camel_3d
29.10.07, 15:32
no hej..dlugo mnie nie bylo i na pewno tesknilyscie

))
wlasnei wrocielm z urlopu i tak sie zastanwaiem kto mial racje...
otoz w samolocie, tuz za mna usiadla mama z dzeickiem (tak na oko 2-3 lata).
Zanim dzieciak si eusadzil..zdarzyl juz kilka razy kopnac w moj fotel..no ale
bywa.. mozna przezyc.
zaraz po starcie dzieciak oczywiscie nie wytrzymal siedzenia w pasach i zaczal
stawac na siedzieniu (pomijam, ze w butach)... I w sumie mi to bylo dosc
obojetne...
Za to po jakims czasie zaczal trzasc moim fotelem. Trzymal si eoparcia i
szarpal. Myslalem, ze kobitka zworcie mu uwage, ale nie..slowa nie
powiedziala... Wiec sie odwrocilem sie i poprosilem, zeby moze uwazala nasyna
bo trzesie moim oparciem i nie jest to przyjemne.. Na to obna "Przepraszam,
ale to przeciez dzeicko!"... odpowiedzialem "przepraszam, ale pani nie jest
dzieckiem tylko matka, i prosze sie zajac swoim synem"...
No i tak sie zastanwaiem... kto mial racje...
Czy jako pasazer samolotu musze w 100% akceptowac nieznosnego dzieciaka? Czy
tez matka, sama pownna zauwazyc, ze zachowanie jej dziecka moze komus
przeszkadzac.. Szczegolnie szarpanie za fotel...