niedobra matka - czy bunt trzylatka?/

27.05.07, 22:37
Powiedzcie co robić. Mój synek we wrześniu skończy 3 latka. Codzienność
wygląda tak: rano walka żeby się ubrał, kiedy wracam z pracy o 13 wrzeszczy
tak, że słyszę go na klatce bo nie chce mnie wpuścić do domu. Na spacer chce
chodzić tylko do babci ( mojej mamy) bo tam na wszystko mu pozwalają. Nie chce
robić nic o co go poproszę, bije mnie, krzyczy na mnie, płacze o byle co.
Wyjazd na wieś do rodziców męża to horror. Tam robi co chce i stale wymusza
wszytko płaczem.


Teraz o mnie. Pracuję 5 godzin dziennie i nie męczę się raczej w pracy. Jestem
bardzo nerwowa i może stąd te nieporozumienia między mną, a synkiem. Zdarza mi
się go uderzyć albo za mocno przytrzymać. Stale na niego krzyczę , a właściwie
to wrzeszczę. Nie mogę się uspokoić. Dzisiaj go przeprosiłam i oboje
popłakaliśmy się. On mi powiedział, że jest niegrzeczny i mamusia na niego
krzyczy. Jak przeprosiłam to powiedział, że mi nie wybaczy.
Nie wiem co robić. Tak bardzo go kocham. Chciałabym zrozumieć to moje malutkie
dziecko i żyć z nim w jak najlepszej komitywie. Mąż mi bardzo pomaga ale sami
wiecie jak to jest. Nie dawno zmienił prace i dojeżdża. prawie nie ma go w
domu. Sama jestem z synkiem. Do południa zajmuje się nim niania. Teraz i ona
wraca ze spaceru z nim za kare do domu. Tez twierdzi, że Michał jest
niegrzeczny. Ja nie wiem czy to taki wiek czy skrzywdziłam swoim zachowaniem
synka w jakiś nieodwracalny sposób.
pomóżcie i doradźcie co robić.
    • jl75 Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 28.05.07, 09:15
      Witam
      Na początek radziłabym zastanowić się nad sobą. Może należałoby zacząć pić
      meliskę na uspokojenie.Ja też jestem nerwowa i mam też synka w Pani wieku, ale
      robię coś w tyk kierunku żeby nad sobą panować. Może warto byłoby czasem
      posiedzieć z synkiem i posłuchać muzyki relaksacyjnej, poczytać książeczki żeby
      ta więź między matką a synem gdzieś się nie zatraciła. Wiem jedno, że dzieci w
      tym wieku bardzo potrzebują mamy oraz to, że dzieci wchłaniają wszystko jak
      gąbka. Syn patrząc na to, jak zachowują się rodzice naśladuje ich. Dziecko uczy
      się od dorosłych i skoro widzi, że mama jest nerwowa i tak się zachowuje to
      dleczego on nie może. Może warto byłoby gdyby złosiła się Pani ze sobą do
      Psychologa. Może on bedzie mógł Pani pomóc, może w jakiś sposób ukierunkuje jak
      postępować żeby nie ranić swojego dziecka.
      Jeszcze jedno. Zanim Pani podniesie rękę na synka prosze policzyć do 10 i wyjść
      z pokoju, albo najlepiej z domu jeśli jest z kim zostawić dziecko. Potem wrócić
      i spróbować porozmawiać z synkiem.
      Polecam także do czytania książki, które można kupić w księgarniach m.in "Moje
      dziecko mnie nie słucha" oraz "Język dwulatka".
    • makbyt Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 29.05.07, 11:27
      ja mam trzylatkę w domu. Przechodzę prawie to samo.
      Codziennie rano piję meliskę i przed wyjściem z pracy biorę pół tabletki
      Relamaxu i nie jest całkiem źle.Zadbaj najpierw o siebie i sowje samopoczucie
      a dzieckiem kierują teraz tyklko emocje. Mi czasami żal córki jak widzę jak się
      męczy.
    • neomia Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 29.05.07, 16:43
      Prawdopodobnie to bunt trzylatka. Próbuje ja daleko siegaja granice.
      Musisz zmienić swoje postepowanie wobec synka. Mniej krzyku i przemocy.
      Usmiechnij się. Zrelaksuj. Bądż konsekwentna, wprowadż jasne zasady co wolno a
      czego nie i dlaczego. Wiecej nagradzaj za dobre zachowanie synka.
