ada1077
17.06.07, 23:06
witam. Mam problem z moją 14 mies. córką. Od kiedy skończyła 10 miesięcy
zaczęły nasilac się pewne niepokojące jej zachowania tzn. jak cokolwiek jest
nie po jej myśli, a nie po jej myśli jest dosłownie wszystko co próbuje się
jej narzucić np ja chcę iść w lewo a ona w prawo (jeszcze nie chodzi
samodzielnie) - to rzuca się i wpada w histerię (rzuca się do tyłu, wrzask,
łzy), chcę jej zabrać coś co nie nadaje się do zabawy - wrzask, odginanie w
pałąk, łzy; chcę ją włożyć do łóżeczka - histeria, szloch nie do opanowania,
rzucanie się na plecy. CO ROBIĆ? CZY TO JEST NORMALNE u dziecka w jej wieku?
Niektórzy twierdzą, że takie zachowania to owszem, zdarzają się, ale u ok 3-
2 latków.Jeśli to rzeczywiście może świadczyć o jakimś zaburzeniu psychicznym
lub neurologicznym to do jakiego lekarza powinnam się zwrócić z tym
problemem? Dodam, że nie zachowuje się tak cały czas, jeśli wszystko odbywa
się wg jej przyzwyczajeń, czyli nikt nie zmusza jej do przebywania w
łóżeczku, je kiedy chce i to co lubi, jest w ciągłym ruchu i nie jest
zostawiana sama nawet na sekundę to zachowuje się całkiem spokojnie. Martwi
mnie jednak, że byle drobiazg doprowadza ją do histerii i że trudno nad nią
zapanować i pewnych rzeczy nie potrafię jej nauczyć (np spania/przebywania w
łóżeczku). Każda rzecz jakiej bym od niej wymagała kończy się rzucaniem do
tyłu i łzami. Czasami myślę, że potrzebowałabym superniani, bo totalnie sobie
z nią nie radzę, a to przecież jeszcze takie małe dziecko. Co bedzie jak
będzie starsza - strach pomyśleć... Macie jakieś sposoby na takich małych
histeryków - terrorystów?