4-letni mazgaj - jak mam reagować?

04.07.03, 08:57
no właśnie dziewczyny mam taki problem z czteroletnim Antkiem. opiszę
sytuację - do tej pory był bardzo pogodnym fajnym chłopczykiem. w lutym
urodził mu się brat, którego bardzo kocha, ciągle go całuje, nie okazuje
żadnej agresji czy tez zazdrości, naprawdę jego stosunek do Leosia jest
super. ale jednoczesnie od jakiegoś miesiąca - teraz Leo ma 5 miesięcy,
zrobił się z Antka potworny mazgaj. szczególnie ryczy jak np. babcia - z
którą jest bardzo związany - wychodzi do swojego domu, albo jak rano się
obudzi i widzi ze taty nie ma bo jest w pracy - a ojciec od zawsze w jego
życiu rano był nieobecny i nei było problemu.
ryczy w piaskownicy że mu kamyczek wpadł do buta, ze koleżanka - sąsiadka
chce od niego pozyczyc książeczkę, że się uderzył w paluszek itp. pewnie
dokładnie tego nie opiszę. nie wiem czy jego zachowanie to naturalny etap
rozwoju, czy jest to spowodowane pojawieniem się LEosia.
mnie te mazgajstwa doprowadzają już do szałusmile denerwuję się na niego. no i
nie wiem, właściwie jak mam na nie reagować. naprawdę robi problemy z każdej
błahostki, a przeciez nie moge za każdym razem mówić koteczku nie płacz, jak
on robi histerię bo ja spuściłam za niego wodę a nie on sam....
antek chodził do przedszkolal w tym roku, choć sporo chorował, ale relacje z
dziecmi byly b. dobre, ale ostatnio nei chodził i poszlismy się pożegnać z
paniami, to dzieciom nawet nie chciał powiedziec cześc ani podać rączki. taki
mały dzikus
poradzcie jak reagować, mąż mówi że jest rozpieszczony i wszyscy
go "ciumkają" tzn cały czas przytulają i mówią kocham cię (mama, babcia
dziadek ciocia itp) i że robimy z niego małego mięczaka. ale ja zawsze
okazywałam mu bardzo dużo uczuc i nic się złgo nie działo, więc sama juz nie
wiem, poza tym wydaje mi się ze mimo wszystko dośc dużo od niego wymagamy,
absolutnie nie jest "bezstresowo wychowywany"
o teraz mi zaczyna ryczeć dlaczego dziadek pojechał wczoraj na wakacje.....
pozdrawiam
    • fiszko Re: 4-letni mazgaj - jak mam reagować? 04.07.03, 15:44
      Mam ,a raczej miałam podobną sytuację.Franciszek miał 3 latka,kiedy urodziłam
      córeczkę.Od początku małą uwielbiał,pozornie zero zazdrości,ale po jakimś
      czasie(chyba po 3-4 miesiącach) było dokładnie jak u ciebie.Płacz z byle
      powodu,nawet o rzeczy które go wogóle nie dotyczyły.Doprowadzało mnie to do
      szału,co oczywiście tylko pogarszało sytuację.Uratowała nas wizyta kuzynek -
      dziewczynki przyjechały na 2 tygodnie na wakacje.Fiszko był ciągle zajęty
      zabawą,wyszalał się.Ja mogłam trochę inaczej spojrzeć na to jak go traktuję,
      nauczyłam się jak być trochę mniej "toksyczną matką".Dziewczyny wyjechały,a
      mój synek został taki jak dawniej-wesoły,rozbrykany...
      I jestem pewna,że szczególnie teraz twój synek potrzebuje cierpliwości i
      czułości.Ten płacz nie jest,moim zdaniem, efektem rozpieszczenia,ale chyba
      raczej dochodzą do głosu emocje wywołane pojawieniem się Leosia.

      Pozdrawiam i życzę duużo spokoju i cierpliwości.
      Magda

      P.S.Chłopakowi zamierzałam dać na imię właśnie Leoś,ale jest Gajka
      • ewalm Re: 4-letni mazgaj - jak mam reagować? 04.07.03, 16:11
        Ja też myślę że to reakcja na młodszego brata. Maluszek zapłacze i pewnie od
        razu ktoś do niego biegnie, no bo jest malutki i trzeba, więc ten starszy też
        chce żeby ktos do niego biegł i okazywał mu zainteresowanie równie często jak
        młodszemu, a że jest już większy to wymyśla lepsze lub gorsze powody tego
        płaczu. A tak naprawdę to w ogóle nie o te powody chodzi. Tylko o bycie w
        centrum maminego zainteresowania, z którego został pewnie, jak każdy starszy
        brat, troszkę "wypchnięty" przez następcę. Może faktycznie pomogłoby
        dostarczenie jakiejś bardzo atrakcyjnej rozrywki, takiej która jest niedostępna
        dla maluszka i zarezerwowana tylko dla tego większego. Dzieci nie robia się
        rozpieszczone z dnia na dzień. Za to często "dziecinnieją" pod wpływem
        młodszego rodzeństwa. Myślę, że takie zachowanie to pewien komunikat dla
        rodziców. Może jak pomyślisz za każdym razem, co tak naprawdę synek chce Ci
        powiedzieć, to łatwiej będzie się nie zirytować. Bo wierzę, że to jest bardzo
        denerwujące. Chyba trzeba przeczekać, okazywać duzo miłosci i może wskazać
        jakieś korzyści z bycia tym starszym.
        powodzenia i dużo cierpliwości
        Ewalm
        • braszczyki Re: 4-letni mazgaj - jak mam reagować? 04.07.03, 20:31

          dziękismile
          czasem jak się coś ujmie słowem pisanym to od razu człowiek inaczej na to
          patrzy, jakby bardziej chłodnym okiem. myślę że macie sporo racji, Antek tak
          przeżywa swoją detronizację chociaż nawet nei zdaje sobie pewnie sprawy z tego
          że przyczyna jego mazgajstwa jest jego ukochany bratsmile
          w przyszłym tygodniu wyjeżdżamy z przyczepa nad wigry, na miesiąc. będa tam też
          dziadki, a Antoś jedzie tam już trzeci raz. to jest jego ukochane miejsce, mam
          nadzieję, że może po tych wakacjach cos się zmieni.
          mnie najbardziej chodzi o to żeby ktos właśnie doradził mi jak powinna wyglądac
          moja prawidłowa reakcja na tego typu zachowania, już nawet myśłałam o jakiejs
          poradni psychologicznej, ale może na forum są mamy psycholożkismilei jeszcze cos
          podpowiedzą?
          pozdrawiam
          Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003)
    • maak3 Re: 4-letni mazgaj - jak mam reagować? 04.07.03, 21:12
      przeczekaj
      jest w trudnej sytuacji - ma konkurencję w postaci brata, jest mu trudno, bo
      przecież już nie ma całkowicie Twojej uwagi tylko musi się dzielić...
      a poza tym skoro wcześniej jawnie nie okazywał zazdrości to widocznie
      przechodzi ją w postaci odroczonej...
      mów, mów, tłumacz i daj mu też wyrażać rozżalenie i smutek, z czasem to
      minie...
      mojej koleżanki 4 letnia córeczka odkąd urodził się brat(6 tygodni temu)
      nieustająco wydaje siebie takie dźwięki jak Tarzan i wali siebie w klatę w
      braciszka też próbuje, ale wtedy jest poskramiana
      dzieciaki w ten sposób odreagowują -Twój rozdrażnieniem , tamta mała -
      wrzaskiem

      przetrzymaj
      (jak ciężko mi z moim synem to myślę sobie co Winnicott powiedział "miłość
      macierzyńska to inaczej - wytrzymać bez odwetu)
      pozdrowienia ciepłe m
      • fiszko Re: 4-letni mazgaj - jak mam reagować? 04.07.03, 21:30
        Ja myślę podobnie jak maak3.Uzbroić się w podwójną dawkę spokoju i dobrego
        nastroju.To się udziela.Przytul go kiedy płacze,okazuj zainteresowanie jego
        kłopotami,ale chyba też dobrze żebyś sama zaproponowała jakieś
        przytulanie.Może jakiś masażyk na pleckach Antka?Wiesz,taka zabawa z
        inscenizowaniem jakichś zdarzeń.
        Trochę niewiem jak to opisać,ale mam nadzieję,że wiesz oczym mówię.
        Ja miałam o tyle łatwiej,że przebywanie przez 2 tygodnie z 3 dzieci w podobnym
        wieku pomogło mi zobaczyć kiedy traktuję go w jakiś "inny" sposób,że czasem
        poprostu się go czepiam,jestem niecierpliwa (oczywiście zmęczenie itp)choć
        wcale tak nie musi być.
        Powodzenia
        Magda
Pełna wersja