znowu nocnik :)

16.07.07, 14:39
sprawa wygląda tak:
młodzieniec, lat prawie 2, nie ma ochoty współpracować z dorosłymi w kwestii
nocnika.

Umie, wiem to na pewno. Ostatnio babcia kupiła mu nowy nocnik (sam sobie
wybrał), to pięknie sikał do niego.... przez dwa dni. Potem nocnik stracił
urok nowości i teraz kurzy się w kącie... Nie usiądzie, nie spróbuje, nie.

Pieluchy mu nie ściągnę, bo nasze mieszkanie ma niestety wykładziny dywanowe
(do takiego się wprowadziliśmy i na razie nie może być mowy o zmianie).

Stosowaliśmy pozytywną motywację do tej pory: chwaliliśmy, biliśmy brawo,
opowiadaliśmy komu tam popadło. Młodzian cieszył się, oczywiście, ale też
przez dwa dni sad

Rozważam zakup jakichś kiepskich pieluch (taka ze mnie matka, co to nawet
tetry nie umie założyć ;D), może wtedy poczuje, że mu źle, jak się zesika?

Bo żeby nie kumał o co chodzi, to pewnie bym odpuściła, ale skubany dokładnie
wie, tylko mu się nie chce.

Co jeszcze mogę zrobić?
    • myelegans Re: znowu nocnik :) 16.07.07, 14:50
      > Co jeszcze mogę zrobić?
      Odpuscic i powrocic do tematu za kilka miesiecy.

      Moj syn 2.10, teraz zdecydowal na dobre na rozstanie z pielucha, chociaz mial
      wczesniej kilka podejsc. najpierw jak mial 2.3, pozniej 2.5, zpozniej 2.7, za
      kazdym razem probowal, pozniej stwierdzal, ze jeszcze nie gotowy. Przynosil
      pieluche, kladl sie na podloge i prosil, zeby zalozyc.
      Kilka dni temu powiedzial, ze juz nie chce pieluchy i sie skonczylo, bez
      wpadek, przypominania, pilnowania, to byla jego decyzja. My szlismy za nim.
      Teraz jak chce, to idzie do lazienki, robi co ma robic, naklada nawet sam
      nakladke na kibelek, podsuwa sobie stojaczek, urywa 1 kwadracik papieru
      toaletowego, spuszcza wode, myje i wyciera rece, gasi swiatlo i to wszystko
      SAM, niepilnowany.

      Ja gderaniem i ciaglym poruszaniem tematu nocnikowego zyskiwalam efekt
      odwrotny. Nie robilismy z tego sprawy, nie pokazywalismy, ze az TAK nam zalezy,
      i samo przyszlo.
      • dagmama Re: znowu nocnik :) 16.07.07, 14:52
        Nie pomogę, bo moim zdaniem jedyne wyjście to zdjęcie pieluchy. Bo sprzeczne
        sygnały mały dostaje: pielucha jest, a siusiu ma być do nocnika. Bez sensu.

        Ja miałam może miesiąc zasikaną kanapę parę razy. Gdybym miała dywan, też bym
        zaakceptowała.
        U nas było bez nocnika, od razu kibelek.
        • miacasa Re: znowu nocnik :) 16.07.07, 15:15
          przychylam się do zdania, że bez całkowitego zdjęcia pieluch będzie trudno, może
          jedziecie gdzieś na wakacje gdzie zasikana podłoga nie będzie problemem? skoro
          mały wie o co chodzi to cała sprawa zajmie 2-7dni, powodzenia
          • szarsz Re: znowu nocnik :) 17.07.07, 09:43
            Pewnie macie rację, że bez zdjęcia pieluchy się nie obejdzie...
            Tylko że u babci pielucha mu nie przeszkadzała. Szedł do nocnika,
            mówił/pokazywał, że trzeba zdjąć, siadał, skupiał się i robił. Później, w
            nagrodę mógł chodzić bez pieluchy.

            Ja mam lęki po ostatniej próbie, kiedy Młody zaszył się u siebie w pokoju,
            zrobił kupę i rozsmarował ją piętą po wykładzinie, a potem wpadł w histerię, że
            brudna noga sad brrrr

            > jedziecie gdzieś na wakacje gdzie zasikana podłoga nie będzie problemem?

            No niestety. Ale może się uda pojechać na dłużej do babci, skoro tam mu tak
            dobrze idzie? To dobry pomysł jest, spróbuję pogadać z mężem.



            Ja się staram nie naciskać. Czasem (nawet nie codziennie, jak widzę, że reaguje
            niechęcią) proponuję, ale spotykam się ze stanowczą odmową. Może opiekunka za
            mocno ciśnie? Ona jeszcze z tego pokolenia, dla którego dwulatek z pieluchą to
            coś nienormalnego. Muszę to z nią obgadać.

            A może uroczyście schowamy nocnik do szafy? niech go nie denerwuje. A za kilka
            tygodni "znajdziemy" wink
            • aniasol Re: znowu nocnik :) 23.07.07, 12:54
              Ja rozstanie z pieluchą zrobiłam radykalnie. Pielucha była zdjęta (wyjątki
              spacery czy dłuższe wyjścia). Tydzień był zasikany a póżniej super. Jak dla mnie
              bez zdjęcia pieluchy na stałe się nie obędzie, bo dziecko im starsze tym
              mądżejsze i wie, że tak mu wygodnie. Woła kiedy on ma ochotę a wtedy kiedy jest
              potrzeba. Pamiętaj, wykładzinę można wyprać a będziesz już miała problem z
              głowy. Powodzenia
    • 75dorota Re: znowu nocnik :) 23.07.07, 13:11
      wytrwałości musi sam do tego dorosnąć nic na siłę córka moja miała 1 roczek i
      wołalla siku a syn 3 i dopiero dorósł. wytrwałości pa
    • szarsz Re: znowu nocnik :) 25.07.07, 10:21
      na razie wygrała taka opcja:
      kupujemy majteczki i będziemy tam wkładać pieluszkę tetrową.
      O ile się da smile

      On jednak zdecydowanie wie o co chodzi i potrafi sam zaprowadzić mnie do
      łazienki i poprosić o pomoc w zdobyciu toalety wink

      Tyle, że nieregularnie. Raz mu się chce, raz nie.
      W niedzielę pół dnia był bez pieluszki - siku cały czas lądowało w nocniku i
      raz na balkonie. A już w poniedziałek zero współpracy.

      Gorzej jest z kupą - za diabła nie chce tego robić na siedząco sad
      • mama303 Re: znowu nocnik :) 25.07.07, 10:44
        szarsz napisała:

        >> On jednak zdecydowanie wie o co chodzi i potrafi sam zaprowadzić mnie do
        > łazienki i poprosić o pomoc w zdobyciu toalety wink

        Wie o co chodzi ale nie umie kontrolować. Cierpliwosci, ja wróciłabym do
        pieluchy i spróbowała za kilka miesięcy.
        • szarsz Re: znowu nocnik :) 25.07.07, 11:10
          mama303 napisała:
          > Wie o co chodzi ale nie umie kontrolować.

          Możliwe, ale ja odnoszę wrażenie, że raczej nie ma motywacji.
          Cały czas jest na pampersach, więc jak zrobi siku, to nie czuje żadnego
          dyskomfortu. Dopiero wtedy, gdy pielucha pełna to przychodzi, bo mu niewygodnie.

          Nie chciałabym naciskać i przymuszać, jeśli nie byłby gotowy, ale z drugiej
          strony nie chciałabym zaprzepaścić szansy na odpieluchowanie, jeśli _jest_

          Pamiętam, jak syn mojej przyjaciółki miał jakieś dwa i pół roku i oni nie mogli
          w żaden sposób oduczyć go robienia kupy do pieluchy. A było widać po dziecku,
          że rozumie, tylko mu się nie chce. Kiedyś odprowadzali nas na autobus i ten
          synek zrobił kupę po drodze. Bardzo chciał z nami jechać, a rodzice powiedzieli
          mu, że dzieci z kupą w pieluszce nie mogą jechać w gości. I to był ten impuls,
          który dotarł do małej główki - od tej pory kupa zawsze lądowała w toalecie.

          I ja mam wrażenie, że u mnie teraz jest podobnie. Umiem, ale po co tyle pracy w
          to wkładać? Dlatego szukam mniej standardowego rozwiązania, bez bezwzlędnego
          narażania podłogi.
          • myelegans Re: znowu nocnik :) 25.07.07, 18:30
            To sprobuj malego przekupstwa, np. naklejki za dobry dzien, albo zrobienie kupy
            do toalety, 5 naklejek autko, albo co tam lubi.
            Ja tez bym odpuscila, moj mial taki etap "krok do przodu dwa do tylu" przez 5
            miesiecy, pozniej z dnia na dzien sam zrezygnowal, po prostu dojrzal.
            Mozesz tez sprobowac pieluchomajtek, ktore nie wchlaniaja wilgoci, chociaz w
            przypadku mojego syna, to mu bylo wszystko jedno, mogl chodzic w mokrej
            pieluszce do kolan z kupa i mu to nei przeszkadzalo. Rozne sa dzieci
Pełna wersja