15miesieczniak nie reaguje na zakazy!!!!!!!!

16.09.07, 23:12
Synek ma 15 mies. kompletnie nie reaguje na zakazy. Np. nie wchodz
tam, nie wolno, zostaw, uwazaj bo spadnie. Caly czas musze za nim
chodzic bo takie MOWIENIE do niego czy spokojne czy krzykiem nie
daja efektu. On nawet nie drgnie, nie obejrzy sie a jesli juz to
usmiechnie sie od ucha do ucha i dalej robi swoje. Porazka. Jak to
rozpracować, bo juz nie daje rady i nawet na chwilke nie moge
usiasc, posprzatac czy sie polozyc czy zrobic cokolwiek w domu caly
czas biegam za nim. Jestem z nim sama wiec o tyle chcialabym na to
cos poradzic... Blagam o rady bo sie zadygam na smiercsmile
    • malinka20.0 Re: 15miesieczniak nie reaguje na zakazy!!!!!!!! 16.09.07, 23:49
      haha, właśnie dziś zaczęłam taki sam wątek, pt. 'Jak reagować'
      możesz poczytać. Współczuję Ci, bo przechodzę dokładnie przez to
      samo. Powodzenia.
    • marysienka110 Re: 15miesieczniak nie reaguje na zakazy!!!!!!!! 17.09.07, 10:04
      no ale czego ty oczekujesz?
      On ma 15 miesiecy, albo mu odpuscisz albo sobie jezeli masz sie
      zadygac.
    • kicia031 Re: 15miesieczniak nie reaguje na zakazy!!!!!!!! 17.09.07, 10:52
      Gratulacje - masz zupelnie normalne dziecko.

      Wytrzymaj, za pare miesiecy to minie wink)
    • atari800xl bo nie jestes konsekwentna. 17.09.07, 11:46
      on wie, ze moze cie olac i twoje zakazy i kompletnie nic mu si enie stanie za to.
      bo prostu ma cie gdzies..i twoje zakazy tez.
      jest cos takiego jak "zbrodnia i kara". Gdybys mu pokazala, ze jak mowiesz
      "NIE",a on robi swoje to spotka go za to kara..wiedzialby ze NIE to NIE... ale
      jezetli ty mowisz NIE..a mimo to nic mu nie grozi. zadna kara..to ma to
      gdzies... powodzenia... acha..i to nie jest ADHDsmile))


      > Synek ma 15 mies. kompletnie nie reaguje na zakazy. Np. nie wchodz
      > tam, nie wolno, zostaw, uwazaj bo spadnie. Caly czas musze za nim
      > chodzic bo takie MOWIENIE do niego czy spokojne czy krzykiem nie
      > daja efektu. On nawet nie drgnie, nie obejrzy sie a jesli juz to
      > usmiechnie sie od ucha do ucha i dalej robi swoje. Porazka. Jak to
      > rozpracować, bo juz nie daje rady i nawet na chwilke nie moge
      > usiasc, posprzatac czy sie polozyc czy zrobic cokolwiek w domu caly
      > czas biegam za nim. Jestem z nim sama wiec o tyle chcialabym na to
      > cos poradzic... Blagam o rady bo sie zadygam na smiercsmile
    • wierzba_b Re: 15miesieczniak nie reaguje na zakazy!!!!!!!! 17.09.07, 12:12
      Dziewczyno, pomyśl przez chwilę logicznie. Skąd dziecko ma wiedzieć, co
      oznaczają Twoje słowa? Ot tak, samo z siebie? Równie dobrze mogłabyś wołać
      "abrakadabra" albo "pomidor". Jeśli mu mówisz "nie wchodź" czy "nie dotykaj", to
      jednocześnie musisz mu to fizycznie uniemożliwić. Pokazać, unaocznić, co to
      znaczy, że "tu się nie wchodzi" albo "tego się nie dotyka". I być w tym
      konsekwentną. Plus, oczywiście, tak dostosować mieszkanie, żeby takich miejsc
      nie było dużo. Dziecko nie może wciąż słyszeć "nie wolno", zostaw", "nie
      wchodź". Bo w końcu co ma robić?
      Dobrze też działa proponowanie czegoś zamiast. Np. nie rysuj kredką po ścianie,
      tu masz papier, rysuje się po papierze. Nie wchodź na regał, możesz wchodzić na
      tapczan. Nie ruszaj szuflady z nożami, możesz grzebać w szufladzie z
      przyprawami. I tak dalej. Dla dziecka wszystkie pomysły na zabawę są równie
      dobre, to Ty musisz mu pokazać, które są OK, a które nie.
      I pamiętaj: on Ci nie robi na złość. On jest po prostu bardzo małym dzieckiem.
      Musisz mu pomóc zrozumieć, czego od niego oczekujesz, bo sam z siebie tego nie
      potrafi.
      • graniasta Re: 15miesieczniak nie reaguje na zakazy!!!!!!!! 17.09.07, 16:20

        Dokladnie tak razem z zakazem musisz fizycznie interweniowac i
        ZAWSZE reagowac. Mowienie nie wolno ciagnac za kabel, gdy jestes w
        drugim kacie pokoju jest malo skuteczne. Niestety trzeba jeszcze
        podejsc i zabrac dziecko z miejsca przestepstwa proponujac mu cos
        innego. Musi minac troche czasu az Twoje dziecko zaczne reagowac na
        sam zakaz slowny.
        Staraj sie nie odpuszczac jak cos mu zabraniasz to zabraniaj
        naprawde, a nie raz reagujesz, drugi raz nie masz sily i udajesz, ze
        nie widzisz. No i postaraj sie aby zakazow bylo jak najmniej.

        Jeszcze troche i Twoj wysilek przyniesie owoce - wytrzymasz.
        ------
        graniasta
    • ik_ecc Re: 15miesieczniak nie reaguje na zakazy!!!!!!!! 17.09.07, 17:14
      Mow pozytywami, bez uzywania slowa "nie".
      Zamiast:
      "nie idz tu" - "pojdz tam"
      "nie dotykaj" - "patrz oczkami, rece do kieszeni"
      "nie rzucaj" - "poloz delikatnie"

      I tak dalej. I zastanow sie ile z tych zakazow jest rzeczywiscie
      potrzebnych. Byc moze latwiej jest cos zlikwidowac na stale z pola
      zasiegu jego wzroku i lapek niz ciagle mu jedolic o tym. Ja
      generalnie corce daje dotknac prawie wszystko - z reguly raz obejrzy
      i potem jest spokoj. Nikt nie lubi ciaglego miedolenia, ja bym
      Ciebie tez nie sluchala jak bys ciagle tylko mi mowila czego mi nie
      wolno.
    • aniacritt Re: 15miesieczniak nie reaguje na zakazy!!!!!!!! 17.09.07, 17:25
      Przez dwa miesiące powtarzałam mojemu synkowi że nie wolno wchodzić
      na stół a on nic. Pokazywałam mu o czym mowa i po takim czasie już
      na pewno wiedział o co chodzi- i co? NIC. Ma widać taki temperament.
      Potem zaczęłam za nieposłuszeństwo stosować karę- jak zrobił to co
      mu zabraniałam to brałam go na ręce i nie pozwalałam nigdzie iść.
      Poprostu go przytrzymałam, najważniejsze że krzywda mu się nie
      działa.Owszem wił się i płakał. Nie trzymałam go dłużej niż minutę.
      A potem gdy się uspokoił mówiłam- nie wolno wchodzić na stół. Po 3
      dniach mój synek nie wchodził na stół.Myślę że taka łagodna kara nie
      zaszkodzi dziecku jeżeli inne metody zawodzą. Oczywiście jak inne
      mamy wspominały nie wolno zabraniać wszystkiego, trzeba szukac
      kompromisów. Ale tam gdzie dziecko mogłoby zrobić sobie krzywdę
      trzeba być konsekwentnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja