Wstydliwy problem z synem

16.11.07, 15:20
Witam wszystkich rodziców wink
Jestem tatą 5 letniego Gracjana z którym wraz z żoną mamy trochę wstydliwy
problem bo nasz syn z żadne skarby za dnia nie chce wołać siku!
Synek moczy się czasami w nocy więc żona zakłada mu pieluszki ale widzimy, że
jest już coraz lepiej smile Natomiast w dzień sika w majtki gdzie popadnie
stawiając nas zawsze przed faktem dokonanym!
Pytamy, prosimy i nic nie pomaga! Nie wiemy w jaki sposób do niego dotrzeć bo
staje się to powoli uciążliwe i męczące sad
Proszę o jakieś rady, metody bo nie da się ukryć, że ta sytuacją jest naszą
wychowawczą porażką sad
    • sun_of_the_beach Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 15:51
      Dlaczego to wg ciebie wstydliwy problem? Może właśnie takie podejście utrudnia wam jego rozwiązanie? Spróbuj tutaj:
      www.moczenienocne.pl/
      • maniek-ok Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 16:10
        sun_of_the_beach napisał:

        > Dlaczego to wg ciebie wstydliwy problem? Może właśnie takie podejście utrudnia
        > wam jego rozwiązanie? Spróbuj tutaj:
        > www.moczenienocne.pl/

        No właśnie z moczeniem nocnym idzie nam wzorowo smile każdy kolejny tydzień jest
        coraz suchszy natomiast mamy problem z dniem!
        Gracjan nie ma zamiaru wołać nas gdy mu się chce tylko leje bez opamiętania!
        Ostatnio w hipermarkecie stanął nam na środku przejścia w rozkroku i zaczął
        siusiać patrząc się na nas bez cienia krępacyj na twarzy! Było to bardzo nie
        przyjemne bo ludzie na nas patrzeli z jakąś dziwną pogardą!
        Może w ten sposób syn chce nam o czymś powiedzieć a my po prostu po mimo rozmów
        z nim nie możemy odnaleźć przyczyny takiego zachowania!
        Sam już nie wiem sad
        • scher Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 16:14
          maniek-ok napisał:

          > Ostatnio w hipermarkecie stanął nam na środku przejścia w rozkroku
          > i zaczął siusiać patrząc się na nas bez cienia krępacyj na twarzy!
          > Było to bardzo nieprzyjemne bo ludzie na nas patrzeli z jakąś
          > dziwną pogardą!

