annakuba
04.06.07, 12:24
Mam synka (3,5 roku) i problem ze smoczkiem. W dzień jest o.k. radzi sobie
bez "mimi" ale gdy przychodzi czas na sen to no nie ma mowy o tym żeby zasnął
bez smoczka - oczywiście gdy tylko zaśnie to mu go wyciągam ale najgorszy
problem jest w nocy gdy maly budzi się 2, 3 razy nie zawsze jestem w stanie
mu go z buzi usunąć bo sama zasypiam. Jak się pozbyć tego "pasożyta".
Próbowałam rozsądnie wytłumaczyć, straszyłm policjatem ale bez rezultatu. Mój
synek jest osobą której trudno czymś przekonać. Może macie jakieś rady?
Pomóżcie.