sloneczko2812
09.07.07, 21:01
Mój Synek ma 13 mies. i już dawno temu zauważyłam, że bywa nieśmiały, ale
teraz to się pogłębiło i nie wiem co zrobić. Nic mu nie mówię, nie wyśmiewam
przy ludziach itp. staram się większość czasu spędzać w towarzystwie, żeby
się oswoił, ale nic z tego. Najlepiej woli spędzać czas ze mną lub z
młodszymi i starszymi dziećmi. Za jedyną zaletę uważam to, że nigdy w zyciu
nie podejdzie do obcej osoby - i bardzo dobrze, ale wady tej nieśmiałości są
przeogromne. Wstydzi się wszystkich obcych, znajomych, wujków, cioć -
wszystkich dorosłych. Na spacerze najlepiej jak nikogo z dorosłych nie ma,
wtedy chodzi sobie bez skrępowania, biega za ptakami, zobaczy to czy tamto.
Jesli ktoś przejdzie obok synka i popatrzy na niego, lub nie daj boże
uśmiechnie się lub coś powie, mały ucieka, chowa się za moimi nogami i nie
wyjdzie dopóki ta osoba nie zniknie z pola widzenia. Jesli idzie sobie, w
życiu nie przejdzie chodnikiem jeśli ktoś siedzi na ławce - nie i tyle. To
samo - w tył zwrot i za moje nogi. Niektórych dzieci, zwłaszcza starszych
dziewczynek też się wstydzi. Nic na to nie poradzę. Taki typowy wrażliwiec i
maminsynek. Jak się wstydzi, garnie na ręce i daje mi ciumki.
Staram się jak mogę, nie chodzę za nim krok w krok, wszystko tłumaczę,
niektórych rzeczy też się boi, np. kosiarki do trawy, odkurzacza, miksera,
stukania, pukania itp.
Jak zrobić aby synek pozbył się nieśmiałości, lub wychować w taki sposób aby
z czasem nabrał więcej pewności siebie?
Pozdrawiam.