lula777
31.07.07, 17:07
witam,
kolejny raz jakaś odrealniona matka z babcią zwróciły uwagę mojemu dziecku,
że biega z pistoletem. i jeszcze się obejrzały czy oby nie widzę. no niestety
reakcja z mojej strony- natychmiastowa. bo niech się dziecko z dzieckiem
pokłóci, ale jak się baby wtrącają do zabawy to nóz mi sie otwiera (do fajnej
zabawy)
dodam, ze mój 5-letni synek pasjonuje się militariami i nie jest to jakaś tam
głupawa strzelanina, ale naprawdę powazne sprawy militarne. dodam równiez, ze
wiem, że nie może celować do dzieci, bo ktoś może sobie tego nie życzyć.
nosi ze soba gazetki o trałowacach, statkach pancernych i patrolowych,
kieszenie wypchane żołnierzykami,pamięta niemalże każdy pojazd z muzeum
Wojska Polskiego oraz z wyjazdów do Góraszki....... każe właczać sobie filmy
na discoveries o budowie maszyn wojskowych...... a czterech pancernych
uwielbia.
dzis to juz wybuchłam, bo mam dośc odrealnionych rodziców i babć, które
wychowują dzieci na zasadzie kolorowych motylków i pachnących kwiatków. jak
się nie podoba na ogródku jordanowskim, gdzie każdy może przynieść swoja
ulubiona zabawkę i nie rani jej użytkowaniem nikogo- proponuję do lasu, do
głuszy tam nie ma zagrożeń, nie ma pistoletów- tylko na dzikie zwierzeta
trzeba uważać.
pozdrawiam wszystkich normalnych.
mama przyszłego "zucha"