          To chyba dobrze, że ludzie gardzą rodzicami rozpuszczającymi swoje
          dziecko...
      • croyance Re: Wstydliwy problem z synem 20.11.07, 12:04
        Jako piecioletnie dziecko mialam bardzo silna nerwice, z tikami,
        siniejacymi rekoma, naglymi skokami temperatur i moczeniem nocnym.
        Chodzilam do 'specjalistki' ktora zalecila metode behawioralna
        (szkoda, ze nie znalazl sie wtedy zaden psycholog systemowy, ktory by
        wyprostowal relacje w rodzinie).
        Kazala mi prowadzic dzienniczek i rysowac w nim co dzien rano
        sloneczko lub chmurke z deszczem, zaleznie od sytuacji w nocy.
        Do tej pory pamietam, jakie to bylo upokarzajace, i jak bardzo
        czulam sie winna i zawstydzona, ze mam w dzienniczku chmurki.
        Bardzo pogorszylo to moj stan; i jakkolwiek faktycznie po jakims
        czasie przestalam sie moczyc, generalnie nerwica tylko sie
        powiekszyla, przechodzac w powazna nerwice lekowa z atakami paniki
        wlacznie.
        Wiec ostroznie z leczeniem moczenia ...
        • croyance Re: Wstydliwy problem z synem 20.11.07, 12:34
          Dodam jeszcze, ze mialam powazna chorobe pecherza, zdiagnozowana
          znacznie pozniej, co w polaczeniu z nerwica dalo taki wlasnie efekt.
          Boze, jak ja sie staralam, zeby miec te sloneczka. I jak
          bezskutecznie.
    • sylwiawkk Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 16:14
      wiesz zaczne od przeprosin że na ciebie naskakuje ale pewnie nie ja
      jedyna bedę
      możesz mi wyjasnić dlaczego pięciolatek w ogóle nosi pieluche
      tu gdzie mieszkam nie jest to dziwne ale to dlatego ze tu sa leniwe
      i wygodne matki ale was o to nie podejrzewam
      nie chodzi o to ze sie chwale ale moja corka przestała nosic
      pieluche jak miała 1,5
      też czasem jeszcze sikała w majtki i my popełnilismy najgorszy wtedy
      błą jaki można tylko popełnić zaczeliśmy ją straszyć czasem nie
      obyło sie bez klapsa i rezultat był odwrotny nie przyznawała sie
      wcale ze ma mokro na szczescie w pore sie opamiętalam co ja takiego
      robie i przestalam ja straszyc krzyczeć narzekać poczekałam aż
      dorośnie do suchych majtek
      wiem jaki to problem bo nie raz staliśmy w drzwiach gotowi do
      wyjścia na miasto albo na mieście w parku czy w gosciach a ona
      zrobiła siku najgorzej bylo zimą brałam ja na ręce i szybko do domu
      żeby pęcherza nie przeziębiła wiem co to znaczy
      jedyne co moge poradzic to może idźcie z nim do lekarza bo może to
      nie stres tylko coś nie tak z jego pęcherzem lub czyms podobnym
      • maniek-ok Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 16:51
        sylwiawkk napisała:

        > wiesz zaczne od przeprosin że na ciebie naskakuje ale pewnie nie ja
        > jedyna bedę
        > możesz mi wyjasnić dlaczego pięciolatek w ogóle nosi pieluche
        > tu gdzie mieszkam nie jest to dziwne ale to dlatego ze tu sa leniwe
        > i wygodne matki ale was o to nie podejrzewam
        > nie chodzi o to ze sie chwale ale moja corka przestała nosic
        > pieluche jak miała 1,5
        > też czasem jeszcze sikała w majtki i my popełnilismy najgorszy wtedy
        > błą jaki można tylko popełnić zaczeliśmy ją straszyć czasem nie
        > obyło sie bez klapsa i rezultat był odwrotny nie przyznawała sie
        > wcale ze ma mokro na szczescie w pore sie opamiętalam co ja takiego
        > robie i przestalam ja straszyc krzyczeć narzekać poczekałam aż
        > dorośnie do suchych majtek
        > wiem jaki to problem bo nie raz staliśmy w drzwiach gotowi do
        > wyjścia na miasto albo na mieście w parku czy w gosciach a ona
        > zrobiła siku najgorzej bylo zimą brałam ja na ręce i szybko do domu
        > żeby pęcherza nie przeziębiła wiem co to znaczy
        > jedyne co moge poradzic to może idźcie z nim do lekarza bo może to
        > nie stres tylko coś nie tak z jego pęcherzem lub czyms podobnym


        NIE, NIE, NIE z tymi pieluchami to nie tak jak myślisz! Były bardzo pomocne
        podczas mokrych nocy ale na tą chwilę praktycznie są już nie używane bo w nocy
        jest już dobrze. Żona chciała wrócić do noszenia w dzień ale stanowczo się
        sprzeciwiłem temu pomysłowi bo przecież taki duży chłop nie będzie nosił
        pieluch! Nie mój syn!
        Wszystko jest z Gracjanem w porządku lekarz po padaniu moczu niczego się nie
        dopatrzył. Po rozmowie z synem on otwarcie mówi nam, że z ubikacji korzystać
        nie będzie bo nie i już, nie lubi, nie podoba mu się i koniec! Chcemy mu
        korzystanie z ubikacji jakoś umilić, zainteresować go, żeby mu się to spodobało
        a na tą chwilę wygląda to tak jakby się jej bał!
    • marghe_72 Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 16:55
      może faktycznie się boi

      a nocnik?
      • maniek-ok Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 17:03
        marghe_72 napisała:

        > może faktycznie się boi
        >
        > a nocnik?