      Przychodząc z pracy możesz się zabawić w mini teatrzyk, podszywając się np. pod
      mamę kotka, co przyniosła mleczko i rybke dla swojego synka - kotka. Niech
      będzie zabawnie i wtedy z checią wpuści cię do domu synek.
      Zastanów sie nad zorganizowaniem jakiejś szalonej zabawy na powietrzu - slalom,
      gonito, w straszące potwory, co tylko przyjdzie na myśl, by mały się
      wybiegał,wyskakał i miał choć przez chwilę tylko dla siebie najukochańszą
      mamę.szukajcie domków mrówek i obserwujcie. Popatrzcie na chmury. Poszukajcie
      domku pająka, zobaczcie jak zbudował sieć itp. W domu często przytulaj, łaskocz
      synka. Mów jaki jest kochany.
      Przy ubieraniu zaproponuj mu dwie do wyboru koszulki, by poczuł, że sam może
      decydować o sobie.
      Wieczorem poczytaj bajkę lub opowiedz.
      A na wymuszania płaczem nnie reaguj. Wyznacz synkowi kącik, gdzie może
      się "wyżalić" i tam go odstawiaj w razie wymuszeń. Po 3 minutach możesz zapytać
      go, czy się uspokoił.
      Gdy skonczy 3 latka będziesz miała pół roku cudownego spokoju, aż nadejdzie
      bunt czterolatka zdecydowanie silniejszy....
      • mmmmm Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 29.05.07, 22:27
        podpisuje się pod powyższym i trzymam kciuki,moim zdaniem może powinnaś udać się
        po poradę do jakiegoś psychologa , który by zdiagnozował relacje między wami ,
        niepokoji mnie bowiem to co napisałaś, że pozwoliłaś aby synek trzylatek
        powiedział że ci nie wybacza itd moim zdaniem to jest abstrakcja dla trzylatka
        który nawet jeśli coś złego się wydarzyło dość szybko zapomina i nie potrafi
        jeszcze nazywać pewnych stanów, ty jesteś Mamą ty decydujesz co wolno stawiasz
        granice,jak żle - to przytulisz, nie pozwól aby dziecko narzucało kontrolowało
        sytuacje
        zabawą łagodnością cierpliowścią wiem bo też to przechodzę
    • montija Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 29.05.07, 22:55
      Rozumiem Was bardzo dobrze i ciesze się, że otrzymałam tyle porad. Jakże
      cennych. Byliśmy u psychologa. Ta pani doktor powiedziała, że 3 latek nie musi
      umieć tyle rzeczy ani wiedzieć. Młody składa literki i sam obsługuje kompa. Zna
      cyfry do 20. Wszystko to zasługa naszej niani, emerytowanej nauczycielki. Ja zaś
      odnoszę wrażenie, że mały po prostu się często nudzi. On dokładnie potrafi
      przewidzieć zabawę która ja lub mąż dla niego wymyślamy. Nie można go pohamować.
      Tak na marginesie to od poniedziałku udaje mi się nie krzyczeć. Staram się jak
      mogę i robię żeby mały więcej spał teraz widze jak bardzo mu to jest potrzebne.
      A rano się popłakałam jak powiedział, w czasie przytulania:dziękuje ci mamusiu,
      że mnie tak mocno ukochałaś: To było bardzo miłe usłyszeć coś takiego od swojego
      synka. Myślę, że powoli naprawię swój błąd.
      Dziękuję za porady. Trzymajcie kciuki.
      • myelegans Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 30.05.07, 04:56
        hehehe, piszesz chyba o moim malym, jest dokladnie w tym samym wieku, tez
        oblsuguje kompa, sklada litery, liczy, spiewa, recytuje i nieustannie sprwadza
        granice.
        Krzykne czasami, jakos najczesciej po mnie splywa. Daje mu wybory. Idziemy na
        spacer "Nie", no trudno "nie to nie, wiec siedzimy w domu" i ja zajmuje sie
        swoimi rzeczmi. Po chwili przychodzi z gumiakami w rece (30C), zakladam mu te
        gumiaki, do torby biore sandaly i wychodzimy. Ja w prawo, maly w lewo, mowie, ze
        idziemy w tym kierunku, on siada na chodniku i mowi "ja tu zostaje" ja: "albo
        przyjdziesz do mnei jak policze do 3 albo, przyjde i zaniose Cie do domu" i
        oczywiscie trzeba zrobic tak jak sie powiedzialo. Teraz wystarczy, ze zaczne
        liczyc "raz, dwa .... " i maly juz wstaje.
