lady_telimena
01.10.07, 10:31
Mam taki problem, który autentycznie mnie przerasta.
Mój syn na początku tygodnia, pokłócił się z jedną z koleżanek z
klasy i w rozmowie z kolega nazwał ja dziwką. Jak to zwykle bywa,
słowo to dotarło do dziewczynki i jej matka przyszła do mnie do domu
na skargę. Porozmawiałyśmy w obecności syna, syn potwierdził, że tak
powiedział i wyjaśnił dlaczego tak ją nazwał, przeprosił obiecał, ze
nie będzie tak nazywał koleżanek. Powiedziałam mu przy matce, ze
cokolwiek ta dziewczynak nie robi, to nie jego sprawa i nie do niego
należy ocena, a tym bardziej używanie wulgarnych określeń. MA SIĘ PO
PROSTU Z NIMI NIE BAWIĆ, CZY NIE KONTAKTOWAĆ. Po wyjściu mieliśmy
dodatkowe wyjaśnienie, wytłumaczyłam mu dokłądnie kogo nazywa się
dziwką i dlaczego jest to tak uwłaczajace, powtórzyłam jeszcze raz
też, ze jeśli zachowanie kogoś, dziewczynki czy chłopca mu sie nie
podoba MA SIĘ PO PROSTU Z NIMI NIE BAWIĆ, CZY NIE KONTAKTOWAĆ, poza
tym został ukarany. Dla mnie sprawa została zakończona, bo mimo
wszystko, nie ma co robić z igły widły.
Nastepnego dnia, matka dziewczyny zaczepia mojego syna i wali mu
kazanie, ze ma sie tak nie zachowywać i ma nie rozmawiać z kolegami
co się stało i ma się normalnie zachowywać, ma też nienastawiać
kolegów przeciwko jej córce. Mój syn powiedział, ze to jego sprawa z
kim się bedzie kolegował i zwiał.
W sobotę ojciec dziewczynki kazał przeprosić mojemu synowi za
zachowanie jego zonę (matka była u nas w domu i syn już to wtedy
zrobił i córkę), syn mu powiedział, zeby się odczepił, a ten do
niego, ze mu kości porachuje i naśle jego znajomych blokersów na
niego. Syn wrócił do domu, opowiedział mi to, ojciec dziewczynki
groził mu przy świadkach, którzy potwierdzili dokładnie to samo co
mówił mój syn.
Zadzwoniłam do tych ludzi, kazałam sie odczepić i zagroziłam
złożeniem doniesienia na policję, za wryażanie gróźb karalnych.
Mam teraz takie pytanie, czy wg Was to co sie dzieje nie jest
nienormalne, czy nie przybiera to wszystko jakiś absurdalnych
kszatłtów? Czy dorośli powinni się wtręcać w kłótnie dzieci?
I czy uważacie, ze popełniłam gdzieś błąd?
Nowa Rodzinka II