Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o rady

24.06.03, 19:58
hejhej
od kilku dni próbuję mojego 4,5 miesięcznego synka nauczyć zasypiać samemu.
jest to metoda uśnij wreszcie aczkolwiek nie czytałam książki - tylko na
podstawie postów na forum. jakoś nam to idzie, Leoś płacze teraz około 10
minut - pierwszy raz trwało to pół godzinki i nie jest to jakis potworny ryk
więc moje serce na razie to wytrzymujesmile
ale mam kilka pytań:
1. za dwa tygodnie jedziemy na wakacje z przyczepą- jak myśłicie czy tam tez
bedzie zasypiał? w koncu to nowe miejsce - nie wiem jak mam postępować
2. do tej pory leo spał z nami w łóżku i lubił kilka razy w nocy wołac cyca,
ja mu dawałam i spałam dalej no i teraz chociaż usypia sam to i tak się
często budzi - 5 - 6 razy na noc...dawac mu wtedy pierś czy przetrzymywac? w
sumie on jeszcze jest dosc mały, sama nie wiem co robic. dotychczas dawałam
mu za kazdym razem jak wołał ]
prosze poradzcie cos
pozdrawiam serdecznie
karola
    • ehhermiona Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 24.06.03, 21:07
      Wiesz, wydaje mi się, że to zdecydowanie nie jest metoda dla dziecka karmionego
      piersią - ani metoda na zasypianie ani na nocne pobudki.

      Monika
      • nanai Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 24.06.03, 23:22
        nie jest to tez metoda dla takiego maluszka."usnij wreszcie" zaleca sie i to
        tylko w ostatecznosci jak dziecko skonczy 6 miesiecy.





    • adzia_a Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 25.06.03, 08:39
      Jeśli hcodzi o ten wyjazd, to akurat wiem coś z doświadczenia...Moja córeczka,
      która w wieku 10 miesiecy zaczęła sama zasypiać (bez nauki, samo przyszło) - do
      dziś nie może zasnąć sama w obcym miejscu. Trzeba przy niej leżeć.
      Myślę, że na razie możecie odpuścić sobie pracę nad komfortowym zasypianiem,
      jeśli ceną za to byłoby poczucie bezpieczeństwa u Waszego dziecka...Ono jest w
      tej chwili najważniejsze.
    • aluc Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 25.06.03, 12:46
      Maksio (16 m) w nocy zasypia tylko przy piersi, nie był ani nie jest trenowany
      w kierunku samodzielnego zasypiania, śpi razem z nami i... nigdy nie mieliśmy
      problemów z zasypianiem poza domem, a wyjeżdżamy często, w porze ciepłej w
      zasadzie w każdy weekend, a tak zwykle to ze dwa razy w miesiącu plus wakacje
      oczywiście... jego miejsce jest tam, gdzie mój ciepły cycek smile i nieważna jest
      cała reszta

      nie radzę, nie oceniam, przemyśl i wyciągnij wnioski
    • braszczyki Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 25.06.03, 22:21
      no tak, wiem ze usnij wreszcie jest od 6 miesięcy, ale mam taki problem że on
      zasypia tylko przy mnie przy piersi i nieraz jak musze wyjsc jest klopot z
      uspieniem go /jest tez klopot z nakarmieniem bo nie toleruje butelki i tez nie
      wiem co z tym fantem zrobic/ babcie juz sa wykonczone a dziadek powiedzial ze
      on na razie bedzie mi pomagal przy starszym synku bo do mldoszego to nei ma
      siłysmile
      a poza tym przy pierwszym synu bylo tak ze kompletnie nikt go nie potrafil
      uspic oprocz mnie a cyca ciagnal przez dwa lata, a teraz jednak wolalabym
      uniknac takiej sytuacji bo od wrzesnia przychodzi opiekunka..... i juz sama nie
      wiem jak to rozegrac, tym bardziej ze duzo dzieci w jego wieku budzi sie tylko
      1-2 razy w nocy a niektóre w ogole- marzenie.....
      karola
      • ciezarowka Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 26.06.03, 12:52
        " ale mam taki problem że on zasypia tylko przy mnie przy piersi" - czy to jest
        naprawdę problem - ja byłam z tego powodu szczęśliwa i tęsknie za tym bardzo!
        "nie toleruje butelki " - jak wiekszość dzieci karmionych piersią, dlaczego ma
        ssać jakąś gumę jak może mamę? Czuje się wtedy bezpieczny, kochany, poprzytula
        się itp.
        Do września jest jeszcze dużo czasu, a po 6 misiącach możesz już karmić
        łyżeczką, nie trzeba butelką! Ja też zostawiałam maleństwo z opiekunką i jadło
        łyżeczką kaszki i papki ze słoiczków. Może teraz spędzaj więcej czasu z
        dzieckiem żeby nie czuło się porzucone, będzie mu łatwiej za te 2 miesiące
        kiedy zostanie z nianią.
        Ach i jeszcze jedno - dzieci karmione piersią są nieregularne, nawet jeżeli
        teraz budzą się 1-2 razy w nocy to może się okazać, że za dwa dni będą się
        budzić 6 razy i to jest normalne.
        Życzę cierpliwości i nie zadręczaj się wrześniem!
        Ola
    • ciezarowka Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 26.06.03, 12:41
      czy to metoda typu - "znecam sie nad moim dzieckiem"? Przepraszam za ostra
      krytyke, ale przeciez tak male dziecko nie rozumie dlaczego akurat przed
      wieczornym spaniem nie chcesz mu dac cyca jezeli tego potrzebuje teraz
      najbardziej!
      Ola
      • braszczyki Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 26.06.03, 16:09
        alez ja mu daje cyca przed spaniem, tylko ostatnie trzy wieczory nie czekałam
        az usnie przy nim tylko jak sie najadł ale jeszcze nie spał odkładałam go....
        ja oczywiscie rozumiem twoje racje tylko - przykład z dnia dzisiejszego-
        musiałam wyjsc /wychodze na aplikacje 1 w tygodniu na 3 -4 godz/ na 9 00 rano.
        i zjadł o 8 15 cyca - zasnął. został z babcią dziadkiem, marchewką i
        ściągniętym melkiem - nic nie ruszył do 12 50 kiedy wróciłam! troche czasu
        przespał, ale reszte niestety płakał i bardzo pluł - tym razem kubkiem
        niekapkiem, chociaz ostatnio z tego własnie kubka wypił - rekord! 20 ml soku.
        nie chodzi mi absolutnie o żadną moją wygodę - mój czteroletni antek był na
        piersi 2 lata a do niedawna codziennie go "lulałam" przed snem, tylko boję się -
        mając "antkowe" doświadczenie ze mały leoś nie przyzwyczai sie do opiekunki i
        bedzie jej płakał cały czas....
    • ewbal Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 26.06.03, 21:11
      Nie odmawiaj dzidziusiowi swojego "cyca", to dla niego największe szczęście
      móc zasypiać przy Twojej piersi. Kuba (1,5 roku) w dalszym ciągu zasypia w
      naszym łóżku i nie wyobraża sobie wieczornego i popołudniowego zasypiania bez
      odpowiedniej "porcji cyca". Nie stanowi to ani dla mnie, ani dla mojego męża
      problemu - poczucie bezpieczeństwa naszego dziecka jest dla nas najważniejsze.
      Wiem, że za kilka lat będzie nam tego brakowało. Kiedy synek miał 5 m-cy
      robiłam kurs prawa jazdy i musiałam wychodzić z domu. W tym czasie jadł zupkę
      lub deserek i nie miał problemu z zaśnięciem. Jeżeli jednak byłam w domu, to
      nie potrafiłam mu odmówić (kto wytrzymałby te łzy?...)
      eb
    • kim11 Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 30.06.03, 23:25
      Zdumiewa mnie agresja jaka sie wywoluje w tak wielu mamach jak tylko ktos rzuci
      haslo "Usniej wreszcie" (sama jej doswiadczylam kilka miesiecy temu dokladnie w
      tym samym temacie). Moje dziecko mialo 4,5 miesiaca jak zaczelam ja wg. tej
      metody usypiac. Obecnie ma skonczone 8 miesiecy i poki co nie widze
      najmniejszych zaburzen w jej psychice, braku poczucia bezpieczenstwa i innych
      takich czym mnie wowczas straszono.
      Dlaczego tak latwo i chetnie oceniacie i krytykujecie???
      Co do Twojego pytania.
      Kazde dziecko jest inne. U mojej Justynki nie ma problemu z zasypianiem
      niezaleznie od tego gdzie spi. Grunt zebym byla ja (a raczej moj cucus i jej
      krolizek do przytulenia).
      Od czasu wprowadzenia metody od godz. 20 (20.30) mam czas dla siebie - bo w
      ciagu dnia o to znacznie trudniej, co niewatpliwie wplywa na moje ogolne dobre
      samopoczucie a co dalej jest szalenie korzystne dla mojej corci, Justynka mniej
      razy budzi sie w nocy, lepiej spi, a w konsekwencji rano budzi sie wypoczeta i
      zadowola.
      Kazdy postepuje jak uwaza, ale ja jestem bardzo zadowolna ze ksiazka "uśnij
      wreszcie" trafila do moich rak.
      • braszczyki Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 01.07.03, 19:49
        dzięki za wsparciesmile
        na razie moge podsumowac to tak - po pierwsze Leoś nauczył się zasypiac sam
        wieczorem - bezproblemowo, zasypia bez jęknięcia, ewentualnie kilka minut
        trochę powoła a potem spi słodko. po drugie na pierwsze nocne karmienie budzi
        się później niz dotychczas. niestety w nocy ciągle często się budzi, prawie za
        każdym razem dostaje pierś, potem odkłądam go do łóżeczka i tam śpi grzecznie -
        nad ranem ląduje jednak u nas w łóżku
        ale w dzien usypia tylko przy piersi - nadal i nie wiem jak to zmienic, chyba
        dopiero powalcze po powrocie z wakacji - przed przyjscie opiekunki
        a jesli chodzi o mój wyjazd - wiem ze nie będzie problemu z zaśnięciem jeśli ja
        będe obok ale właśnie chodzi mi o samodzielne usypianie na wyjeżdzie - to
        nocne... w domu ma łóżeczko obrazki itp, a tam jednak sceneria będzie inna....
        • braszczyki Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 01.07.03, 19:51

