Dziecko wycofane w żłobku...

25.04.07, 23:28
Moja 3-letnia córka od września chodzi do żłobka. Do tej pory jednak zupełnie
nie uczestniczy w zabawach i zajęciach grupowych. Siada sobie na krzesełku z
boku i obserwuje. Jest zachęcana i zapraszana przez panie, niestety nie
korzysta sad nie chce i koniec. Przy okazji samodzielnych,dowolnych zabaw bawi
się tak jak inne dzieci zabawkami, a kiedy wszyscy wraz panią śpiewają,mają
zajęcia rytmiczne ona jak ten odludek siedzi z boku i nic jej nie zmusi do
uczestnictwa(wzystkie,dosłownie wszystkie dzieci są aktywne, ona jedna nie!)
W domu to normalne dziecko, powiedziałabym że wręcz bardzo ruchliwe. Bawi się
śpiewa,recytuje wiersze ze żłobka.
Strasznie się martwię tym jej wycofaniem. Chciałabym móc jej jakoś pomóc,
zrozumieć czemu się tak zachowuje, może to my jako rodzice popełniliśmy jakiś
błąd wychowawczy, może są sposoby na jej nieśmiałość i odmienność.
Proszę podzielcie się swoimi opiniami i poradźcie mi coś,jestem załamana...
    • madzialena22 Re: Dziecko wycofane w żłobku... 25.04.07, 23:36
      Widzisz tak to czasem bywa, często ciężko znaleźć przyczynę..
      Pracuję w szkole, w jednej z grup zerowych jest chłopiec (czyli ma już 6 lat),
      który od początku roku nie bierze udziały w rytmice. Najpierw siedział w kącie
      czy pod drzwiami i płakał.. obecnie siedzi całą rytmikę na krześle przy swoim
      stoliku..

      Wychowawczyni, mama, rytmik próbowali go przekonać do aktywnego udziału w
      zajęciach,ale efektu nie ma żadnego.

      Ja mam w grupie dziewczynkę, która jest bardzo spokojna, ułożona, grzeczna,
      cicha, często niektóre zabawy traktuje jakby "z góry", tak jakby czuła się dla
      nich zbyt poważna itp. Rzadko sama zgłasza się do jakiejś odpowiedzi, chociaż
      wiem, że wiedzę ma sporą.. Jej mama natomiast mówi, że w domu to ona szaleje,
      rozrabia, wszędzie jej pełno.. że opowiada, co dzieje się w szkole, śpiewa
      piosenki, tańczy itp.

      Cóż.. ciężko jest odkryć, co niektóre dzieci myślą i dlaczego czasem zachowują
      się w taki, a nie inny sposób..
      • verdana Re: Dziecko wycofane w żłobku... 25.04.07, 23:40
        Mnie mama odebrała z tego powodu z przedszkola. W opinii Pani stałam w kącie i
        gryzłam chustkę. Do dziś żąłuję, dobrze się w tym przedszkolu bawiłam. Ale
        gdybt moje dziecko było takie wycofane, to poważnie zastanowiłabym sie, czy nie
        jest jeszcze za małe do żłobka.
        • makdak Re: Dziecko wycofane w żłobku... 26.04.07, 12:46
          Nie sądzę żeby była za mała na żłobek, w chwili pójścia miała 2,5 roku, teraz
          od września idzie do przedszkola.jest rozwinięta, samodzielana,gada,strasznie
          dużo rozumie. Taka inteligaentna spryciula, która jakby żyje w swoim świecie.
          Tylko jak jej pomóc żeby trochę z tego świata wyszła i otworzyła się na innych
          ludzi,obcych
          • iwucha Re: Dziecko wycofane w żłobku... 26.04.07, 13:45
            jest rozwinięta, samodzielana,gada,strasznie
            > dużo rozumie. Taka inteligaentna spryciula, która jakby żyje w swoim świecie.


            No tak, tyle że dojrzałośc emocjonalna do żłobka/przedszkola/szkoły nie idzie
            automatycznie w parze z rozwojem intelektualnym. Myślę, że powinnaś dać
            córeczce czas na oswojenie się z sytuacją albo - o ile jest to realne,
            odroczyć ten złobek/przedszkole na kilka miesięcy.
            • molla7 Re: Dziecko wycofane w żłobku... 26.04.07, 14:19
              3-latka za mała do złobka? Co maja powiedziec mamy dzieci rocznych. wg mnie coś
              się może wydarzyło. trudno mówić o grupie w tym wieku, dzieci nie współpracują
              ze soba,ale może któreś dziecko ją uderzyło lub coś powiedziało, może nie czuje
              sie wsród nich dobrze?
              • aqua_77 Re: Dziecko wycofane w żłobku... 30.04.07, 15:57
                A nie przyszlo Wam do glowy, ze ona po prostu ma taki charakter? ktory zreszta
                moze sie zmienic z wiekiem. Przeciez nie wszystkie dzieci musza sie zachowywac
                tak samo - jedene szaleja bardziej, inne mniej - i to ich swiete prawo! Wsrod
                doroslych przeciez tez sa osoby bardziej i mniej towarzyskie.

