Delikatny problem

02.08.07, 20:17
Hej. niewiem czy to powinno sie tu znaleźć czy gdzie indziej...
Mam problem z moją 17 letnią córką, nie moge za nic jej wytłumaczyć że musi
pójśc na pierwsze badanie do ginekologa... Panna sie naczytała na necie jak
wygląda owo badanie i teraz idzie w zaparte że nie pójdzie...
Prosze o pomoc i z góry dziękuje.
    • iwoniaw Re: Delikatny problem 02.08.07, 21:20
      A w sumie dlaczego musi? Jeśli nie ma żadnych problemów zdrowotnych, to może po
      prostu poczekać jeszcze trochę i dowiedzieć się, co ją tak konkretnie
      zniechęca/przeraża? Jeśli sama masz dobrego, sprawdzonego lekarza, to może
      polecić go i opowiedzieć o własnych doświadczeniach? Zastanawia mnie, czego to
      17-latka mogła się dowiedzieć z netu na temat badania lekarskiego, że nie chce iść?
    • elske Re: Delikatny problem 02.08.07, 21:23
      Moze pierwsze badanie prywatnie u ginekologa kobiety, jakiejs w miare mlodej.
      dla mnie to szok, ze dziewczyny jeszcze boja sie pierwszej wizyty u
      ginekologa.Pamietam ze sama poszlam na swoja pierwsza wizyte prywatnie, nawet
      moja mama nie wiedziala.A w oczach kolezanek uroslam do rangi bochaterki.Teraz
      to mi sie smiac z tego chce.
      • paacynka Re: Delikatny problem 16.08.07, 22:08
        a jaka jest różnica miedzy naszymi czasami a dzisiejszymi dla
        pożądnych dziewcząt, które ten pierwszy raz muszą przeżyć i ten u
        ginekologa i w łóżku. Coś się zmieniło?
    • szarsz Re: Delikatny problem 03.08.07, 10:00
      Ja też bym odpuściła na jakiś czas, jeśli nic się nie dzieje.
      I ewentualnie spróbowała się dowiedzieć, czego konkretnie się boi.
    • kakuba Re: Delikatny problem 03.08.07, 10:23
      no szczerze mówiac to ja sie jej nie dziwię
      sama mam bardzo kiepskie doświadczenia z ginekologami
      to nic przyjemnego, za każdym razem na fotelu przy zakładaniu wziernika czuję
      ból, a chodzę do ginekologa już naście lat
      niestety bez wzgledu czy to kobieta czy meżczyzna, młoda czy stara... nigdy
      przyjemnie nie było
      kwestia rozebrania się przed obcą osobą też jest krępujaca, nie da sie tego
      ukryć
      sama zdecydowałam kiedy chcę iść (tuż przez rozpoczęciem współżycia)
      kwestia przełamania tabu jest trudna
      może córka myśli, że ty myślisz że ona już... wink
      nie naciskaj
      raczej podawaj jej rzeczowe argumenty, dlaczego powinna nam iść i daj jej czas
      to tak jak do dentysty...nikt tam nie chodzi dla przyjemności wink
      powiedz jej o swoich doswiadczeniach, że Ciebie też to krępuje i boli

      myslę, że łatwiej jej będzie jak pójdzie może z jakąś przyjaciółką albo kuzynką?
      ja nigdy bym nie poszła z moją mamą, a jestem już po 30-tce wink
      i nigdy swobodnie nie rozmawiałam na 'te tematy' z mamą, ona jest tym bardzo
      skrępowana co i mnie sie udziela
      za to z koleżankami mogę całkiem swobodnie porozmawiać o wszystkim
      moze jakiegoś lekarza poleci jej przyjaciółka?
      bo ja bym np nie chciała chodzic do tego samego lekarza co moja mama wink
      daj jej może pieniądze na prywatnego lekarza i powiedz żeby poszła kiedy bedzie
      gotowa, a jeśli bedzie potrzebowac Twojego wsparcia to Ty chetnie pomożesz
    • alexxa6 Re: Delikatny problem 03.08.07, 16:28
      to może znaleźć jej w necie strony z profesjonalne,prawdziwe na ten temat?
      vanilla-cafe.net/
    • donna28 Re: Delikatny problem 03.08.07, 16:53
      Nie zmuszaj jej do wizyty, jak nie chce. No chyba że jest jakiś mega problem.
      Bardzo cię proszę.
      Jeśli spięta i zdenerwowana pójdzie na badanie, a do tego trafi się niedelikatny
      lekarz, to może skończyć się np. pochwicą, a to straszna choroba.
      Jak będzie gotowa, to pójdzie na pewno.
    • aluc Re: Delikatny problem 03.08.07, 17:16
      z tego co wiem, jeśli nie ma konkretnych problemów ginekologicznych, a
      dziewczyna jest dziewicą, to pierwsza wizyta niekoniecznie musi się wiązać z
      badaniem przez pochwę, tylko raczej z rozmową, wywiadem na temat miesiączek,
      dolegliwości, ewentualnej antykoncepcji etc.

      ale skoro za nic nie chce, to nie ma sensu zmuszać, przecież siłą jej nie
      zaciągniesz
    • tajka7 Re: Delikatny problem 03.08.07, 18:43
      Wydaje mi się że wizyta jest konieczna.Panna od 5lat miesiaćzkuje do tej poty
      wszystko było ok. leecz od 5-6 miesięcy narzeka na straszne bóle menstruacyjne
      nos-pa ani żaden inny środek przeciw bólowy nie pomaga, nie wiemy z czego ten
      ból się wzią ani jak sobie z nim radzić bywajądni kiedy z trudem podnosi sie z
      łóżka, kiedy jest w szkole często dzwoni do mnie abym zadzwoniłą do wychowawcy
      i zwolniła ją z zajęć bo nie może wysiedizeć na lekcji.
      • radiata Re: Delikatny problem 13.08.07, 17:55
        Też tak miałam. W liceum zaczęły się bardzo bolesne miesiączki, co wynikało z
        tego,że zaczęły się miesiączki owulacyjne. Byłam u Pani ginekolog, która
        oczywiście nic nie wskórała - do dziś gdyby nie pigułki, to bym cierpiała. Ale
        iść trzeba, bo baba babie nie równa. Może pogadaj najpierw sama ze swoim
        lekarzem, powiedz jaki problem i idźcie pierwszy raz bez badania gin. Pogada,
        opowie, da jakieś tabletki przeciwbólowe. Może można zrobić dopochwowe USG,
        które dla mnie jest dużo przyjemniejsze niż fotel ginekologiczny? Badanie przez
        odbyt jest niewątpliwie najgorszym wspomnieniem z lat młodości i sama nie wiem
        co powiem własnej córce jeśli kiedyś będzie musiała to przechodzić.
        • verdana Re: Delikatny problem 13.08.07, 19:03
          Dziewicy nie robi się dopochwowego USG!
          Problem może być w tym, ze dziewczyna się wstydzi. Może tez byc tak,
          ze boi się, co Tobie powie ginekolog - np., ze podjęła już
          współżycie (no chyba, że wiesz, ze podjęła i nie robisz problemu).
          • andaba Re: Delikatny problem 13.08.07, 20:49
            Dziwię się też, że jeszcze dziś się dziewczyna może bać ginekologa, ale może faktycznie jest to spowodowane bardziej wstydem (przed
            lekarzem, ale też przed rodziną, może ja krepuje twoje (a może nie
            tylko) zainteresowanie?
            Może pójdzie po cichu, jak sprawa przyschnie?

            Ja sama poszłam w wieku 16 lat - nie z potrzeby, tylko z ciekawości.
            Ale w domu nie przyznałabym się za zadne skarby swiata.
          • radiata Re: Delikatny problem 14.08.07, 14:49
            Robi się - tak jak i robi się badanie dopochwowe małym wziernikiem. W końcu
            jakoś tampony też wkładają.... Wszystko zależy od błony dziewiczej, jej
            rozciągliwości i sprzętu jakim dysponuje lekarz. Oczywiście decyzja należy do
            lekarza.
            • mojmirka Re: Delikatny problem 20.08.07, 10:49
              Boże! Nie zmuszaj jej żeby poszla do gina jak nie chce. Do wizyty i
              gina też trzeba emocjonalnie dojrzeć - inaczej rozebranie się i
              rozłożenie nóg przed obcym człowiekiem jest jak gwałt! Pamiętam co
              ja czułam i gina jak byłam pierwszy raz i w życiu tego koszmaru nie
              zafunduję mojej córce, jeśli będę ją kiedyś miała. Ja do tej pory
              się muszę przełamywać i czuję straszny psychiczny dyskomfort. Jedni
              mają opory inni nie.
              Wyślij córkę do lekarza rodzinnego. Niech jej przepisze Ketanol. Też
              mam straszne bóle. Niektórzy tak mają. Mojej przyjaciółce morfina
              nie pomagała. To mija po pierwszej ciąży.
              • rivia Tajko 20.08.07, 19:50
                a moze jak wspomniała moja przedmówczyni córka po prostu NIE mA juz błony
                dziewiczej?moze wolałaby sama i zeby ją zapewnic ze lekarz NIKOMU nie zdradzi
                tego co tam usłyszy?ze mama nie dowie sie o tym co wie lekarz?bywa i tak.
                • tajka7 Re: Tajko 22.08.07, 00:12
                  Rivio rozmawiałam z nią o przebiegu wizyty uświadomiłam ją że mnie
                  przy niej nie bedzie zę to co powie zostanie miedzy nią a lekarzem
                  ba że jak woli nie musze z nią isć niech idzie sama lub z
                  przyjaciółką na marne moje wysiłki.
                  Cos mi sie widzi ze skorzystam z rady Mojmirki i wyślę ją do lekarza
                  rodzinnego żeby jej coś przepisał...
                  Na siłę jej nie wyśle do gina żeby jej nie zrazić do niego bo
                  przecież bedzie jej bardzo potrzebny komfort psychiczny kiedy będzie
                  w ciazy, żeby sie nie stresowała wizytą kontrolnąbo kiedyś mama jej
                  kazała iśc...
                  • zza_sciany Re: Tajko 22.08.07, 16:19
                    pierwsza wizyta powinna polegac wylacznie na rozmowie. Trzeba znalesc tez ( moze
                    na forum ktos poleci) dobra, zyczliwa i taktowna pania lib pana ginekologa.
                    Uwazam ze 17 lat to dobra pora na 1wsza wizytę
    • joa66 Re: Delikatny problem 22.08.07, 17:41
      Mi też pmodoba się pomysł, żeby pierwsza wizyta była tylko rozmową.
      Ale i tak warto poszukac jakiegos super fajną/fajnego ginekologa.
      Przede wszystkim ona musi wiedzieć, że nikt na siłę nie będzie jej
      badał. Jeżeli już współżyje - tym bardziej taka rozmowa się przyda.
Pełna wersja