Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie !

18.07.07, 13:54
Może i tym razem coś poradzicie....
Od pewnego czasu przestałam sobie radzić z synkiem 5 latkiem
Problem - nie słucha mnie ani męża ale właściwie sa to konkrtne sytuacje tzn
szczególnie daje sie nam we znaki poranek, kiedy to szykujemy synka do
przedszkola - mąż odprowadza go i jedzie do pracy wiec wiadomo zalezy mu na
czasie a tu sie zaczyna...wszystko trwa i trwa zanim synek zdecyduje sie umyc
zęby , zjesc, ubrac się itd my do niego mowimy on jakby nie slyszy i dalej
siedzi lub robi cos innego, wyglada to tak ze my go prosimy : Mikolaj do
lazienki ząbki a tu niestety nic zero reakcji
i dzis znowu piekną atmosferę poranka zakonczyla awantura
To samo wieczorem sprzatanie pokoju ( oczywiscie mu pomagamy ), mozemy
namawiac, prosic, grozic i z reguly konczy sie tak ze synek jest juz tak
zmeczony ze faktycznie nie ma sily posprzatac
poza tym to bardzo grzeczne i rozsadne dziecko i strasznie mi zawsze zle i
smutno kiedy takie sytuacje koncza sie moim krzykiem co wiem ze nie jest
wskazane, ale nie mam juz pomyslów jak mu tlumaczyc
czytam te wszystkie madre ksiazki o wychowaniu a jednak zawsze strace
cierpliwosc w takich chwilach, moze po prostu nie mam dobrego sposobu.
    • verdana Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 14:12
      To, co robi Wasz pięciolatek nie jest jego winą - w tym wieku dzieci nie
      rozumieją , co to znaczy 'spieszyć sie" i zamyślają się co chwilę.
      Proponuję kupić minutnik. Narysowac ładną tablicę - jak dziecko wstaje, myje
      się, ubiera. Nastawiać minutnik na te 5-10 minut, kiedy ma wykonać dana
      czynność i za "zmieszczenie sie w czasie" wpisywać gwiazdki, czy coś takiego.
      W pierwszych dniach dawać drobne nagrody za kazde "zmieszczenie się", potem -
      za całość, potem - za cały tydzień. Niech to będzie zabawa, na zasadzie
      wyscigu - zdążę czy nie? Bez kar, z nagrodami.
      Wieczorem widze wiekszy problem - zmeczony pieciolatek nie posprząta, to jasne.
      Może po prostu nie sprzatac wszystkiego? Ostatecznie, jak część zabawek polezy
      na podlodze do jutrzejszej zabawy, to nieszczęścia nie bedzie. A gruntownie
      sprzątać razem, raz w tygodniu.
      • mama26 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 14:16
        verdana dzieki , dobry pomysl z ta tablica - -pomysle nad tym a co do
        sprzatania to wlasnie tak robimy ze wlasciwie mobilizujemy sily raz w tygodniu
        ale przyznam ze te stosy zabawek zalegajace na calej podlodze lekko mnie
        denerwuja - czasami nawet nie ma jak przejsc nie mowie juz o tym ze co chwila
        slysze od synka pomoz mi znalezc taka i taka zabawke - co jest wlasnie
        rezultatem tego ze wszystko jest rzucone gdzie popadnie i potem przekopujemy
        wszystkie sterty zeby znalezc jakis maly przedmiot brrrrr
        • verdana Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 14:31
          To nie pomagaj - mozesz nawet rzucić zdanie "Jakbys miał porzadek, to byś
          wiedział, gdzie co jest".
          Mówię jednak z doswiadczenia - to raczej nic nie da.
          • mama26 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 14:43
            ale rozumie ze to powinno samo kiedys minąć, tak ? Bo chcialabym jednak
            zaszczepic mu ze sprzata sie po sobie hm....
            • verdana Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 14:46
              Ja czekam już 24 lata. Nie mija.
              Ale w moim przypadku sytuacja jest inna, ja sama jestem bałaganiarą i balagan
              przeszkadza mi nieszczególnie.
              Mam natomiast rewelacyjny patent na skołatane nerwy. Od 10 lat nie byłam w
              pokoju córki.
            • mama303 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 15:37
              Ja bym jednak zalecała sprzatanie codzienne.Najlepiej sprawdzaja sie pudełka i
              koszyki do których można szybko i łatwo powrzucać zabawki. U mnie jest podobna
              sytuacja z tym sprzataniem, córcia absolutnie odmawia sprzatania i mam wrazenie
              że ona jakby nie umie sobie z tym jeszcze radzić, potrzebuje nadzoru bo jak
              zaczyna to zaraz cos ja zaciekawi i zaczyna zabawę, gadanie pod nosem,
              przekładanie. Muszę niestety nią troche kierować - teraz sprzatamy klocki,
              teraz koniki, nie bawimy się.... sprzatamy.
              Utrzymanie jako takiego porzadku w naszym przypadku sprzyja dobrej zabawie tzn.
              jak mała ma ogarniety pokój to ładniej się bawi a jak bałagan i stosy zabawek
              na podłodze to jej sie bawic tam nie chce.

