szarsz
16.07.07, 14:39
sprawa wygląda tak:
młodzieniec, lat prawie 2, nie ma ochoty współpracować z dorosłymi w kwestii
nocnika.
Umie, wiem to na pewno. Ostatnio babcia kupiła mu nowy nocnik (sam sobie
wybrał), to pięknie sikał do niego.... przez dwa dni. Potem nocnik stracił
urok nowości i teraz kurzy się w kącie... Nie usiądzie, nie spróbuje, nie.
Pieluchy mu nie ściągnę, bo nasze mieszkanie ma niestety wykładziny dywanowe
(do takiego się wprowadziliśmy i na razie nie może być mowy o zmianie).
Stosowaliśmy pozytywną motywację do tej pory: chwaliliśmy, biliśmy brawo,
opowiadaliśmy komu tam popadło. Młodzian cieszył się, oczywiście, ale też
przez dwa dni
Rozważam zakup jakichś kiepskich pieluch (taka ze mnie matka, co to nawet
tetry nie umie założyć ;D), może wtedy poczuje, że mu źle, jak się zesika?
Bo żeby nie kumał o co chodzi, to pewnie bym odpuściła, ale skubany dokładnie
wie, tylko mu się nie chce.
Co jeszcze mogę zrobić?