          • ekachna Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 01.07.03, 20:35
            Nie rozumiem mechanizmów większości porad. Brzmi to mniej więcej tak: nie
            rozumiem po co ci ta metoda, moje dziecko też usypia przy piersi a jak wychodzę
            to nie ma problemu bo:butelka, jabłuszko itd. Ale do jasnej ciasnej Karola MA
            PROBLEM Z USYPIANIEM JAK WYCHODZI. To że wy takich problemów nie macie o niczym
            nie świadczy, ona ma i prosi o porady a nie chwalenie się jak to pieknie inne
            mamy radzą sobie ze swoimi wspaniałymi dziećmi.
            Karola, w kwestii samej porady trudno coś sensownego rzec bo rzeczywiście takie
            dziecko jest za młode na tę metodę. Może spróbuj zastępczo lulać, nucić albo
            głaskać, wówczas każdy będzie mógł Cię zastąpić.
    • mama_kajetana Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 01.07.03, 22:43
      Witaj,

      jestem mamą rocznego Kajtka, który do dzisiaj zasypia zawsze przy cycu, budzi
      się przynajmniej 2 razy w nocy a rano ląduje w łóżku rodziców. Od początku
      mieliśmy problem z usypianiem go pod nieobecność mamy i w zasadzie do tej pory
      jedynym sposobem aby zasnął gdy jest z opiekunką lub babcią to spacer w wózku.
      Na powietrzu zawsze w końcu zaśnie. Czy Twoje dziecko sypia na spacerze? Może
      to byłaby metoda?

