mnóstwo problemów z 14-latką...

13.11.07, 00:16
Witam!
Piszę, aby prosić Was o radę i pomysły na zmianę zachowania pewnej 14-latki.
Otóż ta 14-latka to moja siostra cioteczna. Dziewczyna pochodzi z tzw. dobrego
domu (żadnych patologii, przyzwoity standard życia). Pomimo tego pojawiły się
różne problemy:
Kasia:
- pije wino, czasem wódkę (raz nawet w gronie rodzinnym!!!)
- opuszcza lekcje wagarując albo (najczęściej) zostając po prostu w domu
- swoje zachowanie (opuszczanie zajęć) tłumaczy tym, że koledzy się z niej
śmieją (jest mało atrakcyjna fizycznie)
- rodzice wydają sporo kasy na korki, na których często jest wyręczana w
robieniu prac domowych
- jak mnóstwo nastolatków obecnie - wypracowania, różne prace, referaty itp.
ściąga z sieci lub spisuje od kogoś; przyzwyczajona jest do pójścia na łatwiznę
- podobno ma myśli samobójcze
- popadła w swego rodzaju marazm (telewizja, gadu-gadu i zero jakiś innych
zainteresowań)
- do psychologa nie chce iść (tak mówi jej mama)
- nauczyciele twierdzą, że nie jest zdolna a mi wydaje się, że to po prostu
zwykły leń, któremu wszystko do tej pory przychodziło za łatwo
- imponują jej gwiazdki typu Doda i tzw. typy imprezowe
- podobno ma straszne zaległości w szkole

Zastanawiam się nad tym, w jaki sposób można jej pomóc, bo naprawdę martwię
się, że z takim podejściem skończy najwyżej zawodówkę...
Sądzę, że można jej przedstawić konsekwencje, dać czas na poprawę (np miesiąc)
a następnie odciąć internet, który pochłania przecież mnóstwo czasu. Macie
jakieś pomysły, jak pomóc zakompleksionej i lekceważącej wszystko dziewczynie.
p.s. myślałam też o rozmowie, ale jestem od niej sporo starsza (22) i niestety
nie stanowię już autorytetu.Poza tym nie mamy zbyt bliskiego kontaktu, więc
nie wiem, czy mnie posłucha.
Dzięki za odpowiedzi
    • srebrnarybka Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 13.11.07, 00:53
      Piszę, aby prosić Was o radę i pomysły na zmianę zachowania pewnej
      14-latki.
      Obowiam się, że potrzebna jest zmiana zachowania jej rodziców, a nie
      samej 14 latki, bo większość rzeczy, o których piszesz, dzieje się
      za wiedzą, zgodą czy może nawet z inspiracji rodziców:
      > - pije wino, czasem wódkę (raz nawet w gronie rodzinnym!!!)
      widocznie rodzice pozwalają, gdyby to zresztą był jeden kieliszek
      wina przy okazji złotego wesela dziadków - odpuściłabym, chociaż
      podobno za to można pójść do więzienia, więc nie radzę
      > - opuszcza lekcje wagarując albo (najczęściej) zostając po prostu
      w domu
      - rodzice wydają sporo kasy na korki, na których często jest
      wyręczana w
      > robieniu prac domowych
      > - jak mnóstwo nastolatków obecnie - wypracowania, różne prace,
      referaty itp.
      > ściąga z sieci lub spisuje od kogoś; przyzwyczajona jest do
      pójścia na łatwiznę

      przecież rodzice muszą o tym wiedzieć, a korki wręcz inspirują i
      płacą. Bez współpracy z rodzicami sprawa beznadziejna.
      > - swoje zachowanie (opuszczanie zajęć) tłumaczy tym, że koledzy
      się z niej
      > śmieją (jest mało atrakcyjna fizycznie)
      > > - podobno ma myśli samobójcze
      - do psychologa nie chce iść (tak mówi jej mama)
      może zaproponuj jej jakieś wspólny atrakcyjny sposób spędzania
      czasu: np. wspólne chodzenie na spacery, kino, wycieczki, teatr,
      basen (mogą być kłopoty ze względu na rzekomą czy prawdziwą
      nieatrakcyjność), coś, co ją by rozruszało i przywróciło wiarę w
      siebie.

      >Natomiast nie posłucha na pewno kazania ani kary, bo przecież ona
      nie uważa, że robi coś złego, zresztą, prawdę powiedziawszy, złego
      nic, ale też nic dobrego i marnuje sobie młodość. Karać można za
      jedno konkretne wykroczenie, ale nie za styl życia.
    • ania1500 Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 13.11.07, 02:22
      mysle,ze kary,stawianie warunkow,zakazy i nakazy,nic tu nie dadza a
      pogorsza sytuacje,ja bym do tego podeszla inaczej.
      mysle,ze ta dziewczyna ma niska samoocene boje sie powiedziec,ze
      moim zdaniem wyniesiona z domu,ale chyba tak jest.
      te mysli samobujcze sa pierwszym powodem dla ktorego rodzice powinni
      ja przekonac na wizyte u specjalisty.tego nie wolno olewac bo moze
      sie skonczyc tragicznie ,no ale to napewno wiesz.
      powinni zaczac ja przekonywac ,ze jest bardzo wartosciowa
      osoba,ladna,ze im na niej bardzo zalezy,ze bardzo ja kochaja itp.
      a juz napewno poswiecac jej bardzo duzo czasu,organizowac jakos
      wspolnie spedzany czas,nie wiem moze sprobowac rozwinac jej
      zainteresowania bo napewno jakies ma tylko moze wy o nich nie
      wiecie,nie odlaczac internetu tylko odwrocic jej uwage od niego.
      sadze tez ,ze nawet jesli nie macie ze soba dobrego
      kontaktu,powinnas z nia porozmawiac zawsze to inaczej dla dziewczyny
      w tym wieku niz rozmowa z np.matka, jesli nie ma na tyle dobrego
      kontaktu z nia.moze nawet fakt,ze nie znacie sie tak dobrze,bedzie
      dla ciebie atutem,przynajmniej spokojnie cie wyslucha,a to,ze jestes
      od niej starsza nie ma znaczenia poprostu rozmawiaj z nia jak z
      dobra kolezanka nie daj jej odczuc roznicy wieku.tylko w czasie
      rozmowy nie mow jej ze tego czy tamtego nie wolno ci robic,bo
      odniesiesz odwrotny skutek,powiedz jej co twoim zdaniem powinna
      zrobic,jak powinna postarac sie odmienic swoje zycie,ze martwicie
      sie wszyscy o nia.poprostu zero wykladu tylko mila spokojna rozmowa
      dwoch kolezanek,w fajnym miejscu.
    • brynika Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 13.11.07, 09:26
      Rozmawiać, rozmawić i jeszcze raz rozmawiać. Ale nie moralizować, nie o tym że
      Doda jest durna a GG dla debili i że skończy w zawodówce. Dla osób w jej wieku
      to żaden argument. Poza tym moralizują jej wszyscy do okoła. Pogadaj o ciuchach,
      zachacz o Dodę, zapytaj się jak zrobić coś tam na GG. Poproś o strszczenie
      odcinka czegoś tam i spróbuj wciągnąć do dyskusji. Idżcie razem do centrum
      handlowiego do perfumerii- tam często robią makijaż za darmo np. w Douglasie,
      niech was umalują- zobaczy, że nie trzeba mieć 3 kilo tapwty na twarzy... I
      rozmawiać, nie denerwować się, nie nawracać.Jak chcesz wiedzieć więcej to daj
      znać, podam mailasmilePowodzenia
    • makurokurosek Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 13.11.07, 09:46
      podejrzewam, że studiujesz, może zabierz ją ze sobą na jakiś wypad do znajomych
      gdzie oprócz kawy, piwa czy ciastek będą poruszane ciekawe tematy. Możecie razem
      ze znajomymi wybrać się na wystawę,wernisaż a później do kawiarni gdzie
      będziecie mogli podyskutować o waszych wrażeniach i odczuciach.
      Zakazy w tym wieku nic nie zdziałają wręcz mogą pogorszyć sytuację.Według mnie
      dobrą metodą jest właśnie pokazywania innego świata, innej ciekawej
      rzeczywistości. Większości nastolatków w tym wieku imponują burzliwe i długie
      dyskusje studentów, zaczynają ich naśladować i dążą do podobnych celów,
      dodatkowo w takich dyskusjach i spotkaniach nie jest ważne jak wyglądasz ważne
      jest co sobą reprezentujesz.
      pokaż jej inny świat, niech sama wybierze
    • 1611ab Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 13.11.07, 11:01
      Wiem o czym piszesz. Ja tez mam 14 letnią córkę i też mnóstwo problemów. Prawda
      jest taka, że samo sobie z tym nie poradzicie. Moja córka tez zaczęła uciekać z
      lekcji, palić papierosy, pić piwo...., a ostatnio uciekła z domu. Co prawda o 2
      w nocy wróciła i przeprosiła ale ja w miedzy czasie zgłosiłam zaginięcie na
      policji sad((
      Pedagog szkolny dał mi kilka adresów przychodni dla trudnej młodzieży. Chodzimy
      tam raz w tygodniu. Właściwie to córka ma zajęcia, ja ja tylko tam zawożę i
      odwożę.
      Wiesz, takie zachowania zawsze mają jakąś głębszą przyczynę . Moja córka robi to
      wszystko ze strachu przed moimi reakcjami sad. Jest mi wstyd, że nie potrafiłam
      z nią znaleźć wcześniej kontaktu ale robię co mogę i jestem dobrej myśli.
      Jeśli chodzi o twoją siostrę cioteczną , to obawiam się że ma bardzo niską
      samoocenę i może jeszcze jakieś problemy o których nikt nie wie.
      Koniecznie pojedźcie z nią do jakiegoś dobrego psychoterapeuty.
    • brynika Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 14.11.07, 10:40
      Samoocena to kluczowe tutaj słowo. Dziewczyna ma niską, więc zrezygnowałabym z
      zabierania jej na spotkania ze studentami i "wciąganie" do rozmowy.
      Prawdopodobnie kompletnie nie będzie wiedziała o czym mówicie lub nie będzie
      miała na ten temat zdania a to tylko spowoduje dalsze "wycofanie się". Tak więc
      na początek to ty musisz wejść na jej grunt, tak aby ona poczuła się pewnie i
      miała nad tobą przewagę. Jak nabierze pewności to zacznij ją przeciągać na swoją
      stronę.
    • harrypotter wina rodzicow 14.11.07, 15:23
      nie chce tutaj powtarzac tego co pisze srebrnarybka ale sytuacje
      jest dosc patowa.
      Wymieniasz szereg zlych zachowac 14nastki, ale na te zle zachowania
      pozwalja rodzice a nawet propaguja je!!
      Musisz porozmiawiac z jej starymi, bo jak oni czegos nie zmienia to
      na nic twoje meki, nawet jak sie nie lubi swoich rodzicow to i tak
      brdzej sie ich slucha i sa wiekszym autorytetem niz 22letnia siostra
      cioteczna.
      Jej rodzicom chyba nie przeszkadz ta sytuacja a dziewczyna z tego
      korzysta (a kto by nie skozystal??)
      Fajnie ze sie nia interesujesz ale to bedzie syzyfowa praca jak
      rodzice sie nie przylacza.
    • e-ftalo Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 19.11.07, 16:53
      Dziś otworzyłem ten temat i naprawdę widzę wielkie zaniedbania rodziców którzy
      nie mogą sie dogadać z własną córką tylko ciągle zwalają ją na
      psychologów,korepetytorów.Swoją drogą kim są ci korepetytorzy którzy odrabiają
      za nią lekcję i nic nowego nie wnoszą-pechowe sztuki.
      Marazm to poważna sprawa i powinna mieć regularne spotkania albo z psychologiem
      albo z inną osoba która ma doświadczenie w pracy z trudną młodzieżą,to zależy
      gdzie sie mieszka ale tacy ludzie są.

      Jeśli skończy jakikolwiek zawód to już będzie sukces bo zdobędzie pracę.Po
      ogólniakach nie ma nic,oprócz matury którą można zdobyć po każdej szkole
      średniej,ale nie o tym mowa

      Autorytety zwykle są starsi,więc fakt że masz 22 lata powinien być dla ciebie
      przywilejem,chyba że czujesz kompleksy z powodu 8 lat różnicy.Po prostu przejmij
      sprawę w TWOJE ręce,o ile masz czas,pomysł,ideę ROZMAWIAJ z siostrą i ich
      rodzicami często.Ona potrzebuje rodziny,a nie obcych ludzi zwanych
      specjalistami.Fakt że zamknęła się w domu i uciekła w internet i gg znaczy że
      nie ma fajnych znajomych w rzeczywistości,tak robi mnóstwo ludzi i nie tylko
      nastolatków,więc trzeba to zmienić

      dorota711 poczytaj trochę forum,są tu dobre rady na konkretne problemy i
      wprowadź to w życie,nie pozwól siostrze zejść na psy

      harrypotter nie oceniaj autorki czy jest czy nie jest autorytetem bo to zależy
      od wielu czynników a nie czy ma 22 lata,jest wręcz odwrotnie nastolatki szukają
      autorytetów wśród mądrych i ciekawych ludzi o kilka lat starszych.
    • dorota711 Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 21.11.07, 01:36
      Witam
      Dzięki za odpowiedzi.
      W ten weekend byłam odwiedzić moją siostrę. Informacje podane w pierwszym poście
      pochodziły częściowo z własnych obserwacji a częściowo z relacji jej ojca (z
      którym tak na marginesie się nie lubią). Z części rzeczy zdałam sobie sprawę
      dopiero, kiedy ją kilka dni temu odwiedziłam (z reguły to jej rodzice z nią
      przyjeżdżają do nas). Pogadałyśmy, poplotkowałyśmy i oto wnioski.
      - Kwestia alkoholu: macie rację: faktycznie dziewczyna ma przyzwolenie rodziców
      na picie i w takiej sytuacji chyba niewiele mogę zrobić (rodzice z tych
      niereformowalnych). Widziałam zdjęcia z imprezy (dodajmy alkoholowej imprezy
      trwającej 2 dni), na którą zabrał ją jej ojciec (na kilku zdjęciach był
      pijany)... no comment
      - Korki: to jakiś w miarę rozgarnięty kumpel ojca, który po znajomości bierze
      mniej niż inni i po prostu odrabia za nią ścisłe przedmioty.
      - Marazm: to chyba nie marazm, tylko po prostu typowe dla dzisiejszych
      nastolatków preferowanie wirtualnych kontaktów (wygodniej, szybciej, wygląd nie
      jest istotny itd.) i siedzenie przez wiele godzin dziennie na gg
      - Nie wiem, czy ma myśli samobójcze (nie jesteśmy w tak bliskich kontaktach, by
      mi powiedziała coś takiego), ale wydaje mi się, że jeśli ktoś naprawdę myśli o
      odebraniu sobie życia to raczej to ukrywa (wiem z autopsji)
      - Jest strasznie zakompleksiona (ale z drugiej strony kto w tym wieku nie jest),
      tym bardziej, że ojciec ciągle ją krytykuje i nabija się z niej (dodajmy: to
      idiota, z którym nikomu jeszcze nie udało się dogadać)
      - Chyba jednak w jakiś sposób liczy się z moim zdaniem, bardzo ucieszyła się z
      mojego przyjazdu, chętnie rozmawiała, pokazywała różne rzeczy prosząc o opinię,
      oderwała się nawet na pół godziny od gadu-gadu!
      - Trzeba przyznać, że ambitna specjalnie nie jest - najlepiej, jak ktoś załatwi,
      zrobi, napisze, sama z siebie leci na 2 i 3.
      - Ma 1 przyjaciółkę i kilka koleżanek i kolegów, więc nie jest źle, ale
      pozostali śmieją się z niej.
      - Jej rodzice w pewnym sensie izolują się od nas, pomijając pewne sprawy
      milczeniem - matka Kasię "wybiela" a ojciec wyolbrzymia jej wady i przewinienia.
      Dodam, że rodzice się nie dogadują ani w kwestii wychowania ani w ogóle.

      Chyba niewiele mogę zrobić.
      • kaluma1 Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 21.11.07, 06:52
        Z 14. latką z reguły bywa mnóstwo problemów, zwłaszcza jeżeli
        wychowują ją rodzice, którzy nie do końca wiedzą na czym polega
        wychowanie. Musisz wierzyć, że zawodówka to nic złego(zwłaszcza, że
        na rynku pracy brakuje dzisiaj wielu rzemieślników) a ponadto
        widziałam w swoim życiu wiele osób, które zaczynały naukę w
        zawodówce i wcale to nie był koniec ich edukacji. 14.latek chyba nie
        ma jeszcze sprecyzowanych planów życiowych, trzeba wierzyć, że
        dojrzeje i zrozumie. I jeszcze jedno: mimo, że nie jest to "poprawne
        polityczne", ani szczególnie mądre, to jakoś wcale mnie nie dziwi,
        że w wieku naszej bohaterki ma się takich idoli jak Doda. Jak sobie
        przypomnę kogo ja lubiłam we wczesnej młodości... Pozdrawiam
    • e-ftalo Re: mnóstwo problemów z 14-latką... 23.11.07, 16:17
      >- Chyba jednak w jakiś sposób liczy się z moim zdaniem, bardzo ucieszyła się z
      >mojego przyjazdu, chętnie rozmawiała, pokazywała różne rzeczy prosząc o opinię,
      >oderwała się nawet na pół godziny od gadu-gadu!

      hmmmm troszkę mało,czyli gg pochłonęło jej życie w większości.Siedzi tam
      większość dnia?Jeśli tak ,to nie jest jeszcze tak źle,może znasz jej numer(na pw
      lub na mail wyślij),postaram się pomóc wirtualnie(mam w tym pewną wprawę) ,,jest
      to pewna droga,choć niektórzy twierdza że gg jest dla debili ale to raczej
      odosobniony pogląd,lepiej żeby siedziała w domu niż szlajała się z kuplami po
      mieście i demoralizowała-to byłby najgorszy scenariusz.

      Myślę że dziewczyna ma jakieś marzenia i cel życiowy i zainteresowania ale nie
      ma siły go osiągnąć i stąd ta ucieczka w internet.Spotykaj się z nią regularnie
      i przygotuj coś fajnego,zaproponuj jej coś,na pewno masz jakieś pomysły,niech
      ten czas będzie dłuższy niż pół godziny.
      A może to ty zacznij jej pomagać w lekcjach,od tego można by zacząć pogłębianie
      dobrych kontaktów?
      Dobrze że ma przyjaciółkę i koleżanki ale oni nie rozwiążą jej problemów.
      Widzę że rodzice nie odgrywają w jej życiu większej roli,zatem TO TWOJE
      ZADANIE.Warto zawalczyć o siostrę,naprawdę.
Pełna wersja