marghe_72 Re: Slodycze u dziecka 29.10.07, 00:31 o masz, nie wiedziłam , że chipsy są słodyczami.. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Slodycze u dziecka 29.10.07, 11:15 chipsy podpadaja pod kategorie "jedzeniowe smieci" do ktorej to kategorii mozna zaliczyc wiekszosc slodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Slodycze u dziecka 31.10.07, 16:54 Jak sie uprzesz to do jedzenia śmieciowego mażna swobodnie zaliczyć każdą przetworzoną rzecz dostępna dziś w sklepach. Odpowiedz Link Zgłoś
vera-0 Re: Slodycze u dziecka 29.10.07, 11:20 sfajczala napisała: > Czy kolezanki i tesciowa maja racje ze to za duzo? Bo ja wiem tylko > ze jako mala nie mialam wcale prawie nic tylko czasem krowke stara i > twarda wiec wiem jak mozna cierpiec bez braku slodyczy. > Czy one sa nawiedzone? Dlatego przeginasz w druga strone. Nawet lekarze juz mowia ze odkryli, ze > slodycze wcale nie sa szkodliwe a stres bardziej.Dawac czy nie dawac > ich? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Slodycze u dziecka 31.10.07, 16:52 Też daje słodycze (czekolada ,żelki). Nie daje czipsów i napojów słodzonych. Uważam ze przesada w każdym kierunku nie jest dobra. Dzieci które nie dostają słodyczy albo nigdy ich nie będą lubić albo w przeszłości będą za nimi szaleć. Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel Re: sfajczala 31.10.07, 19:20 Może powiem, tak, moja córka wogole nie przepada za słodyczami. Kiedy musieliśmy wogóle odstawić na czas podawania leków (zalecenie lekarza) to drugi lekarz gastroenterolog, mało się nie wściek, twierdząc, że dziecko musi otrzymywać pewną porcję slodyczy dziennie. I natychmiast kazał zaprzestać wstrzymywania podawania slodkiego dziecku. I miał rację, ponieważ córka miała hipoglikemię, z tytułu nie doboru słodkiego. Problem w tym, że ją trzeba zmusić do zjedzenia chocby pół batonika czy kostki czekolady, a musimy ponieważ dośc często ma hipoglikemię, a to natomiast zagraża pracy mózgu, lub silna może hipoglikemia może doprowadzić do spiączki. Oczywiście wszystko musi być z umiarem, stąd nie neguję podawania slodyczy dzieciom codziennie, ale z umiarem, wręcz dla ich zdrowia. Od kiedy oberwało nam się nie slusznie od gastroenterologa, i kiedy nam wytłumaczył, do czego doprowadza niedobor cukru, że dziecko musi dostać codziennie coś slodkiego, od tej pory musimy zmuszać córkę, aby zjadła słodkie, choć troszeczkę dziennie. problemy z hipoglikemią się skończyły, od kiedy pilnujemy aby zjadla slodkie. Natomiast chipsy kupuję bardzo żadko, może 2-3 razy w miesiącu, nie jestem zwolennikiem tego, mimo, że moja corka bardzo je lubi. Uważam, że nie przesadzasz z tą czekoladą czy innymi slodyczami, natomiast po chipsach, najczęściej dzieci nie chcą jeść. Po drugie, ty jesteś matką i ty decydujesz co dajesz dziecku. Osoby trzecie, nie powinny się wogole wtrącać. To poprostu twoja sprawa, i ty ponosisz odpowiedzialnośc za wszystko co dzieje się z dzieckiem. Poczytaj o hipoglikemi i wydrukuj specjalnie dla teściowej) Może da ci spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: sfajczala 01.11.07, 08:13 ale cukier w organizmie nie bierze sie tylko ze słodyczy - jest wiele produktów z węglowodanami jak chciazby kasze, makarony itd. Hipoglikemia z powodu braku słodyczy ?? cos mi sie nie zgadza. Owszem słodycze podnosza poziom cukru w organiźmie bardzo szybko więc jak ktoś ma niedobory cukru /raczej z powodów zaburzeń przetwarzania pokarmu/ to słodycze go szybko go mogą dostarczyć ale tez nie zawsze. Ogólnie jestem przeciwniczką nadmiaru słodyczy a nie słodyczy w ogóle. Chipsy to osobna sprawa,mam do nich stosunek bardzo negatywny chciaz niekiedy /bardzo rzadko/ moja córka mnie na nie naciągnie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: sfajczala 01.11.07, 13:28 Wytłumaczenie podawania słodyczy dziecku rzekomą hipoglikemią to najlepsza "naukowa" wymówka, jaką ostatnio słyszałam. Owszem, poziom cukru który spada na łeb na szyję najłatwiej i najszybciej podnosi się podając cukry proste, ale na litość boską nie muszą być to słodycze, może to być po prostu dobrze posłodzona herbata. Poza tym jak napisała poprzedniczka, hipoglikemia nie bierze się z braku "słodkiego", dodatkowo poziomu cukru we krwi nie reguluje się na co dzień słodyczami, tylko zbilansowaną dietą. Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel Re: mama_kotula 01.11.07, 16:50 mama_kotula napisała: > Wytłumaczenie podawania słodyczy dziecku rzekomą hipoglikemią to najlepsza > "naukowa" wymówka, jaką ostatnio słyszałam. > Owszem, poziom cukru który spada na łeb na szyję najłatwiej i najszybciej > podnosi się podając cukry proste, ale na litość boską nie muszą być to słodycze > , > może to być po prostu dobrze posłodzona herbata. Ale nie zapominaj, że dziecko chodzi do szkoły, i ja nie będę biegać z herbatką do szkoły, policz czas od uszykowania jej w szkole do podania dziecku ( za długi). Więc do sniadania ma dokładane wlaśnie slodycze np. batonik snickers. >Poza tym jak napisała > poprzedniczka, hipoglikemia nie bierze się z braku "słodkiego", dodatkowo > poziomu cukru we krwi nie reguluje się na co dzień słodyczami, tylko > zbilansowaną dietą. Oczywiście, że tak, ale dyskusja nie dotyczyła hipoglikemi, a tylko informacji o tym, że slodycze są także bardzo ważne u dziecka. A skoro gastroenterolog, stwierdził, że dziecko musi mieć podane codziennie jakieś slodycze, może to byc batonik, to ja sprzeciwiać się jemu nie będę, ponieważ nie jestem lekarzem specjalistą aby decydować czy ma rację. Jak i nie wierzę, aby miał na myśli szkodzenie dziecku. Dla mnie wniosek jest jeden, skoro musi je otrzymać to otrzymuje. > poziomu cukru we krwi nie reguluje się na co dzień słodyczami, tylko > zbilansowaną dietą. ponownie masz rację, ale pobyt w szkole trwa zbyt długo, aby mozna było czekać, stąd śniadanie w domu, drugie do szkoły plus slodycze i bidon ze specjalną herbatką. Mimo tego jak wroci do domu i zrobimy jej poziom cukru, to i tak jest bardzo niski. Ale suma sumarą, chodzilo mi o to, że slodycze w umiarkowanej porcji dla dzieci codziennie są dla nich bardzo wazne. Nie mi podważać decyzję specjalisty gastroenterologa, w końcu jest lekarzem i wie co mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel Re: mama303 01.11.07, 16:37 mama303 napisała: > ale cukier w organizmie nie bierze sie tylko ze słodyczy - jest > wiele produktów z węglowodanami jak chciazby kasze, makarony itd. Masz bardzo słuszną rację, że nie tylko. > Hipoglikemia z powodu braku słodyczy ?? cos mi sie nie zgadza. Nie pisalam, że tylko slodycze, ale nadmieniłam jak ważne są dla dziecka słodycze (z umiarem, ale codziennie). A hipoglikemia to nie tylko slodycze, ale mimo prawidłowego wyżywienia są niezbędne dla dziecka. Nie będę się rozpisywać o hipoglikemi, ale uzyłam przypadku mojej córki, która mimo, że nie chce, to musi małą porcję slodyczy dziennie zjeść. > Owszem słodycze podnosza poziom cukru w organiźmie bardzo szybko > więc jak ktoś ma niedobory cukru /raczej z powodów zaburzeń > przetwarzania pokarmu/ to słodycze go szybko go mogą dostarczyć > ale tez nie zawsze. I o to mi właśnie chodziło. > Ogólnie jestem przeciwniczką nadmiaru słodyczy a nie słodyczy w > ogóle. > Chipsy to osobna sprawa,mam do nich stosunek bardzo negatywny chciaz > niekiedy /bardzo rzadko/ moja córka mnie na nie naciągnie Jak każde dziecko A zakazane, zawsze lepiej smakuje. Więc warto czasami zaspokoić ciekawośc dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: mama303 01.11.07, 20:40 zetbeel napisał: > mama303 napisała: > > Owszem słodycze podnosza poziom cukru w organiźmie bardzo szybko > > więc jak ktoś ma niedobory cukru /raczej z powodów zaburzeń > > przetwarzania pokarmu/ to słodycze go szybko go mogą dostarczyć > > ale tez nie zawsze. > > I o to mi właśnie chodziło. Jak o to chodziło to ok, moge sie zgodzić że słodycze mogą ratować czasem hipoglikenika ale nie jest tak że brak słodyczy jest szkodliwy u zdrowego dziecka z normalna prawidłową przemiana materii Zdrowe dziecko nie potrzebuje codziennie batonika, chyba że sie uzależni. Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel Re: mama303 01.11.07, 21:35 mama303 napisała: ale nie jest tak że brak słodyczy jest > szkodliwy u zdrowego dziecka z normalna prawidłową przemiana materii > Zdrowe dziecko nie potrzebuje codziennie batonika, chyba że sie > uzależni. Z tego co nam lekarz mówił, to także brak słodyczy (podawane z umiarem) jest szkodliwy dla zdrowego dziecka. Zapytaj lekarza gastroenterologa dlaczego, może wyjasni ci tak jak potrafi specjalista w tej dziedzinie. Nam wyjąsnił i od tej pory nasza córka dostaje małą porcję słodyczy, między posilkami, mimo, że za nimi wogole nie przepada. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: mama303 01.11.07, 22:18 zetbeel napisał: > Z tego co nam lekarz mówił, to także brak słodyczy (podawane z > umiarem) jest szkodliwy dla zdrowego dziecka. albo źle zrozumiałas albo to jakiś...dziwny specjalista albo Twoje dziecko ma jakies problemu w przysfajaniu czy przetważaniu cukru. Brak cukru jest oczywiscie szkodliwy ale jest on obecny w wielu produktach jak np. ziemniaki, makaron, kasze, pieczywo, owoce. Wiec jesli tego nie dajesz dziecku z jakichś przyczyn to rzeczywiscie moga byc problemy, słodycze są najbardziej szkodliwym dostarczycielem cukru wiec zamiast nich lepiej podawać jesc inne produkty węglowodanowe jeśli tylko dziecko może je jeść. > Zapytaj lekarza gastroenterologa dlaczego, może wyjasni ci tak jak > potrafi specjalista w tej dziedzinie. > Nam wyjąsnił to prosze wyjasnij dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
zetbeel Re: mama303 01.11.07, 23:02 Niestety moje dziecko, nie może jeść bardzo wiele produktow, a szczegolnie te ktore wyszczególniłas. mama303 napisała: >albo Twoje > dziecko ma jakies problemu w przysfajaniu czy przetważaniu cukru. Jak by nie miało żadnych problemów, nie musiala bym chodzić z dzieckiem na wizyty do specjalisty gastroenterologa. > albo źle zrozumiałas albo to jakiś...dziwny specjalista albo Twoje > dziecko ma jakies problemu w przysfajaniu czy przetważaniu cukru. Dobrze zrozumielismy z małżonkiem. > to prosze wyjasnij dlaczego. Nie jestem specjalistą, aby tak dokładnie ci wyjasnić. Zapytaj prz okazji wizyty u lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
winoczerwone Re: mama303 01.11.07, 23:33 zetbeel nie wierzę, że jakikolwiek lekarz zalecił batoniki snickers (czy jakiekolwiek inne słodycze) jako źródło węglowodanów w diecie dziecka, bo to jakies brednie, z całym szacunkiem Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 A mnie przeraza Wasza naiwnosc... 01.11.07, 23:18 Czytam ten watek i przeraza mnie Wasza naiwnosc, mowie o tych osobach ktore sa przeciwko slodyczom. Jestescie jak ciemna masa, ktora idzie slepo za reklamami i sloganami, malo nie wyjdziecie z transparentami "Cukier to biala smierc", nabieracie sie na to ze slodzik jest lepszy od cukru, ze produkty light sa sto razy lepsze od tych naturalnych, a tak naprawde to na takich bezmyslnych ludziach firmy zbijaja miliony. A wystarczyloby troche znajomosci biologii i ruszenie mozgownica - wszystkie produkty, ktore wytworzyla natura do jedzenia dla czlowieka sa przez niego w bardzo prosty sposob trawione, bo czlowiek ma odpowiednie do tego mechanizmy i jezeli nie sa podawane w nadmiernych ilosciach bardzo mu sluza. Cukier otrzymywany jest z burakow cukrowych (chociaz teraz to i przy jego produkcji sie kombinuje) ale organizm wie jak go rozlozyc i strawic a slodzik to chemia, ktora truje organizm i magazynuje sie w postaci celulitisu, bo organizm nie wie co z tym zrobic i nie umie tego wydalic. Poza tym cukier dostarcza glukozy a glukoza jest niezbedna dla rozwoju mozgu. Mozg dzieci bardzo intensywnie sie rozwija, wiec dzieci sila rzeczy domagaja sie slodyczy bo ich organizm tego akurat potrzebuje. Wszytkie produkty zrobione na cukrze to dla firm produkujacych zywnosc spory wydatek, np produkcja coli na cukrze jest mniej oplacalna niz produkcja coli light, bo tona slodzika kosztuje grosze a cukru tysiace, wiec firmy te inwestuja w kampanie, ktore mowia jakie to produkty light sa super, a cukier beee. Musza przebudowac myslenie ludziom. NAsze dzieci tyja bo wchodzi do nas sztuczne jedzenie, w ktorym pelno jest wypelniaczy, a nie od kawalka czekolady. Amerykanie sa otyli i maja grube dzieci, bo uwazaja, ze podanie naturalnego soku z pomaraniczy jest sto razy gorsze niz podanie chemicznego-jakas paranoja! Ale zobaczcie co jedza bogaci amerykanie-zywnosc naturalna "organic" u nich bardzo droga a my poki co mamy naprawde dobre jedzenie. Ja daje swojemu dziecku slodycze, czekolade, lizaki itp. ale po posilku i nie kupuje barwionych smieci. Dobre slodycze tak jak dobra, zdrowa zywnosc sa drogie niestety. Moje dziecko, moze dzieki normalnemu traktowaniu slodyczy i nie przywiazywaniu do nich nadmiernej uwagi, traktuje je obojetnie. Ma w szafie troche i jak chce to po nie siega - a siega srednio 2 razy w tygodniu. No i mycie zabkow to podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
winoczerwone Re: A mnie przeraza Wasza naiwnosc... 01.11.07, 23:43 nikt nie pisał o wyższości słodzików nad cukrem, chyba że cos przeoczyłam cukry proste są zbędne w diecie, ponadto wystarczająca do rozwoju ilośc cukrow znajduje sie w warzywach i owocach; pewnie że nie ma co popadac w paranoje i odcinać dziecko od słodyczy w ogóle, ale mysle, że nalezy czuwac nad tym, co dziecko jada (i jak jada), i nie pozwolic mu sie zapychac śmieciowym jedzeniem dla mnie "wartościowe" () słodycze to czekolada i domowe cista czy ciastka, i tego sie trzymam chipsy to zgroza a z własnego przykładu wiem, że jesli sie nie przyzwyczaja dziecka do jedzenia śmieci, to ono o nie nie prosi - moja mama uważała, że np.gumy do żucia są niezdrowe i nigdy ich nie dostawalam; jako osoba dorosla, już dysponująca wlasnym budżetem, nigdy po gumy nie sięgnęłam, podobnie zresztą z chipsami czy innymi tego typu smieciami, nie smakują mi i nie ciągnie mnie wcale Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: A mnie przeraza Wasza naiwnosc... 03.11.07, 08:27 O słodziku tu nikt chyba nie pisał I oczywiste jest, że to nie cukier jest niezdrowy tylko słodycze i to nie w ogóle tylko w nadmiarze. Zalezy co kto jeszcze uważa za nadmiar. Jak dla mnie codziennie batonik to juz nadmiar. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: Slodycze u dziecka 02.11.07, 16:07 Oczywiście że głupia teściowa.Słodycze w normalnych ilościach zdrowemu dziecku nie zaszkodzą.Oczywiście musi być umiar czyli zdrowa dieta,nie łączyć słodyczy z gotowanymi posiłkami i nie jeść przed posiłkami,bo to prowadzi do rozstrojenia układu.Jednak warto zastępować słodycze owocami,nie tylko dlatego że są tańsze ale są zdrowsze.Pamiętać aby na noc myć zęby,no i oczywiście w miarę możliwości po każdym posiłku. Zastanawiające jest czemu np nastolatki jedzą mało słodyczy,może jednak kolidują z jakimiś dietami... Odpowiedz Link Zgłoś