75dusia
05.06.07, 13:06
Witam, podobny post napisałm już na forum eksperckim, jednak w oczekiwaniu na
eksperta jestem ciekawa, co mogą mi poradzić inni rodzice.
Nasz sześcioletni syn upiera się, żeby jeść z nami kolacje. Jednak ani menu,
ani pora posiłku nie jest dostosowana do jego potrzeb. Nie mówiąc o toczących
się przy stole rozmowach. Argumety do niego nie trafiają.
Podejrzewam, że ma to związek z dzieckiem znajomych, które nie wiadomo po co
rodzice zabrali do nas na proszoną kolację. Chłopczyk został odesłany do
naszych dzieci, jednak jego matka zażądała aby mógł on dostać posiłek przy
stole ogólnym. W dodatku malec ten kilkakrotnie schodził do jadalni i
przeszkadzał w rozmowie.
W końcu nieodpowiedzialni rodzice odjechali wcześniej, ale mój syn widocznie
zmienił zachowanie.
Oczywiście licze na pomysły jak można modyfukować zachowanie dziecka. Może
ktoś ma jakis pomysł, albo miał podobny problem.