mam dość odrealnionych matek !!!!!!

31.07.07, 17:07
witam,

kolejny raz jakaś odrealniona matka z babcią zwróciły uwagę mojemu dziecku,
że biega z pistoletem. i jeszcze się obejrzały czy oby nie widzę. no niestety
reakcja z mojej strony- natychmiastowa. bo niech się dziecko z dzieckiem
pokłóci, ale jak się baby wtrącają do zabawy to nóz mi sie otwiera (do fajnej
zabawy)

dodam, ze mój 5-letni synek pasjonuje się militariami i nie jest to jakaś tam
głupawa strzelanina, ale naprawdę powazne sprawy militarne. dodam równiez, ze
wiem, że nie może celować do dzieci, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.

nosi ze soba gazetki o trałowacach, statkach pancernych i patrolowych,
kieszenie wypchane żołnierzykami,pamięta niemalże każdy pojazd z muzeum
Wojska Polskiego oraz z wyjazdów do Góraszki....... każe właczać sobie filmy
na discoveries o budowie maszyn wojskowych...... a czterech pancernych
uwielbia.

dzis to juz wybuchłam, bo mam dośc odrealnionych rodziców i babć, które
wychowują dzieci na zasadzie kolorowych motylków i pachnących kwiatków. jak
się nie podoba na ogródku jordanowskim, gdzie każdy może przynieść swoja
ulubiona zabawkę i nie rani jej użytkowaniem nikogo- proponuję do lasu, do
głuszy tam nie ma zagrożeń, nie ma pistoletów- tylko na dzikie zwierzeta
trzeba uważać.

pozdrawiam wszystkich normalnych.

mama przyszłego "zucha"
    • nangaparbat3 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 31.07.07, 17:20
      Zawsze powtarzam, ze jeden komandos w rodzinie musi byc - ja mam siostrzeńca.
      ale - nie rozumiem, o co te pani zrobiły aferę? Widuje tabuny chlopcow
      biegajacych z pistoletami i nie zauwazyłam, zeby ktos im zwracał uwagę. Może
      jednak do kogos celowal?
      a w sprawie celowania - tylko dlatego nie wolno, ze ktoś moze sobie nie zyczyć?
      A w kogoś, kto nie wie, ze sie do niego celuje?
      Nie mam nic przeciwko zabawie w policjantow i złodzieci czy w wojnę - o ile
      wszyscy zainteresowani wyrazaja wolę udziału w zabawie.
      Kiedys jednak widziałam, jak podczas uroczystości szkolnej kilku chlopcow bawiło
      się, ze straelaja do dzieci, ktore wychodziły na srodek auli po świadectwa.
      Byłam przekonana, ze chlopcy sa bez opiekunów, więc krótko i węzłowato
      powiedziałam im, ze w ten sposob bawic sie nie maja prawa, zabrałam broń mówiąc,
      ze oddam po uroczystosciach. I wtedy okazalo sie, ze matka jednego z nich stoi
      obok, bo na moją interwencję zareagowała bardzo stanowczo, czy moze raczej -
      histerycznie. To, ze syn bawi się w strzelanie do nie uczestniczących w zabawie
      i nie majacych o niej pojecia dzieci, jakos jej nie przeszkadzało.
      • green_land Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 31.07.07, 20:00
        Mnie trochę przerażają mamusie z córeczkami kropka w kropkę jak one, w
        cekinach, koronkach, różu, koralikach i takie tam. A do tego dziewczynka z
        barbie w sukni slubnejsad NO ale to ich sprawa, nie wtrącam się, bo niby
        dlaczego?

        Pozdrawiam i zyczę spokoju - po prostu nie reaguj. Ale jak rzeczywiście się
        wkurzysz - nie daj się! smile
        • titta Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 12.10.07, 15:28
          Tu nie chodzi o podobanie sie czy nie. a o generalna zasade. Ktora
          moze sie okazac istotna jak okaze sie ze ktorys z kolegow/kolezanek
          wie gdzie ojciec trzyma bron. Bo bywa tez tak.
          • rennee12 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 15.10.07, 12:32
            ale czad!!!! Przecież zabawa w wojne była najlepsza w dzieciństwie!!!
            Uwielbiałam bawić sie w wojne i ganiac po krzakach! To były czasy, nie to co
            teraz człowiek w robocie po 12 h dziennie, prawie zapomniał smak dzieciństwa.
          • rennee12 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 15.10.07, 12:33
            czad!!! zabawa w ojen w dzieciństwie była najlepsza! Pozdro dla dzieciaków -
            militarystów
    • iziula1 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 31.07.07, 19:59
      Skoro twój syn ma pasje, to super. Ale Ty zwróć mu uwage,że prawdziwa broń
      odbiera życie. Ze nie wolno z niej celować dla zabawy w ludzi lub zwierzeta.
      Niech celuje w drzewa lub kamienie.
      Mnie razi widok dziecka z bronia, nawet jeśli jest plastikowa.
      Jest w tym coś czego nie potrafie nazwać,jakieś przyzwolenie na
      agresje,wojne,przemoc.
      Rozumiem,że to tylko zabawa ale w życiu nawet dzieciaki potrafią zabić z
      prawdziwej broni i nie rozumieją co w tym złego.

      My nie kupujemy naszym dzieciom militarnych zabawek. Na szczęscie starszy syn
      nigdy nie przejawiał nimi zainteresowania.
      Pozdrawiam
      Iza
      • maxxt Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 31.07.07, 20:12
        nie planuje zakupu zabawkowych pisteletów synowi. w razie otrzymania takiej
        zabawki jako prezent od osob trzecich- skonfiskuje i wyrzuce- uprzednio
        wytłumaczywszy dziecku dlaczego- kupie cos w zamian. wole zeby w tej dziedzinie
        był- "odrealniony".
        • lukas.2004 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 05.08.07, 21:22
          Ja też miałam górnolotne plany niekupwania zabawek militarnych mojemu
          trzyletniemu synowi. jednak skapitulowałam, gdy zaczął sobie budować pistolety
          z klamerek do bielizny. Jeśli tak bardzo chce je miec, to niech ma. Strzelać
          może nawet z patyka. Wie tylko, że do ludzi i zwierząt nie wolno mierzyć. I
          tyle.
          • maxxt Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 08.08.07, 14:59
            moje plany nie nazwałabym "górnolotnymi". sa zawyczajne. i przy odrobinie
            konsekwencji bardzo realne. naprawde nie "czujesz" róznicy miedzy kupnem
            idealnej kopii pistoletu maszynowego a robieniem dziecieca technika pistoletu z
            klamerek do bielizny??? dla mnie jest zasadnicza.
            • Gość: aga Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 15:56
              Maxxt, nie wiem czy masz już tego syna, któremu nie będziesz kupować
              militarnych zabawek, chyba nie.
              Ja nie mam, ale mam dużo młodszego brata. Moja mama też brzydziła
              się zawsze militarnymi zabawkami, nie miała zamiaru nigdy kupić mu
              takiej rzeczy. Aż do momentu kiedy objawiło się jego wielkie
              pragnienie i marzenie żeby taką zabawkę mieć. No i dostał, bawił się
              tak jak wszyscy chłopcy, poza tym jako dziecko fascynowały go
              wschodnie sztuki walki i cały czas wykonywał różne ciosy w
              wyimaginowanego przeciwnika. Teraz ma 17 lat, z dziecięcych
              fascynacji nic nie pozostało.
              Wydaje mi się, że trochę zbyt poważnie do tego podchodzisz. W końcu
              to tylko chłopięca zabawa.
        • mojmirka Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 08.08.07, 14:49
          Rozumiem Cię doskonale. I podziwiam. Znam wiele rodzin, które nie
          pozwalają bawić się dziecku imitacją broni. To jest przecież zabawa
          w zabijanie. Czy zabawa w wojnę jest lepsza od strzelania do kolegów
          na uroczystości? A w którym przypadku ginie więcej osób? Na wojnie
          czy z rąk szaleńca? Uważam, że przyzwyczailiśmy się już do agresji.
          I to jest duży błąd.

