niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do tyłu

17.06.07, 23:06
witam. Mam problem z moją 14 mies. córką. Od kiedy skończyła 10 miesięcy
zaczęły nasilac się pewne niepokojące jej zachowania tzn. jak cokolwiek jest
nie po jej myśli, a nie po jej myśli jest dosłownie wszystko co próbuje się
jej narzucić np ja chcę iść w lewo a ona w prawo (jeszcze nie chodzi
samodzielnie) - to rzuca się i wpada w histerię (rzuca się do tyłu, wrzask,
łzy), chcę jej zabrać coś co nie nadaje się do zabawy - wrzask, odginanie w
pałąk, łzy; chcę ją włożyć do łóżeczka - histeria, szloch nie do opanowania,
rzucanie się na plecy. CO ROBIĆ? CZY TO JEST NORMALNE u dziecka w jej wieku?
Niektórzy twierdzą, że takie zachowania to owszem, zdarzają się, ale u ok 3-
2 latków.Jeśli to rzeczywiście może świadczyć o jakimś zaburzeniu psychicznym
lub neurologicznym to do jakiego lekarza powinnam się zwrócić z tym
problemem? Dodam, że nie zachowuje się tak cały czas, jeśli wszystko odbywa
się wg jej przyzwyczajeń, czyli nikt nie zmusza jej do przebywania w
łóżeczku, je kiedy chce i to co lubi, jest w ciągłym ruchu i nie jest
zostawiana sama nawet na sekundę to zachowuje się całkiem spokojnie. Martwi
mnie jednak, że byle drobiazg doprowadza ją do histerii i że trudno nad nią
zapanować i pewnych rzeczy nie potrafię jej nauczyć (np spania/przebywania w
łóżeczku). Każda rzecz jakiej bym od niej wymagała kończy się rzucaniem do
tyłu i łzami. Czasami myślę, że potrzebowałabym superniani, bo totalnie sobie
z nią nie radzę, a to przecież jeszcze takie małe dziecko. Co bedzie jak
będzie starsza - strach pomyśleć... Macie jakieś sposoby na takich małych
histeryków - terrorystów?
    • soffia75 Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 17.06.07, 23:54
      witaj! smile zajrzyj tutaj, podobny problem z małym nerwuskiem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=63819812&a=63876029
      Życzę powodzenia i cierpliwości, bo, moim zdaniem, to początek buntu dwulatka. wink
    • d.o.s.i.a Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 18.06.07, 20:31
      > problemem? Dodam, że nie zachowuje się tak cały czas, jeśli wszystko odbywa
      > się wg jej przyzwyczajeń, czyli nikt nie zmusza jej do przebywania w
      > łóżeczku, je kiedy chce i to co lubi, jest w ciągłym ruchu i nie jest
      > zostawiana sama nawet na sekundę to zachowuje się całkiem spokojnie.

      To moze uszanuj jej przyzwyczajenia - nie zmuszaj jej do przebywania w
      lozeczku, jezeli ona tego nie chce. Niech je kiedy chce i to co lubi. Ja tez
      bardzo nie lubie (i nie lubilam jako dziecko), gdy ktos zmuszal mnie do czegos.
      Nic sie nie stanie jak dziecku pozostawisz troche swobody. Pamietaj, ze takie
      zachowania sie utrwalaja, im bardziej probujesz corke spacyfikowac i nauczyc.
      Ona to wyczuwa i z czasem bedzie reagowala jeszcze gwaltowniej, niewspolmiernie
      do wagi zdarzenia. Jezeli po prostu przestaniesz zwracac na to uwage,
      przestaniesz naciskac, to rownowaga corki z czasem wroci do normy - corka nie
      bedzie czula juz ciaglego zagrozenia i napiecia, ktore kaze jej reagowac tak
      gwaltownie. Ona po prostu przewiduje takie wydarzenia, niemal wyczekuje ich,
      gotowa aby odpowiednio na nie zareagowac. Widocznie zdarza sie to czesto i
      zwyczajnie ja denerwuje. Corka przygotowuje sie do kolejnego "ataku" nakrecajac
      sie zanadto, i gdy takie cos sie wydarza, ona automatycznie wybucha.
      Spokojnie, bez stresu, bez zmuszania - przejdzie jej.
      • ada1077 Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 19.06.07, 02:33
        Ja szanuję jej przyzwyczajenia, ale niestety zdaję sobie sprawę, że niektóre z
        tych przyzwyczajeń mogą się okazać na dłuższą metę szkodliwe dla niej,
        chociażby coś takiego, jak nienawiść do łóżeczka - nie potrafi w nim pobyć
        nawet minutę a co dopiero spać. Wiem, że to moja wina, bo od początku jak sę
        urodziła spała ze mną, nadal karmię ją piersią "na żądanie" i tu też zauważam
        szkodliwość tego przyzwyczajenia: mała nie chce jeść normalnego jedzenia
        (ilości bardzo małe), co prawdopodobnie stało się przyczyną niedokrwistwości,
        za często domaga się piersi i nie ma apetytu na to co powinny juz jeść dzieci w
        jej wieku. Bardzo mnie martwi ta anemia i mam wrażenie, że pozwalając jej na
        zbyt wiele "swobody" zawalam jej zdrowie, nie tylko jeśli chodzi o odzywianie,
        ale też stabilną psychikę. Teraz może zbyt nagle próbuję wprowadzić niezbędne
        zmiany (mniej karmię persią, wkładam czasem do łóżeczka, staram się ją usypiac
        wożąc w wózku a nie przy piersi) ale mam wrażenie, że to już za późno, że za
        wiele spraw już zawaliłam sad Jak wprowadzic te zmiany, aby jej rozwój na tym
        nei ucierpiał? Nie chcę aby się rzucała w histerii i złości, ale musze zacząć
        stawiać jej już jakies wymagania. Czy to już jednak nie jest za późno? Czy
        wychowałam sobie nerwuskę - terrorystkę, która nie będzie potrafiła dostosować
        się do żadnych reguł? Dzieci przecież potrzebują reguł - jak je zatem
        wprowadzić, skoro już tera jest tak trudno?
    • e-dziunia Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 18.06.07, 22:20
      witaj smile
      ja sądzę, że to jest jak najbardziej normalne. Moja córka tak samo rzucała się z
      impetem do tyłu gdy chciała coś wymusić, odkąd tylko nauczyła się siedzieć smile
      A teraz ma 3 lata i dla odmiany rzuca się do przodu i to ze ślizgiem, bo dotarło
      do niej, że jak się rzuca w tył, to można się w coś uderzyć.
      Teraz oczywiście zdarza się jej to już zdecydowanie rzadziej, ale kiedyś było to
      nagminne. Ja jak widziałam, że wpada w taką nieuzasadnioną histerię to okładałam
      ją dookoła poduszkami żeby sobie krzywdy nie zrobiła i odchodziłam tak, aby mnie
      nie widziała, ale abym ja mogła ją obserwować (kwestia bezpieczeństwa) i rzucaj
      się kochana ile chcesz. Z czasem to ustępowało smile
      A dziś zdarza się sporadycznie, ale za to z jaką klasą wink))))
      • ada1077 Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 19.06.07, 02:37
        E-dziunia, ale czy to ni jest tak, że takie rzucanie sie świadczy o jakiejś
        szczególnej nerwowości? Moja mama ciągle mnie straszy, że to nienormalne u tak
        małego dziecka i że pownnam bac się co z niej wyrośnie za parę lat. Faktycznie
        mała ma "charakterek", ale dla jej dobra i dla mojego własnego muszę poszukać
        jakiś psosób na wprowadzenie tych niezbędnych reguł, których wczesniej
        wdrażanie zaniedbałam.
        • d.o.s.i.a Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 19.06.07, 11:46
          Wydaje mi sie, ze jest to rzeczywiscie spowodowane tymi rzeczami, ktore jak
          piszesz "zawalilas". Corka czula sie bezpiecznie - przy cycu, spiac tam gdzie
          chce. A teraz musi sie obejsc bez cyca, w lozeczku, ktorego najwyrazniej nie
          lubi. To uderza w jej poczucie bezpieczenstwa. Ona nie robi Ci na zlosc, ona po
          prostu boi sie tych zmian, ktorych teraz probujesz ja nauczyc. Byc moze jest
          bardziej nerwowa, albo zwyczajnie to sa powtarzalne rzeczy, ktore za kazdym
          razem spietrzaja jej zlosc. Ja tez bym sie niezle wkurzyla gdyby mnie ktos co
          raz wkladal do lozeczka, ktorego nie lubie i kazal tam lezec...
        • saraanna Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 19.06.07, 23:18
          Czy mala jak sie rzuca do tylu, to sie prezy.Mojej siostry synek tak robil i
          pomijajac histerie i powody rzucania,to wlasnie rzucanie sie do tylu i przy tym
          prezenie ,bylo wynikiem oslabionego napiecia miesniowego.Maly byl
          rehabilitowany w tym kierunku,no ale on byl wczesniakiem.
          • ada1077 Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 19.06.07, 23:55
            Ona w momencie jak się rzuca potrafi zrobić taki łuk, jest przy tym tak mocno
            napreżona, że to się wydaje aż nie możliwe, aby tak małe dziecko miało tyle
            siły. Czy to możliwe aby przyczyną było osłabione napięcie mięśniowe? Dziękuję
            za tą wskazówkę, jeśli moge prosić o więcej info na temat napięcia mieśniowego,
            będę wdzieczna. Ona właśnie już kiedy miała kilka miesicy sprawiała wrażenie
            bardzo mocnej, potrafiła tak napiąć nogi, że jako 4 miesięczniak niemal stała.
            Rodzina "wróżyła", że szybko zacznie chodzić, że taka silna, ale niestety, ma
            już 14 miesięcy i jeszcze nie chodzi. U nas w rodzinie to nie jest zwyczajny
            objaw, bo wszyscy przed rokiem zaczynali chodzić a mała jeszcze nie łapie
            równowagi sad
            • tatamatiego Re: niepokojące zachowanie 14 mies -rzuca się do 20.06.07, 16:06
              Z wielu możliwości nie wybieraj od razu najgorszej.
              Na 99% nie jest to osłabione napięcie mięśniowe, a zwykła reakcja, co może Ci potwierdzić większość forumowiczów posiadających dzieci.
              Małe dziecko nie umie kontrolować wielu swoich ruchów ("obliczaniem" siły potrzebnej do wykonania jakiejś czynności) a w trakcie ataku złości zupełnie się nie kontroluje - stąd właśnie ta "niebywała" siła.
              Z napięciem nóg - jest to odruch (bodajże Moro ale mogę się mylić) który występuje tylko u noworodków i bardzo małych dzieci, który z czasem zanika (podobnie jak np. odruch zaciskania piąstek na palcach rodziców).
              Co do chodzenia to nie ma ścisłych granic, że dziecko w tym a w tym MUSI chodzić. Jest to sprawa indywidualna, to że w rodzinie było inaczej NIC NIE ZNACZY. Oczywiście jeśli będziesz miała wątpliwości i ten brak równowagi będzie się nadal (2-3 miesiące) utrzymywał po prostu skontaktuj się z pediatrą - od niego uzyskasz najbardziej wiarygodne informacje.

              Podsumowując - te wszystkie zachowania oprócz chodzenia (tu ewentualnie pediatra) są normalne i jedyne czym powinnaś się martwić to podłoże ataków złości, ale o tym już ktoś pisał.

              Pozdrawiam
Pełna wersja