mam dość odrealnionych matek !!!!!!

    • shamsa Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 21:00
      moim zdaniem pojęcie zabawy dotyczy absolutnie kazdej sfery naszego zycia i
      dopóki nikomu nic się zlego nie dzieje, czy nie przeszkadza, to wszystko jest w
      porządku. zabawa nam i wszystkim ssakom jest potrzebna do rozwoju i nic tego nie
      zmieni. sama bawiłam sie w indian, w wojne, w zabijanie wroga itp, a nie jestem
      brutalnym przestępcą. psycholog pewnie więcej moze powiedziec o korzysciach z
      takich zabaw.
    • guru133 A może mama przyszłego polskiego taliba? 18.08.07, 22:19
      Pomimo wszystko życzę powodzenia w wychowaniu i mam nadzieję że jednak syn z
      tych głupot wyrośnie.
    • niebieska_konewka Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.08.07, 23:11
      Twój wybór.

      fuga.blox.pl/html
      • oko.na.widelcu Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 09:39
        I dobrze, niech synek rozwija pasję - mięso armatnie za kilkanascie lat się przydasmile
        • lula777 Re: bez komentarza 20.08.07, 22:57
    • mariuszn3 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 10:04
      A nie bawi się w palenie żydów?
      • niewyparzony_jezyk Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 10:28
        Niech się bawi pistoletem i niech mierzy do czego i kogo tam chce.
        Tylko się nie zdziw, jeśli za kilkanaście lat pójdzie siedzieć za to, że
        strzelił do człowieka i- o Boże!- zabił go!
        • asiara74 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 12:21
          gdyby zabijał każdy kto w dzieciństwie bawi sie zabawkami militarnymi albo w
          wojnę z kolegami z podwórka to wśród ludzi byłoby z 70 % mordercow. Obawiam się
          że chęć biegania z pistoletem (jak ich jeszcze nie było to z kijem imitującym
          miecz) wynika z jakiejś naturalnej chęci bycia zwycięzcą. Nic tego nie zmieni,
          to tkwi w ludziach i już. Oczywiście nie każde dziecko ma takie instynkty i te
          stronią od zabaw w wojaczke.
        • lula777 Re: czytałas ze zrozumieniem? 20.08.07, 22:59
    • justyn.augustyn Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 12:15
      I o co cała awantura?smile
      Jako kilkuletnie dziecko też biegałam z pistoletem, rzucałam "granatami" i tym
      podobne. Jakoś do tej pory nikogo nie zabiłam.
      Nie bardzo rozumiem skąd to bzdurne założenie, że jeśli dziecko bawi się
      plastikowym czołgiem czy pistoletem, to wyrośnie na przestępcę. A jak woli wóz
      strażacki, to czyni to go strażakiem? Jak gra w piłkę, to przesądzone, że rośnie
      nam piłkarz?

    • patysiak Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 16:06
      w latach 80-tych na kazdym szanujacym sie podworku byly bandy
      indian, zolnierzy, kowbojow itd. sama mialam pistolet z kabura i
      uwazam ze te zabawy nie zaszkodzily nikomu z mojego pokolenia.
      • magolonin Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 15.10.07, 09:57
        Witajcie, trochę się pośmiałam czytając Wasze wypowiedzi, tym
        bardziej, że są tak różnorodne. Przypomniała mi się historia z
        przedszkola mojego syna. Militaria nigdy go nie fascynowały, choć
        miał zawsze mnóstwo zabawek różnego rodzaju. Fascynowały go jednak
        (nadal tak jest) roboty, ludki i transformery. Pewnego dnia mama
        jednej z dziewczynek zrobiła mi awanturę, że mój synal strzelał w
        jej córkę laserami. Zdziwiona zapytałam skąd wziął te lasery i
        przestraszona awanturą zrobiłam mu wykład na temat agresji.
        Odpowiedział: Strzelałem się z Jasiem i widocznie niechcący jakiś
        laser poleciał na Ewę. Ja: A skąd te lasery? Syn: z oka strzelałem
        mamo...
        Tak więc drogie panie, czy schowacie synowi pistolet, czy karabin,
        czy też zabierzecie patyki, spinacze a nawet linijki, zawsze może
        strzelić z oka!!! Pozdrawiam.
    • proces7 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 17:20
      Oczywiście, że te embarga dla dzieci na zabawki to wymysł feministycznych
      aligatorów, które się nudzą z braku chłopa. Tydzień temu dostałem opieprz od
      żony, bo kupiłem 14- letniemu synowi wiatrówkę. Ale już sie odzywa do mnie.
      • nangaparbat3 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 17:33
        Znałam panią, która idąc do pracy (w solicy) została postrzelona w oko z
        wiatrowki własnie, przez małolata.
        Moze zona ma wiecej rozsądku od Ciebie? Bo ze nawet najinteligentniejszy
        czternastolatek ma go (rozsadku) niewiele, to rzecz pewna.
        • jvenables14 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 20:25
          Co tydzien strzelam z kbksu na strzelnicy i jeszcze nikt nie zginąl.
          Jestes kolejną histeryczką.
          • nangaparbat3 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 22:33
            jvenables14 napisał:

            > Co tydzien strzelam z kbksu na strzelnicy i jeszcze nikt nie zginąl.
            > Jestes kolejną histeryczką.

            Bedziemy sie wyzywać?
            Jestes kolejnym łomem, ktory nie rozumie co czyta.
            • jvenables14 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 22:47
              To jedyny adekwatny komentarz do kampanii jaka tu prowadzisz.
              Najlepiej daz do wycofania plastikowych pistoletow ze sklepu, zabron
              proc, zamknij strzelnice, zakaz pokazywania boksu w tv i zabron sie
              bic na przerwach. I udawaj ze mozna z ludzi zrobic potulne kroliczki.
              • nangaparbat3 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 22:54
                A Ty to partyjny jaki, czy co? Tak reagujesz - ponad miarę.
                Ja akurat zadnej kampanii tu nie prowadzę, przeczytałbys moje posty (i ze
                zrozumieniem), to byś wiedział.
                • jvenables14 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 23:19
                  Ja nie partyjny, tylko pasjonat militariow, broni i historii
                  wojskowosci. Od 7 roku zycia tym zyje m.in., wiec reaguje jak ktos
                  wypisuje o szkodliwosci tych zainteresowan.
      • ziggystardust Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 22:46
        proces7 napisał:

        > Oczywiście, że te embarga dla dzieci na zabawki to wymysł feministycznych
        > aligatorów, które się nudzą z braku chłopa. Tydzień temu dostałem opieprz od
        > żony, bo kupiłem 14- letniemu synowi wiatrówkę. Ale już sie odzywa do mnie

        Tylko, że wiatrówka to już nie jest zabawka, bo można z niej kogoś spokojnie
        uszkodzić, a w skrajnych przypadkach zabić. Gdyby nie obostrzenia prawne pewnie
        byś mu kupił też karabin snajperski?
        • jvenables14 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 23:17
          Z wiatrowki zabic??? Chyba muche.
          • ziggystardust Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 24.08.07, 14:58
            > Z wiatrowki zabic??? Chyba muche.
            buhaha, ale z Ciebie żartowniś.
            Do wiatrówki można dokupić ostry śrut, który bez problemu może poważnie
            uszkodzić człowieka (szczególnie małe dziecko), a w skrajnym przypadku zabić.
      • joa66 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 22.08.07, 16:05
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4424479.html
    • nangaparbat3 jeszcze raz 19.08.07, 18:42
      Jeszcze raz przeczytałam post autorki watku. I wiecie co mnie najbardziej
      zaniepokoiło? podpis:

      >>>mama przyszłego "zucha"

      ja tez mowiłam corce "zuch dziewczyna" kiedy chodziła po murkach, skakala z
      hustawki, zjeżdżała pierwszy raz na nartach.

      Nie pamietam, czy bawila się bronią - nie robilabym z tego problemu, ale tez nie
      widzialabym w tym pwodu do dumy. I ta duma mnie niepokoi.
      • lula777 Re: jeszcze raz ? 20.08.07, 22:24
        witaj,

        nie chodzi o zuch dziewczynę czy chłopaka, ale zuchy i harcerzy w
        szkole, do których to chce wstapic mój synek.
        w klatce obok mieszka cała rodzina harcerzy, i syn często ich
        zaczepia (choć ma dopiero 5 lat i wydawałoby się powinien byc
        niesmiały). poniewaz sama byłam kiedys w harcerstwie, to opowiadam
        synkowi o wartach, o opiece nad pomnikami, zdobywaniu odznaczeń i
        sprawności, obieraniu ziemniaków na obozie........

        czy jest jeszcze coś co się martwi?

        może po prostu nie doszukuj sie w moim poście niczego więcej, oprócz
        opisu zachowania rózowo-motylkowo-ja ci wybiore pasję-matek.

        pozdrawiam

        L.
        • nangaparbat3 owszem 21.08.07, 01:03
          w pierwszym poscie - martwi mnie Twoj zachwyt dla militarnej pasji syna i
          agresja wobec myślacych inaczej.
    • ktysio Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 20:21
      Jestem byłym żołnierzem. Wiele razy widziałem tragiczne skutki
      użycia broni palnej, dlatego mojemu synowi nie kupuję zabawek o
      charakterze militarnym. Nie wiem czy istnieje jakikolwiek związek
      między taką zabawą a agresją w życiu dorosłym. Jednak na wszelki
      wypadek wolę synowi kupić kolejny samochodzik niż atrapę pistoletu.
      A sam z biegiem czasu staję się coraz większym pacyfistą.
      • andykon Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 10:36
        i ten ostatni post jest podsumowaniem ewolucji intelektualnej czlowieka , oby
        tak dalej . pozdrawiam
    • minasz Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 21:36
      super zabawa w zabijanie ludzi moze panusie pojedziecie sobie do jakiego kraju
      afrykanskiego gdzie sa konflikty zbrojne to zobaczycie jak was przerobia
      prawdziwi faceci hehe
    • andykon Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.08.07, 23:11
      to jest po prostu - barbarzynstwo! mimo to pozdrawiam i licze na to ze
      moze...kiedys ...
      sie ucywilizujesz ! ps. i bedzie taki czas ze twoj jasiu czy tez inny zdzisiu
      bedzie wrastal w inny wymiar cywilizacyjny bez wojen agresji, armi handlu bronia
      a twoja postawa stanie sie niedorzeczna i
      anachroniczna. ps, nie jestem wcale mila babcia a przdstawicielem meskim
      -pokoleniem hippi i brzydze sie przemoca . pamietaj ze nalezysz wraz ze swoim
      synem do tego samego gatunku co ja a czlowiek jest najwyzsza humanitarna
      wartoscia ktory powinien zyc w zgodzie z natura i w tolerancji na inne
      zachowania ,reakcje, wyznanie, poglady, orientacje seksualne etc,
    • bestyjaa Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 00:30
      moze jak bedzue duzy to pojdzie doo woja i bedzie mogl zabijac, np
      dzieci w Iraku. ale bedzie szczesliwy!!!
    • green.hat Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 05:25
      Wyluzuj i nie daj sie wciagnąć w bezsensowne pyskówki. Mali
      militaryści żyją wśród nas - mam takiego jednego w rodzinie. Od
      niemowlęcia wolał opowieści dziadka o wojnach napoleońskich niż
      bajki o Kapturku. "Strzelał" ze wszystkiego, jak nie miał pistoletu
      to nawet z patyka czy też z palca. W trzeciej klasie pani złapała go
      pod ławką jak na polskim czytał historię drugiej wojny światowej.
      Teraz skończył 11 lat i powoli mu przechodzi strzelanie, pozostała
      natomiast gruntowna wiedza historyczna i militarystyczna. W muzeach
      wojskowych zwykle dyskutuje zawzięcie z przewodnikami a czasem ich
      nawet koryguje smile Jego mama wyrywała sobie kiedyś włosy z głowy ale
      potem gdzieś przeczytała, że lepiej, żeby dzieci wybawiły się
      plastikową bronią w wieku szkolnym niż żeby ich niezrealizowane
      zainteresowania miały wybuchnąć w wieku dojrzewania. Wtedy plastik
      może nie wystarczyć - chyba, że to materiał wybuchowy smile W każdym
      razie mama wyluzowała, i caly stres jakos rozszedl się po kościach.
      Nie przejmuj sie kometarzami, po prostu popieraj jego zaiteresowania
      i pilnuj żeby nie zrobił sobie i innym krzywdy.
      • lula777 Re: dzieki:) 20.08.07, 22:36
        czesc,

        kurcze jak weszłam na watek to nie myslałam, ze tyle będzie "re".

        dzieki za poparcie. myslę, że wiele osób nie zrozumiała wątku. bo
        raczej był on nie o tym, żeby zabijać i uczyć zabiajć, ale o tym, ze
        są niestety matki, które same będą wybierać pasje i zainteresowania
        swoim dzieciom.

        hmm to wielce szlachetne.....może mała miss i mały mister?
        sorry, ze ironizuję w odpowiedzi na twój post, ale jakos mnie tak
        naszło.

        tak jak wczesniej napisałam, ze wiele razy myslałam, ze wolałabym,
        aby syn interesował się np. dinozaurami, albo motylkami, albo czyms
        innym, ale to siedzi w jego głowie, a nie mojej i nie mam zamiaru
        nim sterować.

        dlaczego ma nie znać budowy miny antenowej, dlaczego ma nie
        wiedzieć, że trałowce wyposazone w drewniane kadłuby powoduja ze
        miny nie wybuchają, dlaczego ma nie ogladać 4-pancernych?

        fajnie było na defiladzie, bo synek rozpoznawał te wszystkie
        fruwające (tego akurat nie znamwink i pojazdy wojskowe.

        jeszcze raz dzieki za poparcie.

        mam nadzieję, że pasja bedzie trwała, bo niedawno rozwinęła się o
        sklejane samoloty wojskowe i gry strategiczne...

        pozdrawiam serdecznie
        L.



    • naprawdetrzezwy Użyłaś Ciętej Riposty? 20.08.07, 09:59
      Jeśli tak, to brawo!
    • andykon Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 10:43
      Autor: ktysio 19.08.07, 20:21
      Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      Jestem byłym żołnierzem. Wiele razy widziałem tragiczne skutki
      użycia broni palnej, dlatego mojemu synowi nie kupuję zabawek o
      charakterze militarnym. Nie wiem czy istnieje jakikolwiek związek
      między taką zabawą a agresją w życiu dorosłym. Jednak na wszelki
      wypadek wolę synowi kupić kolejny samochodzik niż atrapę pistoletu.
      A sam z biegiem czasu staję się coraz większym pacyfistą.

      i ten oto post jest odpowiedzia na ewolucje intelektualna naszego gatunku pozdrawiam
      • mama-in-spe Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 10:55
        mój synek ma 6 miesięcy i kwestia byc albo nie być zabawek militarnych jest na
        razie dla mnie hipotetyczna. sama w latach 70. bawiłam się w pancernych (kazdy
        chciał byc jankiemsmile, miałam pistolet na kapiszony. miewam mordercze myśli, ale
        jeszcze ich w czyn nie wprowadziłam, najwyżej werbalniesmile
        natomiast udzreył mnie dziwny ton autorki wątki, butny, pełen pogardy dla "bab",
        które śmią jej "zuchowi" zwracać uwagę. myślę, że są inne, lepsze powody do dumy
        z dziecka niż fakt, że lubi militaria. nie wiem, jak zabawy miniaturkami broni
        (która wszak z załozenia ma zabijać) wpływa na agresję w dalszym życiu. być może
        nie wpływa. faktem jednak jest, że prawie każdy morderca seryjny juz jako
        dziecko przejawiał skłonnośc do okrutnych zabaw, męczenia zwierząt i dręczenia
        rówieśników. ciekawe, czy mamusie im przyklaskiwały i reagowały pyskówką na
        uwagi "głupich bab" z otoczenia?

        i bardzo mi się podobał post "ktysia"...
        • pegaz_mk Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 11:39
          Zabawa w wojnę a dręczenie rówieśników czy zwierząt to zupełnie odrębne sprawy.
          Jeżeli dziecku uda się przekazać normy co wolno a co nie, że zabawa co innego, a w rzeczywistości idą za tym konkretne konsekwencje, to uważam, że może to mieć nawet całkiem pozytywny aspekt - właśnie uczulenie na krzywdę ludzi. Przecież w świecie istnieje przemoc i wojny, i nie da rady dzieci od tego odizolować.
          Dużo zależy od kontaktu rodziców z dzieckiem. Nasi rodzice i tak mieli łatwiej. Musieli zmierzyć się tylko z patykiem i atrapą pistoletu. O wiele trudniejszym 'przeciwnikiem' są gry komputerowe... I dam głowę, że niektórzy z zagorzałych przeciwników zabawek militarnych nie kontrolują co wyprawiają ich pociechy na komputerach.

          Przykład trochę z innej beczki, ale podobny. Mam kilku znajomych myśliwych. Każdy z nich oczywiście strzela do zwierząt, ale jednocześnie darzy je wielkim szacunkiem i bierze udział w różnych akcjach typu dożywianie, odtwarzanie populacji, itp. Mój rówieśnik, którego ojciec jest myśliwym wyrósł również na miłośnika zwierząt i przyrody, skończył leśnictwo. Wszyscy oni z reguły o wiele lepiej rozumieją przyrodę i jej potrzeby niż większość jej 'obrońców' odsądzających od czci i wiary polowania.

          Ja swoim pociechom raczej nie będę wciskał na siłę karabinów do ręki, ale jeżeli same będą chciały, to nie będę się sprzeciwiał.
        • lula777 Re: to smieszne !!!!! co piszesz 20.08.07, 22:44
          czesc,

          czy ja piszę o dreczeniu,kobieto zastanów się.

          wiesz jak miałam półroczne dziecko wszytko było takie rózowe, ale
          potem okazało się ze nie jest i choć może czasem myslę, że
          zainteresowania mojego synka sa uciązliwe (dla mnie-własnie przez
          teksty bab które lubia pouczać inne mamy i najlepiej wychowuja cudze
          dzieci)to nic bym nie zmieniała- bo jak wczesniej pisałam TO JEGO
          zaiteresowania, a nie moje.

          to mniej więcej jak z zapałkami- trzeba dziecku pozwolic sprawdzić
          jak działają, bo kiedyś jak nas nie bedzie w poblizu dziecko samo je
          weźmie i dopiero bedzie problem.

          najlepiej zabronic wszystkiego, niech tylko oddycha i grzecznie
          siedzi- zycze powodzenia

          L.
          • nangaparbat3 Re: to smieszne !!!!! co piszesz 21.08.07, 01:14
            wiesz co, Lula, nigdy w zyciu nie słyszałam napastliwego tekstu "baby" na temat
            dziecka bawiacego sie zabawką-bronią. natomiast tak jak pisze mama-in-spe - w
            Twoim słyszę duzo pogardy dla innych i wścieklości. O co własciwie chodzi? Co
            takiego własciwie robi Twoj syn z tymi zabawkami, ze naraża Ciebie i siebie na
            te teksty? Przecież nie za to was krytykuja, ze rozpoznaje modele, prawda?

            I co własciwie masz na myśli pisząc:

            >>> to mniej więcej jak z zapałkami- trzeba dziecku pozwolic sprawdzić
            > jak działają, bo kiedyś jak nas nie bedzie w poblizu dziecko samo je
            > weźmie i dopiero bedzie problem.
            >

            Cóż takiego dzieci maja sprawdzić JAK DZIALA? SPRAWDZIć JAK DZIAłA BROń?
            • lula777 Re: to smieszne !!!!! co piszesz 21.08.07, 01:33
              czesc,

              ja raczej nie z tych co gardzą ludzmi, a baby to miało by chyba
              bardziej swojsko, no cóz wyszło inaczej.

              nie mam ochoty spierac się o słówka.

              mam po prostu dość mamuś i babć, które lepiej wychowają twoje
              dziecko i lepiej wiedza co jest dla niego dobre.

              uważam, ze nie mozna ( a przynajmniej ja nie mogłam) zakazać dziecku
              zainteresowania militariami. bo w mysl tej zasady mozna zakazać
              wszystkiego, lalek barbie, wielu innych zabaw i gier. kazdy z nas
              jest wychowany inaczej. jednemu nie odpowiada to a drugiemu tamto.

              dziecko jest ciekawe wielu rzeczy, jesli nie pokażemy mu tego, nie
              powiemy do czego słuzy, nie damy spróbować- to zabrońmy równiez
              oddychać- bo po co?

              z tymi zapałkami troche chodziło mi o to, aby te całe militaria nie
              były takim niedostepnym taboo, które kusi tym bardziej im bardziej
              jest zabraniane. żeby raczej było normalne- i wiesz co chyba jest
              normalne, bo mój synek nigdy pierwszy awantury z rówiesnikiem nie
              zacznie. jest pokojowo nastawiony i nie ma w nim (co mnie czasem
              wkurza) za grosz agresji.
              (niestety często te dzieciaczki, które nie wiedzą co to pistolet,
              mają w sobie takie pokłady agresji, ze mogłyby robić za minę w
              filmie wojennym- gryzą, kopią, pluja na inne dzieci- skąd sie to
              bierze? )

              Pozdrawiam
              L.
              • nangaparbat3 Re: to smieszne !!!!! co piszesz 21.08.07, 12:07
                Że nie mozna zakazać, to ja wiem. ani nakazać.
                Mój ojciec rodzony był calkiem całkiem wojenka zafascynowany - jego syn ani ani.
                W najbliższej rodzinie mam dwoch tatusiow pacyfistow zadeklarowanych - syn
                jednego i jeden z dwoch synow drugiego - urodzeni komandosi. I jednoczesnie brat
                jednego z tych komandosów - pacyfista skrajny.
                Mnie sie zdaje, ze tym co tak nas poruszyło w Twoim poscie, był
                podziw dla synka przy jednoczesnej złosci i pogardzie dla tych innych.
                OK - czasem wylażą z nas emocje nadprogramowe jakby, sama niedawno odezwalam sie
                publicznie do kogoś tak, żem sie zdumiała ze potrafię. Bywa smile
                • lula777 Re: to znów ja:) 21.08.07, 12:19
                  witaj,

                  wierz mi, ze czasami to bywa uciązliwe i czasami wolałabym, aby
                  synek czymś innym zainteresował się tak mocno jak tymi całymi
                  militariami.

                  cieszę się, ze ma w ogóle jakąs pasję.

                  nigdy nie włozyłam mu sama karabinu do rak. zwłaszcza, że
                  perspektywa zostania zołnierzem, lub komandosem wcale mi sie nie
                  podoba. podoba mi sie idea np. zuchów lub harcerzy (zdobywanie
                  sprawności, uczenie samodzielności, współpracy, przyjaźni...)

                  obserwuje chłopców z ogródka jak przynoszą rózne figurki robotów,
                  dinozaurów i czasami tez bym chciała zeby synek sie tym bawił, bo
                  bieganie z pistoletem wywołuje agresje u innych ludzi.

                  dumna bywam tylko wtedy gdy np. synek pamieta parametry jakiś
                  maszyn, lub wylicza pojazdy wojskowe. mysle wtedy - kurcze ze tez
                  takie rzeczy zapamietuje, gdzies tam w tej małej główce tkwią i
                  wystarczy raz coś przeczytać, a to zostaje.

                  Pozdrawiam
                  L.
                  • asidoo Re: to znów ja:) 21.08.07, 12:38
                    Lula, nie ma co się cieszyć z jakiejkolwiek pasji. Pasja twojego syna ma
                    niewielką wartość. W jaki sposób ona go rozwija i wzbogaca?
                    Takie pasje zwykle miewają sadyści i takie osoby spotka twój syn, dzieląc się
                    pasjami...
                    Nie wiem jak to może źle na niego wpłynąć.
                    Ja szukałabym sposobu, aby odwrócić jego uwagę od tej pasji w kierunku innej,
                    najlepiej sportowej.
                    • lula777 Re: to znów ja:) 21.08.07, 13:29
                      jasne ze sie cieszę, bo lepiej mieć pasję (która jest nieszkodliwa,
                      bo czy moje dziecko kogoś krzywdzi.... możesz powiedzieć, ale to
                      krótka droga bo to przeciez pistolety i armaty- a ja powiem, że nie
                      jesli rodzice mądrze pokieruja ta pasją i rozwinie się ona we
                      własciwym kierunku)
                      .....wiec podziwiam pasję mojego syna, bo sa tez takie dzieci, które
                      siedzą w piaskownicy 3 godziny i kopią dół w jednym miejscu.od
                      nikogo nic nie chcą, nie patrzą na przelatujący samolot, nie bawią
                      się z innymi.

                      niech ktos mi wytłumaczy róznice miedzy pistoletem, a potworem,
                      który ma w łapie pistolet- bo przeciez tym tez bawią się chłopcy.
                      albo jakimis robotami z piekła rodem- z bajki o zabijaniu i
                      charczeniu?

                      sportowe zainteresowania tez są. mały jeżdzi na łyżwach, pływa (co
                      prawda w pływaczkach, ale mysle ze szybko chwyci), a teraz bedzie
                      chodził na judo- bo w przedszkolu wprowadzili. kurcze swoją droga
                      muszę porozmawiać z dyrektorką czy oby nie przegieła z tym judo- bo
                      to przecież sztuka walki.

                      L.
                      • asidoo Re: to znów ja:) 21.08.07, 15:12
                        Nie porównuj syna do dzieci autystycznych, skoro nie ma autyzmu.
                        Porównuj do innych inteligentnycha zarazem prawidłowo rozwijających się dzieci.
                        Ironia dotycząca judo jest niepotrzebna, bo judo to także filozofia życia. Mam
                        zielony pas w judo, niewysoko, ale coś chwyciłam.
                        • lula777 Re: to znów ja:) 21.08.07, 15:59
                          czesc,

                          czy 5 latek nie jest za mały na judo (bez ironi i srkazmu pytam) bo
                          po prostu nie wiem. ile lat trzeba zeby mieć zielony pas? czy to
                          zalezy od wieku? ze np. masz 10 lat i takie i takie umiejetności to
                          masz zielony, czy tam inny pomarańczowy?
                          czy np. 10 latek może mieć czarny pas?

                          pytam bo nie wiem i nie wiem czy jest sens zapisywać dziecko.

                          odnośnie watku....
                          nie porównuję do autystycznych dzieci, tylko do normalnych, ale
                          strasznie emocjonalnie zaniedbanych. do dzieci, których rodzice
                          mają w dupie ich zainteresowania (jakie by nie były).

                          pozdrawiam
                          L.

                          • asidoo Re: to znów ja:) 21.08.07, 20:24
                            10-latek nie może zdobyć czarnego pasa. Nawet białego nie dostajesz
                            automatycznie smile Możesz sobie poczytać w inernecie, bo jest o tym dużo stron,
                            np. www.judoinfo.pl .
                            Jest sens zapisać dziecko, trenerzy to mądrzy ludzie, dostosują program do wieku
                            dziecka i rozwiną je ruchowo. Potem już wasza decyzja o ewentualnych wyjazdach
                            na turnieje i mistrzostwa dzieci, potem młodzików itp.
      • margonik Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 18:19
        Ja bym bardzo nie chciała, żeby moje dziecko przejawiało
        zainteresowanie bronią. Broń jest narzędziem do zabijania, a to nie
        jest najszczęśliwszy temat dziecięcych zabaw.
        Niestety mój mąż jest pasjonatem broni, więc pewnie ciężko będzie
        tego uniknąć... Na szczęście w naszym domu pojawia się głównie broń
        dawna - łuki, miecze, broń prochowa, także mam nadzieję, że nawet
        jeśli zainteresowanie bronią się bojawi, to będzie ono
        nieco "kulturalniej" skanalizowane...
        • news21 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 18:56
          Na forum łatwo pyskować i udawać gieroja. Co to kosztuje.!
          Wiadomo, że wojną i wojskiem pasjonują się największe
          mięczaki,ludzie z kompleksami i kandydaci na sadystów, którzy
          potrzebują się dowartościować, biegając z pukawką.
          Kiedy tacy ludzie znajdą się w warunkach bojowych, zazwyczaj, mówiąc
          językiem wojskowym, mięknie im rura. Jeśli jakaś pani uważa, że jak
          jej syn w wieku 5 lat biega z plastikową pukawką i się pasjonuje
          wojskiem (on nawet nie wie co to jest), to wyrośnie na twardziela i
          zucha, to raczej nie ma z nią co dyskutować.
          • lula777 Re: bez komentarza.... 20.08.07, 22:52
            a może jednak z komentarzem. takim oto:

            mój synek z bronia biega rzadko, raczej domaga się czytania o
            parametrach np pojazdów opancerzonych, albo dział.
            lubi przegladać ksiązki o statkach patrolowych i trałowcach i
            innych.... (to tegoroczna "pamiatka" znad morza)

            a o zuchy chodziło w kontekście zastepu zuchów- np. w szkole, do
            których mój syn bardzo chce wstapić.

            czytanie ze zrozumieniem - nie nabyłeś umiejetności z 4 klasy

            wiec nastepnym razem odpuść bo sie kompromitujesz.

            L.

          • dr.krisk Masz rację. 20.08.07, 23:46
            news21 napisała:

            > Wiadomo, że wojną i wojskiem pasjonują się największe
            > mięczaki,ludzie z kompleksami
            Dokładnie tak. Mój krewny ma odbite na punkcie zlotow wojskowych,
            przebierania się za żołnierza, itp. A powinien raczej na kozetce u
            psychoanalityka się położyć.
            Nie rozumiem entuzjazmu autorki postu do zainteresowań jej dziecka.
            Fakt, pięcioletni brzdąc latający z plastykowym AK47 nikomu krzywdy
            nie zrobi, ale może skończyć jak ten mój nieszczęsny krewniak....
    • prawde_powiem Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 20.08.07, 23:44
      > kolejny raz jakaś odrealniona matka z babcią zwróciły uwagę mojemu
      dziecku,
      > że biega z pistoletem.

      Miały rację. Nie były odrealnione, tylko mądre.

      > głupawa strzelanina, ale naprawdę powazne sprawy militarne. dodam
      równiez, ze
      > wiem, że nie może celować do dzieci, bo ktoś może sobie tego nie
      życzyć.

      Jesteś całe 24 godziny przy dziecku? Skąd wiesz co robi samo na
      dworze? Dzieci zazwyczaj są "grzeczne" tylko przy rodzicach.

      Mam jeszcze jedno pytanie: jakie były te pistolety? Z odpustu? Jeśli
      tak, to tym bardziej popieram te kobiety. Szlag mnie trafia jak
      gó..arze "bawią" się tymi odpustowymi "zabawkami", robią przy tym
      huk na całego, a takie pseudomamusie jeszcze im to kupują i
      popierają to.
      • lula777 Re: wysil sie i przeczytaj ze zrozumieniem. 20.08.07, 23:51
      • lula777 Re: wysil sie i przeczytaj ze zrozumieniem... 20.08.07, 23:54
        aha 5-letnich dzieci nie puszcza się samych na dwór.

        zrób sobie syna, bo widać dzieci nie masz.

        własnie przy rodzicach dzieciaki rozrabiaja najbardziej, a
        grzeczniejsze są przy obcych, lub paniach z przedszkola, czy u babci.

        L.
    • dr.krisk Tak mi się przypomniało.... 20.08.07, 23:59
      W USA widziałem członków rozmaitych grup paramilitarnych - dość
      żałosne typy raczej. Ponieważ broń można kupić nawet w
      supermarkecie, kupując piffo widziałem tych bidoków jak z
      nabożeństwego i miłością oglądali kolejnego shotguna, albo inny
      wynalazek morderczy i niepotrzebny....
      • lula777 Re: Tak mi się przypomniało.... 21.08.07, 00:04
        Ok. wiem o co Ci chodzi. rozumiem pogardę dla typów, którzy traktuja
        broń jako przedłużenie.....

        moje dziecko, choć czasem z pistoletem pobiega (ma zakaz celowania
        do ludzi i nie robi tego )lubi duzo czytać i wiedzieć na temat
        militariów w ogóle.

        L.
        • dr.krisk Re: Tak mi się przypomniało.... 21.08.07, 00:24
          lula777 napisała:

          > Ok. wiem o co Ci chodzi. rozumiem pogardę dla typów, którzy
          traktuja
          > broń jako przedłużenie.....
          >
          > moje dziecko, choć czasem z pistoletem pobiega (ma zakaz celowania
          > do ludzi i nie robi tego )lubi duzo czytać i wiedzieć na temat
          > militariów w ogóle.
          >
          > L.
          Moim skromnym zdaniem tłamszenie w dzieciaku fascynacji wielkimi
          pojazdami w kolorze khaki jest bez sensu - to bardziej jest
          ciekawość egzotyką wojska. Małe zwierzęta też godzinami bawią się w
          walkę, gryza się na niby, drapią.
          Problem zaczyna się, gdy ktoś podsyca te zamiłowania - to może źle
          się skończyć. Wiesz, kult siły, broni, krwi i takie tam głupoty.
          • megann120 Re: Tak mi się przypomniało.... 13.10.07, 00:45
            Ale lula juz kilka razy napisała, że jej synek to bardziej
            parametrami technicznymi sie interesuje, a nie samym strzelaniem.
            Wydaje mi się bardziej prawdopodobne że to mu się na konstrukcje
            przerzuci, samoloty itp. a nie na krwawe bitwy.
            Lula rozumiem doskonale twoją niechęć do komentarzy obcych ludzi,
            którzy interweniują nie wtedy kiedy trzeba. Ja mialam trochę inaczej
            bo jak urodziłam drugie dziecko to chodziliśmy z synkiem oboje na
            spacery z wózkami - ja wiozłam córeczkę a on misia. Ludzie się
            dziwnie patrzyli, nawet komentarze były... a on to po prostu
            podpatrzył u taty...
            A teraz mój się pasjonuje formułaą 1. I też można by powiedzieć że
            cóż go rozwija uczenie się teamów, kierowców, regulaminu, parametrów
            i innych takich. No na pewno ćwiczy pamięć wink
    • asidoo Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 21.08.07, 10:03
      Lula, sprawdź jakie zainteresowania miał Karol Kot i jak się to skończyło...
      Wpisz to imię i nazwisko w wyszukiwarkę i przeczytaj z uwagą artykuły.
      • civril80 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 22.08.07, 09:06
        Kiedyś do chłopca był przypisany samochód i pistolet a do dziewczynki lalki. Nie
        zauważyłem aby moje pokolenie było przez to agresywniejsze. Bardziej mnie martwi
        pozostawianie dziecka przed telewizorem przy bajce typu Atomówki lub przed
        kompem i grami typu Quake. Jeżeli dziecko bawi się pistoletem pod okiem mamy, to
        ja nie widzę w tym nic strasznego. Z postu wynika, że dziecko obowiązują pewne
        reguły w tej zabawie, i że są przestrzegane. Bycie harcerzem to coś pięknego:
        świeże powietrze, zasady, współpraca, kontrolowana rywalizacja - wszystko czego
        dzieciom potrzeba.
    • mama.martynki Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 22.08.07, 13:56
      > witam,
      > kolejny raz jakaś odrealniona matka z babcią zwróciły uwagę mojemu
      dziecku,
      > że biega z pistoletem
      Nie zauważyłam, żeby te kobiety kwestionowały Twoją i dziecka pasję
      militarną. Ja też zwróciłabym uwagę, gdyby obok mojego 2 letniego
      malucha biegał chłopak z pistoletem. Masz transparent, że pistolet
      nie jest na kulki, kapiszony czy inne druty, które mogą zrobić
      krzywdę innemu dziecku bardzo łatwo, nawet niechcący??? Więc się nie
      dziw, że inne matki boją się o swoje dzieci bo to nie kwestia
      odrealnienia a obawa o bezpieczeństwo swojego dziecka. I nie masz
      prawa ich za to obrażać.
      > dodam równiez, ze
      > wiem, że nie może celować do dzieci
      A Twoje dziecko to wie? Czy naprawdę uważasz, że 5 latek to
      odpowiedzialny człowiek, który stosuje się zawsze do nakazów mamusi?
      Jeszcze takie grzecznego dziecka nie spotkałam....
      > dzis to juz wybuchłam, bo mam dośc odrealnionych rodziców i babć,
      które
      > wychowują dzieci na zasadzie kolorowych motylków i pachnących
      kwiatków. (...)
      > pozdrawiam wszystkich normalnych.
      Moja mała jest na etapie fascynacji Kubusiem Puchatkiem, pachnącymi
      kwiatkami i laleczkami. I wypraszam sobie, nie czuję się odrealniona
      a moje dziecko uważam za normalne. I uważam za zupełnie noramlne i
      odpowiedzialne te matki, które nie życzą sobie obecności nieznanej
      broni w pobliżu ich dzieci.
      Z Twojego postu wynika jedynie, że kompletnie brak Ci tolerancji dla
      zainteresowań innych.
      "Zasady harcerskiego wychowania to:
      służba, czyli czynna, pozytywna postawa wobec świata i drugiego
      człowieka,
      braterstwo, czyli przyjacielska i serdeczna postawa wobec innych."
      Tego swojego "zucha" chyba nie nauczysz jak widzę.
      • lula777 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 22.08.07, 15:51

        Napisałaś:
        > Ja też zwróciłabym uwagę, gdyby obok mojego 2 letniego
        > malucha biegał chłopak z pistoletem.

        Gratuluję. Może lepiej przenieść się na czas zabawy do lasu. Tam
        jest spokój, nikt z pistoletem ganiał nad głowa córeczki nie będzie.
        Tylko trzeba uważać na dziekie zwierzeta.

        > Masz transparent, że pistolet
        > nie jest na kulki, kapiszony czy inne druty, które mogą zrobić
        > krzywdę innemu dziecku bardzo łatwo, nawet niechcący???

        A czy ty wychodzisz na spacer z atestem bezpieczeństwa łopatki ,
        wiaderka, czy pluszaka? W końcu łopaktka tez mozna zabić, a i okiem
        pluszaka zakrztusić. Kto wie co się może stać? Zabawki, które
        wynosimy na dwór są dozwolone od 3 lat, więc pewnie nie są ani na
        śrut, ani na kulki.

        > I nie masz
        > prawa ich za to obrażać.

        Nie obrażam, tylko jakoś mam od dłuższego czasu wrażenie, że wiele
        wścibskich mamuś i babć lepiej wie jak wychować cudze dzieci niz
        swoje. Albo mają wnusie jedynaczkę i całą świtą ( tzn. z obstawą ok
        3-4 osób) idą na plac zabaw podziwiać pląsy wnusi i broń Boże stań
        im na drodze z jakąkolwiek zabawką.Okropieństwo.

        > Moja mała jest na etapie fascynacji Kubusiem Puchatkiem,
        pachnącymi
        > kwiatkami i laleczkami. I wypraszam sobie, nie czuję się
        odrealniona
        > a moje dziecko uważam za normalne. I uważam za zupełnie noramlne i
        > odpowiedzialne te matki, które nie życzą sobie obecności nieznanej
        > broni w pobliżu ich dzieci.

        Myslę, że zrozumiesz o czym pisałam jak twoje dziecko nieco
        podrosnie i zacznie miec bardziej specyzowane zainteresowania.

        > Z Twojego postu wynika jedynie, że kompletnie brak Ci tolerancji
        dla
        > zainteresowań innych.

        Nie pisałam nic o nietolerancji na inne zaiteresowania. Ironia
        dotyczaca kwiatków i motylków miała dotyczyć chronienia dziecka
        przed wszystkim i ukazywania dziecku odrealnionej wizji świata,
        która nie istnieje- czy to ma być przygotowanie do zycia. Przeciez
        twoje dziecko pójdzie do porzedszkola, do szkoły i tam spotka się z
        róznymi dziecmi: bawiącymi się pistoletami, figurkami robotów i
        potworów, dziećmi agresywnymi. Gdzie wtedy bedziesz? Kto zwróci
        uwagę złym dzieciom, aby nie latały helikopterem nad głowa twojej
        małej, albo nie biegałay przy niej z pistoletem?

        > "Zasady harcerskiego wychowania to:
        > służba, czyli czynna, pozytywna postawa wobec świata i drugiego
        > człowieka,
        > braterstwo, czyli przyjacielska i serdeczna postawa wobec innych."
        > Tego swojego "zucha" chyba nie nauczysz jak widzę.

        Doskonale znam te zasady bo sama byłam w harcerstwie. I wiem w jakim
        duchu mam wychowywać synka. Ale oprócz nich są inne zasady , o które
        mój synek tez musi poznać, żeby w przyszłości móc ich unikać i
        wiedziec co jest złe, a co dobre.

        L.
        • mama.martynki Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 22.08.07, 19:47
          Nie wychodzę na dwór z atestami ale nie mam zamiaru nie reagować na
          możliwe niebezpieczeństwa. Nie chodzi o odizolowanie dziecka od
          wszystkiego ale o wyobraźnię. Od tego właśnie są rodzice. Póki
          jestem z nią a nie jest sama w przedszkolu czy w szkole narażona na
          gromady dzieci, które chcą ją skzywdzić a ja durna matka nie
          przygotowałam jej na to, chroniąc przed pistoletami wymierzonymi w
          twarz. No to sory moje biedne dziecko przez następnych kilka lat
          bedzie żyło w przeświadczeniu, że ludzie są dobrzy, zdarzają się źli
          ale świat jest piękny. Reszty bedzie miała czas się nauczyć
          stopniowo, pamiętając o bezpiecznym dzieciństwie, które durna matka
          chciała jej zapewnić.
          • joa66 Re: dzisiejszej GW 22.08.07, 21:11
            15-letnia dziewczyna została postrzelona w udo z wiatrówki przez 24-
            letniego mężczyznę w Ciążeniu (Wielkopolskie), który jeżdżąc z
            kolegą samochodem po tej miejscowości, celował z okna auta do
            przechodniów.
            "Mężczyzna został zatrzymany, za swój chuligański czyn będzie
            odpowiadał przed sądem w trybie przyspieszonym, grozi mu do dwóch
            lat pozbawienia wolności. Jego kolega, który samochodem kierował bez
            prawa jazdy, został ukarany grzywną w wysokości 500 zł" - dodał
            policjant.

            Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem. Jak ustalili
            funkcjonariusze, dwaj 24-latkowie, Łukasz Ś. i Mariusz K. -
            mieszkańcy Ciążenia, jeździli bez celu volkswagenem po tej
            miejscowości, a Łukasz Ś. przez otwarte okno mierzył z wiatrówki do
            przechodniów.

            "W pewnym momencie wycelował w stronę spacerujących trzech 15-
            letnich dziewcząt, także mieszkanek Ciążenia. Padł strzał, który
            ugodził w udo jedną z nastolatek. Rana okazała się głęboka, trzeba
            było założyć szwy" - wyjaśnił Wesołowski.

            Dodał, że prawdopodobnie Łukasz Ś. był pod wpływem alkoholu, ale
            ostatecznie wyjaśni to badanie krwi. Sprawdzane jest również czy na
            ten rodzaj wiatrówki, jakim posługiwał się sprawca, wymagane jest
            pozwolenie.


          • joa66 z dzisiejszej GW 22.08.07, 21:13
            15-letnia dziewczyna została postrzelona w udo z wiatrówki przez 24-
            letniego mężczyznę w Ciążeniu (Wielkopolskie), który jeżdżąc z
            kolegą samochodem po tej miejscowości, celował z okna auta do
            przechodniów.
            "Mężczyzna został zatrzymany, za swój chuligański czyn będzie
            odpowiadał przed sądem w trybie przyspieszonym, grozi mu do dwóch
            lat pozbawienia wolności. Jego kolega, który samochodem kierował bez
            prawa jazdy, został ukarany grzywną w wysokości 500 zł" - dodał
            policjant.

            Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem. Jak ustalili
            funkcjonariusze, dwaj 24-latkowie, Łukasz Ś. i Mariusz K. -
            mieszkańcy Ciążenia, jeździli bez celu volkswagenem po tej
            miejscowości, a Łukasz Ś. przez otwarte okno mierzył z wiatrówki do
            przechodniów.

            "W pewnym momencie wycelował w stronę spacerujących trzech 15-
            letnich dziewcząt, także mieszkanek Ciążenia. Padł strzał, który
            ugodził w udo jedną z nastolatek. Rana okazała się głęboka, trzeba
            było założyć szwy" - wyjaśnił Wesołowski.

            Dodał, że prawdopodobnie Łukasz Ś. był pod wpływem alkoholu, ale
            ostatecznie wyjaśni to badanie krwi. Sprawdzane jest również czy na
            ten rodzaj wiatrówki, jakim posługiwał się sprawca, wymagane jest
            pozwolenie.


    • Gość: szkoda gadać Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 21:17
      każdy robi co uważa zwłaszcza z dziećmi;
      masz szansę wychować faceta, kóry nie musi sie strać w razie co zastrzeli;
      ogladam gosci którzy dla kasy pojechali na wojnę, część co gorsza pojechała na
      zyczenie mamuśki lub żonki;
      gratuluję jest pięknie strzelanie do ludzi to nowy sposób patriotyzmu;
      Ci co walczyli we wrześniu 39 czy szli do Powstania nie uczyli się strzelać dla
      zabawy, uczyli sie kochać!
      Czy ktoś pomyśli nad tym - jego sprawa może woli sobie postrzelać
      ważne, żeby wiedział kogo chciałby zastrzelić
    • Gość: wróbelek Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 21:25
      normalne dziecko które wyobrazi sobie poranionego wróbla, po strzale z procy
      wypieprzy proce na koniec świata;

      jeśli nie to drżyjcie narody mały Stalinek rośnie albo dziecko alkoholiczki z
      zespołem uniemozliwiajacym przeżywanie uczuć wyższych;

      jeśli ktoś myśli, ze ganianie z pistoletem i strzelanie do własnej matki, bo
      czemu ma strzelać do innych dzieci? - jest mądre i ma cos wspólnego z
      militariami to puk puk kobieto przeczytaj pierwszą książkę w zyciu już czas

      • megann120 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 13.10.07, 00:55
        Mylisz się, normalne dziecko nie jest sobie w stanie wyobrazić
        wróbla po strzale z procy. Chyba że miało już wcześniej dostęp do
        zdjęcia, lub ktoś mu opowiedział... Nawet jeśli zobaczyłoby obrazek
        to i tak mogłoby nie skojarzyć tego z bólem, nie rozumie co oznacza
        zakończenie życia.
        Czytaj ze zrozumieniem, gdzie autorka postu napisała że synek do
        niej strzela??? Wrecz przeciwnie, podawała kilka przykładów
        zainteresowania militariami dość poważnego, choćby dyskusje syna z
        przewodnikami w muzeach wojskowych...
    • i.r Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 02.11.07, 20:14
      Ha. Moja mama zdecydowanie jest przeciwna kupowaniu mieczy,
      pistoletów, karabinów, potworów spider manów. Kupuje maskotki i
      książeczki. Syn, inteligentny 3,5 latek udaje, że mu się prezenty
      podobają. Jak mama wychodzi, w ogóle do tych zabawek nie wraca. Z
      dzikim zapałem lata natomiast po domu z mieczami, pistoletami i
      paskudnymi potworami kupowanymi przez teściową. Ostatnio dostał
      jakąś taką tarantulę - pociągą się toto za sznurek i skacze uncertain. Cóż.
      • e-ftalo Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 05.11.07, 17:25
        lula777 co to znaczy "wybuchłaś" ,czy ta babcia była agresywna dla twojego
        dziecka że musiałaś wyładować nagromadzoną złość,czy też przez tak długi czas
        milczałaś aż wreszcie postanowiłaś wybuchnąć?Tu właśnie jest błąd rodziców,otóż
        zawsze MASZ PRAWO porozmawiać z osobą która komunikuje się z twoim dzieckiem na
        temat dziecka.Wybuchanie ,agresja są bezsensowne i nie mają żadnej wartości
        wychowawczej,jeżeli trafisz na osobę słabszą,możesz wystraszyć,jeśli nie-będzie
        awantura(np ja bym nie odpuścił,ale nie dopuściłbym też do tłumienia emocji
        przez rodzica)

        Pewnie że może się bawić w wojnę i o tym trzeba informować taką babcię,czy kogoś
        tam wraz z uzasadnieniem dlaczego.Jeśli jest chamski-również możesz być
        chamska.Ludzi nachalnych i ciemnych trzeba umieć rozpracowywać i nie wolno
        tłumić emocji.