        Zawsze mu daje ostrzezenie. gra na komputerze, nastawiam minutnik na 5 minut i
        mowie. "za 5 minut idziemy sie kapac, jesc kolacje, wychodzimy itd. itp, jak
        uslyszysz pip, pip, zamykamy komputer" . Jeszcze mu daje ostrzezenie "jeszcze 2
        minuty" teraz jak maly uslyszy minutnik, albo jak mu powiem "5 minut minelo" to
        juz moge go bez awantur zabrac. To dziala, raz lepiej raz gorzej, ale dziala.
        Za wieksze przewinienia, ktore zdarzyly sie po raz pierwszy dostaje ostrzezenie.
        "nastepnym razem jak wyrzucisz ziemie z doniczki, to bedzie karne krzeselko" no
        i znowu trzeba konsekwencji.
        "jak bedziesz rzucal piaksiem w Zosie, to bedziemy musieli isc do domu" i tak
        tez zrobilam, rzucil, zwinelam go, kopiacego i krzyczacego, chociaz kolezanka
        kolacje na stole stawiala. Na drugi raz jak do nich szlismy juz mowil "nie wolno
        sypac piaskiem"
        Ustalamy reguly: przed wyjsciem do sklepu mowie mu: "mozesz sobie wybrac jakie
        krakersy chcesz i wybrac jablka z polki" Pieczemy razem ciastka: "maka i ciasto
        zostaja na stole" "nie jemy na kanapie w salonie, jemy tylko przy stole" itd.
        itp. Zna strukture, wie czego sie spodziewac. Nie od razu Rzym zbudowano, w
        koncu sie naucza. My widzimy OGROMNY postep i przewidywalnosc sytuacji i reakcji
        pomimo wszystko.

        My tez chwalimy go za dobre zachowania "ladnie sie dzieliles zabawkami z Zosia",
        "ladnie pozbierales zabawki" "byles dzisiaj b. grzeczny w sklepie"
        ZELAZNA KONSEKWENCJA czyni cuda, ale wymaga cierpliwosci i konsewkencji, cos co
        jest wypracowywane miesiacami moze sie b. latwo zalamac.

        Mnie czeka 10 godzinna podroz samolotem, sama z malym i juz mysle, jak to
        przezyje, moze go na bagaz nadam jednak ;0).
        • vial Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 30.05.07, 07:42
          podoba mi się twoje podejście, sama mam kłopt z niesforną 2,5 latką, ktora jest
          wyprowadzna do pokoju ale zawsze z niego wychodzi i tak wkoło, ja ją prowadzę
          mówię ze przyjdę z chwilę ale ona zaraz przychodzi i mówi ze się już uspokoiła
          ale tak nie jest, może wykorzystam "karne krzesełko"?
    • annakuba Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 30.05.07, 12:40
      Ja mam podobny problem - mam synka 3,5 roku i zachowuje się podobnie do tych
      zachowań które opisałaś. Ja też czasami krzyczę i stosuję kary cielesne wobec
      mojego syna - i w związku z tym mam również ogromne wyrzuty sumienia - nie
      wiem czy to gdzieś ja popełniłam błąd czy to po prostu taki okres. Staram się
      wyciszyć bo też należę do osób nerwowych - ale nie zawsze się to udaje. Też
      przychylam się do opinii że dzieci zachowują się tak jak my - może są naszym
      lustrzanym odbiciem - my jesteśmy nerwowi to nasze dziecko także. Od kilku dni
      postanowiłam sobie że zmienię nastawienie do synka - ponieważ jestem wobec
      niego wymagająca - to teraz obiecałam sobie że "wrzucę na luz" i coś w tym jest
      bo mam wrażenie że jest troszkę spokojniejszy. Oczywiście nie ze wszystkim się
      zgadza ale przyjmuje pwene fakty łagodniej. My mamy to chciałybyśmy mieć tylko
      grzeczne i ulożone dzieci ale tak dobrze to nie ma. Są spokojne - te zazwyczaj
      później się zmieniają a te ruchliwsze i przysparzające więcej zmartwień (mam
      przynajmiej taką nadzieję) uspakajają się z wiekiem. Kilka razy słyszałam taką
      opinię. Zobaczymy. Narazie u mnie jest nieźle i u Ciebie też będzie jak trochę
      spóścisz z tonu. Wiem co mówię.
    • aniakrawiec2 Re: niedobra matka - czy bunt trzylatka?/ 01.06.07, 21:52
      ja tez mialam do niedawna takie problemy z 3 letnia corka bila mnie nie reagowala na prosby i grozby "ustawilam " zamykaniem w pokoju
Pełna wersja