wyjazd z dziadkami poradzcie

03.07.07, 20:27
Witam, mam 6 letnia corke. Od wrzesnia idzie do zerowki, do ej pory siedziala
ze mna w domu a co z tego wynika jest do mnie bardzoo przywiazana. Zdarza mi
sie wyjsc samej lub wyslac na spacer corke z mezem,ale zawsze na poczatku
jest histeria. Corka placze, ze chce ze mna isc lub zostac ze mna w domu. Za
kazdym razem jest ogromny placz, kiedy juz znikne jej z zasiegu wzroku to
jakos jej po malutku przechodzi i jest nawet zadowolona ,ze gdzies sie
wybrala z tata itd. W lipcu jedziemy z nia na tydzien nad morze a potem
chcielismy ja zawiesc na tydzien do dziadkow ktorzy akurat beda na mazurach(
z jej bracmi ciotecznymi) i nie wiem co zrobic. Bardzo bym chciala spedzic
troche czasu sama z mezem ,no i od corki odpoczac po 6-latach! Boje sie
jednak, ze dla niej taka rozlaka bedzie strasznym przezyciem ale jednoczesnie
wiem ze musi juz dorosnac bo od wrzesnia zerowka. Nie wiem jak i kiedy jej
powiedziec o naszych planach, jak powiem teraz to juz zaczna sie placze i na
amen przyklei mi sie do spodnicy. Macie moze jakies rady,zeby odbylo sie jak
najmniej bezbolesnie?
Kasia
    • verdana Re: wyjazd z dziadkami poradzcie 03.07.07, 20:52
      Sześć lat i placze, nawet jak wychodzi z wlasnym tatą? To jak to dziecko
      poradzi sobie bez mamy i taty w zerówce? Troche za późno na
      takie "odstawianie". Z kolei po sześciu latach nieprzerwanie z mama taki
      tydzień moze okazać sie dla dziecka po prostu okropny. Dla niej Ty jestes juz
      nieodłączna częścią świata. Nie wiem nawet, czy potrafi sobie wyobrazić, ze jak
      Cie nie ma to wrócisz.
      Trudno cos poradzić. Stopniowe odzwyczajanie dziecka od stalej obecnosci mamy
      trzeba bylo przprowadzac co najmniej trzy lata temu.
      Trudno mi Ci cos radzić.
      • nangaparbat3 Re: wyjazd z dziadkami poradzcie 03.07.07, 21:17
        Przeczytałam to wcześniej i jedyne, co przyszło mi do głowy - w sensie
        doradzania - to jednak mądry psycholog.
        • verdana Re: wyjazd z dziadkami poradzcie 03.07.07, 23:44
          Ale dla mamy, nie dla dziecka.
          • nangaparbat3 Re: wyjazd z dziadkami poradzcie 04.07.07, 00:07
            Święte słowa.
            • kathy244 Re: wyjazd z dziadkami poradzcie 04.07.07, 19:11
              Hmm nie o taka rade mi chodzilo .Nie wiem o co chodzi z tym
              psychologiem,dziecko bylo wychowywane normalnie i wczesniej nie robilo histerii
              kiedy ja gdzies sobie wychodzilam ,chcetnie jezdzila z tata na spacery ,basen...
              Oczywiscie jest do mnie bardzo przywiazana bo glownie ze mna przebywa do
              poznego wieczora. Ale jezdzila do tej pory na weekend do dziadkow i czasem
              tylko wieczorem przed snem zatesknila za mama,co jest chyba norma. Od dwoch
              miesiecy natomiast bardzo sie zmienila,nie wiem czy to juz podswiadomy strach
              przed zerowka,chociaz chyba jest zadowolona ze do niej pojdzie,lubi kontakt z
              dziecmi. W kazdym razie ostatnio strasznie jest placzliwa,wczoraj pojechala z
              mezem do kina-przed wyjsciem byl wielki lament ,ze ona nie chce,a jak juz
              wyszla to najchetniej by nie wracala tak jej sie podobalo.Dzis pojechala z
              mezem na basen i tez byl placz,ale tylko wyszla za drzwi i juz bylo ok. Dziwi
              mnie o jej zachowanie,moze ktoras mama miala podobnie??
              Za psychologa dziekuje
              Kasia
              • nangaparbat3 Re: wyjazd z dziadkami poradzcie 04.07.07, 20:27
                Niepotrzebnie się obrażasz, nie chciałam Ci dokuczyc. Sama mam niezwykle
                nieśmiałe dziecko, ale nie zdarzylo sie, by płakala wychodząc z tatą - to znaczy
                zdarzały sie takie sytuacje przez krótki okres, kiedy miała 14 miesiecy. ale
                sama przyznasz, ze 14 miesiecy a 6 lat to spora roznica.
                O takiej sytuacji, jak opowiadasz, nie słyszałam nawet, i wydaje mi sie bardzo
                niepokojace, ze dziecko nie chce wyjść z domu z tata. Moze bardzo sie o Ciebie
                boi, ze coś Ci sie stanie pod jej nieobecność - tak czy inaczej wydaje mi się,
                że trzeba by pomóc jej poradzic sobie z tym, co przeżywa.
Pełna wersja