mikolla
11.10.07, 12:11
Mój brat ma 11 lat, chodzi do szkoły sportowej , do klasy
hokejowej.Od 7 lat trenuje hokej, ma wiele osiagniec, rózne turnieje
i obozy w polsce i za granica.Medale, puchary, opinie swietnego
zawodnika. Do 4 klasy chetnie sie uczyl,mial świadectwo z czerwonym
paskiem. Teraz jak jest w 5 kl. zaczął kłamać, nie odrabia lekcji,
albo odrabia je godzinami pod okiem mamy. To znaczy mama musi z nim
siedziec, zmysla, że kartkówke ma w piąteka była w czwartek.N
apyatnie dlaczego nie uczysz sie, mówi, bo mi sie nie chce. Ojciec
nie jest juz dla niego autorytetem.Moi rodzice sobie nie radza. Maja
prace, z emłody przez 4 dni w tyg. jest u dziadków, z nimi sie
wykłóca.Na szczescie tam nie ma netu.
Teraz ma szlaban , na komputer, na jego mecze przychodza dziewczyny
o 2-3 lata starsze, pozniej robia sobie zdjecia w objeciach i
wysylalaja meile. Dziewczyny, młode, a juz tlenione włosy;-(
Jestem od brata starsza o 15 lat, zawsze mielismy kontakt super i
nie chce tego zniszczyc, jak ja mam podejsc do tej kwestii, aby nie
starcil zaufania do mnie i mu wytłumaczyc , aby zacza sie uczyc.