kiedy rozmawiamy, nie przerywaj

14.08.07, 09:16
córka lat 3 notorycznie przerywa rozmowę dorosłym. natychmiast kiedy zaczynamy
rozmawiać, ona żąda soczku, daj mi to daj mi tamto, nie rozmawiaj, zobacz.

reagowałam na gorąco klękając przy niej i mówiąc "kiedy rozmawiamy, nie
przeszkadzaj"
robiłam to ok 73 razy. I NIC! to nic nie daje.

co ja robie źle? może powinnam jakoś wzmocnic moją uwagę?

życia mi nie starczy na to żeby nauczyć ją tej jednej prostej rzeczy!!
a co tu mówić o całej reszcie...

chyba że mam mieć zakaz rozmawiania kiedy dzieci nie śpią?????
    • mama_kotula Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 10:38
      Ja moje dzieci w takich przypadkach molestowania w celu zwrócenia na siebie
      uwagi tongue_outPP ignoruję, mówiąc raz stanowczo "kochanie, teraz rozmawiam, proszę
      chwilę zaczekać", jak zaczynają krzyczeć i się awanturować - wyprowadzam do
      drugiego pokoju i zamykam drzwi.

      Jeżeli jednak widzę, że dziecko przychodzi z poważnym problemem typu "mama, a
      Anka mi dała młotkiem w głowę", przepraszam rozmówcę i wyjaśniam sprawę.
      • olamazur Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 11:05
        Przedstawiam dziecko dorosłym, którzy do nas przychodzą, mały podaje
        rękę i mówi dzień dobry. Do ławy zostaje też przystawione małe
        niebieskie krzesełko mojego 2-latka. Nakładam mu na talerzyk to samo
        ciasto co gościom. Nie odtrącam go. Dzielę uwagę pomiędzy gości i
        dziecko. Jak wizyta trwa np. 3 godziny, to nie mogę tak zrobić, że
        dziecko wtedy zupełnie nie może się odezwać. To nierealne.

        Na szczęście 2-latek nie wysiedzi z dorosłymi przy stole smile Dość
        szybko zaczyna wstawać, kręcić się, wychodzić do pokoju z zabawkami,
        coś tam znosić do dużego pokoju. Zagadywać mnie. Jak mi przerywa w
        pół zdania, to albo nie reaguję, albo przerywam na chwilę rozmowę z
        dorosłym, żeby mu odpowiedzieć. Ale nie odgraniczam się wtedy
        do "nie przeszkadzaj", tylko rozwijam tę myśl: "weź sobie
        ciasteczko/ułóż sobie puzzle/idź przynieś swój samochód i pokaż
        cioci". Dziecko nie wie, co ma robić - trzeba mu powiedzieć. A jak
        już przyjdzie z tymi puzzlami, to trochę rozmawiam z ciocią, a
        trochę pomagam je układać. R ó w n o c z e ś n i e.
        • verdana Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 11:13
          Kest pewna róznica miedzy zlosliwym, notorycznym przerywaniem, a
          tym, ze 3-latek chce cos mamie powiedzieć. Trudno wymagac od małego
          dziecka, aby przez trzy godziny siedziało cicho, nie piło, choc jest
          spragnione, nie poprosilo o nic. Przeciez dziecko w tym wieku nie
          umie jeszcze samo się obsłuzyć, a więc trudno wymagać, aby przez
          parę godzin musiało cierpliwie czekać z jedzeniem, piciem, pytaniami
          i siusianiem, az mama skonczy rozmawiać.
          Myslę, ze całkowite ignorowanie dziecka przy gosciach to najlepsza
          droga, aby stalo się natretne - dziecko nie rozumie dlaczego nagle
          przestalo się liczyć i chce przyciągnąć uwagę mamy. Gdyby mama
          poswiecila mu choć troche uwagi dobrowolnie, a nie dawala
          przekaz "gdy sa goście, ty i twoje potzeby sa dla mnie niewazne",
          dziecko znacznie chetniej zostawilo by ja w spokoju.
          • mama303 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 11:27
            Ale skąd Wam przyszło do głowy że chodzi o wizyte gości?
            Ja zrozumiałam że chodzi o codzienne sytuację np rodzice rozmawiają
            a maluch nagle nie zważajac na nic przerywa bo.......
            Mam podobny problem z moja 4,5 latką, no cóz tłumaczenie,
            tłumaczenie, tłumaczenie. Powoli sa efekty.
            • mama_kotula Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 20:41
              mama303 napisała:

              > Ale skąd Wam przyszło do głowy że chodzi o wizyte gości?
              > Ja zrozumiałam że chodzi o codzienne sytuację np rodzice rozmawiają
              > a maluch nagle nie zważajac na nic przerywa bo.......

