Mała złośnica

14.05.07, 20:25
Przyznam, ze nie mam już siły. Córcia od pewnego czasu zachowuje sie
okropnie. Przestała mówić - wzamian jęczy, jak coś jest nie tak jak ona sobie
tego życzy robi takie miny, że najchętniej człowiek by się pod ziemię zapadł
ze wstydu. Nie wiem jak mam z nią postępować, bo czasami naprawdę ją rozumię
i wiem, ze ma prawo się złościć, ale nie mogę pozwolic na takie zachowanie.
Mała w przypływie złości potrafi kogoś zdzielić, szturchnąć, kopnąć. Rozmowa,
prośba, tłumaczenie, że to brzydko nie działa. Nie wiem jakich argumentow mam
uzywać, aby zrozumiała.A moze przestać reagować?
Dodam, że dziecko ma prawie 4 lata.
    • karolina_29 Re: Mała złośnica 14.05.07, 20:36
      Nie umiem Ci poradzić, jak wyeliminować takie zachowanie, ale może warto z nią w
      takiej chwili porozmawiać o jej złości, frustracji. Może właśnie dlatego się tak
      zachowuje, że nie umie sobie poradzić ze swoimi emocjami, jest wobec nich
      bezradna? Ty jako mama możesz ją nauczyć bardziej konstruktywnych sposobów
      radzenia sobie ze złością. NIech Ci mówi, jak bardzo jest zła, co ją złości...
      Ja, kiedy jestem zła, nie mam ochoty, żeby mi cokolwiek tłumaczyć, jestem wtedy
      zamknięta na racjonalne argumenty... a co dopiero czterolatka.

      A tak w ogóle to śliczna z niej dziewczyna - odwiedziłam stronę smile

      M.
    • ja_kajka Re: Mała złośnica 14.05.07, 21:22
      to, ze sie zlosci i zachowuje okropnie, to moim zdaniem po prostu taki czas w
      jej zyciu i rozwoju. U dzieci tak jest, ze po okresach, gdy są kochane jak
      aniołki, następują czasy buntu, złosci i krnąbrności.Zarówno jedne, jak i
      drugie mijają. Jasne, ze te trudniejsze ciężej przetrzymac! Jeśli widziasz, ze
      Twoje tłumaczenie na nic się zdaje, to nie tłumacz. Spróbuj w ogóle nie
      reagować.Przetrzymaj ten czas i juz. Oczywiscie jeśli mała robi ewidentnie
      krzywdę innemu dziecku, lub np. szturcha kogoś dorosłego, zdecydowanie
      powiedz,ze nie wolno-bez tłumaczenia itp.Ona nie chce tłumaczeń-bo chce działać
      po swojemu. ale BARDZO potrzebuje Twojego jasnego, jednoznacznego stanowiska
      ponieważ dzięki niemu bedzie mogła zbudowac swoje granice i czuć się
      bezpiecznie-sama ze sobą i ze światem dookoła. pozdrawiam
    • alexxa6 Re: Mała złośnica 16.05.07, 14:34
      Pisząc "od pewnego czasu" masz na myśli jakiś szczególny moment? Przypomnij
      sobie co mogło się wydarzyć że dziecko zaczęło reagować agresywnie i być
      nieznośne.Nic z niczego się nie bierze.
      vanilla-cafe.net/
      • mama_misi Re: Mała złośnica 16.05.07, 18:33
        W życiu mojego dziecka dzieje się tak wiele, ze nie jestem w stanie skojarzyć
        złego zachowania z jakimś konkretnym zdarzeniem. Mała jest bardzo dobrze
        rozwinięta intelektualnie ale nie bardzo społecznie. Nie potrafi odnaleźć się
        np na placu zabaw wśrod dzieci. Praktycznie cała zimę spędziła wśród dorosłych
        a teraz "wyszła" do dzieci. Ale jakieś pojedyncze wybryki były juz wcześniej.
        Wydaje mi się, ze to wszystko się kumulowało a teraz wybuchło. Od wczoraj
        ignoruję miny i szturchańce wymierzane najbliższym. I nie wiem czy to działa
        czy sobie wmawiam, ale dzisiaj mała nie zrobiła ani razu swojej "popisowej"
        miny. Mam wrażenie, ze im bardziej my skupiamy sie na jej zachowaniu tym ona
        gorzej się zachowuje. Spróbujemy przez kilka dni ignorować jej złość i
        zobaczymy czy to cos da - bo tłumaczyć nie mam już siły.
Pełna wersja