niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady

10.07.07, 22:31
Witam
Mam 10 miesięczną córeczkę, która od 2 m-cy nie widzi świata poza mamą.
Cały czas przyczepiona jest mojej spódnicy, jak gotuję jej zupkę siedzi przy
mojej nodze i płacze, jak ktoś za blisko podchodzi ucieka do mnie. Nie da się
nikomu brać na ręce. Jedynie ja i od biedy mąż (jak ma zły dzień to od niego
też ucieka). Mąż zawsze spędzał z nią dużo czasu i zawsze to lubiła, stąd
moje zdziwienie że są dni kiedy Marysia krzyczy na sam widok tatysad
Może błędem było to że nigdy z nikim nie zostawała; u babci zostawiliśmy ją
może 2 razy jak była mniejsza. Generalnie dlatego że tak dużo płakała to
uważałam że stała obecność mamy podziała chociaż troszkę kojąco.
Właściwie nie boi się obcych miejsc i osób, jest ciekawa rozgląda się,
uśmiecha do innych, macha rączką, ale absolutnie nie daja się brać na ręce.
Juz naczytałam się o kryzysie 8 m-ca, ale nie spodziewałam się takich
trudności. Problem polega na tym że za 2 m-ce wracam do pracy. Mamy już
nianię. Pomyślałam że będzie dobrze jeśli już wcześniej zacznę przyzwyczajać
Marysię do zostawania z innymi osobami. Ostatnio została z babcia na pół
godz. Wpadła w histerię. Za drugim razem to samo. Wrzeszczy przez cały czas
kiedy mnie nie ma. Nie można jej niczym zabawić, uspokoić. Nie daje rady
jeść, chociaż to uwielbia. Ja jestem przerażona. Domyślałam się że będzie
ciężko ale aż tak? Mama patrzy na mnie z wyrzutem jak mogłam do tego
doprowadzić. Teraz Marysia już na sam widok babci zaczyna płakać. A ja się
głowię co robić. Może teraz to zły moment na separację z mamą, czy to bardzo
wpłynie na jej poczucie bezpieczeństwa, a może to najwyższy czas na troszkę
samodzielności bez mamy.
Od urodzenia była dzieckiem płaczliwym, bolał brzuszek, potem refluks,
ząbki. Była dużo noszona (teraz nie bo niestety mi kręgosłup wysiadł), jest
dużo przytulana, bawimy się z nią, poświacemy jej z mężem bardzo dużo czasu.
Gdyby tak nie było pomyślałabym że jest "niedopieszczona" czy brak jej
poczucia bezpieczeństwa, ale raczej nie.
Poraddzie prosze, co robić żeby nie skrzywdzić i nie narobić szkód w rozwoju
emocjonalnym. Zostawiać z babcią na krótki czas? Liczyć na to że będzie
lepiej, a może jednak cały czas ze mną, tylko co będzie jak przyjdzie niania.
Ma przyjść miesiąc wcześniej, jeszcze kiedy będę na wychowawczym, żeby powoli
przyzwyczajać Marysię do niani. Liczę na was doświadczone mamysmile
    • lila1974 Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 11.07.07, 00:38
      Oczywiście odpowiedzieć mogę tylko przez pryzmat własnych doświadczeń i
      obserwacji.

      Obie moje córki w tym okresie miały podobnie. Koniczyna była dzieckiem
      wybitnie "nieczepliwym", więc mnie siekło jak obuchem, gdy nagle zaczęła
      domagać się histerycznie mojej obecności, a nawet wyczuwała na pięć minut przed
      budzikiem, ze nadchodzi pora mego wyjścia do pracy.

      Nela to samo, choć u niej już nie byłam aż tak zaskoczona, jak za pierwszym
      razem z dwóch powodów:
      1 - już to przerabiałam
      2 - Nela generalnie robila za "rzepa"

      Stawiam na lęk separacyjny - uwierz, ze to się skończy.

      Nie wiem, co mądre poradniki na to, ale ja po prostu starałam się tak czmychnąć
      z domu, by dziewczynki nie kojarzyły, że wychodze. Nie było więc pakowania
      torebki, pastowania butów, łapania za klucze, miotania się pod drzwiami, a już
      na pewno nie było wystawania dziecka w oknie i machania na pożegnanie.

      Najpierw była zorganizowana zastępcza atrakcja (u mnie sprawdzało się tańczenie
      z tatą lub innym opiekunem w jednym pokoju), a ja ladowalam się z całym nabojem
      potrzebnych mi do wyjścia rzeczy, w łazience. Stąd już miałam niedaleko do
      wyjścia.

      Nie machałam, nie całowałam na pożegnanie, bo to prowokowalo tylko do wybuchu.
      Gdy orientowały się, że nie ma mamy, tata nformował zgodnie z prawdą, ze
      wyszlam, ale wrócę i starał się znów zainteresować dziecko czymś innym.
    • mama303 Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 11.07.07, 09:48
      Moim zdaniem, mała musi to przetrawić. Rozstanie z mamą. napewno bedzie
      przezywać, nie ma siły. Ale tez napewno zaakceptuje sytuację jesli tylko polubi
      nowa opiekunkę. Poczatki będa trudne więc najlepiej żeby niania przychodziła na
      poczatku przy Twojej obecnosci, potem stopniowo niech zostanie z córcia albo
      np. wyjdzie na spacer, małymi kroczkami i sie przyzwyczai, napewno.
      Pod tym względem Twoje dziecie nie odbiega zbytnio od innych dzieciaków w tym
      wieku. Rozstanie z mamą to ogromny stres i dla dziecka i dla matki.
      Powodzenia, uda się
    • zuzia381 Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 11.07.07, 20:20
      Jak ja to dobrze znam.
      Wrzeszczala az do wymiotow.
      Wyroslasmile

      wszystko w swoim czasie.
    • nangaparbat3 Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 11.07.07, 20:28
      a mnie się zdaje, ze w samym sformułowaniu "niemowle uzaleznione od mamy" tkwi
      sprzeczność.
      • nangaparbat3 głupio powiedziałam 11.07.07, 23:59
        nangaparbat3 napisała:

        > a mnie się zdaje, ze w samym sformułowaniu "niemowle uzaleznione od mamy" tkwi
        > sprzeczność.

        to raczej tautologia - z tą sprzecznoscia wyskoczyłam, bo w tytule watku
        sformułowanie mozna odczytac jako problem - a problemu nie ma, niemowle z
        definicji uzaleznione od matki jest.
    • aglod2 Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 11.07.07, 23:31
      Moja córcia zostawała z dziadkami, którzy nie mieszkają z nami, od 14 mieś. Nie było większych kłopotów. Ale wcześniej zostawiałam ją na krótsze okresy. Małe wyjście do sklepu i tak coraz dłużej, tak by dojść do czasu jaki nie będzie mnie w domu. Synka, teraz ma rok też tak przygotowuję. Oswaja się z dziadkami sam na sam po trochu. Nie płacze i myślę, że za 2 mieś jak wrócę do pracy nie będzie problemów. Dodam, że z obcą osobą to nie ma mowy, żeby został. Płacze.
      Rozmawiam z dzieciakami wcześniej np rano, że dzisiaj wyjdę, opowiadam gdzie pójdę, co będę robiła i kiedy wrócę np po obiedzie czy spaniu. One mimo, że takie małe rozumieją więcej, niż nam się zdaje.
    • szarsz Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 12.07.07, 09:40
      basiula78 napisała:
      > Pomyślałam że będzie dobrze jeśli już wcześniej zacznę przyzwyczajać
      > Marysię do zostawania z innymi osobami.

      bardzo dobrze. Ale do tych osób ona musi szansę, żeby nabrać zaufania.

      > Ostatnio została z babcia na pół godz. Wpadła w histerię. Za drugim razem to
      > samo.

      Drugi raz był niepotrzebny. Jeśli za pierwszym wpadła w histerię, to trzeba sie
      cofnąć. I zupełnie od nowa przyzwyczajać do babci. Jej teraz pewnie babcia
      kojarzy się z Twoją nieobecnością, więc nic dziwnego, że płacze na sam jej widok

      Ja Ci powiem, że u mnie wypadło tak, że zmienialiśmy opiekunkę, jak młody miał
      9 miesięcy, czyli był w szczytowej fazie lęku separacyjnego.
      Opiekunka najpierw przychodziła i młody się oswajał z tym, że ona jest.
      Potem zaczęła sie z nim oswajać, bawić, zawsze w mojej bliskiej obecności.
      Pozwolił się tez nakarmić.
      Potem zaczęłam wychodzic do kuchni po coś do picia na przykład.
      Jak słyszałam, że się świetnie bawią, to baaaaardzo długo szukałam tego
      czegoś smile
      Potem ona go zaczęła prowadzić do innego pokoju, żeby coś mu pokazać.
      Potem opiekunka zaczęła go kłaść do południowej drzemki.
      Potem spróbowałam wyjść z domu i stałam pod drzwiami minutę - młody płakał,
      więc szybciutko wróciłam. Potem pięc minut, potem na zakupy (więc może i
      piętnaście), potem poszłam do fryzjera...
      A po tygodniu poszłam do pracy, młody zrobił mi papa i było wszystko ok.
      Ale nic nie działo się wberw małemu, a gdy widziałyśmy, że coś dzieje się dla
      niego za szybko - to wycofywałyśmy się natychmiast.
    • basiula78 Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 12.07.07, 14:31
      dziewczyny dzięki za pomoc
      szarsz- super obrazowo mi to opisałaś, faktycznie wydaje się to bardzo logiczne
      i przyjazne dla dziecka. Taki był nawet nasz plan bo opiekunka ma przychodzic
      miesiąc wcześniej przed moim pójściem do pracy. Dzięki
      • aanniittaa Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 13.07.07, 22:43
        To jeszcze dodam coś od siebie. We wszystkich poradnikach piszą, żeby pozeganć
        się z dzieckiem itd. U nas to nie skutkowało, bo synek ryczał, wpadał w
        histerię itp. Ale jeśli był zajęty z kimś innym, a my w tym czasie
        ewakuowaliśmy się, to nawet nie zauważał naszej nieobecnosci. Jak się
        zorientował w końcu, ze rodziców nie ma, to ze spokojem przyjmował inormację,
        ze niedługo wrócą i nie było żadnych problemów.
      • mrockata Re: niemowlę uzależnione od mamy- proszę o rady 14.07.07, 10:33
        basiula miesiac czasu ci z pewnoscia wystraczy,
        szarsz naprawde bardzo dobrze Ci poradzila
        jezeli opiekunka ma to "cos" w podejsciu do dzieci to moze nawet pojdzie
        szybciej...Ja Mlode oddalam do zlobka, jak mialy 5 miesiecy wiec faza
        przyzwyczajeniowa trwala u nich ok tydzien...ale kolo wieku twojego dziecka tez
        mialy klik i plakaly, wiec czmychalam zostawajac je tam, a panie je
        zabawialy...z czasem udobruchaly sie jak im panie mowily, ze pmachamy mamie z
        okna, ale to juz duuuzo pozniej...
        Powodzenia!!!
Pełna wersja