pimpusia77
07.11.07, 10:41
Zauważyłam, że ostatnio mój dwuletni synek coraz więcej jęczy...
Mam koleżankę, która nie reagowała na takie zachowanie u swojego
synka i teraz ma wiecznie jęczącego siedmiolatka... Bardzo bym
chciała tego uniknąć i nie wiem jak mam reagować. Rozumiem, że
czasami każdy może mieć gorszy dzień i zwałaszcza taki maluch
czasami sam nie wie czego chce i dlatego jęczy ale jeśli to sie
powtarza codziennie to jest już trochę męczące.
Może powiem jak ja reaguję: syn zazwyczaj zaczyna jęczeć jak czegoś
chce a ja nie rozumiem o co mu chodzi. Wtedy mu tłumaczę, że jak
jęczy to tym bardziej nie rozumiem i żeby powiedział lub jeśli nie
umie powiedzieć to pokazał o co chodzi (mówi już sporo ale jeszcze
nie wszystko). Czasami udaje mi się przerwać jeczenie i Tymek
pokazuje lub mówi a czasami jest jeszcze gorzej... Na początku
staram sie zgadywać i jeśli nie udaje mi sie trafić to jęk
przechodzi w płacz. Wtedy mówię, że tak rozmawiać nie będziemy i ja
nie rozumiem co on do mnie jęczy. I konsekwentnie dopóki nie
przestaje płakac i jęczeć milczę i czekam. Zazwyczaj po kilku
minutach sam zapomina o co chodziło, uspakaja sie i zaczynamy sie
bawić.. tylko nie jestem pewna czy dobrze robię...
Drugi przypadek kiedy syn jęczy to jak chce cos wymusić czego mu
zabraniam. Wtedy jest płacz albo jęczenie. Próbowałam mu już
pokazywać jak to jest odbierane przez innych - zademonstrowałam mu
jak jęczy, co bardzo go zdenerwowało i niestety nie poskutkowało-
jęczał dalej. Próbuję tłumaczyć, że to nieprzyjemne dla mnie słuchać
tego jęczenia - też bez skutku, próbuje odwracac uwagę i zajmowac
czymś innym i tu niestety bardzo żadko osiągam sukces bo mój syn
jest uparciuszkiem i trudno go "zagadać". No i wreszcie próbuję
ignorować... i też nie bardzo widzę sukces...
Sama staram się nie jęczeć, nie narzekać i nie prawic kazań
Poświęcam mu na prawdę bardzo dużo czasu więc raczej nie chodzi tu o
zwrócenie uwagi tylko tak jak pisałam wyżej: irytacja i wymuszanie.
Generalnie Tymek jest bardzo pogodny i wesoły ale coraz częściej
zaczyna jęczeć... Może mi coś poradzicie?