sloneczko2812
27.08.07, 22:20
Chciałam zapytać czy pozwalacie swoim dzieciom bawić się nie swoimi
zabawkami?Nie swoimi tzn. innych dzieci. W piasku - normalne każde
dziecko bawi się nie swoją zabawką, zabierają sobie nawzajem,
wyrywają, mówiąc "to nie twoje, tylko moje". Mój synek ma dopiero
14,5 mies i uczy się od dzieci uczestnictwa w zabawie np. w piasku,
z tym że on jest tym rozdającym zabawki a jak już wezmie czyjąś to
zostaje mu wyrywana z rąk. Dziś pożyczył sobie wózek dla lalek i
jeździł po chodniku, oczywiście chodziłam za nim krok w krok, wózek
nawet nie upadł. Usłyszałam mamusię w oknie z groźną miną: "Marcela
weź mu ten wózek". No i Marcela pobiegła z nadętą miną i szarpnęła
wózkiem odpychając małego, który się rozpłakał. Pomijając daną
sprawę, ok ten wózek był jej, mogłam przecież powiedzieć synkowi,
zostaw to nie jest twoja zabawka tylko dziewczynki, ale ta cała
Marcela (5 lat) jest tak zadufana w sobie, nikomu nie pożycza swoich
zabawek, nie odpowiada na pytania jesli ktoś jej zada, tylko idzie,
głowa do góry i targa za sobą swoje zabawki. Działa mi na nerwy ona
i jej mamusia. Podobne mamusie i ich dzieci widuję w piaskownicy
(mamunie na ławeczce). I teraz pytam, pozwalacie swoim dzieciom
dzielić się swoimi zabawkami z innymi dziecmi?W sumie to jedno z
drugim ma dużo wspólnego, bo jak np. cudze dziecko zniszczy w
sekundę zabawkę?Też miałam taką sytuację, ale nie będę się
rozpisywać, w skrócie napiszę, że mojemu dziecku pewna dziewczynka
zniszczyła jeżdżacą kaczkę. Przykro mi się zrobiło, bo to był mój
pieniądz, ale sama pozwoliłam jej się bawić.
Pozdr.