pomocy ! ieczny płacz trzylatki

20.09.07, 21:50
moja trzyletnia córeczka od tygodnia zrobiła się straszną "beksą". płacze o
byle co, bo jeszscze nie chce spać, bo nie chce misia ( np, kładę jej do
łóżeczka misia , który był od zawsze a ona rzuca go i płacze, że go nie chce).
kiedy mówię jej " ale dziś było pięknie, razem się bawiłaymy" wybucha , że
nie, że nie lubi sie bawić, nie lubi babci, nie lubi przedszkola, ściany itp.
ma wiele powodów do zdenerwowoania- zaczęło sie przedszkole, zostałyśmy same,
mniej się widzimy - przyczyn może być wiele i raczej nie jestem w stanie ich
usunąc. nie wiem jedank jak reagowac na to jak do sąsaidki krzyknie że jej nie
lubi jak przyhdzie ( pani jest od zasze obok) i pote płacze. chcę jej pomóc
bardzo ale nie wiem co robić. nie reagowac ? pozwolić się wypłakać ? próbowac
rozmowaiać ( po wybuchu próbuje bo przedte nie ma sensu bo nie słyszy ):0 Jak
przywrócić jej radość ?? płacze , ze chce kanapkę ( przedtem spokojnie mówiła
) a jak jej zrobie, spokojnie, płacze że jej nie chce. staram się być
spokojna, ale ucieka mi cierpliwośc. jak jej pomoc ?
    • mamapatysi Re: pomocy ! ieczny płacz trzylatki 25.09.07, 13:45
      to jest wynik ewidentnie jakiegos przezycia... tego nie
      przeskoczysz... moze jest jakas nowa pani w przedszkolu albo
      dziecko, albo to ze sie z toba rozstaje... napewno wyladowuje tak
      emocje... ja na moa corke wtedy gdzies zabieram spedzam z nia tyle
      czasu ze az szok wtedy kiedy bedzie miala nasycenie tej uwagi o
      ktora tak "prosi" cos sie zmieni
    • miacasa Re: pomocy ! ieczny płacz trzylatki 25.09.07, 15:37
      moja zawsze tak wyje jak lęgnie jej się jakaś infekcja, a łapie je często więc
      wyje, wyje i śmiejąc się też wyje, taki typ (na szczęście druga mniej ryczy)
    • green_land Re: pomocy ! ieczny płacz trzylatki 25.09.07, 18:08
      Potraktować nie jak marudzące dziecko, ale jak dziecko, które ma
      klopot i nie potrafi sobie z nim poradzić. A Twoja obecność pomaga
      jej się z nim uporać, wystarczy przytulić, pozwolić się wypłakać, to
      dużo. Daj jej trochę czasu, jest pewnie wrażliwym dzieckiem. Może
      bardzo źle czuje się w przedszkolu, obco i stąd ta złość bez
      konkretnego "adresata".
      Zapytaj, czy płacze, bo nie lubi przedszkola. Jak dziecko będzie
      umiało sprecyzować powód takiego samopoczucia, będzie więcej
      rozumiało, a tym samym złośc zostanie ukierunkowana.
      Moja mała /4.l/też czasami marudzi. Pytam ja wtedy dlaczego.
      Najczęściej nie potrafi odpowiedzieć. Więc pomagam jej: tańczyłas w
      przedszkolu? chłopaki byli grzeczni? bawiłaś się? co było na
      obiadek? I najczęściej podczas takich pytań okazuje się, ze coś się
      zdarzyło, z czym ona nie potrafi sobie poradzić. Dla nas dorosłych
      to rzecz nieistotna, dla niej problem wielki jak góra. Czasami
      marudzi i zrzędzi, bo coś złego jej się śniło. I kiedy już wie, że
      to zły sen o tym czy tamtym, jest spokojniejsza.
      Życzę wór cierpliwoścismile Jeszcze trochę przeczekaj, tylko bądź dla
      niej wyrozumiała i często ją przytulajsmile
      • pacia25 Re: pomocy ! ieczny płacz trzylatki 27.09.07, 22:39
        U mnie tez tak jest ostatnio jestem mama 3,5 letniej OliRano musze ja wczesnie
        obudzic bo szybko zaczynam prace a tym samym ona musi usc do przedszkola i jest
        histeria zanim sie uspokoi to nie daje sie ubierac, nie takie nie to
        inne, nie te buty ja nie chce itp. ostatnio bardzo mnie to wyprowadza z
        rownowagi ciezko sobie z nia poradzic ..... czym to moze byc spowdowane ??/ i
        tak jak pisaliscie w poprzednich wypowiedziach jak cos mowie to jest zle jak
        chce tak jak ona to tez zle buntuje sie jest drazliwa zlosci sie ,,,, nie bylo
        tak wczesniej, nie az tak...
        • green_land Re: pomocy ! ieczny płacz trzylatki 28.09.07, 17:11
          Daję Małej wieczorem prawo wyboru ubranka nazajutrz do przedszkola.
          I rano ubiera rzeczy przygotowane dzien wczesniej.
          Czasami bywa tak, że sama nie wie, czego chce. Więc albo ją
          przytulam i mówię, że wiem, że jest niewyspana i zmęczona, staram
          się odwrócić uwagę mówiąc np. o czymś ciekawym. Chyba to taka 3,5-
          latkowa próba siłsmile Pozwalaj jej podejmować decyzję, ale nich
          ostatnie słowo nalezy do ciebie. Np. niech ubierze ta sukienkę i ten
          sweterek, który chce, ale już jeżeli wybierze nieodpowiednie buty,
          postaw na swoim.
Pełna wersja