              Dokładnie tak samo to zrozumiałam i do takich sytuacji odniosłam swoją
              wcześniejszą wypowiedź smile))
            • ida771 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 20:53
              chodzi o zwykłą codzienna sytuacje rozmowy miedzy mna i mezem, nie o gości.

              jak są goście to córka jest w centrum uwagi, zabawia gości, każe im śpiewać ,
              ćwiczyć, skakać na piłce, rysować, a nas do głosu nie dopuszczasmile
            • owocoskala Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 16.08.07, 20:52
              > Mam podobny problem z moja 4,5 latką, no cóz tłumaczenie,
              > tłumaczenie, tłumaczenie. Powoli sa efekty.
              Ja mam ośmiolatkę i tłumaczenie od lat nic nie daje....Chodzi o to
              by nie wchodziła w słowo tylko poczekała, w końcu nie rozmawia sie
              bez oddechu. Nie wiem, chyba robi to celowo, kiedy odbieram ważny
              telefon (a nie odbieram ich wiele). Kiedy kończy się ważna rozmowa
              nie ma nic do powiedzienia. Naprawdę nie jest dzieckiem któremu
              poświęca się mało uwagi lecz odwrotnie.
              • scher Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 16.08.07, 23:04
                owocoskala napisała:

                > nie jest dzieckiem któremu poświęca się mało uwagi lecz odwrotnie.

                Może to jest przyczyna?
                • owocoskala Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 17.08.07, 09:11
                  > Może to jest przyczyna?
                  No właśnie,może, ale tak to jest z jedynaczkami, trudno się nie
                  koncentrować smile
        • ida771 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 20:50
          to _równocześnie_to dla mnie problem w ogóle. mam niską podzielność uwagi. jesli
          2 osoby do mnie mówią równocześnie to nie słyszę żadnej...nie moge czytac kiedy
          gra muzyka itp itdsad

          dlatego ignorowanie chyba nie wchodzi w gre, bo przy przeszkadzajacym dziecku
          nie zrozumiem rozmówcycrying

          zadać dziecku zadanie do wykonania to dobry pomysł, spróbuje.
    • ela_tuptus Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 14:24
      Przykład i jeszcze raz dobry przykład rodziców to podstawa. Nas
      Panowie czasami zaczynają też łapać i mówią "nie przerywa się jak
      ktoś mówi".
      Powoli sami też sie tego uczą smile
      • leli1 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 14:33
        mam ten sam problem. Moj 3 latek w ogole jest gadułą, ale widze ze wyraźnie nie pasuje mu kiedy zaczynam rozmowe z moim mężem. Zawsze wtedy ma tysiac problemów, domaga sie zainteresowania nie zważając co sie do niego mówi.
        Dla mnie to normalne ze czasem chce/musze porozmawiac z mężem, nie każda rozmowa moze czekac do wieczora kiedy mlody spi.
        Prosze grzecznie - nie przerywaj, teraz rozmawiam z tata,,,,nie ma, on dalej swoje.
        Przy gosciach jest jeszcze gorzej.....
        • mapi9 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 21:26
          leli1 napisała:

          > mam ten sam problem. Moj 3 latek w ogole jest gadułą, ale widze ze
          wyraźnie nie
          > pasuje mu kiedy zaczynam rozmowe z moim mężem. Zawsze wtedy ma
          tysiac problemó
          > w, domaga sie zainteresowania nie zważając co sie do niego mówi.
          > Dla mnie to normalne ze czasem chce/musze porozmawiac z mężem, nie
          każda rozmow
          > a moze czekac do wieczora kiedy mlody spi.
          > Prosze grzecznie - nie przerywaj, teraz rozmawiam z tata,,,,nie
          ma, on dalej sw
          > oje.
          > Przy gosciach jest jeszcze gorzej.....

          mam to samo,jakbyś pisała o moim synku wink) nie jestem sama,myślałam
          że tylko ja tak mam
      • ida771 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 20:56
        dobrze powtorze jej _nie przerywaj kiedy ktoś mówi_ jeszcze ze 100 razy, może
        załapietongue_out

        nikt mi nie mówił że wychowanie jest takie żmudne. jakbym miała więcej dzieci
        niż mam tobym chyba głos straciłasmile
    • agamonia Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 14:53

      znam to
      mnie poradozno fajna rzecz:mowisz "nie, teraz rozmawiam jka skończę
      to sie tobą zajmę" NIE ZACHOWUJĄC kontktu wzrokowego, osatecznie,
      esli nie przeszkdza to w kontynuowaniu komunikaqcji z ta osoba,
      możesz zachwac kontkat cielesny - tj. np przytulic do nogi - jak to
      zabrzmiało
      po prosu jak przykładasz UWAGĘ i kontakt wzrokowy z dzieckiem, to
      oznacza, że cel został osiągniety - rozmowa przerwana,komunikacja z
      dzieckiem a nie aktualnym rozmówca

      z czasem sie nauczy
      • crusk Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 15:15
        To chyba jedna z lepszych metod.
        Dodam tylko, że jeśli mówię „Porozmawiamy kiedy skończę”, zawsze ode mnie
        wychodzi zainteresowanie dzieckiem. Tzn. kiedy skończę pytam „Chciałeś mi coś
        powiedzieć…” (lub stosownie do sytuacji).
        Na początku, po „odesłaniu” młodego, starałam się szybko zadawać pytanie
        zwrotne. Ja lub rozmówca kończyliśmy kwestię i padało pytanie. 2-3 latek za
        10-15 minut zapomni co chciał powiedzieć, nie będzie wiedział czego od niego chcę.
        Teraz mój 4-latek jest w stanie wytrzymać dłużej. Coraz rzadziej zaczepia, żeby
        zwrócić na siebie uwagę, ale przecież niczego od razu nie da się osiągnąć.
        Czasem młody chce brać udział w rozmowie - proszę bardzo, ale wypowiadaj się na
        temat i pozwól wypowiedzieć się do końca innym. Jeśli robi wtręty nie na temat –
        „O tym możemy porozmawiać później”
    • agamonia Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 14:55

      czyli powinnas postepowac dokładnie odwrotnie - "osłabic" swoją
      uwagę na dziecko w tym momencie a nie wzmacianic
    • chalsia Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 15:05
      dobrą metodą jest też wyjaśnienie dziecku, że skończę (lub przerwę
      na chwilę) rozmowę i wtedy się nim zajmę np. za 3 minuty i postawić
      klepsydrę/minutnik. Ważne - by dotrzymać danego dziecku słowa. A
      potem - jesli dziecko rzeczywiście nie przerywało w tym czasie -
      jeszcze je za to pochwalić.
      • ida771 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 21:00
        3 minuty- za młoda, nie wytrzyma
    • scher Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 18:36
      ida771 napisała:

      > reagowałam na gorąco klękając przy niej

      Właśnie to robisz źle. Kiedy sytuacja wymaga stanowczego
      zignorowania dziecka (które tak naprawdę tego wtedy oczekuje,
      oczekuje, że poprzesz swoją zasadę czynem), ty wtedy klękasz (sic!)
      przy nim i udzielasz mu tak wiele ukierunkowanej uwagi, że hej!
      Twoje czyny są sprzeczne ze słowami. Brak konsekwencji.
      • mama303 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 21:07
        scher napisał:

        >ty wtedy klękasz (sic!)
        > przy nim i udzielasz mu tak wiele ukierunkowanej uwagi, że hej!
        > Twoje czyny są sprzeczne ze słowami.
        Nie koniecznie, ja nie umiem ignorować kogos kto do mnie coś mówi,
        nieważne czy to dziecko czy np. ktos inny.Po za tym mam problem z
        podzielna uwagą /podobno wiekszośc kobiet tak ma/wiec wtedy nie
        umiem sie skupic ani na tym co mówi mąz ani na tym co krzyczy
        dziecko i robi sie nerwowa atmosfera.
        Robie podobnie - przerywam rozmowę i mówie stanowczo że teraz
        rozmawiam z tatą, jak skończe - porozmawiam z Tobą.
        To zaczyna docierać, naprawdę, mała świadomie zaczyna czekac na
        swoja kolej.

        • scher Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 15.08.07, 02:32
          mama303 napisała:

          > Robie podobnie - przerywam rozmowę i mówie stanowczo że teraz
          > rozmawiam z tatą, jak skończe - porozmawiam z Tobą.

          No widzisz, jest to rodzaj stanowczej reprymendy, wzmocnienie
          negatywne. Dlatego działa. Autorka wątku natomiast wzmacnia
          pozytywnie - klęka przy dziecku, udzielając mu mnóstwa
          ukierunkowanej uwagi.
        • memphis90 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 17.08.07, 22:41
          Hej, większosć kobiet NIE ma problemów z podzielną uwagą, tylko mężczyźnismile Tak
          już jesteśmy skonstruowani- faceci biegali za jeleniem czy mamutem i interesował
          ich tylko mamut, a samice jednocześnie karmiły potomstwo, gotowały szynkę z
          mamuta, rozglądały się czy z krzaków nie wyskakuje tygrys szablozębny i tkały
          odzienie wink)
          • mama303 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 17.08.07, 22:50
            memphis90 napisała:

            > Hej, większosć kobiet NIE ma problemów z podzielną uwagą, tylko
            mężczyźnismile Tak
            > już jesteśmy skonstruowani- faceci biegali za jeleniem czy mamutem
            i interesowa
            > ł
            > ich tylko mamut, a samice jednocześnie karmiły potomstwo, gotowały
            szynkę z
            > mamuta, rozglądały się czy z krzaków nie wyskakuje tygrys
            szablozębny i tkały
            > odzienie wink)

            Dzięki za rys historyczny, jestem zatem wyjątkiem ale czy to coś
            wnosi do watku?
      • ida771 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 21:09
        czyli 2 mozliwosci- zignorowac (tu sie przyda podzielność uwagi) lub zadac
        zadanie do wykonania na 1 minute- tu trzeba szybko mysleć zeby wymyslec.

        trzeba miec mózg wytrenowany zeby dzieci chowac. kto by pomyślałsmile
        dziękuje za wszystkie uwagi.
    • bonkreta Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 14.08.07, 21:41
      Ona pewnie nie wie, co to znaczy "nie przeszkadzaj" wink
      Komunikaty pozytywne ("zrób to, zamiast "nie rób tego") sprawdzaja
      się znacznie lepiej we wszystkich dziedzinach zycia.
      • scher Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 15.08.07, 02:28
        bonkreta napisała:

        > Ona pewnie nie wie, co to znaczy "nie przeszkadzaj" wink

        Nie przesadzasz aby? Półgłówka z dziecka robisz?
        • guderianka Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 15.08.07, 09:33
          z moją córką poszłyśmy na układ i gdy w trakcie mojej rozmowy z kimś
          chce przerwac po prostu podnosi palec do góry.Poza tym wpajałam że
          trzeba zaczekac aż ktoś skończy mówić i wtedy mówić swoje zdanie.
          Mała dzięki temu nauczyła się cierpliwości-ale tez wie że zostanie
          wysłuchana i nie będzie karcona
          Może twoja córcia po prostu jest zazdrosna że nie poświecasz jej
          uwagi? 3 latka to trudny wiek smile
          • ida771 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 15.08.07, 20:08
            podnieść palec- spróbuje, jak nie ja, to panie w przedszkolu naucza ja juz za
            chwile, i możemy to przenieść na grunt domowysmile

            a zazdrosna jest owszem, ogromnie, rywalizuje z siostra, walczy o pozycje, o
            mnie bardzo walczy, wiele uwagi potrzebuje, a ja- duchem czesto jestem nieobecna
            (to juz zmęczenie dziecmi). ja wiem ze to źle ale musze sie nieco zregenerować,
            bo chce im "starczyć" na dłużejsmile
    • olamazur podzielność uwagi 16.08.07, 09:01
      ida771 napisała:

      > to _równocześnie_to dla mnie problem w ogóle. mam niską
      > podzielność uwagi. jesli 2 osoby do mnie mówią równocześnie to
      > nie słyszę żadnej...nie moge czytac kiedy gra muzyka itp itdsad

      To dziwne - u mnie ta podzielność uwagi jest równie niska, ale mnie
      to przy tym problemie pomaga, nie przeszkadza! Gdy rozmawiam z kimś,
      skupiam się tylko na tej rozmowie, jeśli dziecko zaczyna mówić, do
      mnie to po prostu nie dociera. Dziecko naturalnie, bez takiej
      intencji z mojej strony, odbiera naukę: mama z kimś rozmawia,
      wtrącanie się teraz nie ma sensu, i tak nie usłyszy.
      • leli1 Re: podzielność uwagi 16.08.07, 11:21
        no, ale w takim wypadku zaczyna np. tarmosic cie za noge/włazic na
        kolana/machac reka przed twarzą/krzyczeć...no wedle inwencji byle
        tylko zwrócic uwage i w koncu mu sie udaje.... smile
        • olamazur Re: podzielność uwagi 16.08.07, 11:49
          > no, ale w takim wypadku zaczyna np. tarmosic cie za noge/włazic na
          > kolana/machac reka przed twarzą/krzyczeć...