          Czarny humor:
          Rozmawia Bush z premierem Pakistanu w knajpie. Podchodzi do nich
          kelner i przy okazji zamówienia pyta o czym tak rozmawiają.
          - Planujemy wojnę w Afganistanie. Mam zamiar zabić 4 tysiące
          Afgańczyków i jedengo rowerzystę - mówi Bush
          - Dlaczego Rowerzystę? - dziwi się kelner
          - A widzisz? - mówi Bush do premiera Pakistanu - A mówiłem Ci że 4
          tysiące Afgańczyków nikogo nie obchodzi.

          Śmieszne? sad
          • ikcaj Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 08.08.07, 23:40
            a później kobiety narzekają, że ich syn to nieporadna ciapai namiastka faceta,
            na której nie można polegać i nie ma w sobie nic z prawdziwego mężczyzny. Ale
            mamusia ma jastrzębi wzrok jeśli chodzi o błędy męża i kompletnie jest ślepa
            jeśli chodzi o jej kochanego dzidziusia...
            • mojmirka Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 11:57
              Zabawa bronią normalizuje przemoc, oswaja z nią, a nie uczy
              odpowiedzialności. Mam w moim mężczyźnie oparcie, mogę polegać na
              nim w każdej sytuacji, potrafi być bardzo stanowczy i ciapa to
              ostatnia rzecz jaką moge o nim powiedzieć, a nie miał w dzieciństwie
              zabawkowych pistoletów.
              Według Ciebie trzeba biegać w dzieciństwie z pistoletem, żeby być
              prawdziwym mężczyzną? Masz rację, pod warunkiem że bycie prawdziwym
              mężczyzną polega na biciu żony dwa razy w tygodniu, bieganiu z
              pasem za dziećmi i kopaniu psa.
              • decent76 a biciu żony dwa razy w tygodniu, bieganiu z 17.08.07, 15:25
                pasem za dziećmi i kopaniu psa

                Chcesz się czymś podzielić na forum jakimś doświadczeniem z życia.

                Czy uważasz że jak dziecko bawi się w policję lub wojnę itp to
                nieodwracalnie zmieni się w sadystę.
                A co powiesz na zabijanie mrówek przy pomocy soczewki ja uważam że
                to makabra i swojemu dziecku nie pozwolił bym się tak bawić ale ja
                się bawiłem i nie mam zapędów sadystycznych to jest dzieciństwo i na
                różnych etapach rozwoju dzieci fascynują róże rzeczy i dziedziny
                życia bycie nauczycielką, strażakiem ,wojskowym policjantem, jak
                dziecko interesuje się militariami ok tylko należy też pokazać że na
                świecie są też inne zabawy, chyba że rodzina jest wojskowa i wojsko
                jest w jakiś większy sposób kultywowane w domu wtedy wychowuje się
                wojaka i tyle nie mieszkamy w sierra Leone gdzie dorośli mówią do
                dzieci widzisz dorosłego to go zabij mieszkamy w normalnym kraju
                gdzie każdy wie czym jest wojna i nikt o zdrowych zmysłach nie
                będzie chciał wychować małego człowieka z zapędami do sadyzmu i
                mordu.

                Tak więc patrząc na inne dzieci nie szufladkuj ich ma broń to jest
                be ma grabki i wiaderko to ok.

                ------------------------
                Winning odpowiedzi
                Trzy głębokie oddechy
                Odżywianie według pięciu przemian
              • ppo Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 01:27
                Masz rację, pod warunkiem że bycie prawdziwym
                > mężczyzną polega na biciu żony dwa razy w tygodniu, bieganiu z
                > pasem za dziećmi i kopaniu psa.

                Zapewniam cię, że zabawki militarne nie mają z tym nic wspólnego. A
                to, co opisałaś, to typowe zachowanie strachliwego mięczaka,
                wychowanego przez dominującą i nadopiekuńczą matkę. Nienawiść do
                żony to projekcja nienawiści do matki, która "kastrowała" takiego
                delikwenta od dzieciństwa.
                • mojmirka Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 09:48
                  No tak, masz rację, "to typowe zachowanie strachliwego mięczaka,
                  wychowanego przez dominującą i nadopiekuńczą matkę. Nienawiść do
                  żony to projekcja nienawiści do matki, która "kastrowała" takiego
                  delikwenta od dzieciństwa", najczęściej tak właśnie jest. Napisałam
                  to pod wpływem emocji, bo uważam że nie można twierdzić, że jak się
                  dzieciakowi nie da pistoletu do ręki to będzie ciapą. Takie
                  podejście jest chore. Nie mówie że jak dzieciak ma broń to jest be,
                  tylko że jest to oswojanie i normalizowanie przemocy. Taki dzieciak
                  nie będzie sadystom, ale nie będzie widział nic złego w wojnach,
                  będzie uważał że czasem zabijanie jest konieczne. Będzie
                  usprawiedliwiał zbrodnie, bo to przecież tylko misje pokojowe, bo
                  trzeba się bronić, bo na wojnie jak ty go nie zabijesz to on zabije
                  ciebie. Możecie sobie temu zaprzeczać, ale zaprzeczacie tym samym
                  opiniom (czasem światowej sławy) psychologów społecznych i
                  rozwojowych. Negujecie wyniki badań naukowych.
            • aduerin Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 13.10.07, 23:32
              noo wybacz ale o meskosci nie swiadczy dlugosc.. lufy pistoletu.
              Meskosci nie buduje sie na posiadaniu plastikowego karabinu, no
              chyba ze rozumiesz meskosc jako zdolnosc latania po lesie i
              wymachiwania bronia. dla mnie Prawdziwy Mezczyzna ma zupelnie iinne
              cechy ale coz... co kto lubi
        • asia_25 Dziecięca wyobraźnia zrobi karabin albo laser z... 17.08.07, 22:42
          dowolnego przedmiotu, rodzice mojego męża wychowywali go też w takim
          pseudopacyfistycznym duchu, no a teraz to największy "militarysta" i
          znawca broni w rodzinie. Zabieranie pistoletów i karabinów to
          idiotyzm, marzenia mają straszną siłe. Pamietajcie o tym !!
        • onioni Całe dzieciństwo "strzelałem" 13.10.07, 02:24
          za dziecka całe dni bawiliśmy się w strzelanie,
          a teraz?
          Lubie nadal militaria, lotnictwo - ale od woja z daleka!
          smile))Sa fajniejsze sprawy niż wojsko i marnowanie tam czasu.

          A jeżeli ktoś myśli, że zabawy zabawkowa bronią = przyszły
          morderca smile)))

          to ja znam 516546 innych sposobów, jak z chłopczyka zrobić gnoja
          nieczyłego.
          Jeda z tych metod, jest pozwalanie mu na wszystko, które jest 100 x
          gorsze, niż zabawki.
      • astra161 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 31.07.07, 22:02
        Iziula1 napisała:
        My nie kupujemy naszym dzieciom militarnych zabawek. Na szczęscie starszy syn
        nigdy nie przejawiał nimi zainteresowania.

        No to aby patrzeć będą "jeńcami"smileJa też zarzekałam sie,że nie kupię
        pistoletu,karabinu,bo agresja bla,bla,bla,ale życie zweryfikowało mój pogląd,i
        któregoś dnie mój synek dostał świetny,strzelający pistolet.Wszyscy koledzy
        mieli,bawili się w jakichś szeryfów,a on co? jeniec jak nic...
        Nie lubię jak bawi się militarnymi zabawkami,bo z miejsca wyzwala to w nim
        jakąś może nie agresję,ale zachowanie które mi się nie podoba,na szczęście nad
        pistolety pzredkłada klocki...acha ma 4,5 roku.Pozdrawiam!

        • lula777 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 31.07.07, 22:14
          czesc,
          no ja tez myslałam, że przynajmniej uniknę tych pistoletów, na tyle, że tylko w
          śmingusa bedzie sobie strzelał wodą, ale nie dało się.

          w miare upływu czasu i rozwoju zainteresowania militariami mój synek wcale nie
          stawał sie agresywny. a spokojne tłumaczenie, że wojna jest zła bo giną ludzie,
          ale kolekcjonowanie militariów, czy odwiedzanie muzeum wojskowego raczej nie.

          mało tego zauwazyłam, że dzieci rodziców, którzy patrza dziwnie na mnie, na
          synka i na pistolet - okazują się być bardziej agresywne niż np. mój syn, w
          którym agresję powinny przecież wyzwolić zabawki militarne.

          pozdrawiam
          L.

      • kicia031 iziula 01.08.07, 14:16
        Zgadzam sie calkowicie.
        • kropkacom Re: iziula 01.08.07, 14:53
          Też nie lobię odrealnionych matek ale jakoś nie trawię widoku mojego syna
          celującego do mnie z pistoletu smile
      • blamblam Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 03.08.07, 13:24
        warto czytać dokładnie posty. autorka wspomniała ze mówi synkowi o tym ze nie
        należy celować w innych.
    • libra.alicja Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 01.08.07, 15:31
      Nie można przesadzać w żadną stronę, tkże tłumaczeniem, ze broń to zło, śmierć,
      itp. zeby dziecko widząc np. uzbrojonego żołnierza, czy policjanta nie myślało
      o nim, ze to morderca.
      Można przedstawić dziecku, że broń służy do obrony, opowiedzieć o służbie
      żołnierzy, że bronią granic, itd.
    • mama303 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 01.08.07, 16:08
      lula777 napisała:

      >
      > dodam, ze mój 5-letni synek pasjonuje się militariami i nie jest to jakaś tam
      > głupawa strzelanina, ale naprawdę powazne sprawy militarne. dodam równiez, ze
      > wiem, że nie może celować do dzieci, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.

      Moim zdaniem to super że dziecko ma sprecyzowane zainteresowania.
      Mój mąz był podobny to Twojego syna jak był dzieckiem i te zainteresowania
      militarne mu pozostały a "Czterech Pancernych" ceni nadal smilei jest łagodny jak
      baranek /nawet w woju nie był/
      • lula777 mama303 01.08.07, 21:14
        witaj , masz fajny nick- niczym dywizjon wink
        dzięki, ze tak uważasz.
        czasami tylko watpię, bo inni rodzice patrzą na to dziwnie i dopowiadają sobie
        w myslach, że pewnie dziecko agresywne skoro taka pasja- a wcale tak nie jest.
        mało tego jest doskonałym rozjemcą i pierwszy nie zaczyna, a bic sie nie lubi i
        unika sprzeczek.