              • miacasa Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 15:54
                Coś w tym jest, że kiedy podłoga usłana jest "dorobkiem" moich córek, nie
                szczególnie potrafią bawić się w takim otoczeniu, mój mąż jest lepszym
                wieczornym "nadzorcą" sprzątania (też mówi dzieciom po kolei co mają wrzucić do
                pojemników i pudełeczek). Ilość zabawek, jaką dysponuje przeciętne dziecko jest
                w stanie w krótkim czasie zagarnąć całą przestrzeń życiową rodziny, czasami
                myślę, że moje dzieci mają tych skarbów 50 x za dużo. Systematycznie odkładam
                część ich majątku do worków i odstawiam na półkę w spiżarni, a do łask
                przywracam zawartość innego worka, który poleżakował kilka tygodni. Poranne
                mycie zębów przedszkolak ma w przedszkolu po śniadaniu, razem z innymi dziećmi
                (to skraca nieco poranne przygotowania do wyjścia).
        • joakal Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 19:01
          ogranicz ilość zabawek
          wybierz te którymi dziecko się często bawi i znajdź dla nich miejsce (na półkach lub w koszach/pudłach) resztę zapakuj i schowaj, jak się o którąś upomni to oddaj (możesz wynegocjować schowanie innej już nieużywanej)
          czym mniej dziecko ma zabawek tym jest bardziej kreatywne (oczywiście bez przesady w żadną stronę) i łatwiej mu utrzymać porządek
    • komyszka zbadaj słuch - na wszelki wypadek n/t 18.07.07, 18:28

    • myelegans Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 18.07.07, 19:44
      Verdana dobrze mowi, minutnik moze zadzialac, daj mu 20-30 minut, nastaw,
      przypominaj co 5 minut ile ma czasu i zapowiedz, ze wychodzicie niezaleznie od
      tego, w jakim bedzie stanie gotowosci lub nie.
      Moja kolezanka miala podobny problem, 6-latek pomimo minutnika i przypominania
      o godzinie wyjscia byl nadal w pizamie, z niedojedzonym sniadaniem i w tejze
      pizamie zostal zabrany do przedszkola, wszystko bez krzykow i ponaglania z jej
      strony. Juz wiecej minutnikow nastawiac nie musiala, wystarczylo powiedziec "za
      15 minut wychodzimy".
      Co do sprzatania, to ogranicz ilosc zabawek, ustal zasade, ze nie moze zaczac
      bawic sie samochodami, dopoki klocki nieposprzatane.
      Moj prawie trzylatek juz wie, ze jak na moja prosbe nie pozbiera np. klockow do
      pudelka, to mama pozbiera i skonfiskuje na kilka dni. Teraz juz wlasciwie nie
      ma problemy, zdarzaja sie sytuacje, kiedy jest pozno i odpuszczamy sobie do
      nastepnego dnia, ale zawsze sie doklada do sprzatania po sobie, ktore jest i
      tak symboliczne.
      powodzenia
      • mama26 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 19.07.07, 12:11
        serdeczne dzięki za wszystkie rady i pomysły
        a tak na marginesie to jednak nie mialabym sumienia wyslac dziecka do
        przedszkola w nocnym stroju.....sama bym nie chciala zeby ze mna ktos tak sobie
        poczynał
        • verdana Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 19.07.07, 12:26
          Jezeli na coś reaguję alergicznie, to na wychowanie przez upokarzanie.
          • mama26 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 19.07.07, 12:58
            tak kiepska sprawa z tym upokarzaniem oby nigdy nikomu nikt....
        • scher Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 19.07.07, 22:47
          mama26 napisała:

          > a tak na marginesie to jednak nie mialabym sumienia wyslac dziecka do
          > przedszkola w nocnym stroju

          Ubranie można zabrać - przebierze się w samochodzie.
          • mama26 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 12:36
            tak czy siak dziecko upokarzam w ten sposób
            • mama303 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 13:21
              mama26 napisała:

              > tak czy siak dziecko upokarzam w ten sposób

              No pewnie matka powinna chronic przed upokorzeniem a nie sama upokarzać i
              narażać na wyśmianie.
            • scher Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 13:25
              mama26 napisała:

              > tak czy siak dziecko upokarzam w ten sposób

              Nie sądzę. Nie wyśmiewasz i nie rzucasz zbędnych komentarzy. Po prostu
              pokazujesz dziecku logiczne konsekwencje jego zachowania. Jesteś gotowa
              pocieszyć. Nie ma w tym nic z upokarzania.
              • mama26 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 13:38
                jestem innego zdania, jednak odchodzac od kwestii czy jest to upokarzanie czy
                nie, to moje dziecko dobrowolnie nie opuscloby domu w pidzamie predzej
                musialabym je sila wyprowadzic wiec i tak byloby to upokorzenie...
                • verdana Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 14:21
                  Scher, ubranie się dziecka w samochodzie w ogóle nie ma sensu, to nie żadna
                  kara... Rozumiem, ze dziecko oddano do przedszkola w piżamie, zeby inne dzieci
                  całymi tygodniami mogły się potem z niego wysmiewać.
                  No i nie wiem, czy zauwazyłeś - nie kazdy ma samochód.
                  • scher Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 22:13
                    verdana napisała:

                    > Scher, ubranie się dziecka w samochodzie w ogóle nie ma sensu, to nie żadna
                    > kara...

                    Pewnie, że nie kara, tylko logiczna konsekwencja.

                    > Rozumiem, ze dziecko oddano do przedszkola w piżamie, zeby inne dzieci
                    > całymi tygodniami mogły się potem z niego wysmiewać.

                    W ten sposób to jestem przeciw.
                • scher Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 22:14
                  mama26 napisała:

                  > musialabym je sila wyprowadzic wiec i tak byloby to upokorzenie...

                  Przejęcie kontroli fizycznej nad dzieckiem w uzasadnionych koniecznością
                  przypadkach nie ma na celu upokorzenia.
    • novembre Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 21:19
      Mojemu 4,5latkowi pomogla klepsydra, z przesypujacym sie piaskiem, zeby nie
      bylosmile Taka dwuminutowa kupilismy przy okazji zwiedzania zamku w Baranowie
      Sandomierskim, ale pelno tego w sklepach z pamiatkami.
      Juz nawet nic nie musze mowic, tylko jak zaczyna myc zeby, to stawiam klepsydre
      i Piotrek myje, az piasek sie przesypie. To samo z ubieraniem, bez krzyku,
      raczej jako zabawa, kto szybciej, piasek na dol czy on ubranie na siebie. Jak mi
      je jedna kanapke pol godziny, to nie powiem, co mnie strzela, bo mi posta
      wytnawink, ale stawiam klepsydre i za chwile mlodyz pelna buzia mowi: mama juz
      zjadlem!
      Podpatrzone u superniani.
      Genialne w swej prostocie, polecam.