                Przede wszytkim nie badz zalamana! Uwazam, ze swoje dziecko trzeba kochac bez
                wzgledu na to jakie jest! Trzeba zaakceptowac to, ze np. moze jest niesmiala. A
                z tego co wiem, to dzieciom niesmialym mozna pomagac powoli wlaczyc sie do
                zabawy (na pewno nie na sile, nie wysmiewaniem, mowieniem "wszyscy sie bawia, a
                Ty czemu nie?" - bo tym sposobem dajesz jej sygnal braku akceptacji),
                wprowadzajac je na poczatek np. do mniejszej grupy.

                Powodzenia i uwierz w swoja coreczke! Jeszcze sie rozkreci! Nic na sile smile
                • nati773 Re: Dziecko wycofane w żłobku... 30.04.07, 16:15
                  popieram przedmowczynie!Moja Julia zaczela chodzic do przedszkola majac
                  niespelna 3 lata(mieszkamy w Niemczech),na poczatku wszystko ok,teraz po 2
                  latach w przedszkolu zaczela sie tak troche odsuwac od grupy,pani mowi ze jest
                  bardzo pewna siebie i nic nie zmusi jej do czegos czego nie chce.Uprze sie i
                  nic!Otatnio dzieci mialy test z jezyka niemieckiego a moja Julka zapowiedziala
                  milczenie i testu nie zrobila!Powiedziala ze ona na takie glupie testy to jest
                  jeszcze za mala(slowa mojej mamy)!Tak wiec uwzam ze nie ma co panikowac,kazde
                  dziecko jest inne,kazde przechodzi fazy i musimy miec cierpliwosc i nadzieje ze
                  bedzie dobrze.
                  • tijgertje Re: Dziecko wycofane w żłobku... 30.04.07, 21:04
                    Moj siostrzeniec w przedszkolu tez tylko sie przygladal. Nie blo na niego sily,
                    zeby wzial udzial w jakims wspolnym spiewie czy tancu. Moglby sie swiat walic,
                    a on nic. Wszyscy twerdzili, ze on nie lubi muzyki, zajmowalam sie nim jak byl
                    malutki i wiedzialam, ze uwielbial, gdy mu spiewalam, wiec takie tlumaczenie
                    dziwne mi sie wydawalo. Po jakims czasie w domu zaczal wyspiewywac wszystkie
                    piosenki bezblednie, w przedszkolu nadal byl tylko obserwatorem. Minelo kilka
                    lat, poszedl do szkoly i tu mu sie odmienilosmile Sam sie zglosil do zespolu
                    tanecznegosmile)) Mysle, ze najlepiej dziecku pozwolic na obserwowanie grupy.
                    zawsze zachecac do wspolnej zabawy, ale nie zmuszac i nietraktowac tego jako
                    czegos nietypowego. Tez nigdy nie przepafdalam za wspolnymi zabawami, w zerowce
                    bylam przekonana, ze glupio wygladam podrygujac i machajac rekamismile Robilam to
                    co wszyscy tylko dlatego, ze nie mialam odwagi, zeby zaprotestowac. Dopiero po
                    latach mi sie odmienilosmile
    • mmc2 Re: Dziecko wycofane w żłobku... 30.04.07, 22:03
      Twoja corka ma dopiero 3-lata.
      W tym wieku duzo dzieci nie chce uczestniczyc w zabawach grupowych, a ze akurat
      w grupie Twojej corki tylko ona jedna - to czysty przypadek.
      Dzieciom w tym wieku latwiej uczestniczyc w zabawach paluszkowych gdzie
      nie mysla o tym ze musza sie produkowac przed innymi.
      Ona ma jeszcze bardzo duzo czasu na zmiane.
      Najlepiej jak ja wszyscy zostawicie w spokoju zeby mogla sama zadecydowac kiedy
      wezmie udzial w takich zabawach. Nacisk powoduje tylko zwiekszenie oporu u niej.

Pełna wersja