problem bycia lubianym

13.05.07, 11:39
Witam. Chciałabym się Was poradzić. Wczoraj mój 7-letni synek (zerówka w
przedszkolu) powiedział "a mnie w przedszkolu nikt nie lubi". Delikatnie
podpytany wyjaśnił, że raz kolega nie chciał mu dać temperówki mówiąc, że go
nie lubi, innym razem nikt nie chciał koło niego usiąść. Jutro pogadam z
panią w p-lu ale trochę się martwię. Bo ten mój synek to jest raczej
zamknięty w sobie, niezbyt skory do zabaw z innymi. I kiedyś już stwierdził
raz coś podobnego. Fakt, że my (jego rodzice) też nie jesteśmy super
imprezowi, ale... Czy można coś tu poradzić?
We wrześniu szkoła i nie chciałabym by był klasowym outsiderem... Dodam, że
część dzieci z p-la idzie razem z nim do tej samej szkoły (klasy).
    • volta2 Re: problem bycia lubianym 13.05.07, 11:47
      Czy to znaczy, że do tego czasu(ile już chodzi do przedszkola?) nie znalazł
      sobie żadnego kolegi? nie ma ani jednego kumpla, do którego chciałby pójść w
      wakacje w odwiedziny?
      jeśli tak, to chyba faktycznie jest problem, ale prawda jest taka, że nie
      zmusisz dzieci do lubienia swojego dzieckasad
      • annakate Re: problem bycia lubianym 13.05.07, 14:47
        Porozmawiaj o tym z wychowawczynią, jak to wygląda.Miałas kiedys okazję
        poobserwowac jak funkcjonuje w grupie? Może akurat tego dnia, o którym synek
        opowiada była taka sytuacja, a na ogól jest dobrze? kazdy czasami ma dzień, że
        ma poczucie, że jest brzydki, gruby i nikt go nie kocha. delkiatnie podpytaj
        syna, ale bardziej sama obserwuj,w czym problem.
    • karola1008 Re: problem bycia lubianym 14.05.07, 12:10
      KOniecznie porozmawiaj z wychowawczynią, bo być może poważny problem na
      horyzoncie. A być może nie. Bo być może dziecko miało po prostu zły dzień, albo
      rzeczywiście zdarzyło się cos przykrego, ale nie powtarza się to codziennie.
      NIe napisałaś, jak długo Twój synek chodzi do przedszkola, jak się w nim
      odnajduje, ani czy ma tam jakiś swoich ulubionych kolegów, czy wychodzi na
      podwórko i bawi się tam z innymi dziećmi. To są bardzo istotne rzeczy.
      A może Twój synek rzeczywiście będzie outsiderem, będzie mial swój świat i
      tylko kilku dobrych znajomych. Będziesz musiała się z tym po prostu pogodzić.
      Piszesz, że Ty i Twój mąż też nie jesteście zbytnio rozrywkowi. A jednak
      znaleźliście swoej miejsce w życiu, pradwa? Ja byłam takim właśnie outsiderem,
      dopiero w liceum, wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach zyskałam większe
      grono dobrych znajomych. Ale też bez przesady.
      Pisząc o byciu outsiderem nie mam na mśli sytuacji, w której dziecko śćiąga na
      siebie niechęć grupy i powoli "awansuje" do roli grupowego "kozła ofiarnego".
      Musisz się zorientować, o którą z sytuacji chodzi w przypadku Twojego dziecka.
      Porozmawiaj z wychowawczynią, a jeśli będzie to konieczne zwróć się do
      psychologa. Pozdrawiam
      Katarzyna
      • verdana Re: problem bycia lubianym 14.05.07, 12:16
        Ale pamiętaj o jednym - od kazdego mojego dziecka co pewien czas
        słyszalam "Nikt mnie nie lubie". nawet bylam w tej sprawie w przedszkolu. pani
        stwierdziła, ze syn jest bardzo lubiany. Miałam tez szanse pooglądać dzieci na
        podworku - na pewno syn nie siedział sam, z boku.
        Czasem "nikt mnie nie lubi" jest prawdą. Ale częściej jest wyrazem jedno-czy
        parodniowej frustracji, przejsciowych klopotów z najbliższym przyjacielem,
        jakiegoś głupiego zdania rzuconego przez kolegę (odejdź, nie bedziesz się z
        nami bowił, nikt cię tu nie lubi".
        Wiele dzieci uważa też, ze tak jak w domu - powinny być zawsze akceptowane
        przez wszystkich i cięzko przeżywają to, ze część dzieci ich nie lubi - co jest
        przecież normalne.
        Porozmawialabym z wychowawczynią i sprawdziła, czy rzeczywiscie syn nie jest
        lubiany - czy tylko ma takie wrażenie.
Pełna wersja