pomóżcie jestem załamana

23.07.07, 18:33
    • jogusia24 Re: pomóżcie jestem załamana 23.07.07, 18:35
      z moim synkiem siedzi moja teściowa ona jest z nim 9 godzin dzienie. jak wracam to on płacze i nie chce do mnie iść, jest mi wtedy strasznie smutno. co mam zrobic aby zmienić jego reakcję pomóżcie tak bardzo mi przykoro strasznie go kocham i to bardzo boli, synek ma półtora roku...
      • wiedzma15 Re: pomóżcie jestem załamana 23.07.07, 19:20
        najlepiej byłoby zmienić pracę na taką na pół etatu, albo całkiem zrezygnować
      • lucerka Re: pomóżcie jestem załamana 23.07.07, 19:45
        9 godzin dziennie to jest przeciez caly dzien dla takiego malucha. On spedza z
        babcia nie 9 h dziennie tylko 5 dni w tygodniu (no chyba ,ze w weekendy
        pracujesz). Pierwsze trzy lata zycia dziecka decyduja o pozniejszych stosunkach
        miedzy dziecmi a rodzicami. Ja zmienilabym prace.
        • iwpal Re: pomóżcie jestem załamana 23.07.07, 19:51
          Twój synek też Cie kocha i dlatego tak przeżywa Twoj powrót do domu; w taki
          nieswiadomy sposób chce Cie "ukarać" za to, ze cie nie było tyle czasu. Mozesz
          albo zredukowac czas pracy albo przeczekać - ok pół roku - aż sie przyzwyczai
          do tego stanu rzeczy. Tylko nie mozesz go obarczasz wyrzutami "ja Cie kocham, a
          ty co..." bo one tego nie zrozumie, a dziecięce emocje i tak bedą brały górę
          nad dziecięcym rozumem.
      • green_land Re: pomóżcie jestem załamana 23.07.07, 20:04
        Nie przejmuj się tym, bo to normalne. Kochaj go całym sercem, a z czasem, kiedy
        będzie rozumiał więcej zobaczysz, że tak czy tak, to Ty jesteś najwazniejsza. I
        on to wie takze teraz, ale przebywając cały dzień z babcią po prostu się do
        niej przyzwyczaja i rozłąke z nia uważa za pogwałcenie jego prawsmile
        Poświęcaj mu uwagę, kochaj, ale nie nadskakuj mu, bo może się okazać, że
        wyjdziesz na tym gorzej- wychowasz małego tyranasmile
        A jezeli rzeczywiście synek płacze, gdy chcesz go wziąć do siebie - zakomunikuj
        mu, ze teraz bierze go mamusia i po prostu weź na ręce. Tylko nie pozwól babci
        go żałować i jęczeć nad nim! Po prostu weź i idźcie do siebie - tam znajdz mu
        jakieś zajęcie, nowa książeczka, zabawka itd. Jak zacznie kojarzyć Twoje
        przyjście z jakąs niespodzianka, to nie będzie przynajmniej ryczał na Twój
        widoksmile
        Moja mała też chciałaby spac z babcią, obiady woli u babci niż u siebie /bo
        babcia ją karmi i czyta przy jedzeniu bajki - ma 4 lata!/. Tak juz jest. A jak
        Cie to bardzo denerwuje, bierz jakies srodki uspokajające, może być validol,
        melisa itp. Możesz też zapytac o to lekarza. I sprawdź jeszcze poziom
        magnezu /koszt ok. 6 zł/, może masz go za mało i stąd podatność na stres?
        I na koniec - Ty jesteś jej matką, a babcia choćby najlepsza, zawsze będzie
        tylko babcią...

        Pozdrawiam serdecznie
        • mama303 Re: pomóżcie jestem załamana 23.07.07, 21:32
          green_land napisała:

          > I na koniec - Ty jesteś jej matką, a babcia choćby najlepsza, zawsze będzie
          > tylko babcią...
          >
          Oczywiscie że tak. Wiem ze taka reakcja dziecka może boleć. Moja tez tak robiła
          ale z czasem wszystko sie unormowało. Głowa do góry. Nie tracisz dziecka,
          naprawdę a to że tak babcie kocha to super bo znaczy że ma wspaniałą opiekę.
          • megurka Re: pomóżcie jestem załamana 24.07.07, 09:59
            Ja też zostawiam synka (16 miesięcy) na wiele godzin dziennie, nawet na dłużej,
            bo na ok 10-11 (o kurcze, teraz jak to piszę to widzę ile to czasu..., no ale
            co zrobićcrying. Synek zostaje z opiekunką, ale jak tylko wracam z pracy, koło 18,
            to jestem już cała dla niego: nie robię nic innego tylko bawię się z nim,
            wygłupiam, czytamy książeczki, idziemy do piaskownicy.
            Może powinnaś każdą wolną chwilę spędzać z maluszkiem? Wiem, że żyjemy w takich
            czasach, że o pracę na pół eteatu nie jest łatwo, z reguły siedzi się w pracy
            całe dnie. Takie życie. Dlatego też rady o rezygnacji z pracy są trochę
            przesadzone. Ale są jeszcze weekendy, które też można wykorzystać. Spędzaj z
            dzieckiem jak najwięcej czasu, aby pogłębiać tą więź między Wami, która jest
            jedyna i niezastąpiona przez żadną inną osobę!
            Trzymam kciukiwink
            • sylviacokolada Re: pomóżcie jestem załamana 24.07.07, 10:44
              mysle, ze rezygnacja z pracy to przesada. jesli ktos moze sobie na to pozwolic
              to jesli jest rozsadny to sam wychowuje swoje dziecko a nie mysli o karierze (
              chociaz roznie to bywa). Moim zdaniem powinnas sie cieszyc ze dziecko ma dobra
              opieke przez caly dzien. Kocha Cie napewno i to Ty jestes matka i jestes dla
              swojego dziecka najwazniejsza. Wyobraz sobie co by bylo gdyby ryczal na widok
              babci a Ty musialabys go z nia zostawic?
      • makurokurosek Re: pomóżcie jestem załamana 24.07.07, 14:15
        to normalny etap rozwoju, dziecko w tym wieku przyzwyczaja sie do jednej osoby z
        którą spędza najwięcej czasu,przy tej osobie czuje się bezpieczny. Nie przejmuj
        się miną dwa , czy trzy miesiące i mu przejdzie. Poczytaj sobie troszkę
        starszych postów, wiele mam miało podobny problem z półtoraroczniakami. Wcale
        nie musisz zmieniać pracy, ani z niej rezygnować, sama zobaczysz. Głowa do góry
        a czas spędzony w domu wykorzystaj maksymalnie na zabawy z dzieckiem
      • bonny_m Re: pomóżcie jestem załamana 26.07.07, 17:07
        Nie jest ważne ILE czasu spędzasz z dzieckiem tylko JAK go spedzasz. Staraj się
        aby wasz czas był instnsywny, bogaty w pozytywne emocje, blisckoś, zabawę,
        poczuciew bezp. Zapewniaj go o miłości, staraj sie by czuł się dla ciebie
        najwazniejszy i rób wszystko na co macie ochotę (ofkors nie rozpuść go za
        bardzo)
        Powiem ci tyle: matka pozostajaca w domu z dzieckiem wcale nie musi być lepsza
        od pracującej. Liczy sie INTENSYWNOŚĆ kontaktu a nie jesgo czas. wcale nie
        musisz rzucac czy zmieniać pracy.
      • bulkazbananem Re: pomóżcie jestem załamana 30.07.07, 11:45
        Jak czytam niektore madre wypowiedzi, w stylu "zrezygnuj z pracy" to mnie szlag
        normalnie trafia...a jak dzieciak bedzie mial 3 lata i bedzie cyrki w
        przedszkolu odstawial to tez powiecie "zrezygnuj z pracy" i siedz z dzieciakiem
        w domu? A kasa sama przyjdzie czy moze sie jedna madra z druga zrzuci?

        ...sprawa jest prosta - niech babcia nawija dzieciakowi przez 2 godziny przed
        przyjsciem matki, ze zaraz mamusia przyjdzie, ze czekamy na mamusie, ze bedzie
        fajnie, ciekawe co mamusia nam powie, przywitamy sie z mamusia jak przyjdzie
        itd itp...trzeba sprawic, zeby dzieciak czekal na powrot mamy z pracy, to
        reakcja bedzie zupelnie inna...
      • asia889 Re: pomóżcie jestem załamana 30.07.07, 12:41
        Wspólna dobra zabawa to przepis na sympatię dziecka, choć byś widziała się z nim tylko raz w tygodniu wink. Z całą pewością znasz jakieś szalone zabawy, którym babcia nie podoła. Więc zadbaj o dobrą formę i poczucie humoru, a wszystko będzie dobrze.
        Za jakieś 2-3 miesiące powinien być etap "tylko mama".
Pełna wersja