trenning czystości?

30.10.07, 08:34
kiedy zaczać? od razu trenować tj posadzic i ma siedzieć aż czegoś
nie urodzi czy stopniopwo... napierw niech posiedzi chwilkę , potem
troche dłuzej a jak cos zrobi to mam sie ucieszyć jak szalony
kapelusznik? Młoda ma półtopra roku, myślałam z tym trenningiem
poczekac tak do drugiego roku...ale koleżanka mnie wystraszyła
opowiadając o swoim 4 letnim synku który do tej pory pampersa nosi a
siedzenie na nocniku to najgorsza kara, wrzaask i awantura, była w
poradniach i tam zamiast skutecznie pomóc to skutecznie osadzono ze
to tylko jej wina, bo przegapiła właściwy moment na przyuczanie.
pewnie przegapiła ...a kiedy zaczac zeby nie przegapić?
    • beata985 Re: trenning czystości? 30.10.07, 08:37
      każde dziecko jest inne. Sama musisz wyczuc czy to juz ta pora, czy
      warto.
      spróbować możesz ale nic na siłę. jezeli dziecko jeszcze nie gotowe,
      osto protestuje to odłóż na pózniej
    • mma_ramotswe Re: trenning czystości? 30.10.07, 08:40
      ha ha ha, pisałam o tym w moim wątku "poradźcie ogólnie", temat
      rzeka, pojawiający się tysiąc razy na roksmile)))

      Mam 4 dzieci i tylko jedno jeszcze ma ów trening przed sobą. Trening
      czystości jest treningiem cierpliwości rodzicówsmile
      • femme-marie mma_ramotswe:-) 30.10.07, 08:57
        ten temat rzeka akurat w twoim watku został nieco pominiety wink)
        zresztą zdaje sobie sprawę, że zapewne został omówiony choć
        wyszukiwarka ma chyba jakis ograniczony zasób bo za wiele nie ukazał
        tych omówieńwinkza to dowiedziałam sie co zrobić z ręcznikiem
        zabrudzonym wink))a kiedy tę już wytrenowaną trójeczkę sadzałaś w tym
        samym wieku czy każde z nich w zalezności od rozwoju,jako matka 4
        dzieci to jesteś kopalnią wiedzy - podziel sie niąwink
        • mma_ramotswe Re: mma_ramotswe:-) 30.10.07, 09:06
          femme-marie napisała:

          > ten temat rzeka akurat w twoim watku został nieco pominiety wink)
          wcale nie! pojawił sie wyraz "nocnik", to było zasygnalizowanie tego
          ważkiego skądinąd tematu!!

          a kiedy tę już wytrenowaną trójeczkę sadzałaś w tym
          > samym wieku czy każde z nich w zalezności od rozwoju,jako matka 4
          > dzieci to jesteś kopalnią wiedzy - podziel sie niąwink
          Podzielę się. Najstarszą sadzałam gdy miała pół roku, bo tak mi
          poradziłą kolezanka. Oczywiście byłą to głupota, dziecko nawet
          siedzieć samo nie umiało, więc ją podpierałam, idotyzmsmile Potem
          przeczytałam w Spocku, że 10 miesięcy to dobry czas - ale gdzie tam,
          dla mojej córy to był zły zcas. Potem w polskim poradniku jakimś i w
          gazetach kolorowych dowiedziałam się, że półtora roku to czas, gdy
          dzieko już ma te zwieracze i inne atrakcje dojrzałe i ma sikać do
          nocka, amen. Ale córa nie chciała. Jej rówieśnice już sie tego
          uczyły, a ona nie. Potem straciłąm jakoś do tego serce, bo zaszłam w
          drugą ciążę i na tym się skupiłam. W efekcie córka sama pewnego dnia
          zrzuciła pampers (ale późno, moja ciąża była już na ukończeniu) i
          stwierdziła, że "be". Od tamtej pory zdarzały się wpadki tylko nocą.
          Drugie dziecko było trenowane w ten sposób, że miało majtki bez
          pieluchy. Drugi jest chłopak i nie wiem, cyz to związane z płcią,
          ale mokre majtki mu nie przeszkadzały, kupa w nich też nie. jedynie
          nam przeszkadzała mokra podłoga i mokre śmierdzące fotele. Po paru
          awanturach (bo jak tak sikał na meble to nie głaskałam go za to)
          nauczył się. Trwało to dokładnie 4 dni. U drugiego syna schemat
          podobny, tylko trwało to dłużej - 6 czy 7 dni.
          Najmłodsza na razie pampersuje i jest z tego bardzo
          zadowolona "pampa mniam mniam"
          • femme-marie :-))))) 30.10.07, 09:13
            no i sprawa jasnasmile)) trza sie w majtki tylko zaopatrzyć i pokrowce
            foliowe na cały dom wink))))heheh
            a tak na poważnie to dzieki za wszytkie odpowiedzi człowiek
            przynajmniej wie, że nie jest sam i nie tylko on przeżywa
            nocnikowanie
            • joannapalach Re: :-))))) 30.10.07, 11:33
              My też trenujemy, córeczka ma 2,5 roku. Widocznie też przegapilismy
              odpowiedni moment, bo trudności są ogromne. Chyba powinna by ć jakaś
              grupa wsparcia dla rodziców w tym okresie... Zaczęliśmy już daawno
              i - zgodnie z prasą fachową - nie karaliśmy jak się nie udało, tylko
              chwaliliśmy przy sukcesach. To się nie sprawdziło, bo chwalenie
              przestało być dla niej atrakcyjne, latem chodziłą w majtkach i
              sikała na podłogę co piętnaście minut. Ja byłam w ciąży, urodziłam
              synka i cały czas czekaliśmy aż sama zaskoczy. W zeszłym tygodniu
              nie wytrzymałam, kiedy któyś kolejny raz nie zrobiła siku do nocnika
              tylko chwilę potem do wanny. I wprowadziłam terror nocnikowy, który
              przynosi efekty - sadzam co jakiś czas (nie ma na nocniku zabawy,
              jedzenia itp. bo wtedy mogłaby siedzieć godzinami) i czekam aż
              zrobi. Ma przykazane, zeby pilnować suchej pieluchy, ale rczej się
              nie udaje. Kiedy się nie udaje i jest mokra pielucha wyraźnie
              okazuję niezadowolenie. Nie potrafi sama zawołać że chce siku ale
              przynajmniej siada na nocniku i od razu się załatwia. Protesty że
              nie chce siąść i że nie zrobi mnie nie przekonują, bo się potem nie
              sprawdzają. Awantury są. Może jestem wyrodną matką i będzie to miało
              zły wpływ na psychikę mojego dziecka ale postanowiłam skończyć z
              pieluchami. Życzę więc wszystkim aby utrafili odpowiedni moment
    • joakal Re: trenning czystości? 30.10.07, 11:49
      zaznajamiać z nocnikiem możesz już teraz, ale nie na siłę - sadzaj na przykład przed kąpielą i po spaniu i oczywiście wpadaj w zachwyt jak coś się tam pojawi
      dwulatek może negować nocnik dla samej satysfakcji negowania czegoś nowego, a jak bedzie to coś używanego od dawna to może być łatwiej
      my zaczęliśmy nocnikowanie gdy mała skończyła pół roku, było to wymuszone strasznymi zaparciami - dziecko siedząc miało łatwiej, działała grawitacja, przy okazji nocnik został oswojony
      od tamtej pory nocnik stał w łazience i był sporadycznie używany, młoda nauczyła się sprawnie chodzić (strasznie oporna była)
      jak przyszła wiosna przestaliśmy zakładać pieluchę w domu - biegała bez majtek, okazało się że bez pieluchy nie sika po nogach tylko ładnie woła, po kilku dniach zaczęliśmy zakładać majtki (nie było łatwo kupić takie malutkie)


    • mika_p Re: trenning czystości? 30.10.07, 12:11
      Wejdź na F. Małe dziecko* i tam wrzuć "nocnik" w wyszukiwarkę. Generalnie są
      dwie szkoły:
      1. wysadzać jak najmłodsze dziecko (grubo przed rokiem), wypatrywac każdej
      oznaki siusiania i po kilkunastu miesiącach triumfalnie obwieszczać na forum, że
      dzięki wczesnemu nocnikowaniu dziecko jest całkowicie odpieluchowane w dzień.
      2. obserwować dziecko, jak sie zauwazy, że zaczyna kumac, o co chodzi w
      siusianiu, pokazac nocnik, wyjaśnić w czym rzecz, odstawić pieluchy, leniwie
      oświadczyć na forum, że dziecku w wieku 2 lat i 3 miesięcy zostało w 3 dni
      odpieluchowane. Wówczas matki z opcji pierwszej ogłoszą lenistwo i zaniedbanie
      wychowawcze matki z opcji 2.
      • joakal Re: trenning czystości? 30.10.07, 14:06
        znam nawet takie matki, które pilnie obserwują swoje trzy, trzy_i_pół latki i nadal zakładają pieluchy (bo dziecko nie jest gotowe)
        znam również sporo dzieci, które są odpieluszone a mają dopiero 1,5 roku (geniusze jakieś???) i ich rodzice nie biegali za nimi kilka miesięcy
        w przeciwieństwie do ciebie nie potępiam żadnej metody
        dzieci są różne i różne są metody wychowania
        moja mama odpieluszyła moją siostrę i mnie zanim skończyłyśmy rok i nie wpłynęło to źle na nasz rozwój
    • myelegans Re: trenning czystości? 30.10.07, 19:24
      CZyli, ze jak sie przegapilo moment, to dziecko skazane jest juz na
      pieluche do konca zycia?
      Nie widzialam zerowkowicza w pieluszce.
      NAsz sam zrezygnowal z pieluch jak mial 2,10, przedtem nigdy nie
      wysadzalam, wogole malo sprway wokol nocnika robilismy. Na nocnik
      NIGDY nie usiadl, nie dal sie rowniez sadzac, nie zgial nog, a
      naciski w tej materii na moje dziecko nie dzialaja. Zaczal od razu
      zalatwiac sprawe na toalete, po miesiacu nawet nakladki nie
      potrzebuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja