problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy...

24.08.07, 10:47
mam 15-miesiecznego mateusza,moj problem tkwi ze jak szykuje go do
spania to musze go we wozku lulac,bujajc wozkiem,sama go
nauczylam,od malenkiego.moj blad to byl.co wieczor ma kapiel o
19,30, potem kolacja...i spanie,czyli wozek.probowalam go zostawic w
lozeczku aby sam spal.plakal na maksa,lituje sie ciagle na nim.jaka
mam metode zastosowaxc aby nauczyc go samodzielnego
zasypiania.pomocy....
    • olamazur Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 24.08.07, 10:53
      Dzieci się przyzwyczajają, a potem traktują to przyzwyczajenie jak
      obowiązujące prawo, każda próba odstępstwa to szok i wrzask. Po
      prostu wprowadź nowe zwyczaje, zgodne ze swoją intuicją, a potem
      trzymaj się ściśle codziennie tego samego rytuału (zawsze tak samo w
      tych samych godzinach). Odzwyczajanie 15-miesięczniaka nie powinno
      potrwać dłużej niż tydzień. Będzie dobrze wink
    • ula27121 Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 24.08.07, 13:10
      Ja przeniosłam małego najpierw do łóżeczka na płozach i bujałam co raz mniej, i
      mniej, i mniej......
    • mamajulki080506 Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 24.08.07, 13:10
      No to mamy dzieci w tym samym wieku smile i miałam do niedawna ten sam
      problem, z tym, że mala była przyzwyczajonado kołyski sad
      I odzwyczajanie trwało zdecydowanie dłużej niż tydzień, możesz mi
      wierzyć...(też nie miałam sumienia zostawiać jej ryczącej w
      łóżeczku, a potrafiła wyć tak, że zwymiotowała w końcu)
      A było tak...kładłysmy sie obie w łóżku, dawałam jej butelkę (też
      był problem, bo nie chciała, do 13 mca karmiłam piersia i przy cycku
      zasypiała)wypijała tyle, ile chciała, a potem "tłukła" po łózku ok 1-
      1,5 godz wchodziła na mnie, próbowała uciekać z łóżka...płakała,
      szczypała, a ja twardo z powrotem ja układałam obok siebie...jak
      była już tak śpiąca, że nie miała na nic siły przekładałam ja do
      łóżeczka, a sama leżałam na łóżku i czekałam aż zasnie (jak
      spróbowałam wyjść, to ryk i wszystko od początku, z tym ,że
      rozbudzonej trudniej było zasnąć)...po kilkunastu takich nocach
      spróbowałam ją układać zaraz po butelce od razu do łóżeczka, a ja
      leżałam na łóżku obok...potem po kilkunastu nocach krok następny,
      dawałam butelkę w łóżku, przytulałysmy się, potem wkładałam do
      łóżeczka, dawałam kocyk, głaskałam i wychodziłam z pokoju...
      od tygodnia tak własnie funkcjonujemy i teraz nie wyobrażam sobie,
      jak mogłam spędzać 1,5 godz na usypianiu jej...

      Jeszcze jedno, kladę ja do łózeczka jak jest naprawdę śpiąca ok 21 -
      21.30 (w ciągu dnia ma jeszcze dwie drzemki, z drugiej wstaje koło
      18.00), inaczej to nie ma sensu, bo jest tylko płacz...no cóż
      wieczór spędzamy z dzieckim i tyle smile

      Powodzenia, małymi kroczkami i na pewno sie uda, zobaczysz, jak jest
      wtedy fajnie smile
    • nestle27 Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 09.04.08, 19:15
      witajcie to ja, nadal jest to samo za miesiac skonczy 2 lata i
      wozek.rece opadaja....madry jest jak niewiem co, rozumie wszystko a
      spac nie chce sam....tesciowa mowi ze samo przyjdzie....niewiem co
      mam robic.
    • asia06 Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 10.04.08, 08:23
      To zależy, czy masz siłę. Jeśli masz, to przeczekać. Dzieci
      zmieniają swoje zwyczaje. I ze wszystkiego wyrastają. Nie zgadzam
      się ze zdanie, że dzieci płaczem coś tam wymuszają (a już na pewno
      nie 15-miesięczne, bo te starsze, świadome to pewnie tak). Dzieci
      płaczą, bo jest im z jakiegoś powodu źle. Bujanie nie było żadnym
      twoim błedem. Bujałaś, bo widocznie tego potrzebowało dziecko.
      Samodzielnie zasypia dziecko każde, ale każde w innym wieku i w
      innych okolicznościach.

      A podstawowa zasada - dziecko należy kłaść spać wtedy, kiedy jest
      zmęczone. Zmęczone dziecko zasypia w 5 minut. Niezmęczone będzie się
      tłukło po łóżku, ale nie zaśnie. I wtedy to chyba żaden kłopot
      pobujać trochę. U małych dzieci zmienia się ilość zapotrzebowania na
      sen. Czasami problemem jest za długa albo za późna dzienna drzemka.
    • alabama8 Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 11.04.08, 09:56
      nie litować się.
      • babcia47 Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 11.04.08, 17:54
        prawda! miałam identyczny problem, dziecko przyzwyczajone do
        usypiania w wózku..dwa wieczory przestawiania na samodzielne
        usypianie w łóżeczku to był dla mnie horror (płacz, spazmy przez
        kilka godzin, myslałam, że serce mi peknie) ale na trzeci dzień
        (wieczór) sam grzecznie zasnął w łóżeczku i tak mu zostało..
    • nestle27 Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 21.06.08, 12:05
      kochani wygralam,synek nauczyl sie samodzielnie spac, bez placzu sie
      obylo, trwalo to tylko tydzien czasu.wozek juz schowalam do piwnicy.
      • green_land Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 21.06.08, 17:33
        Gratulujęsmile)))
        • przyszla_mama1 Re: problem ze sqamodzielnym spaniem,pomocy... 24.07.08, 22:58
          jak Ci sie to udalo ?? smile)
Pełna wersja