Nie lubię przedszkola

04.06.07, 20:58
Czasmi dzieje się również tak, że pani wychowawczyni straszy dzieci w grupie
pająkami , zamknięciem w komórce lub po prostu daje klapsa!!!! Niestety
wszystko co jest tu napisane to prawda, ale pamiętajmy też że dziecko czuje
się źle w przedszkolu bo jest mu tam źle!! Najłatwiej upatrywac źródło
problemu w rodzinie.
    • nauczycielka_przedszkola Re: Nie lubię przedszkola 08.07.07, 22:51
      annapk napisała:
      > Czasmi dzieje się również tak, że pani wychowawczyni straszy dzieci w grupie
      > pająkami , zamknięciem w komórce lub po prostu daje klapsa!!!! Niestety

      Ojej,to chyba nie 19 wiek,gdzie jest takie przedszkole????Jestem bardzo ciekawa?
      Pozdrawiam
      • marysienka110 Re: Nie lubię przedszkola 09.07.07, 10:29
        Znajoma matka dwojki starszych iprzesympatycznych dziewczynek mowila, ze dzieci maja rozne strategie
        odnosnie przedszkola. Najtrudniejsze jest "mama boliiii... ".
        Ale do rzeczy taka przemoc to juz chyba naprawde przeszlosc, a nie zaleznie jakie kiepskawe jest
        przedszkole najwazniejsze jest wsparcie i konsekwencja rodzicow.
        • marysienka110 Re: Nie lubię przedszkola 10.07.07, 10:11
          Przeciez przedszkolanki maja odpowiednie przygotowanie do tego.
          Nie wierze, ze tak ot ktoras bije dziecko, juz nie mowiac o tym ze z reguly wczesniej rozmawia sie o
          dziecku z jego rodzicami. W przedszkolu mojego synka maja "karne krzeselko" i jedna z najciezszych kar
          jest nie branie udzialu w jakiejs zabawie.
          Karol tez wyladowal juz pare razy na krzeselku.
          I nie widze zeby mu to zaszkodzilo, wrecz przeciwnie. Nie mowiac o tym ze nie zmienilo to na pewno
          jego stosunku do przedszkola.
    • justi54 Re: Nie lubię przedszkola 09.07.07, 10:36
      Przedszkole do zmknięcia, nauczycielki do zwolnienia. Jak by mi jedna z drugą
      uderzyła dziecko to mają sprawę cywilną w sądzie jak w banku.
      • magda474 Re: Nie lubię przedszkola 09.07.07, 14:16
        A co z mamusią takiego bezstresowo wychowanego"potworka"? do więzienia?
        Drogie mamy nie macie chyba pojęcia jak różne dzieci chodzą do przedszkola. W
        grupie maluchów mojej córki jest kilku takich diabełków co gryzą do krwi kopią
        plują leją inne dzieci. Na 30 wszystkich 5 takich to co robić? Ja powiedziałam
        Pani jak moje dziecko zasłuży (a nie jest w grupie tych 5) to nie mam nic
        przeciwko klapsom. Najbardziej oburzone karami typu karny fotelik są mamy tych
        5 delikwentów. One uważają że ich dzieci są zawsze naj... Jak ugryzą lub nabiją
        to napewno miały powód a Pani niesłusznie dała karę. Zadufane mamuśki uważają
        że ich dzieci są najwspanialsze, nic do nich nie dociera, cały świat jest zły
        ale nie widzą nic złego w zachowaniu swoich dzieci. Mama jednego Kacperka,
        który kilkanaście razy ugryzł innych do krwi tłumaczyła mi że jej
        najwspanialszy synek napewno miał powód, samego faktu gryzienia nie potępia,
        tylko Panią która zadała karę, a dziecko nie chce iść już do przedszkola.
        Wybaczcie, Pani chyba też miała powód. Gdy odpowiednio wychowamy dzieci to
        takich sytuacji nie będzie, wszystko zależy od nas.
      • mallard Re: Nie lubię przedszkola 09.07.07, 16:40
        justi54 napisała:

        > Przedszkole do zmknięcia, nauczycielki do zwolnienia. Jak by mi jedna z drugą
        > uderzyła dziecko to mają sprawę cywilną w sądzie jak w banku.

        No Cieeebie by tu zabrakło! winkwinkwink
        • justi54 Re: mallard 10.07.07, 08:56
          Wiesz jak ja lubię takie wątki. Jeżeli nauczycielka nie radzi sobie z bardzo
          agresywnym dzieckiem to są na to sposoby. W każdym państwowym przedszkolu jest
          psycholog, pedagog i agresywnego delikwenta zwyczajnie można usunąć z
          przedszkola.
          PS Chyba byłeś na wakacjach bo coś cicho siedziałeś. Jak pogoda ma być u Was na
          przełomie lipca i sierpnia?
          • mallard Re: mallard 10.07.07, 12:21
            justi54 napisała:

            > Wiesz jak ja lubię takie wątki.

            Wiem, wiem! A najlepsze są te Twoje szybkie odpowiedzi typu "krótko i na
            temat", typu: Nauczycielki na sybir! Przedszkole zburzyć, miejsce po nim zaorać!
            Albo to przedszkole dla psów smilesmilesmile

            > delikwenta zwyczajnie można usunąć z przedszkola.

            Ha ha ha! Próbowalaś?

            > PS Chyba byłeś na wakacjach bo coś cicho siedziałeś. Jak pogoda ma być u Was
            > na przełomie lipca i sierpnia?

            Nie wyjeżdżałem jeszcze na wakacje, po prostu "roboty" dużo ostatnio.
            Wyjeżdżałem tylko na kilka dni służbowo do Soliny.
            Prognoz pogody na razie nie znam, choć sam jestem zainteresowany, bo na
            przełomie lipca i sierpnia wyjeżdżam na pobliskie piękne Kaszuby.

            pozdr.
            • justi54 Re: mallard 10.07.07, 12:46
              Krótko i na temat to moja dewiza życiowa. Polecam sprwdza się. Delikwenta
              usunąć nie próbowałam, ale byłam bliska temu. Z wiekiem malec wydoroślał no i
              na szczęście dla reszty dzieci jak to w pierwszym roku przedszkola dużo
              chorował. Potem mój mały poszedł do starszaków a ten został w średnikach i po
              sprawie. Niestety teraz znowu się spotkają w jednej grupie. Zobaczymy co
              przyniesie życie.
              PS czy te Kaszuby takie piękne to nie wiem. Byłam rok temu w Wejherowie (ale
              pole golfowe tam w pobliżu mają czysty odjazd)i poza Grotami Mechowskimi i
              kamiennymi kręgami w Węsiorach to się wynudziłam. A zapomniałam o fermie strusi
              w okolicach Kartuz.
              PS II. Co Wy tam macie za zjazd w mieście, że mój ulubiony hotel Heveliusz taki
              pełny na przełomie lipca i sierpnia? To samo w Sopocie - Grand zawalony,
              Chińczyk to samo. Tu rozumiem jest super turniej tenisowy, ale żeby wszystko
              było zajęte?
              • mallard Re: mallard 11.07.07, 07:58
                justi54 napisała:

                > Krótko i na temat to moja dewiza życiowa. Polecam sprwdza się.

                Pięknie brzmi, ja jednak polecałbym przedtem zastanowić się troszku chociaż
                (może Ty tak robisz?). Znam ja takich, co to "krótko i na temat", ale z sensem,
                to już niekoniecznie...

                > PS czy te Kaszuby takie piękne to nie wiem.

                Ale ja wiem!

                >Byłam rok temu w Wejherowie

                Buhahaha!

                > (ale pole golfowe tam w pobliżu mają czysty odjazd)

                Łaaał! To Ty do "hajlajfu" należysz! wink

                >i poza Grotami Mechowskimi i kamiennymi kręgami w Węsiorach to się wynudziłam.
                >A zapomniałam o fermie strusi w okolicach Kartuz.

