Problem z trzylatką - brak samodzielności w domu

24.09.07, 10:05
Poradzcie jak mam reagowac na zachowania mojej corki, bo moja
cierpliwosc jest na skraju wyczerpania. Corka ma 3 lata, poszla
teraz do przedszkola. Dziecko dobrze rozwiniete, potrafi - jesli
chce - ubrac sie, zjesc samodzielnie obiad, umyc zabki itd. Tak
przynajmniej jest w przedszkolu, czasem w domu. Problem pojawil sie
wraz z narodzinami mojego siostrzenca - do tej chwili corka byla
jedyna, rozpieszczana wnuczka w rodzinie. Niedlugo po tym fakcie ja
zaszlam w ciaze. W tym okresie zaczelo sie "cofanie" - nie umyje
sama raczek, nie zje sama, nie pojdzie sama siku itp. Do tego
zaczela udawac dzidziusia - nasladuje siostrzenca w gaworzeniu, chce
by ja nosic na raczkach. Co ja robie? Poswiecam jej duzo uwagi,
zreszta zawsze tego wymagala, cierpliwie tlumacze zeby mi pomagala,
wykonywala te proste czynnosci sama, zeby sie uczyla. Ale to nie
dziala, jest bardzo uparta i woli nie tknac obiadu niz sama wziac
lyzke do reki. Zwykle odmowa spelnienia jej prosby konczy sie
histerycznym placzem i moim krzykiem. Teraz ma katar i co 2 minuty
slysze "mama" - nie wytrze sama nosa, a ja juz trace cierpliwosc bo
ilez mozna, rok temu wszystko chciala robic sama, a teraz taki
zwrot. Wiem gdzie przyczyna, tylko jak z nia postepowac? Boje sie co
bedzie za pare miesiecy gdy pojawi sie drugie dziecko a ja bede
dalej potrzebna non stop mojej corce. Poradzcie, prosze.
    • scher Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 24.09.07, 10:33
      Pomagać, cierpliwie spełniać te prośby, na każdym kroku podkreślać,
      jak bardzo ją kochacie, podkreślać jej samodzielność (więcej może,
      bo jest starsza, więcej umie, dlatego może robić to, czego dzidziuś
      robić nie może).

      I przeczekać. Przejdzie.
    • mamapatysi Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 24.09.07, 14:42
      bez obaw... to jest ksiazkowe zachowaniewink chce zwrocic swoja
      uwagę... moja 2,5 letnia corka nie ma skad brac przykladu a i tak
      jest ogromnie absorbujaca - nie ma takich 5 minut zebym czegos nie
      musiala dla niej zrobic -tez juz dostaje szalu...
      przejdzie jej moze wytlumacz jej ze jest juz duza i jak bedzie tak
      sie zachowywac nie bedzie mogla chodzic do przedszkola bo tam nie
      chodza male dzidziusie
    • lila1974 Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 24.09.07, 19:20
      Moja miała 3 lata, kiedy urodziła się jej siostra i równiez podobnie
      się zachowywała: gugała, chciała pić z butelki, wchodziła do wózka
      itp. Postanowiłam, że nieco ulegnę i dawałam jasny sygnał: "Chodź
      pobawimy się w dzidziusia". Wówczas mogła robić wszystko to, co
      przyszło jej do głowy jako dzidziusiowi, w pewnym momencie
      mówiłam "Dobrze Koniczynko, już koniec zabawy w dzidziusia, jutro
      się znów pobawimy" i byłam konsekwentna. Nie reagowałam na
      dzidziusiowe zagrywki lub powtarzałam, że już się w to nie bawię.

      W dodatku podkreślałam fakt, że bycie starszą siostrą może być
      fajne. Pokazywałam czego dzidziuś nie może, a ona może i
      dopingowałam do samodzielności. Jesli spotykałam się z oporem, to
      negocjowałam, np. ja Ci teraz wysmarkam nosek i przypomnę, jak to
      się robi, a ty zrobisz to za chwilkę. Jestem pewna, ze dasz sobie
      radę."

      Histerie zdarzały się raczej rzadko, ale jak już, to zwyczajnie
      wychodziłam i nie mając widowni córa szybko dochodziła do siebie.

      Nie ukrywam, że równiez czułam się wyczerpana, kiedy uznałam, że
      jestem już bliska obłędu poszłam do lekarza. Teraz czuję się lepiej,
      dzięki temu moje dzieci również są spokojniejsze.

      Nie bój się przyznać komuś kompetentnemu, ż ejesteś wykończona.
      Rodzina i koleżanki nie zawsze dadzą odpowiednią pomoc, bo poklepóją
      po plecach i mówią: "Masz prawo się złościć, masz przecież takie
      żywiołowe dziecko...". Jest złoś i ZŁOŚĆ.

      Pracując nad mała nie zapomnij o sobie smile
    • nangaparbat3 Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 24.09.07, 20:58
      Ja sie podpisuje pod tym, co pisze Scher, trzeba jej pozwolić przez jakis czas
      czuc sie tym dzidziusiem, wydaje mi się, że im bardziej Ty zaakceptujesz jej
      "zdzidziusiowanie się", tym prędzej ono minie,
      • iwucha Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 26.09.07, 10:09
        ..i pomoc jej w nazywaniu tych "dzidziusiowych" emocji. Ona się
        jeszcze nie pożegnała z byciem dzidziusiem, a tu nagle musi być
        duża, pomagać, byc samodzielna. To trochę sporo jak na 3-letnią
        dziewczynkę, która faktycznie jest ciągle małą dziewczynką. im
        bardziej będziecie zaprzeczac jej zachowaniom własnie poprzez to
        oczekiwanie od niej "bycia dużą", tym wiekszy będzie stawiała opór.
        • lila1974 Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 27.09.07, 10:40
          Obecnie mam w domu trzylatkę i wiecie co? Chodź nie ma młodszego od
          siebie rodzeństwa, ani szczególnej okazji do przebywania z
          niemowlakami, to od paru dni chętnie zachowuje się jak niemowlaczek,
          np. guga.

          Tak się zastanawiam, że może ten "uwstecznianie" się naszych pociech
          wynika z jakiejś tęsknoty za okresem niemowlęcym? Może dziecko
          trzyletnie podświadomie potrzebuje jeszcze wtulić się w mamusię,
          poglaskać ją po biuście, posłuchać w trakcie lulania kołysanki i
          pogugania razem z mamą?

          Widze, że Neli sprawia to niebywałą przyjemność i nie przeszkadza w
          normalnym funkcjonowaniu. Ona doskonale rozumie, że udaje niemowlaka
          i bez problemu wraca do funkcji trzylatka.
          • vatum Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 29.09.07, 10:37
            To jest naturalne zachowanie smile
            Ja, choć już stara, też bym chciała żeby od czasu do czasu ktoś tak poskakał przy mnie i spelnil wszystkie moje zachcianki.
            Choćby jeden taki dzień wink
    • marta406 Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 29.09.07, 15:31
      Ale to nie
      > dziala, jest bardzo uparta i woli nie tknac obiadu niz sama wziac
      > lyzke do reki.

      Jeśli zgłodnieje to zje samasmile
      Zdrowe dziecko może nie jeść przez dwa dni!

      Zwykle odmowa spelnienia jej prosby konczy sie
      > histerycznym placzem i moim krzykiem.

      Tak się zastanawiam czy czasem nie zmieniasz zdania gdy dziecko
      wpada w histerię? Jeśli czasami ulegasz "wymuszaniu" dziecka to
      problem będzie sie pogłębiał. Jeśli powiesz NIE to konsekwentnie się
      tego trzymaj, nawet jeśli dziecko płacze, krzyczy czy bije. Dzieci
      są małe ale portafią doskonale manipulować nami dorosłymismile

      Moja córa też lubi udawać małe dziecko (ssa smoczek lali, udaje że
      nie ume mówić, chodzić). Nie robie z tego problemu. Bawimy się
      "w dzidziusia", trzymam ją na rękach (nasiedząco) i przytulam,
      kołyszę, udaje że jest małym dzieckiem. Ale robimy to w formie
      zabawy. Mogę pokarmić ją na niby zabawkowymi sztućcami i zmyślonym
      jedzeniem, ale prawdziwe je sama. Gdyby wpadała w histerie z tego
      powodu to niereagowałabym. Dziecko nie umrze z głodu jeśli nie zje
      obiadu (a jestem pewna że następny posiłek zjadłaby już normlnie).

      Rozumiem że gdy ma się pojawić rodzeństwo to powinno się dziecko
      trochę porozpieszczać, ale nie powinno się rezygnować z wszystkich
      zasad. Po urodzeniu dziecka nie ma się już tyle czasu na opiekę nad
      drugim. Sądze, że powinno się przestrzegać zasad już wcześniej
      (przed narodzinami), żeby dziecko nie myślało, że przestajesz je
      karmić/ubierać dlatego że pojawiło się drugie dziecko... Jeśli
      chodzi o mycie ząbków, to powinno się poprawiać po dziecku. Nawet 5
      latek nie wymyje sobie ząbków na tyle dokładnie sam (oczywiście
      powinnien się uczyć).
    • lila1974 Autorko 29.09.07, 16:47
      Zajrzyj na nasze forum Pędraki 2004 - link w sygnaturce
      • maga30 tak samo 30.09.07, 23:35
        Moja trzyletnia Anielka robi dokladnie to samo - mowi o sobie mala
        dzidzka, piesci sie, mowi, ze nie umie mowicsmile Podchwytuje, bawie
        sie z nia w to i za chwile jej przechodzi.
        To chyba taki wiek, w kt. nasze dziecko wyrasta z tej "dzidzi" w
        samodzielniosc i dlatego lubi, poki jeszcze moze, troche ta dzidzia
        pobyc.
    • cyborgus Re: Problem z trzylatką - brak samodzielności w d 03.10.07, 07:51
      zgadzam sie z sher -i to na podstawie wlasnego doswiadczenia. Pozwol
      jej byc to dzidzia, pokarm, wytrzyj nosek - to wszystko to wolanie o
      uwage, czas. Im bardziej to zaspokoisz, tym mala poczuje sie
      pewniej - i przestanie zadac tych "dowodow milosci"
      przeszlam przez to, tez na poczatku walczylam i buntowalam sie, ze
      przeciez nie potrzebuej mnie az tyle, po czym zmienilam taktyke. I
      cud sie stal, dziecko sie usamodzielnilo!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja