strasznie się uparłam, więc nie było innej rady Przed rozpoczęciem wcześniej szkoły musiałam przejść jakieś badania w poradni i panie psycholog i pedagog stwierdziły, że owszem, mogę już zacząć naukę, ale zabiera mi się rok dzieciństwa i prawdopodobnie będę miała zaległości w stosunku do "rówieśników". Nie chcę się chwalić, tylko obalić tezę ww. pań Tak się szczęśliwie złożyło, że od zawsze miałam bardzo dobre stopnie, brałam udział w olimpiadach przedmiotowych i różnych konkursach, a teraz dostałam się bez problemów na dość oblegany kierunek. W gimnazjum spotkałam w klasie inną dziewczynę [z lutego ] która również poszła rok wcześniej do szkoły. Była prymuską w naszej klasie i nigdy nie wydawało sie, aby miała problemy z kontaktem z innymi ludźmi. W liceum z kolei na olimpiadę pojechałam razem z jeszcze inna dziewczyną z mojego roku. Też żadnych problemów, nagrody, tytuł finalistki olimpiady Dlatego trochę mnie bawią zagorzali tego przeciwnicy, zwłaszcza Ci, którzy nie mieli nigdy styczności z "ofiarami" tego niecnego procederu. Odpowiedz Link Zgłoś
tres_ka Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 04.05.07, 18:17 Może zmienisz zdanie jak sama będziesz miała kiedyś dzieci Ale poważnie - na początku zerówki nikt nie powie rodzicom czy dziecko się nadaje do szkoły, czy nie. Jeśli jest miejsce, to przyjmują. Dopiero po tym pierwszym roku i nauczyciel, i psycholog może coś powiedzieć. I często jest tak, że dziecko z nauką radzi sobie dobrze, rysuje, pisze, czyta, ale emocjonalnie jeszcze nie dorosło do szkoły. I dlatego zaleca się, by powtórzyło zerówkę, a to jest przykre i dla dziecka, i dla rodziców. Znam takie przypadki i wiem o czym piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna181 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 04.05.07, 18:29 myślę ,że lepiej poczekać jeszcze ten rok ,skoro nie jest to pilne i może jeszcze przeżyć kolejny rok dzieciństwa,skoro umie już ładnie czytać i z innymi rzeczami też daje sobie radę to super;postaraj się zachęcać go do poznawania nowych rzeczy a znajdzie się w nowym otoczeniu.Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
yuraathor Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 04.05.07, 19:48 Jestem ofiarą wcześniejszego pójścia do szkoły, myślę że zdeterminowało to moje dalsze losy. Ale mamusi sie wydawało że jestem bardzo inteligentny i sobie radę dam. Dawałem ,przez podstawówkę, były sukcesy na olimpiadach przedmiotowych na szczeblu wojewódzkim. W technikum było gorzej, Myslę że zawsze w jakis sposób odstawalem od rówiesników. w dorosłym zyciu tez byłem inny i nadal jestem.W pewnym momencie ucieklem w alkohol, miałem 10 letnia przerwę w życiorysie, po prostu przepiłem dziesięć kalendarzy. Zdecydowanie odradzam. yuraa, od pięciu lat trzeźwy alkoholik. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 07.05.07, 22:44 yuraathor napisał: Myslę że zawsze w jakis sposób > odstawalem od rówiesników. w dorosłym zyciu tez byłem inny i nadal jestem.W > pewnym momencie ucieklem w alkohol, miałem 10 letnia przerwę w życiorysie, po > prostu przepiłem dziesięć kalendarzy. > Zdecydowanie odradzam. yuraa, od pięciu lat trzeźwy alkoholik. I to wszystko przez ten jeden "rok do przodu" - szczerze wątpię Odpowiedz Link Zgłoś
bazylea1 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 07.05.07, 13:39 ja sie waham, syn ma dopiero 4 lata ale jego grupa przedszkolna będzie dzielona (jest w mieszanej 4 i 5 latkow) wiec jakby miał za rok isc do zerówki to lepiej zeby teraz od razu poszedł z tymi starszymi wtedy nie zmieniałby grupy co roku. syn czyta, pisze i liczy jest bardzo inteligentny ale wydaje mi sie ze psychiczna dojrzałosc jest zaledwie w normie. z drugiej strony jak patrze na jego kolezanki kolegow z grupy ktorzy są z poprzedniego rocznika to wcale nie są dojrzalsi od niego. syn jest typem przywodcy, na podwórku rządzi starszymi dziecmi mimo ze mały i drobny. generalnie jestem na nie, za to mąż sie upiera zeby go posłac wczesniej. rozmawialismy juz z psychologiem przedszkolnym i wstepnie była na tak (troche sie zawiodłam bo miałam nadzieje ze mężowi odradzi), robiła juz jakies testy i obserwacje synkowi ale jeszcze nie mamy wynikow. ja chodziłam z poprzednim rocznikiem ale jestem urodzona na począktu roku wiec to nie była żadna róznica. moja mama mowi ze co do mnie nie miała wątpliwosci - byłam dojrzalsza we wszystkich sferach, a co do mojego syna to nie ma takiej pewnosci. nie chcę zrobic mu krzywdy, jednak mąż się upiera że krzywda będzie jak się bedzie nudził w szkole - z pewnoscią bedzie rozrabiał bo to ten typ. jednak jako bardzo inteligentne dziecko moze nudzić się i w wyższej klasie. naprawdę nie wiem co robic. Odpowiedz Link Zgłoś
tres_ka Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 08.05.07, 09:21 bazylea1 napisała: jednak jako bardzo inteligentne dziecko moze nudzić się To, czy dziecko sie nudzi czy nie, zależy od nauczyciela. W klasie zawsze są dzieci lepsze i gorsze. Jedne w zerówce już umieją pisać i czytać, ale to nie znaczy, że muszą się nudzić. Dzieci też rysują, malują, wycinają, bawią się, grają, uczą wierszy, biorą udział w różnych konkursach- plastycznych, recytatorskich itp. Jedne dzieci narysują jeden rysunek, a inne trzy w tym samym czasie. Szkoła to nie tylko nauka pisania i czytania. Mój syn raczej się nie nudzi, pani zawsze wynajduje dla dzieci, które szybciej pracują jakieś dodatkowe zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
baska121 Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 21.05.07, 23:32 Moja corka konczy zerowke .w jej grupie sa tez 5 latki .Nikt nie sprawdza umiejetnosci dziecka przed pojsciem do zerowki chyba ze jest malo miejsc to pierszenstwo maja 6 latki .Dzieci chodza do zerowki zeby sie uczyc liter ,dodawania itp .w polowie to jest nauka a w polowie zabawa .dzieci sa rozne .Te ktore przychodza z przedszkoli latwiej sie klimatyzuja a te z domow gorzej .Po pewnym czasie to juz udana grupa .jezeli dziecko nie daje rady moze chodzic jeszcze rok do zerowki ale to sie rzadko zdarza .Niektorzy rodzice sami chca zeby dziecko zamiast do przedszkola chodzilo do zerowki i chodzi 2 lata . Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Czy ktoś posyła 5,5 letnie dziecko do zerowki 22.05.07, 18:41 Wiesz, umiejętność czytania,pisania czy liczenia to jeszcze nie wszystko. Skoro teraz młody pójdzie do zerówki, to należy zakładać pójście do szkoły za rok. A szkoła to siedzenie w ławce,odrabianie lekcji, ciężki tornister i ogólnie tzw. obowiązki. Jesteś pewna, że tego chcecie? Odpowiedz Link Zgłoś