chyba zaczynam watpic, czy ja jestem zła matką

18.05.07, 11:08
mam 2 letnia córkę, która akceptuje tylko tatę, ciągle słyszę mama nie, nie
moge jej ubrać, zająć się nią, ułozyć z nia zabawek itd zawsze słysze tylko
tata, tatuś. Nawet jak się przewrócic albo w inny sposób jest jej przykro to
ja nie mogę jej uspokoić tylko krzyczy tata jakby miał ja uratować odemnie.
Na poczatku było mi przykro, teraz zaczynam być wsciekła. Fakt ojciec zajmuje
się nia czesciej,ma inna pracę czesciej jest w domu, ja praktycznie pracuje
na całą rodzinę wychoddze rano o 7 wracam o 17 i padam, na twarz (duzo
podrózuje samochodem, czasami dziennie zrobie z 500 km, zastanawiał sie czy
nie rzucić tej pracy, ale nie możemy sobie pozwolić na życie z jednej
akademickiej pensji mojego faceta. Staram sie jak moge być z nia jak
najczęsciej, wychodzić na spacerzy jak wrócę, ale to nic nie pomaga. Idziemy
na spacer ona się bawi na raz przypomina sobie i zaczyna wołac tata, tatuś.
Ostatnio jest coraz gorzej ,chyba udziela sie moja wskiełość. Kiedy zaczyna
mi uciekać kiedy chcę ja ubrać i krzyczy niee, cos we mnie pęka. Przestaje
sobie radzić z tym problemem i popadam w błędne koło, czy ktoś ma takie
problemy, jak sobie z nimi poradził?
    • jomich Re: chyba zaczynam watpic, czy ja jestem zła matk 18.05.07, 11:40
      Ja tez mam niespelna dwulatkę. Zarówno ja jak i mój mąż dlugo pracujemy( ja
      wychodze o 6, wracam o 18), mnie jeszcze praktycznie nie ma w weekendy-
      studia.Moja mała ma fazy. Czasami 2 tygodnie nie da mi sie dotknąć, czasami na
      odwrót. A moze te dzieciaczki tak przezywają bunt.U mnie czesto jest tak, że np
      jak pytam kto Cię wykąpie: slysze tata, a gdy pyta mąż jest mama.Ale czesto
      mam tak jak Ty. Zupelnie sie tym nie przejmuję, tlumacze to przekornym
      dzialaniem
      • balbi100 Re: chyba zaczynam watpic, czy ja jestem zła matk 18.05.07, 11:46
        tak z tym, że u nas nigdy nie słychac mama, od samego rana jak tylko wstajemy o
        6 rano słyszę tata. tata musi Ją wyjac z łózeczka, mama nie, zrobić jej mleko,
        przebrać itd. Dlatego mnie to przeraża, zaczynam miec mysli, że moje własne
        dziecko mnie nie akceptuje. Chociaz jak byłam z nią przez rok w domu to tak
        nie było. Może to problem wymyslony, ale nie radzę sobie z tym
    • makurokurosek Re: chyba zaczynam watpic, czy ja jestem zła matk 18.05.07, 11:42
      u mnie był podobny problem, tylko role odwrócone. My poradziliśmy sobie w ten
      sposób, nie zostawiałam małej samej z ojcem tylko wspólnie w trójkę się
      bawiliśmy, tata mógł poznać nasze zabawy, nauczył się jak reagować w niektórych
      sytuacjach, teraz mała ma 2 lata i nie ma problemu aby zostali sami, mają już
      nawet swoje zabawy, chociaż i tak w przypadku jakiegoś wypadku mała szybciej
      uspokaja się przy mnie. Chyba najlepsza droga to powolne kroki, złość tu nic nie
      pomoże, musisz też zaakceptować fakt że mała jest silniej związana z ojcem,
      kocha ciebie jesteś jej potrzebna, ale to on jest zawsze przy niej.
      • anccia Re: chyba zaczynam watpic, czy ja jestem zła matk 18.05.07, 12:32
        Nasz mały (2,5 roku) od dawna ma huśtawki typu: mama - tata. Jednego dnia nie
        da się mi dotknać, bo "chcę tatę!!!!! mama - nieee!!!!!!", następnego dnia jest
        na odwrót "nie - tata nieee!!!!! chcę mamę!!!!!!!!. Nawet nas to już nie
        drażni. Chyba sie przyzwyczailiśmy.
        • potosia Re: chyba zaczynam watpic, czy ja jestem zła matk 18.05.07, 14:00
          Z tego co piszesz wniosekuję, że Twój maluszek zachowuje się jak najbardziej
          naturalnie. Cały dzień zajmuje sie nim tata. Do zabawy tata do usypiania tata,
          gdy boli jest tata. Na ogół role są odwrócone i to taty nie ma cały dzień w
          domu i jest w tzw. odstawce. Na razie to tata jest jego cały światem. Ale tylko
          narazie. Jak trochę podrośnie to się zmieni. Ciebie też z pewnością kocha tylko
          na swój sposób. Staraj się jak najwięcej czasu spędzać z maluchem w weekendy
          kiedy kesteś najmniej zmęczona, bo w tygodniu po pracy z pewnością masz mało
          cierpliwości, a to wróg w kontaktach z własnymi dziećmi wiem coś o tym. Z
          pewnością nie jesteś złą mamą bo martwisz się o swojego maluszka no i dbasz o
          rodzinę. Powodzenia będzie dobrze/
          • owocoskala Re: chyba zaczynam watpic, czy ja jestem zła matk 18.05.07, 16:18
            Wiesz balbi myślę że problem jest w tym że przejęłaś role mężczyzny w rodzinie
            i jest to problemem dla Ciebie bo jesteś inaczej "zaprogramowana" psychicznie.
            Przeważnie pewnie dzieci wolą mamę bo to z nią spędzają więcej czasu i
            męzczyźni tego tak nie przeżywają. Mój nie przezwał. Tez myślę że to chwilowe.
            Do tego dochodzi bunt dwulatka...
            • urbanflow7 Re: chyba zaczynam watpic, czy ja jestem zła matk 19.05.07, 18:26
              Oczywiście, że nie jesteś złą matką. Nie miałam nigdy podobnego problemu, ale
              tak sobie pomyślałam, że może ojciec, jako ten, który ma większy autorytet w
              oczach córki powinien popracować nad Twoim wizerunkiem. Mam tu na myśli, że
              powinien Cię bronić przed córką, zachęcać ją do spędzania czasu z Tobą itd.. Jak
              się tata zachowuje?
Pełna wersja