          Eee, nie smile) Moje aż takie zdeterminowane nie bywa smile

          Jak już do mnie dotrze, że synek coś chce, mówię mimochodem (wciąż
          skupiona na rozmowie z mężem, żeby nie stracić wątku): "nie teraz
          synku, rozmawiam z tatą", i wracam do przerwanego zdania. Moja
          zdawkowość odpowiedzi, brak spojrzenia na dziecko, spokojny głos
          dający do zrozumienia, że innej opcji nie ma - robią swoje. Mały
          czeka. Ale się doczekuje! - potem zwykle pytam, co chciał przed
          chwilą.
    • asia889 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 17.08.07, 11:13
      1."chyba że mam mieć zakaz rozmawiania kiedy dzieci nie śpią?????"

      2."jak są goście to córka jest w centrum uwagi, zabawia gości, każe
      im śpiewać , ćwiczyć, skakać na piłce, rysować, a nas do głosu nie
      dopuszczasmile"
      Wasza córka ćwiczy waszych gości?

      3."3 minuty- za młoda, nie wytrzyma"
      Żartujesz ona ma już 3 lata! Moje dwulatki spokojnie tyle wytrzymywały.

      4."a zazdrosna jest owszem, ogromnie, rywalizuje z siostra, walczy o
      pozycje, o mnie bardzo walczy, wiele uwagi potrzebuje,"

      5. Z innego wątku
      "moja córka nie chodziła za rączkę, używaliśmy smyczy na szelkach i
      godziła się na to. teraz czasem pozwoli na chwilę wziąć się za rękę"
      Trzylatka powinna już sama podawać rękę. To taki wiek, że dziecko już dorasta do tego.

      Obawiam się, że Twój problem to nie tylko ciągłe przerywanie rozmowy. Córka jest osobą dominującą w domu i tak naprawdę to ona rządzi. Ma ogromny problem z podporządkowaniem się Wam. Musisz przejąć władzę. Wrzuć w wyszukiwarkę hasło "mały tyran" i poczytaj.
      • ida771 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 17.08.07, 22:51
        dziekuje za diagnoze. poczytam sobie o tyranachsmile
        • zoja31 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 20.08.07, 22:52
          witajcie,
          wogóle nie wiem dlaczego pojawiaja sie tutaj rodzice dzieci dwu-trzy
          letnich. Przepraszam Was bardzo ale kwestia nie przerywaj mi w
          trakcie rozmowy na tym etapie kiedy dziecko mówi jeszce nie do końca
          sprawnnie a jego wiedza o swiecie jest dosc ograniczona dla mnie z
          perspektywy czasu jest nie zrozumiała.wasze dzieci sa naprawde małe
          i to ze przerywaja to wina ich wszedobyskiej natury.chca wszystko
          wiedziec i wszedzie byc.w momencie kiedy dziecko osiaga pewien
          stopien dojrzałości społecznej + zaczynaja uwiadaczniac sie cechy
          zachowań które wwypracowali rodzice moze to zaowocowac wymaganymi
          zachowaniami, choc nie musi ale wiem jedno-dzieci zwąłszcza te które
          maja bardzo sprecyzowane zainteresowania i jak na swój wiek dojrzałe
          zawsze beda wiedziec jak zagaic rozmowe aby ona trwała.jak teraz o
          tym mysle to wydaje mi sie ze te dziecka nasze zawsze dużo mówią.
          Pozdrawiam.
    • marghe_72 Re: kiedy rozmawiamy, nie przerywaj 22.08.07, 21:15
      do upadłego powtarzać ..
      i samemu nie przerywać

      moja sie nauczyła, podczas rozmów na zywo raczej nei przerywa
      gorzej z rozmowami telefonicznymi smile ale i z tym sobie poradzimy

      jesli sprawa jest pilna to mówi "przepraszam,czy mogę coś
      powiedzieć" big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja