wiki-toria
20.09.07, 21:50
moja trzyletnia córeczka od tygodnia zrobiła się straszną "beksą". płacze o
byle co, bo jeszscze nie chce spać, bo nie chce misia ( np, kładę jej do
łóżeczka misia , który był od zawsze a ona rzuca go i płacze, że go nie chce).
kiedy mówię jej " ale dziś było pięknie, razem się bawiłaymy" wybucha , że
nie, że nie lubi sie bawić, nie lubi babci, nie lubi przedszkola, ściany itp.
ma wiele powodów do zdenerwowoania- zaczęło sie przedszkole, zostałyśmy same,
mniej się widzimy - przyczyn może być wiele i raczej nie jestem w stanie ich
usunąc. nie wiem jedank jak reagowac na to jak do sąsaidki krzyknie że jej nie
lubi jak przyhdzie ( pani jest od zasze obok) i pote płacze. chcę jej pomóc
bardzo ale nie wiem co robić. nie reagowac ? pozwolić się wypłakać ? próbowac
rozmowaiać ( po wybuchu próbuje bo przedte nie ma sensu bo nie słyszy ):0 Jak
przywrócić jej radość ?? płacze , ze chce kanapkę ( przedtem spokojnie mówiła
) a jak jej zrobie, spokojnie, płacze że jej nie chce. staram się być
spokojna, ale ucieka mi cierpliwośc. jak jej pomoc ?