Wspólny pokój rodzeństwa

26.06.07, 22:51
Moje dzieci (chłopiec 22 mies, dziewczynka 4,5 roku) mają wspólny pokój i na razie sami nie chcieliby inaczej, a ja zastanawiam się - jak długo? Chętnie poznałabym opinie osób, które miały podobne doświadczenia - w jakim wieku rodzeństwu różnej płci zacznie wspólny pokój przeszkadzać? Pokój jest nieduży, wygodny do spania i zabawy, ale nie da się go np. podzielić na dwie w miarę osobne części.
Ja jestem jedynaczką, więc kompletnie nie mam takich doświadczeń (poza tym, że, abstrahując trochę od problemu, dla mnie mieszkanie z kimkolwiek, np. w akademikach, było zawsze koszmarem - no, ale ja miałam zawsze swój pokój)
    • roseanne Re: Wspólny pokój rodzeństwa 27.06.07, 02:49
      rozdzielilam gdy starsze bylo w 2 klasie, roznica 14 miesiecy
      • anccia Re: Wspólny pokój rodzeństwa 27.06.07, 15:21
        Dzieci same Ci dadzą do zrozumienia, że czas aby każde miało swój pokój.
    • anccia Re: Wspólny pokój rodzeństwa 27.06.07, 15:28
      Za szybko wysłałam.Mi przestało odpowiadać byci z siostrą w jednym pokoju, jak
      poszłam do zerówki i stwierdziłam, że inni nie muszą mieć z rodzeństwem
      wspólnego pokoju.W wielku od 9 do 20 lat to był horror, bo młodsza siostra była
      wśćibska do bólu. Potem się wyprowadziłam i jest OK.
      • symplegada Re: Wspólny pokój rodzeństwa 27.06.07, 21:15
        Wiem, że mi dadzą do zrozumienia, ale z ciekawości pytam - kiedy będę zmuszona do zmiany mieszkania.
        • zuzanna56 Re: Wspólny pokój rodzeństwa 28.06.07, 15:40
          Mamy co prawda mieszkanie 3 pokojowe ale dzieci mają wspólny, dość duży pokój a
          my sypialnię. Niedługo przeprowadzamy się do małego domu i dzieci będą miały
          osobne pokoje. Syn ma prawie 10,5 roku a córka 6,5. Czas najwyższy, często się
          kłócą bo jedno lubi porządek a drugie wręcz przeciwnie.
    • joanna.syrenka Re: Wspólny pokój rodzeństwa 02.07.07, 20:49
      Mieszkałam ze swoją siostrą do 18 roku życia w jednym pokoju (ona młodsza dwa
      lata) - pewnie, że się kłóciłyśmy czasem, ale ogólnie nie wspominam tego jako
      koszmaru mojego życia. Może dlatego, że mieszkałyśmy razem "od zawsze" i ten
      stan wydawał się naturalny.
      Oczywiście osobne pokoje są bardzo wygodne, a i miłość do siostry dziwnie
      wzrosła smile Jeśli masz taką możliwość to rozdziel dzieciaki, jeśli wymaga to
      szczególnych nakładów, to póki co, nic na siłę.
      • ratyzbona Re: Wspólny pokój rodzeństwa 03.07.07, 00:08
        Ja z moim bratem rozdzieliliśmy się w wieku odpowiednio ja osiem on jedenaście.
        Ja zawsze uwielbiałam mieszkać z bratem ( z resztą w podzielonym pokoju daleko
        od niego nie byłam) ale kiedy zaczęłam dorastać dziękowałam bogu za ściankę działową
        • symplegada Re: Wspólny pokój rodzeństwa 05.07.07, 22:06
          Dziękuję za odpowiedzi. Oczywiście to jest indywidualna sprawa. Na razie u nas to wygląda tak, że Mały nie zaśnie inaczej niż na podłodze obok materaca starszej siostry (potem go przenoszę do łóżeczka ze szczebelkami; obydwoje śpią bardzo niespokojnie i spadają z normalnych posłań), a Starsza pytana, czy chciałaby osobny pokój, odpowiada przecząco. Są bardzo ze sobą związani, a dla mnie, jedynaczki, to ciekawa okazja do obserwacji, jak tacy mali ludzie uczą się relacji społecznych i co rusz utwierdzam się w przekonaniu, że decyzja o drugim dziecku była najlepszą decyzją w moim życiu.
Pełna wersja