      Pozdrawiam,
      novembre
      • novembre Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 20.07.07, 21:26
        A zabawki sprzatal do pudelek jak zaczal raczkowacsmile, znaczy, byla zabawa w
        sprzatanie i te zabawe mam nadzieje zaszczepilam mu na dluzej. Teraz wie, ze
        trzeba zebrac zabawki z podlogi, w trzy osoby na 35m2 naprawde nie ma na nie
        miejsca.
        Od malego tez uczylam, ze jak sie rozbiera do kapieli, to brudne ubrania laduja
        nie na podlodze, tylko w paczce na brudne bielizne, albo w pralce, o ile czeka
        tam pranie do praniawink. I teraz niemozliwe jest, zeby zostawil brudne ubrania na
        podlodze (jak tatustongue_out).
        Mam nadzieje, ze mu te odruchy zostana i nie bedzie mnie synowa klelawink

        nov.
        • agusia99 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 01.08.07, 00:54
          U nas od niedawna jest większe zagęszczenie - 5 os. na 37m2 smile Ale tak na serio.
          Też mam problem ze swoim 5,5 latkiem. Od I śniadania przygotowuję go, że mamy po
          II śniadaniu wyjść na dwór. Potem przypominam, że np. wychodzimy za pół godziny.
          Daję mu czas na pozbieranie zabawek i ubranie się w przygotowane rzeczy.
          Przypominam po kwadransie, potem co 5 minut. W międzyczasie ubieram 0,5 roczne
          dziecko, a 2,5 latek ubiera się sam albo naśladując starszego - nic sobie nie
          robi i bawi się w najlepsze. Skóra mi często cierpnie. Bo żadne nagrody i kary
          nie działają. Można mówić, zachęcać najstarszego, szczególnie gdy to najmłodsze
          w międzyczasie wyśpi się na korytarzu i zaczyna arię... Pomóżcie, co robić. Aga
    • rysa9 Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 01.08.07, 10:19
      U nas był ten sam problem. Zaczęłam stosować klepsydrę albo ściganie się kto
      pierwszy się ubierze i na początku synek traktował to jako dobrą zabawę ale po
      paru dniach zaczął się tym stresować. Prosił, żbyśmy się nie ścigali, żeby nie
      ustawiać klepsydry.
      A problem jakoś z czasem zniknął. Sama nie wiem kiedy. Po prostu któregoś dnia
      zreflektowałam się, że już dawno nie było porannej awantury wink
      Co do bałaganu, to uważam, że zmniejszenie liczby zabawek jest bardzo dobrym
      pomsyłem. Ja jeszcze daję synkowi do wyboru, który wycinek pokoju chce
      sprzątnąć. Myślę, że takie sprzątanie "po kawałku" jest mniej stresujące. I
      chyba zacznę sama stosować tę metodę wobec... siebie smile
    • aanniittaa Re: Jak reagować - pogubiłam się już pomóżcie ! 02.08.07, 23:21
      My robimy tak, że 15-30 min. przed bajkami (w zalezności od bałaganu) dzieci
      (przy naszej niewielkiej pomocy) sprzątają zabawki. Jeśli któreś nie chce
      sprzątać - nie ogląda bajek (rzadko się to zdarza, bo obojgu zalezy na bajkach).
      Gdy w ciągu dnia zdarza się, że pomimo próśb uparcie nie chcą czegoś pozbierać,
      konfiskujemy to na jakiś czas.
      A takie czynności, jak odkurzanie, mycie podłogi czy okien, wycieranie czegoś
      mokrą szmatką, traktują niemalże jak nagrodę smile
      Rano nie mamy problemów, bo oboje wcześnie wstają i wszystko zdążą zrobić, ale
      jeśli przed jakimś wyjściem guzdrzą się z ubieraniem, to stanowczo mówimy, że
      kto nie będzie gotowy za X minut, ten zostaje sam w domu. Skutkuje.
      Pozdrawiam i życzę cierpliwości smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja