jak się zachować po potężnej awanturze?

04.08.07, 22:35
przy wieczornym myciu córka zrobiła awanturę. nie zwyczajne 'nieee mamo' tylko
wrzask, tupanie, szczypanie, wyrywanie prysznica z ręki, darcie się co
najmniej jakby ktoś ją tłukł nie wiem czym.... umyć ją musiałam, więc umyłam
zalewając przy okazji całą łazienkę, zaniosłam do pokoju, a potem poszłam na
chwilę na balkon, bo myślałam że ją stłukę jak nie wyjdę. wróciłam, nałożyłam
piżamę (wciąż chlipanie, jęczenie, bo płakać już jej się nie chciało
właściwie) i 'mamo ja chcę spać z wami'.
i teraz patrząc na to zapłakane i naprawdę smutnie wyglądające dziecko, a z
drugiej strony biorąc pod uwagę to, że wcześniej powiedziałam 'chodź szybko
się umyjemy i jak będziesz grzeczna to położysz się z nami' - nie wiem jak
miałam się zachować... z jednej strony nie chciałam zostawić samego, smutnego,
płaczącego dziecka. z drugiej - nie chciałam ulec, bo w niektórych momentach i
tak Mała wchodzi mi na głowę.
zostawiłam ją samą w pokoju, przymknęłam drzwi i powiedziałam, że jak już się
uspokoi to może do nas przyjść. zajrzałam po kilku minutach - dziecko zasnęło
zwinięte w kłębek na swoim tapczaniku.
i teraz patrząc na to zwinięte w kłębek dziecko chce mi się ryczeć. z jednej
strony nie chcę, żeby kiedykolwiek czuła się odrzucona i samotna. z drugiej -
wychowuję ją praktycznie sama i nie mogę sobie pozwolić na to, żeby była
terrorystką w stosunku do mnie...
Asia ma 4 lata, jest żywym dzieckiem, ale na ogół grzecznym. wszelkie awantury
itp zazwyczaj przeczekuję - odsyłam do pokoju, czasem pozwalam się wypłakać,
czasem odwracam uwagę. nigdy jej nie biję, nie pozwalam na żadną agresję w
stosunku do mnie (która się czasem w chwilach złości pojawia). córka ze swoim
ojcem widuje się co kilka tygodni, ich stosunki są poprawne, aczkolwiek chyba
coraz chłodniejsze... 8 miesięcy temu córka poznała mojego partnera, z którym
dogaduje się świetnie, jakkolwiek jesteśmy we trójkę tylko w weekendy i to nie
wszystkie, więc wychowanie, codzienne obowiązki itp i tak wszystko to spoczywa
na mnie.

jak zachowujecie się w takich chwilach? momentami nie wiem co robić. po prostu
nie wiem...
    • sun_of_the_beach Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 04.08.07, 23:12
      Generalnie zasada jest taka: złe zachowania ignorujemy (wygaszamy), dober chalimy (wzmacniamy). Zasada ogólna - więc nie do każdej sytuacji stosuje się ją wprost. Z czterolatkiem można już spróbować zaistniałą sytuację "obgadać" (po uspokojeniu się dzieciaka). Ale nie powinno to być kazanie, ale rozmowa o uczuciach, próba dojścia do przyczyn - i ty się może dowiesz, i dziecko może nabierze świadomości swoich motywów, bo nie zawsze dla dziecka jest jasne, dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej. Może nie bez kozery wspominasz o swoim nowym partnerze - to dla dziecka zawsze jest trudna sytuacja...
    • mamaemilii Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 04.08.07, 23:12
      Jeśli dobrze rozumiem, nie było to zwyczajne zachowanie Twojej córki. Jeśli tak,
      to mogę Ci napisać, że u nas bywa podobnie. Zdarzają się dni lub chwile, w
      którym córka (też 4 lata) nagle zachowuje się nie do poznania. Wtedy awantura
      nieunikniona, bo przeważnie ona jest zmęczona, ja także, nerwy biorą górę...

      Oczywiście, że potem czuję się głupio, że nad tym nie zapanowałam, ale w końcu
      jestem tylko człowiekiem, też mam swoje nastroje, zmęczenie, nie zawsze muszę
      być idealna. Czasem po prostu odpuszczam.

