wolanka79
18.09.07, 21:52
Jak reagujecie na łamanie zasad przez pozostałych palaczy np.
palenie na placun zabaw wśród dzieci? U mnie taka sytuacja jest
nagminna, na nic nie pomagają upomnienia - mój mąż pali, ale jak
jesteśmy w parku na placu zabaw to na dymka wychodzi poza...
Tymczasem "kochające babcie" nie dość, że kopcą to jeszcze rzucają,
zakopują, wtykają pety w piasek, po którym na bosaka latają ich
wnuczki. Co wy na to? Moja córka wie, że ojciec pali, wie także, że
jest to nałóg szkodliwy i że nie należy palić przy dzieciach. Jak
mam zareagować, co jej powiedziec gdy widzi karygodne łamanie zasad
i mówi mamo, a ta pani pali, a tu nie wolno. Ostatnio córka sama
zwróciła uwagę kobiecie na placu zabaw, powiedziała, ze ma astmę i
jak biega koło tej ławki to dym ją dusi. Boję się, że dziecko taką
bezpośredniością się naraża, z drugiej stroby plac jest dla dzieci,
co jak co, ale tu powinny być woolne od dymu bo to ich miejsce. Co o
tym sądzicie?