        pozdrawiam gorąco.
        L.
        • matea4 Re: mama303 01.08.07, 21:34
          Pasja ok ale wielki NIE dla celownia w ludzi. Mói synowie nie mają pistoletów i
          mieć nie beda, jesli chca niech strzelają z patyka - też można.
          • ikcaj Re: mama303 08.08.07, 23:41
            a chodzą już w sukienkach i płaczą przy telenowelach czy to jeszcze nie ten moment ?
    • zlota.baba Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 02.08.07, 09:12
      Broń - czy to kij, czy miecz czy spluwa - może być narzędziem przemocy. Może też
      być narzędziem samodoskonalenia się - wiecie, jak trudno jest trafić z łuku do
      tarczy? Albo władać szablą?
      Dlatego uważam, ze zabawki militarne z odpowiednim komentarzem/edukacją są
      świetne dla dziecka - zwłaszcza w sytuacji takiej jak opisana w założycielskim
      poście.
      • owocoskala Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 02.08.07, 09:40
        wiecie, jak trudno jest trafić z łuku do
        > tarczy? Albo władać szablą?
        Właśnie dlatego mnie wkurza widok kilkuletnich chłopców wymachujących
        szabelkami czy długimi karabinami na placu zabaw w tłumie biegających dzieci -
        łatwo przecież o wypadek. Może w opisanym wypadku własnie o to chodziło a nie o
        to że przedmiot był imitacją broni? Celowanie do kogoś też by mi się nie
        podobało, zwłaszcza jeśli połączymy to różnymi grami komputerowymi gdzie się
        zabija. Może to zainteresowanie militariami powinno byc mniej ostentacyjne,
        skoro piszesz że nie raz inni rodzice się czepiają? Moja córka uwielbia
        petshopy, ma bzika na ich punkcie, ale ich ze soba nie nosi poza domem....
        Generalnie w samym zainteresowaniu nie widze nic złego - może rośnie
        specjalista od militariów który kiedyś będzie pisał arykuły w fachowej prasie
        na ten temat, albo historyk ....
        • jvenables14 Jestes przewrazliwiona. 17.08.07, 15:36
          Zabawa w fechtunek to normalna sprawa. Najlepiej zakuj ich w
          kajdanki, bo latwo o wypadek. Ja sie non-stop lalem z kolegami na
          podworku, byla zabawa w wrestling, bylo napieprzanie sie kijami
          (niby mieczami) i nieraz ktos dostal plazem przez twarz albo wyl z
          bolu i jakos tragedii nie bylo. A propos wypadkow, zabron im w pilke
          grac, bo ktos moze pilka dostac, przewrocic sie i cos uderzyc
          biedactwo hehe
          • sir.vimes Pępek świata? 20.08.07, 18:36
            Na placu zabaw wypadek może przydarzyć się nie tylko "fechtującym" ale też
            postronnym - na placu zabaw oprócz "walczących" bawią się np. dwuletnie szkraby
            itp.
    • karola1008 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 03.08.07, 13:20
      Też mam w domu 4-letniego komandosa. Mój synek lubi wszystko, co jest związane
      z wojskiem. Zbiera figurki żołnierzy i elementy uzbrojenia (oczywiście z
      plastiku,drewna), rysuje mapy. Większość dywanu w dużym pokoju od dwóch tygodni
      zajmuje zbudowana z klocków forteca. Kiedy mąż wraca z pracy, odbywa się
      oblężenie, ostrzał, bombardowanie itp. Ale żołnierzem mój synek nie chce być
      (pewnie w przyszłości będzie się przymierzał do sprawowania cywilnej kontroli
      nad armią :_))), tłumaczymy mu, że prawdziwa wojna to "krew, pot i łzy". Nie
      jest agresywny, choć obronić się potrafi. Choć zarzekałam się, że nigdy mu
      militarnej zabawki nie kupię, życie zweryfikowało te zamiary. Nie przejmuję się
      tym, szczerze mówiąc.
    • vharia Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 04.08.07, 01:11
      Może i nie przepadam za "zabawą w wojnę", nie uczyłabym jej dziecka i napewno nie podtykała tego typu zabawek. Tak, jak nie wystroiłabym kilkuletniej córki w q***kie różowe mini i klapki na obcasiku z puszkiem (made in Barbilandia). No ale napewno nie wybrałabym sie pouczać obcych dzieci, że mają sie do tych moich preferencji zastosować!
      Nie dziwi mnie, że komuś nie podoba się zabawa w strzelanie, ale nie mogę zrozumieć potrzeby pouczanai dziecka, które (jak napisałaś) nikogo przy tej okazji nie zaczepia i nie krzywdzi.
      • marysienka110 najlepiej od razu 05.08.07, 21:44
        ... strzelcie sobie w glowe.
      • polityka_jakosci Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 14.08.07, 21:31
        a co, jeśli twoja córeczka bardzo bardzo pragnęłaby być ubrana w "q***kie różowe
        mini i klapki na obcasiku z puszkiem"? też nie? To zludzenie,ze dzieci będą
        mialy takie gusta i upodobania jak rodzice. Jesli rodzice tego nie chca
        dostrzec, tym gorzej dla dzieci - niepowtarzalnych istot z wlasnymi umyslami i
        preferencjami. Nie chodzi mi tu o preferencje dotyczące potencjalnego czynienia
        krzywdy innym itp, ale gusta? Szanuje gusta corek - jedna ma militarny, druga
        cukierkowy styl ubierania. Nikogo tym nie krzywdzą, a ja uczę się tolerancji, bo
        i jeden i drugi styl nie podoba mi się. Ale nie mogę "nie ubrać" córki, bo MNIE
        sie nie podoba.
        • vharia Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 12.10.07, 21:34
          Było napisane "nie wystroiłabym" a nie "nie pozowliłabym założyć"
          i "nie podtykałabym" a nie "wyrwałabym z reki, gdyby tknął".
          To do wymiotów wycierane na forum a jednak, prosżę, jak użyteczne zdanko: czytamy ze zrozumieniem, prosżę.
    • misiek25 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 08.08.07, 21:00
      nie wiem o co tym babkom chodziło. Twoj syn ma sensowne
      zainteresowanie i to jest fajne. Z drugiej strony jak czytam nawet w
      niektórych postach powyżej, ze mamuśki niegdy nie ubrałyby swojej
      córki w róż z puszkiem czy jakoś tak to nazywają, to też mam ochotę
      im nawrzucać, bo moja 5 latka przeżywa właśnnie okres fascynacji
      różem i barbi. I co? Taka sama reakcja, "opisowa" wprawdzie tylko,
      ale jednak.... Bo ktoś nigdy czegoś tam by nie zrobił. Olej to. Na
      świecie jest bardzo, bardzo wiele przenajmoądzejszych obcych matek ,
      babć itp. które to mają wspaniale recepty na Twoje dziecko i wielki
      szacunek do swojej niezaprzeczalnej i jedynej w swoim rodzaju
      mądrości.
    • kubam4a1 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 15:22
      Jako maniak militariów od dziecka mówię (no już nascie lat takim
      jestem), że robisz bardzo dobrze smile
      Zabijanie w dziecku pasji militarnej, o ile nie jest źle
      ukierunkowana (tzn. że dziecku się podobają adolfy, swastyki,
      staliny itd - ale to raczej pasja totalitarna) jest ogromnym,
      niewybaczalnym błędem.
      • ela_tuptus Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 15:39
        Zainteresowania -ssssuuuper sprawa - tylko pomagać smile
        Dla osób, które mówią nigdy, przenigdy bo to budzi agresje
        autentyczna sytuacja poniżej.
        Mój kolega skrajny pacyfistasmile oczywiście nie pozwalał na kupowanie
        pistoletów/odbierał tego typu prezenty. Powód znany. Jego syn w
        wieku lat 4-8 namiętnie rysował czołgi, pistolety itp. Kiedyś w
        podziekowaniu za prezent (model samochodu) zrobił dla wszystkich
        rysunki. Dostaliśmy czołgi, samochody nawet kwiatki, które
        strzelały. Wyrósł z tego. Taki wiek i tyle.

        zgadzam sie, że nie chodzi o to czy bawimy sie pistoletami,
        strzałami itp. TYLKO JAK SIĘ TYM BAWIMY.

        ela
    • devil1488 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 15:37
      I dobrze nie będzie ciotowaty.
      • protoplex Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 18:56
        Ciotowatość raczej nie jest sprawą zabawek, tylko hormonów. Od zabawek zależy, czy w przyszłości będzie głupi, czy inteligentny. Czy będzie potrafił skojarzyć jeden fakt z drugim, czy nie kojarząc żadnych faktów nazywać ludźmi "ciotowatymi".
    • jvenables14 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 15:43
      Tez interesuje sie militariami i rodzice nigdy mi tego nie bronili.
      Zabawa w walke np. w wrestling albo walke na szable to normalne
      sprawy, choc niektorzy nadopiekunczy kretyni by tego zabraniali. W
      wieku 8 lat mialem proce na skoble, a potem kupilem sobie pistolet
      na kulki z ktorym sie latalo po lesie i bawilo w wojne. Potem sie
      moda na to skonczyla i dalismy sobie spokoj.
      Od roku chodze na strzelnice strzelac z kbksu i jakos nie mam
      sklonnosci do mordu. I co to za bzdura, ze nie mozna pistoletem
      celowac w ludzi i zwierzęta. Bron jest od tego zeby strzelac do
      ludzi i zwierzat, wiec nie robcie ludziom sieczki z mozgu.
      • protoplex O co w tym wszystkim chodzi 18.08.07, 19:10
        Właśnie widzisz na tym polega różnica, wziąć dzieciaka na strzelnicę (oczywiście jak będzie starszy) i postrzelać do tarczy, a dać mu pistolet plastikowy pistolet na zasadzie masz pobaw się tym. Strzelanie do tarczy jest sportem, zbieranie militariów jest kolekcjonerstwem, gra na komputerze - też w pewnym wieku - jest grą, a zabawa dziecka ma ZAWSZE walory edukacyjne, zwłaszcza w wieku 5 lat kiedy kształtuje się jego poczucie dobra i zła. Potem rosną ludzie którzy domagają się kary śmierci, bo przecież dla nich to normalne że chwasty trzeba wyrywać, potem rosną ludzie którzy zamykają psy w samochodzie na upale mordując je, bo nie mają żadnego szacunku do życia. I to jest właśnie złe we wczesnych zabawach dziecka z militariami - nie uczą szacunku do życia.
        • jvenables14 Re: O co w tym wszystkim chodzi 19.08.07, 02:17
          Ja bym nigdy psa w samochodzie nie zamknal na upale, ale i tak
          uwazam ze kara smierci jest ok i ze chwasty trzeba wyrywać smile
        • and0k co za bzdury 19.08.07, 16:14
          Uważasz, że gry są OK, a zabawa nie...? Może niech sobie gra w GTA, gdzie punktuje się za zbrodnie, złodziejstwo...
          • protoplex Re: co za bzdury 19.08.07, 18:05
            właśnie mówię, że dla dzieci to nie są odpowiednie zabawki, zarówno GTA, jak i Call of duty, jak i plastikowe pistolety.
      • ziggystardust Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 22:53
        > Od roku chodze na strzelnice strzelac z kbksu i jakos nie mam
        > sklonnosci do mordu. I co to za bzdura, ze nie mozna pistoletem
        > celowac w ludzi i zwierzęta. Bron jest od tego zeby strzelac do
        > ludzi i zwierzat, wiec nie robcie ludziom sieczki z mozgu.

        Broń jest od tego, żeby się bronić. Przed zwyrodnialcami, którzy strzelają z
        niej do ludzi do ludzi. Taki paradoks.
        • jvenables14 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 23:21
          > Broń jest od tego, żeby się bronić. Przed zwyrodnialcami, którzy
          strzelają z
          > niej do ludzi do ludzi. Taki paradoks.

          A ci zwyrodnialcy co strzelaja to nie ludzie? Zreszta, na wojnie sie
          strzela nie wiedzac czy strzelasz do zwyrodnialca czy do normalnego
          ojca rodziny np.
          • ziggystardust Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 24.08.07, 14:55
            > A ci zwyrodnialcy co strzelaja to nie ludzie?
            Paradoks - trudne słowo...

            > Zreszta, na wojnie sie
            > strzela nie wiedzac czy strzelasz do zwyrodnialca czy do normalnego
            > ojca rodziny np.
            A co to ma do rzeczy? Wojna to jest nienormalna sytuacja, o której pewnie żaden
            z nas nie ma bladego pojęcia (na szczęście). Poczytaj wspomnienia ludzi, którzy
            wojnę przeżyli - strzelanie do innych jest tam raczej sprawą drugoplanową -
            głównie starasz się, żeby Ciebie nikt nie zastrzelił.
    • ewa_naranjes Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 16:33
      A ja mam wiatrówkę w domu, wszyscy moi 3 chłopcy strzelają na
      strzelnicy.Jeśli chcą się bawić w wojnę niech się bawią. Ja też się
      bawiłam w niemców i ruskich i jakoś sadysta ze mnie nie wyrósł.
      Jeśli mamunie liczą,że dziecko nie będzie się w ten sposób bawić to
      mało wiedzą. Moi to nawet z palca stzelali.
      Teraz broń służy do zawodów między nimi i rywalizacji.Najstarszy ma
      oprócz tego jeszcze masę innych zainteresowań.
    • klaris29 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 17:35
      Dla mnie sprawa jest jesna, broń, to broń -prawdziwa służy do
      zabijania. A, że żyjemy w kulturze, która to popiera to inna sprawa.
      Dlatego uciekam w nierealne fantazje o ludziach, dla których
      wszystkie przejawy siły, agresji są wstrętne. I wiem, ze dla wielu
      jestem po prostu odrealniona, skoro tak...chmm, mój wybór. A widuję
      częto dzieci z prawdziwymi pistoletami, też bawią się , że strzelają
      do przechodniów i ..czasmi naprawdę to robią, ale to jest trzeci
      świat nie Polska. W Polsce to niewinna zabawa nazywana przez
      niektóych pasją. Szkoda gadać.
      Klara
    • 777newbetterfastersatan Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 18:25
      Jak byłem mały, to byłem jak Twój syn.

      Jak miałem 7 lat czy 8 lat, to z bratem zrobiliśmy nawet przedstawienie
      historyczne dla rodziny pod tytułem "Druga wojna światowa". Żadnej parady z
      okazji rewolucji w telewizji nie przegapiłem. Sklejałem statki, samoloty i
      czołgi. Wchodziłem na czołgi pomniki wyzwolicieli. Najbardziej lubiłem bawić się
      w wojnę. Miałem kupę żołnierzyków.

      Może to dlatego, że mam rodzinę o dużych tradycjach wojskowych???
      Nie byłem w wojsku. Chciałbym, ale jak byłem dzieckiem, przy połowie rodziny w
      wojsku, dużą część życia spędzałem na poligonach, w koszarach, w bazach, etc. i
      napatrzyłem się jak profesjonalnie i super jest (było?) w Wojsku Polskim. Takie
      wojsko, to w moim odczuciu była parodia wojska.

      Z drugiej strony rodzina miała też jeszcze większą niż wojskowa tradycję myśliwską.
      NIGDY NIE TRAWIŁEM POLOWAŃ.
      Nigdy nie zastrzeliłem zwierzaka.

      Jak byłem w wieku "bojowym" trenowałem wszelakie sporty walki. Bardzo rzadko
      biłem się naprawdę. Od 14 - 15 go roku życia nigdy nie zadałem ciosu pierwszy.
      No sorry, raz, jak dogoniłem typa, co uciekał z moim plecakiem.

      Nie lubię przemocy, choć uważam, że czasem jest konieczna. Jestem pasjonatem
      historii, zwłaszcza historii wojskowości. Mam dwa regały książek historycznych
      (znaczna większość przeczytana). Popełniłem artykuły z zakresu historii
      wojskowości.

      Popieram wojny w Iraku i w Afganistanie. Uważam, że Pinochet to zbrodniarz i
      partacz, daleko mu do Jaruzelskiego. W konflikcie Izraelsko - Palestyńskim obie
      strony jednocześnie mają rację i nie mają racji.

      Jakie wnioski???

      • babka71 trolllll czy pedał?? 17.08.07, 23:30
        No właśnie jakie wnioski i jakie pytanie 777newebetter coś..tam?
        masz chęć pogadać??
        • nangaparbat3 Re: trolllll czy pedał?? 18.08.07, 13:23
          Dla mnie normalny myslacy facet - na pewno nie troll, czy gej - to mnie nie
          interesuje. Za to Ty - w tym wypadku milczenie jest złotem.
      • babka71 trolllll czy pedał?? 17.08.07, 23:30
        No właśnie jakie wnioski i jakie pytanie 777newebetter coś..tam?
        masz chęć pogadać??
        • nangaparbat3 Re: trolllll czy pedał?? 18.08.07, 13:24
          babka71 napisała:

          > No właśnie jakie wnioski i jakie pytanie 777newebetter coś..tam?
          > masz chęć pogadać??

          Dwa razy takie coś? Podwojny wstyd.
      • mojmirka Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 09:34
        "Popieram wojny w Iraku i w Afganistanie".
        Jakie jeszcze wojny popierasz? I wyjaśnij mi proszę co takiego
        fajnego jest w tych wojnach? Ja miałam okazję wysłuchać kogoś kto
        tam był. I widziałam zdjęcia ciał irackich dzieci, które zrobił.
        "Jakie wnioski?"
        Nie wpłynęła na Ciebie korzystnie ta pasja z dzieciństwa, bo do tego
        stopnia oswoiłeś się z przemocą że popierasz wojny.

        Polecam wywiad z Zimbardo w sierniowym numerze magazynu
        psychologicznego: Charaktery. Między innymi o tym jest.
    • chiton Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 18:40
      Bardzo dobrze niech się przyzwyczja od małego do zabijania,przecież
      nie wiadomo jak długo będzie trwać wojna w Afganistanie i Iraku,a
      jest nadzieja,że nasze władze jeszcze cos wymysla.Kogos trzeba
      będzie wysłać na śmierć.
      • nangaparbat3 Jak chcesz młodzieńca wysłać na śmierć 17.08.07, 19:18
        to kup mu samochod, a jeszcze lepiej motocykl, i niech jeździ po ojczystych drogach.
    • mopek1 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 18:46
      Ja tam nawet uważam, że problemy z używaniem/zrozumieniem celu
      używania broni mają ludzie, którzy właśnie byli chowani pod kloszem
      i nie wiedzą co to i do czego służy...
      Ale ekspertem nie jestem, mam dwie corki smile
      Co do "rożowości" z kolei to nigdy, żadnej nic różowego nie kupiłam
      a tu ostatnio starsza (3,5l) wyleciała z tekstem „mamusiu,
      chciałabym mieć wszystko różowe i błyszczące…” – hmmm trochę chyba
      jak z tą bronią, nie było to brakuje - no to teraz mam smile



      • nukle Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 22:25
        To dosyć normalne, że dziewczynki interesują się lalkami a chłopcy samochodami
        czy bronią. Nie widzę w tym nic złego, bo dziecko na etapie rozwoju powinno
        wielu rzeczy doświadczyć. Oczywiście moim zdaniem najpierw gdy da się dziecku do
        ręki imitacje pistoletu trzeba z nim porozmawiać.

        Myślę, że problem w tym, że my - dorośli mamy złą definicje pistoletu czy
        karabinu. Wydaje nam się, że jest to narzędzie do zabijania. Nam się to z
        przemocą, agresją itp., a wystarczy zajrzeć do encyklopedii żeby przekonać się,
        że broń to narzędzie służące do obrony.

        Dziecko chce się bawić? Nie ma w tym niczego niestosownego, grunt żeby wiedział
        co mu z tym pistoletem wolno a czego nie.

        Zabraniając dziecku bawienia się pistoletem ograniczamy jego rozwój. My -
        rodzice zabierając pistolet takiemu 4 latkowi wiemy, że ten pistolet to nic
        dobrego, ale on w przyszłości nie będzie tego wiedział. Będzie miał świadomość
        istnienia czegoś takiego, ale sam nie dojdzie do wniosku po co jest broń i do
        czego ona służy. Kiedy będzie starszy, prawdziwa broń może trafić w jego
        ręce.... a w tedy....
        • fobia.1 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 17.08.07, 23:04
          Ja po pierwszym kupionym przez dziadków czołgu który wylądował w
          koszu ogłosiłam rodzinie że nie życzę sobie militarnych zabawek.
          Broń służy do zabijania lub kaleczenia, co by nie pisać o
          kolekcjonowaniu czy pasjach , takie jest faktyczne przeznaczenie
          broni. Kilkulatek nie pojmie co to znaczy w celach obronnych i czego
          jest imitacją jego zabawka bo nie rozumie czym tak naprawdę jest
          śmierć. Wolę żeby moje dziecko kiedyś płakało przy telenowelach niż
          zastrzeliło kasjerkę podczas napadu na bank. ( dla wszystkich
          oburzonych że przesadzam : rodzice tego 19-letniego chłopaka który
          to zrobił dwa lata temu na Woli też nigdy w życiu by nie
          podejrzewali że ich dziecko może coś takiego zrobić ) Bycie
          mężczyzną polega na odpowiedzialności a nie brutalności czy
          przemocy. Jak będzie kiedyś chciał mieć jakąkolwiek militarną pasję
          to najpierw będzie musiał poczytać coś na ten temat, by faktycznie
          rozumiał, więc to raczej jeszcze nie najbliższe latasmile
          Idealizm - nie sądzę, po prostu jasne stawianie sprawy i nie
          uleganie kompromisom. Może to niełatwe ale chodzi o mentalność
          mojego dziecka, więc dla mnie warto. I nie obchodzą mnie uwagi na
          temat chowania "mięczaka" itp. - wiem że mam rację i nie na lataniu
          z pistoletem polega męskość. Zresztą syn ma jak na razie silny
          charakter mimo, że nie bawi się w wojnę. A ja osobiście bardzo cenię
          u dorosłych facetów czułość i wrażliwość.
          Ale z drugiej strony to decyzja każdego rodzica wg. jakich wartości
          wychowuje dziecko więc oczywiście wtrącania się przypadkowych osób w
          takich sytuacjach nie popieram.
          • jvenables14 Zrob z niego ciotke, moze zmienisz zdanie jak 17.08.07, 23:17
            znowu przyjdzie z placzem, ze dostal po mordzie od kolegow w szkole
            hehe
            • fobia.1 Re: Zrob z niego ciotke, moze zmienisz zdanie jak 17.08.07, 23:42
              wolę by było gejem (chyba to masz na myśli) niż bandytą.
              • ppo Fobia- twój nick wszystko wyjaśnia :) 18.08.07, 01:21
                > wolę by było gejem (chyba to masz na myśli)

                Raczej chyba nie to. Gej a ciota to dwie różne sprawy. Zrozumiesz
                to, kiedy przyjdzie ze szkoły, bo dostał od kolegów po mordzie.
                Przemoc jest częścią życia (zwłaszcza życia mężczyzny) czy ci się to
                podoba, czy nie i im wcześniej chłopak się z tym oswoi, tym lepiej
                dla niego (i dla ciebie, jako matki).

                P.S. Gdyby ktoś cię napadł, to wolałabyś, aby twój dorosły syn
                stanął w twojej obronie, czy usiadł i płakał?
                • fobia.1 Re: Fobia- twój nick wszystko wyjaśnia :) 18.08.07, 08:26
                  Wiesz, nie zgadzam się że przemoc musi byc częścią życia ani
                  mężczyżny ani kobiety. To zawsze nasz wybór.
                  Jeśli chodzi o obronę w czasie napadu itp. To zupełnie inny temat -
                  i będę popierać jesli kiedyś moje dzieci będą chciały trenować
                  sztuki walki pod warunkiem, że faktycznie będą to "sztuki" i będą
                  uczyły również określonych postaw życiowych (nieagresywnych), ale to
                  dla mnie inna sprawa. Sama trenowałam i jeśli mnie ktoś by napadł to
                  póki co, przez najbliższych kilka lat będę liczyć raczej na siebie
                  niż syna smile. PS. A Fobia to imię mojego byłego kota smile
                  • jvenables14 Re: Fobia- twój nick wszystko wyjaśnia :) 19.08.07, 02:23
                    Przemoc jest czescia zycia i twoja zgoda niewiele ja obchodzi smile A
                    twoj synalek sie o tym dowie po pierwszym wp... jaki dostanie w
                    szkole hehe
                    • megann120 Re: Fobia- twój nick wszystko wyjaśnia :) 13.10.07, 00:18
                      Ale jak ma mu pomóc w obronie przed kolegami w szkole latanie z
                      plastykową bronią??????
                      Mój się akurat nie interesuje militariami, no może kiedyś u kolegi
                      bawił się pistoletem w strzelanie do celu. Bo nie mam nic przeciwko
                      temu żeby się nauczył celnie strzelać ale do ludzi celować nawet
                      patykiem nie pozwoliłabym - bo to byłby atak a nie obrona.
                      Juz dawno temu postanowiliśmy z mężem, że najwcześniej jak się da
                      zapiszemy go na jakies zajęcia kung fu lub karate, żeby umiał się
                      obronić jak bedzie trzeba ale jednocześnie żeby nabrał szacunku dla
                      życia. I właśnie szukam dla niego takich zajęć, za jego pełną
                      aprobatą (ma 5 lat). Nie przyszłoby mi do głowy, że dawanie mu
                      pistoletów od maleńkości pomoże mu w uniknięciu "wpie.." w
                      szkole...
            • komar_ferrari Re: Zrob z niego ciotke, moze zmienisz zdanie jak 18.08.07, 00:12
              Jwenables, twój post odczytuję jako głos poparcia dla hipotetycznych kolegów,
              którzy 'dają po mordzie'. Popierasz przemoc? Podaj mi kilka argumentów, dlaczego
              przemoc jest dobra.
              Nie ucz matki jak wychowywać dzieci bo sam jeszcze najwyraźniej nie dojrzałeś do
              życia w społeczeństwie. Wnioskując z wizytówki uczęszczasz do gimnazjuma, w
              gimnazjach niestety tylko jednostki się wyróżniają. Mam wrażenie, że ty jesteś w
              tej niewyróżniająceh się większości która woli iść przed siebie na jednej,
              destrukcyjnej fali, a tych 'innych', 'ciotowatych', wrażliwych ludzi z pasjami i
              życiowymi ambicjami zniszczyć, wbić w ziemię, wykpić i zabrać im wiarę w świat.

              Do tematu:
              Broń to nic innego jak sprzęt do zabijania. Nie ważne czy w ataku, czy w obronie
              - zawsze to pozbawienie życia drugiej osoby. Czy normalny rodzic uczy czegoś
              takiego swoje dziecko?
              Nie mam dzieci, ale wiem jedno. Nie pragnę by mój syn kiedykolwiek stał się
              mięsem armatnim, które zostanie pozbawione bezsensownie życia dla chorego
              systemu i czekających na odznaczenia oficerów.
              • ppo Re: Zrob z niego ciotke, moze zmienisz zdanie jak 18.08.07, 01:23
                Przemoc nie jest dobra, ale jest częscią życia. Tak jak- za
                przeproszeniem- sranie, które też do przyjemności nie należy, ale
                jednak nie da się go uniknąć.
              • jvenables14 Re: Zrob z niego ciotke, moze zmienisz zdanie jak 19.08.07, 02:21
                > Jwenables, twój post odczytuję jako głos poparcia dla
                hipotetycznych kolegów,
                > którzy 'dają po mordzie'. Popierasz przemoc? Podaj mi kilka
                argumentów, dlaczeg
                > o
                > przemoc jest dobra.

                Przemoc moze czasem sluzyc ustawieniu kogos na wlasciwy tor
                postepowania i rozumowania. Zamkniecie kogos w wiezieniu to tez jest
                jakas przemoc. Nikt tam na ochotnika nie idzie.
                Ja tam zreszta nie popieram bicia i w jakichs tam zbiorowych spedach
                nie biore udzialu, ale czasem kazdemu sie zdarza cos odwalic.

                > Nie ucz matki jak wychowywać dzieci bo sam jeszcze najwyraźniej
                nie dojrzałeś d
                > o
                > życia w społeczeństwie. Wnioskując z wizytówki uczęszczasz do
                gimnazjuma, w
                > gimnazjach niestety tylko jednostki się wyróżniają. Mam wrażenie,
                że ty jesteś
                > w
                > tej niewyróżniająceh się większości która woli iść przed siebie na
                jednej,
                > destrukcyjnej fali, a tych 'innych', 'ciotowatych', wrażliwych
                ludzi z pasjami
                > i
                > życiowymi ambicjami zniszczyć, wbić w ziemię, wykpić i zabrać im
                wiarę w świat.

                Ja nikogo nie ucze tylko ostzegam. Z dobrego serca jak wiadomo. A co
                do jednostek o ktorych mowisz to ja popieram jak ktos cos fajnego
                robi, ale bez lansu, baunsu, obnoszenia i wywyzszania.
          • nangaparbat3 do adwersarzy Fobii 18.08.07, 13:36
            Mam brata. Nigdy sie nie bił, nie bawił bronią, nie trenował sztuk walki. Nigdy
            nikt go nie pobił, nie jest ani gejem, ani ciotą, ani ciotką. Zawodowo zrobil
            swietna karierę przekładajaca sie na sprawy materialne (tak tak, zyjemy w
            swiecie, w którym to sie liczy).

            Sama uczyłam sie tai chi. Kiedys spytalismy naszego mistrza (chlopiec drobny,
            kruchy, na pozor niesmiały) czy kiedykolwiek zaastosował swoje umiejetnosci w
            praktyce. Powiedzial: nie musiałem. Parę razy mnie zaczepiano, prowokowano,
            wystarczyło parę slow, odeszli.
          • ziggystardust Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 22:38
            fobia.1 napisała:
            > Wolę żeby moje dziecko kiedyś płakało przy telenowelach niż
            > zastrzeliło kasjerkę podczas napadu na bank. ( dla wszystkich
            > oburzonych że przesadzam : rodzice tego 19-letniego chłopaka który
            > to zrobił dwa lata temu na Woli też nigdy w życiu by nie
            > podejrzewali że ich dziecko może coś takiego zrobić )
            Naprawdę uważasz, że to ma jakiś związek z zabawą plastikowym pistoletem w
            dzieciństwie? I że ktoś kto płakał przy telenoweli nie jest w stanie zamordować
            drugiego człowieka?

    • ppo Te "odrealnione" matki to strachliwe kwoki. 18.08.07, 01:15
      Zwłaszcza tzw. "samotne matki" (single, singielki?) po rozwodach,
      nienawidzące mężczyzn i wszystkiego co męskie. Wychowują one synów
      na równie strachliwe, wywałaszone "cioty", które nie umieją się
      bronić, a swój strach, słabość i frustrację wyładowują na żonie,
      albo topią w alkoholu. Facet, który nie umie kogoś zabić, kiedy
      zajdzie taka potrzeba, to nie jest facet!
      • andykon Re: Te "odrealnione" matki to strachliwe kwoki. 19.08.07, 23:35
        obrzydliwy barbarzynca
        !!
    • bazyl33 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 01:56
      Nie jestem taka pewna czy masz racje. Mieszkam w Kanadzie od 25 lat
      i moj synek od 7 roku zaczal interesowac sie zabawa w zolnieza, a ja
      nic nie widzialam w tym nic groznego. Co powiez na to ze teraz majac
      17 lat zapisal sie do wojska na weekendy jako rezerwista, tez bylo
      to dla mnie i meza Ok bo co w tym zlego? Teraz ma 23lata jest na
      uniwersytecie torontonskim ciagle w wojsku na pol etatu, ciagle
      jakies treningi itd. Dwa miesiace temu powiedzial nam ze jedzie do
      Afganistanu z armia...Dziewczyno, swiat mi stana w miejscu, akurat
      przeprowadzalismy sie do wymarzonego domu, ale dla mnie nie mialo to
      zadnego znaczenia.Nie jest wazne ze moze nic by sie nie stalo,ale
      gdy dziecko umiera to i matka tez.
      Nie pisze abys zabrala mu zolnierzyki i dala misia w zamian, tylko
      zwracaj uwage i staraj sie kontrolowac sytuacje aby nie wymsknela
      sie Ci spod kontroli, jak nam kiedys.
      PS. Miesiac przed terminem wyjazdu na roczny trening przed wyjazdem
      do Afganistanu nasz syn odlorzyl ta mysl, widzac jaki to robi rozlam
      w naszej rodzinie, powiedzial ze nie chce mie zranic.
      Ale w dalszym ciagu twierdzi ze to co uwielbia to wojsko i jest
      troche obrazony na nas bo"pokrzyzowalismy mu plany".
    • protoplex Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 08:55
      Problemem nie jest to, że twój dzieciak biega z pistoletem, tylko to że ty uważasz, że to jest "realne". Cóż realnego jest w przedmiotach, które odbierają ludziom życie, czy twoje dziecko wogóle wie do czego one służą? Realizm według Ciebie, to wojna? Równie realny jak zabijanie jest sex, czy tego też zaczniesz uczyć dzieciaka? Równie realne, jest używanie przekleństw i mam nadzieję że twoje dziecko ich nie używa.