        Ja sobie nie wyobrażam aby nie odezwać się do kogoś kto nie ma racji.W końcu
        język jest nie tylko po to aby gadać ze znajomymi,lecz również z obcymi ludźmi
        ,nie izolujmy sie ,nie trzeba się bać ludzi.Izolacja zaczyna być poważną chorobą
        społeczną,ale trzeba z tym walczyć.

        -----
        A odpowiadając na głupie komentarze że niby zabawa militariami jest aktem
        agresji,zauważcie że starsze dzieci wyrastają z tego a waleczność jest odwieczną
        częścią męskości.Tu nikt nikogo nie zabija,to są zabawki,nie widzę porównania z
        bliskim wschodem-macie jakąś paranoje tak samo jak ta babcia w parku

        ----
        ocalmy nasz pomniczek przed rękami barbarzyńców
        pomnik.rzeszow.net/petycja.php
        • lula777 Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 08.11.07, 00:53
          wybuchłam, czyli nagromadziło sie przez kilka miesięcy. nie
          zwracałam uwagi na komentarze (nie było ich jakoś duzo), aż w koncu
          uznałam, ze nie bede stała jak kołek.

          wiele rodziców reaguje jak widzi ze ich dziecku inne dziecko
          zasypuje dołek.... i to zupełnie przez przypadek- czyli "moje
          dziecko jest naj, twoje bee"- to okropność.

          i tak sobie pomyslałam,ze jeżeli ktos chce zwracać uwagę mojemu
          dziecku niech najpierw przyjdzie do mnie i powie o co chodzi, bo
          konfrontacja 3,4,5 latka z obca osobą w jakiejs trudnej sprawie jest
          dla dziecka traumatyczne.
          z jakiej racji moje dziecię ma słuchać wywodów obcej osoby- byc moze
          są one niezgodne z naszymi zasadmi ..itd

          to tak jak kiedys w jordanku jakaś babcia poczestowała całą
          piaskownicę ciastkami- matki ja zjechały, bo powinna zapytać. wkurza
          mnie to, ze wiele obcych ludzi chce decydować co mój syenk bedzie
          jadł, co bedzie myslał i czym sie bawił.

          wracając do zapytania. chamska nie jestem, wybuchłam raczej
          wewnętrznie. rozmowa była stanowcza, ale kulturalna. jak zwyklesmile)))

          Ściskam

          ps. zabawki wojskowe poszły troche w odstawkę, narazie odkrywamy
          zabawę "wykopaliska"- suuper jest no i wykopalismy juz kości 2
          dinozaurów, kamienie szlachetne i kryształy. niedługo kupię sztabki
          złota. polecam, wspaniała zabawa.

          Lula

          Dzieki wszystkim za wpisy



          • e-ftalo Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 10.11.07, 14:39
            >i tak sobie pomyślałam,ze jeżeli ktoś chce zwracać uwagę mojemu
            >dziecku niech najpierw przyjdzie do mnie i powie o co chodzi, bo
            >konfrontacja 3,4,5 latka z obca osobą w jakiejś trudnej sprawie jest
            >dla dziecka traumatyczne.

            To tylko stereotyp.Nie wierz w to i nie próbuj zmieniać świata.Osobiście nigdy
            nie miałem możliwości gadania z rodzicem o problemach wychowawczych z
            dzieckiem,nie dlatego że nie chciałem,ale rodzice po prostu mają to gdzieś,albo
            się boją rozmowy(tak jak Ty do czasu wybuchu).
            Z kolei nawet jak jesteś obecna NIE MUSI do ciebie przyjść,a dla dziecka nie
            jest jak to ujęłaś traumatyczna(???) rozmowa z panią w parku,no chyba że
            nauczyłaś dziecka lęku przed ludźmi i starasz się je izolować od świata.

            >z jakiej racji moje dziecię ma słuchać wywodów obcej osoby- być może
            >są one niezgodne z naszymi zasadami ..itd

            a no właśnie z takiej że żyjemy pośród ludzi i każdy może mieć swoje
            zdanie.Twoje zasady nie mogą wyjść poza ogólne normy społeczne,a dziecko powinno
            wiedzieć że są ludzie o różnych zdaniach.
            Ale to nie dziecko zrobiło źle,tylko Ty że bałaś się pogadać z panią(grzecznie)
            o dziecku

            >to tak jak kiedyś w jordanku jakaś babcia poczęstowała całą
            >piaskownicę ciastkami- matki ja zjechały, bo powinna zapytać. wkurza
            >mnie to, ze wiele obcych ludzi chce decydować co mój synek będzie
            >jadł, co będzie myślał i czym sie bawił.

            kolejny mit do obalenia.Naprawdę radze poczytać trochę to forum i zweryfikowania
            swoich poglądów.Dziecko pójdzie do szkoły i spotka całą masę obcych ludzi i
            dostanie posiłek wybrany przez obce panie ze stołówki.
            Sorry ze tak porównuję,ale trzeba patrzeć w przyszłość i szerzej spojrzeć na
            problem ,bo dzieci rosną bardzo szybko i z takim podejściem nie wyrobisz na
            dłuższą metę i będziesz żyć mitem,podobnie jak wiele matek z mojego otoczenia
            dzieci które skończyły sie zajmować dziećmi gdy te skończyły 10 lat.

            Życzę powodzenia i spróbuj troszkę popracować z dzieciakami,gdziekolwiek,zdobyć
            trochę doświadczenia w wychowaniu.Szybko załapiesz na czym to polega i z
            korzyścią dla twojego dziecka,aby nie popełnić głupich błędów na przyszłość.
    • a_weasley Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 18.11.07, 16:02
      lula777 napisała:

      > kolejny raz jakaś odrealniona matka z babcią zwróciły uwagę
      > mojemu dziecku, że biega z pistoletem. i jeszcze się obejrzały
      > czy oby nie widzę. no niestety reakcja z
      > mojej strony- natychmiastowa.

      Jedna pcha nos w nie swoje sprawy, a druga nie ma co do roboty, tylko się z nią
      wdawać w pyskówkę. MSZ należało udać, że nie słyszysz.
    • weronikarb Re: mam dość odrealnionych matek !!!!!! 19.11.07, 10:00
      Przeczytalam polowe watków i qurcze jestem w szoku smile
      Ze mozna do zwyklej moim zdaniem zabawy w strzelanki dorobic taka
      ideologie smile

      Ja bawilam sie w wojne z bratek, moj maz uwielbial strzelanie (z
      procy, pistoletu, luku itp.), kieddys bron mozna bylo znalesc na
      polu - tak wykopali granat w ostatniej chwili etsciu dojrzal co
      piluja w szopie z kuzynem.

      Maz nie jest sadysta, nie byl we wojsku (uniknal z wlasnej woli),
      pracuje w ochronie z prawdziwa bronia.

      Syn pistoletow na strzalki ma cala mase, tak samo czolgi, zolnierzy
      i niewiem co tam jeszcze. Jednak i tak najlepsza zabawa sa klocki.

      Acha pistolet plastikowy traktowalam jak zabawke nie dorabialam
      ideologii.

      Maz pokazal mu prawdziwy i dal do lapek (nienaladowany) i wtedy
      dokladnei wytlumaczyl co to jest i do czego sluzy
Pełna wersja