                Wiesz, zależy co kto lubi. My zaszywamy się w ciszy i chłoniemy przyrodę.
                Kajaki, las itp. Jak wiesz moja żona ma ciężką i stresującą pracę a i ja też
                się naszarpię, więc wypoczywamy w ciszy i spokoju. No, ale jak ktoś w robocie
                się wynudzi, to i potem wrażeń mu trzeba... wink


                > PS II. Co Wy tam macie za zjazd w mieście, że mój ulubiony hotel Heveliusz
                > taki pełny na przełomie lipca i sierpnia? To samo w Sopocie - Grand
                > zawalony, Chińczyk to samo. Tu rozumiem jest super turniej tenisowy, ale żeby
                > wszystko było zajęte?

                O niczym, oprócz corocznego chałowatego Jarmarku Św. Dominika nie wiem.

                "mój ulubiony hotel Heveliusz"

                No no no! Proszę proszę! wink
                • mama303 Re: mallard 11.07.07, 08:19
                  Cudne opowieści .... tylko trochę nie na temat.
                  • justi54 Re: mama303 11.07.07, 08:53
                    Przepraszam, ale "znamy" się z mallardem z wielu watków, dawno go nie było i
                    trochę się "stęskniłam". To było ostatni raz.
                  • mallard Re: mallard 11.07.07, 12:52
                    mama303 napisała:

                    > Cudne opowieści .... tylko trochę nie na temat.

                    Troszku tak, ale nie bądźmy tacy zasadniczy, -wszak wakacje mamy wink

                    Pozdrawiam smile
                • justi54 Re: mallard 11.07.07, 08:51
                  Jak bez sensu ale "krótko i na teamat" to pół biedy gorzej jak bez sensu
                  ale "długo i nie na temat".
                  PS Do "hajlajfu" nie należę po prostu wykorzystuję możliwości danego regionu
                  gdzie jestem a golfa to uwielbia mój mały. A co według Ciebie miałam robić na
                  nudnych Kaszubach jak pogoda niepewna. W Wejherowie to mi polecano do
                  obejrzenia jakąś kalwarię to wiadomo że rodzina woli golfa tym bardziej że u
                  nas takiego cudnego pola nie ma. Jest tylko totalny chłam z domkiem jak camping
                  w miejscowości gdzie jest ośodek TV (wiesz o czym mówię)i "trasę" trzeba
                  zaliczać dwa razy.
                  PS II Może teraz jak żona ma wolne to by coś napisała coś robić chyba może jak
                  ma 35 dni urlopu. No chyba że ma dyżur. Interesują mnie np zmiany w przepisach
                  dotyczących wyboru Rady Rodziców lub zakupu podręczników dla zerówkowiczów. A
                  może jeśli pozwolisz to napiszę do Ciebie na pocztę a Ty ja zapytasz.
                  • mallard Re: mallard 11.07.07, 14:51
                    justi54 napisała:

                    > PS II Może teraz jak żona ma wolne to by coś napisała coś robić chyba może
                    >jak ma 35 dni urlopu.

                    Nie zazdrość Justi, ona naprawdę na to zapracowała! wink

                    > No chyba że ma dyżur.

                    Do wczoraj miała

                    > Interesują mnie np zmiany w przepisach
                    > dotyczących wyboru Rady Rodziców

                    To pytanie do dyrektora.

                    > lub zakupu podręczników dla zerówkowiczów.
                    > A może jeśli pozwolisz to napiszę do Ciebie na pocztę a Ty ja zapytasz.

                    Napisz, ale niczego nie obiecuję. Za trzy dni wyjeżdżamy z całą rodzinką na
                    trzy tygodnie, jest ogólne "wariatkowo" z pakowaniem itp. Nie wiem, czy będę
                    jej głowę zawracał.

                    Pozdro.
Pełna wersja