kropkacom
29.08.07, 20:53
W wątku o otyłych dzieciach wypowiada sie piętnastoletni chłopak. Opisuje jak
traktują w klasie grubego kolegę.
"kolo 100+ kg robi pompki na wfie to jest
smieszne i sie ludzie smieja, podobnie w czasie wyczynow na
siatkowce. W dodatku kolo jest obrzydliwy, bo sie wstydzi isc pod
prysznic i sie nie kapie po wfie a odor wydaje straszliwy. Wiec sam
jest sobie winny, ze jest z niego polewka. I nie ma co sie oburzac.
Taka prawda i tyle."
"Nie wiesz jak to wygląda, wfista co prawda nie pozwala sie smiac,
ale to po prostu jest zabawne. Koles i tak mu obnizyl wymagania
(normalnie jest np. 5 za 30 pompek, on musi zrobic 10 na 5, a i tak
nie moze), a poza tym to jest tak w grupie, ze jak sie wszyscy
smieja to sie nie idzie powstrzymac. Poza tym jego wyczyny np na
siatkowce sa po prostu nie do powtorzenia. Z tego sie nie da nie
smiac, a ja mu i tak dobrze zycze tak po cichu."
Czy Wy jako rodzice akceptujecie takie zachowanie Waszych dzieci? Czy to że
ktoś ma problem z otyłością usprawiedliwia takie zachowanie?