      pozdrawiam
      mama Kajetana
      • braszczyki Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 02.07.03, 07:08
        dzięki dziewczynysmile
        Leo śpi na spacerach, na szczęście. Ale to tylko rozwiązanie połowiczne, bo co
        zrobić jak pada deszcz, itp a on chce uciąć sobie drzemke przed 9 rano?
        dopisze się potem mały jęczy papa
        • awetom Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 02.07.03, 11:08
          Witaj! Mój synek ma 6.5 miesiąca i zawsze zasypia przy mnie (chyba, ze w wózku
          lub w samochodzie.Ale już jakiś czas temu zaczęłam pilnować żeby nie zasypiał
          przy piersi, oczywiście jak przyśnie to trudno, nie budzę go na siłę-ale
          staram się nie traktować piersi jako kołysanki choć to kuszące bo Kuba wtedy
          szybciutko usypia.Staram się go odłożyć do łóżeczka, kładę na boczku trzymam
          za rączkę i usypia ale niestety tylko ze smokiem w buzi.Zawsze raczej ładnie
          spał,ostatnio budził się już tylko 1 albo2 razy ale od kilku nocy jest koszmar-
          budzi się co godzinę, co pół a właściwie to nawet nie budzi ale płacze przez
          sen, staram się nie karmić tylko daję herbatki bez ruszania go i zaraz usypia
          no ale ja mam noce "przerąbane".Tak myślę,że to może ząbki rosną tylko ,że w
          dzień jest bardzo pogodny i nie wygląda by coś go bolało.Mam wrażenie ,że moje
          dziecko ma koszmary senne ale czy to możliwe u takiego malca? no i dlaczego?
          kochamy go nad życie, otaczamy miłością i czułością i w dzień wygląda na
          bardzo z nas zadowolonego.Wczoraj próbowałam metody uśnij wreszcie to znaczy
          pozwoliłam mu płakać, no i po 10 minutach zasnął, ale on nie płacze tylko
          przeraźliwie wrzeszczy no i ja nie potrafię tego słuchać zwłaszcza jeśli
          pomyślę,że może coś złego mu się śni i się boi.Porwdzcie coś, czy któreś z
          waszych dzieci płakało rozpaczliwie przez sen?Aha jak go dobudzę to chwilkę
          jest zdezorientowany a potem zaraz się uśmiecha-czyli chyba nic go nie
          boli.Przepraszam,że tak rozwlekle ale martwie się bardzo
          Ewa
        • ekachna Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 02.07.03, 18:03
          Karola, to może po prostu wózek do domu i spanie w wózku? Synek koleżanki dosyć
          długo tak właśnie zasypiuał: lulany w wózeczku.
          Wracając jeszcze do tej metody. Należałoby zacząć później, na pewno po szóstym
          miesiącu, a najlepiej w okolicach 8-9 i najpierw oduczyć usypiania przy cycu
          czyli to co teraz próbujesz: cyc oddzielnie a spanie potem. Nie możesz
          jednocześnie zabrać mu cycka i uczyć zasypiania.
          • braszczyki Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 02.07.03, 20:43

            hej
            wózek w domu odpada - czwarte piętro, a waży 16 kg - cięższego już nie mogłam
            wybraćsmile - stawiam go w klatce na dole....
            hm no właśnie w tym tkwi problem - usypia przy piersi, czyli jeśli chcę go
            oduczyc usypiac przy piersi to muszę go nauczyc usypiac inaczej - czyli jak?
            wydawało mi się że najlepiej samodzielnie, bo znowu przyzwyczajać do jakiś
            rytuałów typu pieluszka albo lulanie? w tej książce "kazde dziecko moze nauczyc
            się spac" pisza że jeśli dziecko nauczy się zasypiać samo to lepiej śpi i nawet
            jak się w nocy wybudzi to samo uśnie a nie krzyczy gdzie jest np. rączka mamy
            która była przy zasypianiu?smile
            poza tym w tej książce,( nie wiem jak w "Uśnij wreszcie",) nie piszą o tym że
            to jest metoda od 6 miesiaca, tylko że od 6 miesiąca dziecko powinno przesypiac
            całe noce a wcześniej ma prawo się budzic, natomiast radzą odkładanie
            nakarmionego malucha do łóżeczka żeby sam zasnął, już od kilku tygodni życia....
            tak więc myślę że można już trochę Leosia przyuczyc
            po prostu Antka przez dwa lata karmiłam piersią ,tylko przy niej usypiał i wiem
            ze to było dla mnie, dla niego i dla męża, babci czy dziadka którzy mi pomagali
            bardoz uciążliwe, bo po prostu bardzo płakał jak mnie nie było, a im był
            starszy tym bardziej wymagający i wcale nie dało się tego rozegrac inaczej -
            "bla bla" musiało być - tak mówił na cyca. więc teraz się boję, że za dwa
            miesiące Leon tez będzie mądrzejszy i tej operacji nie przeprowadzę, a jak
            mówiłam od września przychodzi opiekunka.....eh życie
            pozdrawiam
            Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)
            • ehhermiona Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 02.07.03, 21:24
              Haha!!! Obśmiałam się jak norka!!! Autorzy tej książki chyba nie widzieli
              żywego dziecka albo nie mieli go w domu. Ciekawe, ile dzieci przesypia całą noc
              w wieku 6 miesięcy!!! Moja córka - "butelkowa" i synek - "piersiowy" w tym
              wieku budzili się po parę razy, tym bardziej, że zwykle w tym czasie zaczyna
              się ząbkowanie.
              Myślę, że na razie nie powinnaś się przejmować opiekunką - dzieci często
              są "grzeczniejsze" przy kimś obcym. A maluch kilkumiesięczny naprawdę nie
              zrozumie tych wszystkich rytuałów itd. przy zasypianiu. On nawet jeszcze nie
              bardzo wie, że jest kimś "oddzielnym" od Ciebie. A jeśli chodzi o wakacje, to
              będą dla niego wystarczającym przeżyciem, żeby jeszcze miał sam zasypiać.
              Przecież nawet dorośli mają w nowym miejscu często kłopoty ze spaniem, a co
              dopiero taki maluch. Bardziej się zmęczysz usypianiem go bez piersi i
              uciszaniem wszystkich dookoła niż to wszystko warte. Wiesz, jak sobie
              przypominam moją "karierę matki karmiącej", to dopóki Jędrek zasypiał ładnie
              przy piersi (tzn. po paru minutach), pozwalałam mu na to. Dopiero jak miał ok.
              roku i zaczynał się po karmieniu wygłupiać - pełzać po mnie, ciagnąć mnie za
              włosy czy śmiać się, zaczęłam go odkładać do łóżeczka - był akurat w takim
              szczęśliwym okresie, że dawałam mu parę zabawek i z nimi zasypiał, aha, i
              jeszcze spał ze starszą siostrą w tym samym pokoju (b. jest do niej
              przywiązany).
              Naprawdę, korzystaj z tego, że na razie on chce przy tej piersi zasypiać, bo
              potem będzie nie lada kłopot, kiedy już nie będzie chciał wink

              Monika
              • jklk Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 03.07.03, 22:48
                Co do karmienia dziecka pod nieobecność mamy (czyli piersi), to w naszym
                przypadku najlepiej sprawdziły się takie smoczki-ustniczki z dosyć twardej gumy
                czy kauczuku (mlecznobiałe albo całkieem przezroczyste). Z normalnego smoczka
                nie szło ani rusz, natomiast z takiego ustniczka - bez problemu. Od normalnego
                smoczka ustniczek jest zdecydowanie szywniejszy, ale od końcówki kubka-niekapka
                bardziej eleastyczny.
                • braszczyki Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 04.07.03, 08:34

                  a z jakiej firmy sa te ustniki i gdzie je mozna kupic?
                  pozdrawiam
                  Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)
                  • jklk Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 05.07.03, 15:37
                    braszczyki napisała:

                    >
                    > a z jakiej firmy sa te ustniki i gdzie je mozna kupic?
                    > pozdrawiam
                    > Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)

                    Ustniczki, które ja urzywałam, są firmy Canpol. Ale chyba i inne firmy
                    produkują podobne. Można je kupić tam, gdzie zwykłe smoczki - kiedyś widziałam
                    je w supemarkecie, potem kupowałam w skepach z rzeczami dla niemowląt.
                    • jklk Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 05.07.03, 15:40
                      Używać oczywiście przez "ż". Sorry za ortografa!
    • czapek Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 14.07.03, 14:59
      Przeczytałam właśnie o Twoim problemie i musze przyznać , że jestem pełna
      zrozumienia dla Ciebie. Moja córeczka ma teraz 9 miesięcy, jest karmiona
      piersią, ja wróciłam do pracy, a ona zaczęła budzic sie 10 razy w nocy. Na
      szczęście juz wiem gdzie popełniłam błąd i mam pomysł na naprawienie go. Też
      kiedys stosowałam metodę Usnij wreszcie i moja córka przesypiała całe noce.
      Niestety przez moje lenistwo i powrót do pracy troche nam sie pogmatwało.
      Jeżeli chcesz wymienic sie doświadczeniami napisz do mnie maila na adres:
      mbogucka@computerland.pl. Pozdrawiam
      Magda (mama Gosi)
      • kingha Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 17.07.03, 10:23
        Pewnie wyjechałaś już na wakacje i znalazłaś sposób na Leosia. Moja Nadia jest
        z 28 lutego, czyli rówieśnik, ja 6 sierpnia idę do pracy i też mam problem jak
        oduczyć usypiać dziecko bez uwielbianego cycusia! Nie czytałam żadnej ksiązki,
        wszystko wprowadzam intuicyjnie i mam pewne postępy. Wiem kiedy Nadia zaczyna
        być śpiąca i zdradza pierwsze oznaki - tarcie oczek, ziewanie. CZekam na
        odpowiedni moment, daję normalnego smoka, przykrywam buźkę ulubioną pieluszką,
        jestem blisko jak przy karmieniu i już kilka razy się udało tak zasnąć. A
        jeżeli stawia opór podaję trochę herbatki a wtedy moja dziewczyna nie ma już
        szans. Nadia potrafi spać 3-4 razy dziennie, zaczełam powoli i stwierdzam, ze
        do wszystkiego można przyzwyczaić. Też wolałabym dać cycusia, jest cięzko, ale
        to ja-mama wolę odkryć jej sposób na usypianie niż miałaby się męczyć opiekunka.
    • magini Re: Usnij wreszcie a karmienie piersią - proszę o 17.07.03, 11:28
      Tak sobie czytam wasze posty i stwierdzam, że "skądś ja to znam", że wszyscy
      rodzice mają te same problemy i doświadczenia. Czytając wasze wypowiedzi kilka
      razy uśmiechałam się na wspomnienie, jak z moją 13 miesięczną córeczką
      przechodziłyśmy fazy "uśnij wreszcie i zostaw cycka", głaskanie po buzi,
      drapanie po brzuszku, zasypianie z cyckiem, bujanie aż do bólu kręgosłupa,
      bawienie się cyckiem przy zasypianiu smile Aż wypracowałysmy metodę. Moja dzidzia
      sama zrezygnowała z cycka jako usypiacza. Po prostu przyszedł na nią taki czas,
      kiedy stwierdziła, że jest on do jedzenia i bliskości z mamą, a zasypianie to
      zasypianie (niezależnie czy jest mama, tata czy opiekunka). A tak się
      martwiłam, że to oddzielanie będzie na siłę.

      Karola - może przeczytasz to jak wrócisz z urlopu - nie martw się opiekunką.
      Ona sama znajdzie swoją metodę na usypianie dziecka. Pierwsza opiekunka mojej
      Martynki (opiekowała się nią od 6 do 12 miesiąca) po prostu ją bujała, śpiewała
      albo coś tam szeptała. Sposoby podejrzała zresztą u mojego męża - nikt tak jak
      on nie usypia małej. Przy drugiej opiekunce bałam się tego problemu, ale one
      się świetnie zrozumiały - czytają sobie przed spaniem (ostanio najczęściej
      katalog Oriflame wink) Tak więc nie martw się nianią. Jeśli synek zaakceptuje ją
      w innych sprawach, to w zasypiniu również. Wiem, że łatwo tak napisać, ale
      uwierz, ża ja bardzo przeżywałam powrót do pracy i zostawienie córki z
      opiekunką. Okazało się, że moje obawy były niepotrzebne smile
Pełna wersja