      Pewne rzeczy istnieją i nie ma sensu im zaprzeczać, ale też nie powinno się z tego czynić filozofii życiowej dziecka... Może w przerwie między jednym karabinem a drugim zaproponuj mu klocki, żeby się nauczył budować, bo na razie uczy się zabijać. Wiem że to brzmi "na wyrost", ale - do cholery - nie będzie pokoju na tym ziemskim padole, dopóki dajemy dzieciakom takie zabawki i pora żebyśmy zrozumieli, że wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni.
      • lula777 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 21.08.07, 00:00
        zabic mozna plastikowa łopatką - jesli tylko wmówi sie dziecku że
        własnie do tego słuzy.

        mój syn wie do czego służy pistolet, podoba mu sie rzecz, przedmiot,
        a nie czyn, którego mozna za jego pomoca wykonać- a to chyba znaczna
        róznica?

        L.



    • niewygodny Re: A czy to nie jest tak... 18.08.07, 09:26
      A czy to nie jest tak, że chodzi tu nie o wychowanie na "komandosa"
      czy "mięczaka" a na wychownie wogóle ?
      Czy jak chłopcu nie pozwolimy się bawić militariami bo symbolizują
      śmierć (jak np "fobia") to mamy gwarancję że nigdy w przyszłości
      nikogo nie zastrzeli (tylko dlatego że w dziecinstwie nie bawił się
      pistoletem?) Ja w dzieciństwie bawiłem się pistoletem i bawiłem się
      w wojnę i strzelałem do "Niemców" (wyimaginowanych). Jakoś nie mam
      morderczych instynktów, skończyłem germanistykęwink i nie mam nic do
      Niemców. I nie jestem odosobnionym przypadkiem. Kwestia "chowania"
      wogóle a nie na twardziela czy mięczaka. Jak rodzice zaczynają
      chować (dobre słowo w tym kontekście) dziecko "na coś" to
      najcześciej potem bywają zdziwieni.
      • green_land Re: A czy to nie jest tak... 18.08.07, 09:48
        Coś mi się wydaje, że powszechna panika przed "morderczymi" grami
        komputerowymi zrobiła swojeuncertain
    • e-masada Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 11:40
      proponuję nieco urozmaicić zabawy brzdącowi, pięć lat to już wiek zdecydowanie
      odpowiedni żeby pobawić się też w torturowanie jeńców, zakładanie min
      przeciwpiechotnych, palenie wiosek i gwałty na miejscowych kobietach. To jest
      dopiero jazda! Pozdro dla wszystkich militarystów! Buźka, dzięki Wam świat jest
      lepszy!
      • news21 Re: mam dość pop..nych matek 19.08.07, 08:13
        Wyślij go autorko wątku od razu do Afganistanu.
    • femian Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 12:27
      Ja jak byłam mała sama uwielbialam bawic się w 4 pancernych,
      namiętnie strzelałam do wyimaginowanych żołnieży wroga. Sama
      chciałam być żołnierzem i zazdrościłam chłopcom, że oni mogą kiedyś
      naprawdę iść do wojska. Nie mam nic przeciwko takim zabawom mojego
      syna, pod warunkiem że wróg jest wyimaginowany i dziecko w zabawie
      nie strzela np do swojej siostry jako do potencjalnego wroga. Wolno
      mu celować w przedmioty , ewentualnie kiedy umówi sie z chłopakami
      że grają w wojnę i wiadomo, że jest to tylko zabawa, bez agresji.
      Uważam, że taka zabawa o wiele więcej korzyści przyniesie dzieciom,
      nauczy większej empatii i utrwali uczciwe zasady nie tylko gry ale i
      zachowań niż niektóre głupkowate zabawy w piaskownicy, gdzie jedno
      dziecko drugiemu potrafi przywalić łopatką bo mu zabrało foremkę i
      jeszcze matka dziecka, które tą łopatką przywaliło ma pretensje do
      matki dziecka, które chciało się pobawić foremką.

      Krótko: zabawa w militaria na odpowiednich zasadach może uczyć
      empatii i zasad uczciwej walki, podobnie zresztą jak trening
      niektórych sportów walki. Miałam możliwość obserwować dzieci
      trenujące sporty walki i nie spotkałam się z agresją wśród nich,
      raczej podziwiałam, że już takie małe dzieci potrafią nauczyć się
      zasad uczciwej walki i nie pałają nienawiścią do przeciwnika nawet
      jeśli ten powali ich na łopatki.
      • nangaparbat3 Bardzo mnie zaciekawiłaś 18.08.07, 13:49
        więc proszę, sprecyzuj, w jaki konkretnie sposob zabawa w wojne uczy empatii?
      • protoplex Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 16:28
        HAHAHA... zabawa w wojsko uczy empatii! A zabawa w złodziei uczy uczciwości. No to żeś człowieku przywalił.
    • gr_ucha Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 14:24
      Jeśli dla Ciebie zabawa w wojnę jest czymś normalnym, to pozostaje
      mi tylko współczucie...
      • real_roody Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 15:44
        Niewiele masz do powiedzenie w tej konkretnej sprawie gr_ucha.

        Jestem święcie przekonany, że każda pasja czy hobby, to pozytywna sprawa. Jako
        dzieciak rzadko bawiłem się w wojnę, a już na pewno nie interesowałem się
        pojazdami bojowymi. Dzisiaj z trzema dychami na karku jestem zapalonym
        militarystą. Jak sobie pomyślę ile wartościowego żelastwa przewaliło się przez
        moje łapki w dzieciństwie to krew mnie zalewa. Jakbym się interesował tym wtedy,
        to pewnie dzisiaj moja kolekcja zardzewiałych noży itp byłaby dużo bardziej
        imponująca. Wszystkim sceptykom powiem tylko, że od zbieractwa do walki zbrojnej
        jest daleka droga. Według waszej logiki każdy małoletni filatelista powinien
        później pracować na poczcie? A autorce tematu gratuluję "małego komandosa" i
        zachęcam do wspierania zainteresowań dziecka.
    • yennefer79 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 15:55
      Sama bawiłam się bardzo chętnie w militarne zabawy, a nawet
      trenowałam przez chwilę strzelanie, i szczerze mówiąc, nie
      pomyślałam, że w ganianiu i "strzelaniu" z platikowych pistoletów
      może być coś złego. Pod warunkiem, że nie są to pistolety na kulki,
      bo te mogę wybić oko.

      Natomiast strzelanie do dzieci mowiacych wierszyki na akademii jakoś
      mi się nie spodobało, może dlatego, że kojarzyło mi się nie z
      zabawą, ale z ROZstrzeliwaniem. Kwestia atmosfery chwili i tego, w
      co naprawdę bawi się mały strzelec.

      Powiem od razu - jestem pacyfistką i bardzo boję się wojny. Ale
      mamom zabraniającym strzelać z patyków powiem tak - czy wolałbyście,
      żeby broniący Was żołnierze i policjanici umieli strzelać? Bo ja
      tak. Zło będzie zawsze, obrońcy też muszą umieć walczyć. I obrońcy
      są warci podziwu i warci tego, żeby się w nich bawić.

Pełna wersja