      W Twojej sytuacji pewnie po wszystkim starałabym się dojść do zgody i pewnie
      pozwoliłabym małej spać ze mną (bywało tak nie raz). I wiem, że to wychowawcze
      bardzo nie jest, ale takie chwile spokoju, przytulenia, czy po prostu okazania
      dziecku miłości też są potrzebne i jej, i mnie, żeby poczuć się lepiej.

      Na wychowawcze metody daję sobie inny czas, gdy mam więcej cierpliwości i siły.
      Nie zauważyłam też, by córka z tego powodu była "rozpuszczonym bachorem".
      • mama007 Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 04.08.07, 23:25
        chciałam dodać do tego wszystkiego, że ten argument 'chcę spać z wami' to nie
        był argument 'chcę, bo nie mogę'. córka bardzo często śpi z nami, a przynajmniej
        zasypia. jak zaśnie ze mną to przenoszę ją do pokoju. zawsze wie o tym, że ją
        przeniosę, wstaje w dobrym humorze (nie ma pretensji, że ją przeniosłam), lubi
        swój pokój, czasami zasypia tam sama, czasem ja siedzę przy niej, czasem śpi ze
        mną całą noc, nie ma reguły, staramy się do siebie wzajemnie dostosować.

        wiem, że nowy partner to trudna dla dziecka sytuacja. niczego nie wymuszam ani
        na jednej stronie, ani na drugiej, kontakty między nimi są bardzo dobre.
        takie zachowanie zdecydowanie nie jest normalne u mojego dziecka... tzn zdarza
        się, ale niezmiernie rzadko i jakoś nie mogę znaleźć przyczyny. nie zależy od
        tego czy partner jest czy go nie ma, wydaje mi się że bardziej zależy od
        zmęczenia i aktualnego nastroju...

        rozmawiam z córką bardzo dużo, o uczuciach też, o jej ojcu, o partnerze, o
        wszystkim. nie zostawiam pytań bez odpowiedzi, jestem szczera, ale jeśli widzę,
        że córka nie drąży tematu, to też w niego nie wchodzę. wydaje mi się, że
        potrafimy rozmawiać o uczuciach. nie robię niczego na siłę. tylko momentami mam
        wrażenie, że to wszystko wymyka mi się spod kontroli. mam nadzieję, że tak nie
        jest, ale czasami to mnie jakoś przytłacza.

        chyba musiałam się po prostu wygadać po tym koszmarnym wieczorze...
        • sun_of_the_beach Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 04.08.07, 23:35
          mama007 napisała:

          > tylko momentami mam
          > wrażenie, że to wszystko wymyka mi się spod kontroli.

          Hehe a ty byś chciała wszystko kontrolować? Wybij sobie z głowy. Nie da się! Im wcześniej z tym się pogodzisz, tym lepiej
          • mama007 Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 04.08.07, 23:41
            sun_of_the_beach napisał:

            > mama007 napisała:
            >
            > > tylko momentami mam
            > > wrażenie, że to wszystko wymyka mi się spod kontroli.
            >
            > Hehe a ty byś chciała wszystko kontrolować? Wybij sobie z głowy. Nie da się! Im
            > wcześniej z tym się pogodzisz, tym lepiej

            no wiesz, taki syndrom matki samotnie wychowującej wink żeby dziecko było zawsze
            pewne, że jej nie opuszczę, że ją kocham, że mi na niej zależy najbardziej na
            świecie, ale z drugiej strony, żeby kiedyś powiedziała 'mamo, dziękuję że
            wychowałaś mnie z zasadami i, że mnie nie rozpieściłaś do granic możliwości'...
            • sun_of_the_beach Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 04.08.07, 23:54
              Rozumiem, ale radzę jak wyżej wink
            • franklin76 Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 11:25
              Głowa do góry!!!
              Tez mam 4letnia córkę i tez wychowuję ja praktycznie sama.
              Ale pogodziłam sie już z tym że będę popełniać błedy, ze nie bede miec kontroli
              nad wszystkim - przedszkole troche zmieniło moje nastawienie...
              Zrozumiałam też ze nie mogę próbować zastapić jej ojca - nie da sie
              zrekompensowac braku.
              Jeśli moja córka źle się zachowuje, nie analizuję czy jej obrażanie się czy
              wymuszanie czegoś płaczem jest skutkiem sytuacji. Po prostu eliminuje złe
              zachowanie, bez taryfy ulgowej i tak samo robie, jeśli jej ojciec jest z nami.
              Zdarza mi się zareagować super stanowczo i spokojnie, zdarza się, że puszczą mi
              nerwy i uważam że jest to normalne. 4letnie dziecko niezaleznie od sytuacji
              rodzinnej bywa niegrzeczne.
              Walczyłam z poczuciem winy długo, teraz juz sie go pozbyłam i wiem, ze właśnie
              poczucie winy przeszkadzało mi w relacji z córką. Teraz myślę, że nie mam
              powodu, by czuć się winna temu, że mój mąż rzucił pracę tutaj i wyjechał za
              granicę bez mojej zgody szukać lepszego bytu za cenę rozpadu rodziny, którą ja
              starałam się ratować...
              Rozmawiam z córką o wszystkim, ale niezbyt często. Czasem za dużo próbujemy
              tłumaczyć, a dla dziecka pewne szczegóły urastaja do rangi problemu.
              Jeśli chodzi o awanturę, to tak samo pewnie u nas by się skończyło, z tym że
              moja córka od dawna już takiej afery nie zrobiła, może dlatego że zawsze byłam
              stanowcza. Nie zrobiłaś nic złego - po prostu każdy normalny rodzic tak
              powinien zareagować - tzn "nie toleruję takiego zachowania. Koniec, kropka!"
              ważne żeby córka wyciszyła sie sama i zeby wtedy okazać jej trochę czułości.
              Niekoniecznie taki napad histerii musi mieć związek z sytuacją jaka jest, a
              jeśli nawet tak - to dziecko ma również prawo się wykrzyczeć.
              Pozdrawiam.
    • green_land Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 09:30
      A mi się wydaje, że wszystko robisz ok. A że czasami nie wychodzi? To normalne.
      Mi też, gdy moja 4 letnia przesadzi a potem widzę w jej oczach ten specyficzny
      rodzaj smutku, serce pęka. I też mam takie same dylematy - czy aby nie byłam
      zbyt wymagająca, czy nie mogłam zrobić tego mądrzej itd. Zdaję sobie wtedy
      sprawę, że nie zawsze bywa tak, że dziecko się buntuje i wrzeszczy z przekory,
      że często ma wazny powód, by tak robić, chociażby zmęczenie i po prostu złu
      dzień.
      Wiesz, każdemu zdarzają się chwile słabości, pozwól na nie także sobie. NO i
      pozwól sobie na porażki, błędy. Że czasami niechcąco zrobisz dziecku krzywdę,
      niesprawiedliwie postąpisz? To KAŻDEMU się zdarzasmile

      A wracając do kąpieli - zapytaj, dlaczego nie chce się myć. Może miała zły sen,
      może jest zmęczona i sama nie wie, czego chce? Spróbuj powiedzieć jej tak: OK,
      nie będziemy się kąpać, nie będziemy myć włosów, ale pupę, nóżki i buzie
      umyjemy. Zaproponuj, że umyje się sama, jak chce. Możesz kupic jej fajną gąbkę
      w kształcie misia itp. i jak będzie marudziła przed kąpielą - daj jej ją,
      powinna nabrać ochoty i umyć sie nowa gąbką. No i pogodzić się z tym, że od
      czasu do czasu będzie się tak zachowywałasmile
    • bonkreta Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 10:57
      > zostawiłam ją samą w pokoju, przymknęłam drzwi i powiedziałam, że jak już się
      > uspokoi to może do nas przyjść. zajrzałam po kilku minutach - dziecko zasnęło
      > zwinięte w kłębek na swoim tapczaniku.

      Moim zdaniem nie zrobiłaś żadnego błędu. Z jednej strony pokazałaś jej, że
      zależy Ci na kontakcie z nią, że nie "obraziłaś się", a z drugiej, że nie masz
      ochoty na znoszenie wrzasku. Wydaje mi się, że skoro zasnęłą, to już wcześniej
      musiała być mocno zmęczona i pewnie z tego wyniknęła całą awantura. Powiedzenie
      dziecku "nie mam ochoty z tobą przebywać jak sie na mnie rzucasz i wrzeszczysz"
      nie jest żadnym odrzucaniem, tylko prostym przedstawieniem faktów, przed
      którymi wczesniej czy pozniej i tak stanie. A to, że dla dziecka jest smutne,
      że są jakies ograniczenia na tym swiecie, to inna sprawa, ale cóż - takie jest
      życie.
    • acorns Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 11:52
      > przy wieczornym myciu córka zrobiła awanturę. nie zwyczajne 'nieee mamo' tylko
      > wrzask, tupanie, szczypanie, wyrywanie prysznica z ręki, darcie się co
      > najmniej jakby ktoś ją tłukł nie wiem czym.... umyć ją musiałam, więc umyłam
      > zalewając przy okazji całą łazienkę

      Powinnaś zacząć reagować już podczas tego mycia. Ja bym powoli zmniejszał
      temperaturę wody i zapowiedział panience że albo się przymknie i da się umyć
      albo za chwilę będzie się myła w zimnej wodzie jak ciepła jej nie pasi. Jak
      tylko poczułaby zimną zaraz by jej przeszło. Po prostu ona musi wiedzieć że
      zawsze może być gorzej. To działa zarówno na dzieci jak i na dorosłych.
      • mama007 Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 12:04
        acorns napisał:

        > Powinnaś zacząć reagować już podczas tego mycia. Ja bym powoli zmniejszał
        > temperaturę wody i zapowiedział panience że albo się przymknie i da się umyć
        > albo za chwilę będzie się myła w zimnej wodzie jak ciepła jej nie pasi.

        no tak, a na drugi dzien bym jechala do szpitala z zapaleniem oskrzeli....
        czym ten sposob sie rozni od tego zeby dziecku przylac?
      • kropkacom Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 12:18
        > tylko poczułaby zimną zaraz by jej przeszło. Po prostu ona musi wiedzieć że
        > zawsze może być gorzej. To działa zarówno na dzieci jak i na dorosłych.

        Niekoniecznie sie z tym stwierdzeniem zgadzam. Jednak faktem jest że jak tylko
        woda w wannie robi się zimna to moje maluchy nie chcą w niej siedzieć.
        • mama007 Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 12:28
          chciałam jeszcze dodać, że jakieś argumentowanie w takiej sytuacji albo dyskusja
          nie wchodzi w grę. bo to nie jest złość czy agresja, tylko odłączenie się od
          rzeczywistości. takie darcie się gdy dziecko na nic nie zwraca uwagi, nic nie
          odciąga od tego wycia, nic nie interesuje. po prostu takie wyłączenie się i wrzask.

          dzięki za te opinie wyżej smile
          • acorns Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 12:34
            > nic nie odciąga od tego wycia, nic nie interesuje. po prostu takie wyłączenie
            > się i wrzask.

            Zimna woda jest w stanie zdziałać cuda w takim przypadku smile Wiem bo stosowałem
            taką metodę. To znaczy nie podczas wycia, bo nie miała nigdy takich ataków
            histerii, ale podczas zabawy. Jak się rozbrykała to nieraz była w takim amoku
            że nic do niej nie docierało. Kubełek zimnej wody przywracał ją do świata
            rzeczywistego smile I nigdy nie było zapalenia oskrzeli. To znaczy było albe nie
            jako bezpośrednie następstwo polania wodą.
        • acorns Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 12:28
          > Jednak faktem jest że jak tylko woda w wannie robi się zimna to moje maluchy
          > nie chcą w niej siedzieć.

          O to właśnie chodzi. W tym przypadku dałbym dziecku wybór - może się kąpać w
          ciepłej tak jak zwykle, ale może też być zimna i to od niej zależy jaka ta woda
          będzie. Jak się uspokoi i zacznie zachowywać jak dziewczynka a nie jak małpka
          to woda będzie ciepła. A małpy się zazwyczaj w zimnej myją, więc skoro
          zachowuje się jak mała małpa to i myć się będzie jak mała małpa. Proste smile
    • mama303 Re: jak się zachować po potężnej awanturze? 05.08.07, 17:45
      U nas tez awantury podczas mycia wieczornego sie zdarzają ale mam taka
      zasadę,że nigdy usypianie nie odbywa się w złych emocjach. Po uspokojeniu się
      ew. wyjasnieniu /chociaz czesto nie ma zbytnio czego wyjaśniać/, przytulamy
      się , całujemy, wyciszamy i jest dopiero zasypianie.
Pełna wersja