        Nocnik przy 5-cio latku to chyba pomyłka?
        Zależy mi na tym jak można by go zainteresować sedesem?
        Jakieś zabawy, historyjki cokolwiek bo żona ma już dość prania a ja chciałbym w
        końcu spędzać z synem miło czas na zabawie a nie ciągłym pilnowaniu bądź
        przebieraniu!
        • budyniowatowe Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 20:16
          maniek-ok napisał:

          >Żona chciała wrócić do noszenia w dzień ale stanowczo się
          >sprzeciwiłem temu pomysłowi bo przecież taki duży chłop nie będzie
          >nosił
          >pieluch! Nie mój syn!


          >
          > Nocnik przy 5-cio latku to chyba pomyłka?


          Jaki ojciec taki syn.

          Ojciec uparty, to syn tez.

          Podejzewam, ze to jedyna dziedzina zycia tego dziecka nad ktora ma
          kontrole, bo reszte kontroluje ojciec.
      • marina2 Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 17:04
        no dobrze a jak się zsika w dzień to co robi?robisz?sam się
        przebiera?Ty go przebierasz?chodzi do przedszkola?czy rówieśnicy
        widzieli takie zachowanie?
        • maniek-ok Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 17:24
          marina2 napisała:

          > no dobrze a jak się zsika w dzień to co robi?robisz?sam się
          > przebiera?Ty go przebierasz?chodzi do przedszkola?czy rówieśnicy
          > widzieli takie zachowanie?

          Jak mu się chce to zatrzyma się, stanie w rozkroku, zrobi i czeka na naszą
          reakcje. My zazwyczaj natychmiast staramy się go przebrać.
          Do przedszkola chodzi i tam też się to zdarza dla tego zawsze zostawiamy coś na
          przebranie. Rozmawialiśmy z wychowawczynią w przedszkolu, która mówiła, że
          wzięła go na boczek i chciała wypytać się dlaczego tak się stało to powiedział,
          że tak jest fajnie!
          Nie jestem w stanie tego pojąć!
          • 26magda3 Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 17:36
            pierwsze pytanie jakie mi się nasuwa to:
            - czy wcześniej już syn korzystał normalnie z nocnika lub sedesu?? i
            ewntualnie kiedy przestał??

            I pierwsza moja rada:
            - jak sie zsika to moim zdaniem powiniem się sam przebrać - zdjąć
            zasikane majtki nie jest łatwo, ale też nie jest to niemożliwe -
            chce sikać w majty to niech się sam przebiera - jak zobaczy jaka to
            przyjemność to może się zastanowi - i na waszym miejscu nie
            poddałabym sie nawet jakby nie chciał się przebrac i postanowił pół
            dnia spędzić w zasikanych ubraniach - tylko kup dobry krem na
            odparzenia
            - i jeszcze jedno, jeżeli to jest kwestia strachu przed sedesem to
            bez względu na wiem pozwoliłabym na sikanie do nocnika
            - no i można zastosować jakieś nagrody np. jak cały dzień się nie
            zsika to dostanie słodycz, albo coś innego małego na czym mu zależy -
            u nas drobne nagrody potrafią cuda zdziałać...
            • enigmatic2 Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 18:57
              Przychylam się do przedmówczyni - jak się zsika, nie przebierajcie go sami. Za
              każdym razem niech robi to sam. Moja prawie trzylatka sama się rozbiera i
              ubiera, więc 5 latek tymbardziej.

              Może cofnąć się do nocnika, ale takiego co przypomina może sedes. Np. coś takiego
              www.allegro.pl/item269927590_fisher_price_muzyczny_nocnik_spluczka_gratis_e_.html
              Przy nocniku ma możliwość załatwiania potrzeb gdzie chce, w każdej części domu,
              nie tylko w toalecie. Może mu to ułatwi.

              Przy treningu czystości u nas jeszcze pomogły chusteczki Toddies
              www.allegro.pl/item264498507_nivea_chusteczki_toddies_pudelko_wys_juz_.html
              a raczej to pudełko co misia przypomina - moja podziwiała, cieszyła się, że są
              oczka, nosek, uśmiechnięta buzia.

              A może syn przechodzi jakiś stres?
              • leli1 Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 19:52
                moze to idiotycznie zabrzmi, ale trudno. Jesli powiedzial wychowawczyni ze to jest fajne, to moze zwyczajnie sprawia mu to przyjemność?
                Rozmowa z dobrym psychologiem moze by cos wniosla.
                Synek jest juz duzy, na pewno doskonale zdaje sobie sprawe ze to co robi jest niewlasciwe, jesli chodzi do przedszkola to widzi, ze inne dzieci chodza do ubikacji. Jesli to go nie mobilizuje to nie wiem czy "pojdzie" na sztuczke ze słodyczami smile
                Czy kiedykolwiek załatwiał sie na sedesie/nocniku?, a co z za przeproszeniem kupą? Czy wszystko załatwia w majty?
                Jesli robiac to patrzy na wasza rekacje, to moze chodzi mu o to jak sie wtedy zachowujecie, moze chce was sprowokowac?
                Trudno gdybać. Ja bym zasiegnela fachowej pomocy, bo chlopak pojdzie wkrotce do szkoly i tu sie moze zacząć problem.
                Pozdrawiam i cierliwosci zycze.
                • marina2 Re: Wstydliwy problem z synem 16.11.07, 20:13
                  nie przebierałabym.w ogóle nie zwróciłabym na to uwagi.chce sikać
                  niech sika.tyłek zacznie szczypac-rozbierze się.pobiega z gołym
                  tyłkiem-trudno.
                  daleko idący wniosek-domaga się uwagi?nie wiem.
                  • maniek-ok Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 08:13
                    wraz z żoną spróbujemy tej metody "na siłę" od dziś i zobaczymy jaki będzie tego
                    efekt
                    na razie wielkie dzięki za rady
    • scher Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 10:06
      Na mój gust dziecko potrzebuje po prostu kary za swoje zachowanie.
      Jest ono świadome, prowokujące, to dziecko woła o granice, rzuca
      wyzwanie waszemu rodzicielskiemu przewodnictwu!
      • mama_anuszy Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 11:34
        a ja uważam że potrzebny jest psycholog dziecięcy. Skoro wszystkie
        metody zawodzą...
      • kropkacom scher 17.11.07, 11:38
        > Na mój gust dziecko potrzebuje po prostu kary za swoje zachowanie.
        > Jest ono świadome, prowokujące, to dziecko woła o granice, rzuca
        > wyzwanie waszemu rodzicielskiemu przewodnictwu!

        Co proponujesz? Za każde zsiusiane majtki klaps czy stanie e kącie?
        • ovies Re: scher 17.11.07, 12:07
          Na razie w raz z żoną staramy się ustosunkować do rad koleżanek z góry i idzie
          nam zadziwiająco dobrze smile W skrócie syn chodzi już drugą godzinę zsikany,
          płacze i jęczy, że ma mokro ale staramy się nie reagować tylko przygotowaliśmy
          mu rzeczy na przebranie ale na razie się nie kwapi do działania sad Nie wiem czy
          to dobry kierunek ale pierwszy raz widać, że już mu się mocno ta sytuacja nie
          podoba.
          • scher Re: scher 17.11.07, 16:11
            ovies napisał:

            > syn chodzi już drugą godzinę zsikany, płacze i jęczy, że ma mokro
            > ale staramy się nie reagować tylko przygotowaliśmy
            > mu rzeczy na przebranie

            Nareszcie zaczęliście stosować jakieś konsekwencje!
            Tak duże dziecko, które tyle czasu w ten sposób mogło bezkarnie
            prowokować swoich rodziców, to jakiś horror.
      • jola_ep Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 14:17
        > Na mój gust dziecko potrzebuje po prostu kary za swoje zachowanie.

        Wtedy musisz być na 100% pewny, że dziecko nie ma żadnych problemów zdrowotych. Nie jestem specjalistą, ale wydaje mi się, że nie wszystko można stwierdzić wyłącznie na podstawie badania moczu.

        > Jest ono świadome, prowokujące, to dziecko woła o granice, rzuca
        > wyzwanie waszemu rodzicielskiemu przewodnictwu!

        Wszędzie widisz wyzwanie i rzucaną rękawicę, którą musisz podjąć wink

        A tu przecież sprawa prosta: olać wink
        Podejść do sprawy z całkowitą obojętnością, tak, aby nie było to narzędzie manipulowania rodzicami. Ma suche rzeczy? Niech się przebierze. Nie jako kara, ale jako czynność, którą sam potafi wykonać. Jeśli woli chodzić w mokrym... cóż jego wybór. Na tyle to może chyba sam decydować. Może jeszcze np. dodatkowo przeprać mokre rzeczy i rozwiesić na grzejniku - też nie za karę.

        Rownolegle sprawdzić, czy dziecko nie woła o uwagę i postarać się okazać trochę wiecej rodzicielskiej troski i akceptacji.

        Pozdrawiam
        Jola
        • anetuchap Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 15:09
          Z tym nie przebieraniem,to idealna rada. Skoro chce sikać w majtki,
          to niech sam ponosi tego konsekwencje.
          Gdy go przebieracie natychmiast po zasikaniu,to on nie czuje żadnego
          dyskomfortu. Dla niego nie ma różnicy,czy wysika się na kibel czy
          w gatki.
          Musicie uzbroić się w cierpliwość,bo syn może być uparty i pół dnia chodzić w
          zasikanym ubraniu,aby na Was wymusić przebranie.
          Jeśli będzie płakał,krzyczał,że mu zimno czy szczypie,to cały czas spokjojnym
          głosem powtarzajcie,żeby zdjął przemoczone rzeczy i założył suche.
          Pamiętajcie:żadnych krzyków,spokój a najlepiej małe
          ignorowanie:"oj,zsiusiałeś się?Trudno,musisz się przebrać" i nie
          zwracajcie uwagi na jego protesty. Powinno pomóc.

          Aha,radzę przekonać się do nocnika,chociaż na początku. Gdy syn zacznie już
          sikać w nocnik,to wtedy można go powoli skutecznie
          przyzwyczajać do toalety.
          Życzę powodzenia!
          • mala21wrzesnia Re: Wstydliwy problem z synem 20.11.07, 10:40
            > Z tym nie przebieraniem,to idealna rada. Skoro chce sikać w majtki,
            > to niech sam ponosi tego konsekwencje.

            • mala21wrzesnia Re: Wstydliwy problem z synem 20.11.07, 10:43

              > > Z tym nie przebieraniem,to idealna rada. Skoro chce sikać w majtki,
              > > to niech sam ponosi tego konsekwencje.

              Jedyny minus w tej radzie to zasikany dywan i kanapa - bo przecież dzieciak w
              końcu usiądzie a dupsko mokre.Ale przecież na rynku jest multum środków
              piorących to jakoś można to załatwić Na pewno nie wolno upokarzać dziecka
        • scher Re: Wstydliwy problem z synem 18.11.07, 08:54
          jola_ep napisała:
          > Wszędzie widisz wyzwanie i rzucaną rękawicę, którą musisz podjąć wink

          Nie wszędzie, tutaj widzę.

          > A tu przecież sprawa prosta: olać wink
          > Podejść do sprawy z całkowitą obojętnością, tak, aby nie było to
          > narzędzie manipulowania rodzicami. Ma suche rzeczy? Niech się
          > przebierze.

          Pewnie to sprawa terminologii, ale metody, jaką proponujesz, w mojej
          opinii nie można nazwać "olaniem". Jest to metoda naturalnych
          konsekwencji, stosowana świadomie, jako odpowiedź na wzywanie, które
          dziecko rzuca rodzicom. "Olanie" kojarzy mi się z całkowitą
          obojętnością rodziców wobec problemu, z brakiem miłości i
          zainteresowania dzieckiem.
    • dobrakobieta3 Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 16:23
      Szkoda kasy na psychologa, bo problem stary jak świat.
      Jesteście otwarcie - skorzystajcie z rach Scher. Na 99% Wasz syn po
      prostu demonstruję próbę sił - wygram z nimi także tym razem czy
      pękną jak zwykle? Taka zabawa, tyle, że moze mieć na dłuższą metę
      kiepskie skutki - dla rodziców i małegosmile
      Ignorować, poinstruować spokojnie - samodzielne przebieranie się,
      latanie z gołą pupą nawet przy gościach - proszę bardzo. Nie ma
      sensu za wszelką cenę chronić tak dużego gościa już przed wszelkim
      stresem, musi się uczyć.
      Nocnik - za późno. Może jakaś kolorawa nakładka na sedes? Żadne
      okresy przejściowe, ten czas już minął.

      Życzę wytrwałoścismile
      • jola_ep Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 17:11
        > Może jakaś kolorawa nakładka na sedes?

        Chyba raczej podwyższenie przed wink

        Pozdrawiam
        Jola
      • ania1500 Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 21:39
        ciekawe jak sie okaze ze tu chodzi o ten 1% i problem tkwi gdzie
        indziej,a bedzie szkoda kasy na wizyte u lekarza.
        • baba06 Re: nie wkręcasz nas???? 17.11.07, 22:08
          cały czas mowa o sikaniu w majty i unikaniu wc, a jak jest z wyproznianiem?,bo o
          tym nic nie piszesz , więc wnioskuje,że te sprawy syn potrafi załatwić w lazience?
    • owieczka30 Re: Wstydliwy problem z synem 17.11.07, 22:21
      Pan maniek-ok w pewnym momencie zaczyna odpowiadać pod nickiem ,,ovies"
      Jeśli to jedna i ta sama osoba to problemy które opisuje to lipa gdyż na forum
      Starsze dziecko występuje jako marynarz ojciec 11 letniego syna który ma problem
      z nadopiekuńczą dla tegoż syna żoną
      UWAGA TROLL
      • jola_ep Trolle 17.11.07, 23:04
        > UWAGA TROLL

        Dawno temu czytałam gdzieś w necie klasyfikację trolli. Wydzielono różne gatunki, jedne złośliwe, inne udomowione. Ot, takie fajne, niemal oswojone zwierzątko, które od czasu do czasu warto pokarmić wink

        Poszukałam teraz i znalazłam:
        www.frazpc.pl/b/67932
        Cytat:
        "Hodowla
        Do tej pory uważano, że za wyjątkiem pojedynczych egzemplarzy troll jest zbyt dziki, by go hodować. My jednak jesteśmy innego zdania. Troll to zwierzę spontaniczne i bezpretensjonalnie szczere w swojej żywiołowości.[...]Możemy jednak wykorzystać go do rozrywki, podkarmiając niewielkimi ilościami małych postów i obserwując, jak w figlarny sposób dopada te kąski"

        Pozdrawiam
        Jola
    • iwpal Re: Wstydliwy problem z synem 19.11.07, 16:58
      To dziecko ma problem, bo nie kontroluje zwieraczy. KOnieczne jest
      badanie urologiczne, a nie p... na forum o wstydzie (pediatra moze
      niczego nie zobaczyć w wynikach mocu). Jeżeli urologicznei - OK, to
      konieczna ocena psychologiczna.
      • ewa-krystyna Re: Wstydliwy problem z synem 20.11.07, 03:58
        jesli w nocy nie ma problemu z trzymaniem moczu to teoria o problemie z
        zwieraczami nie ma sensu....
    • e-ftalo Re: Wstydliwy problem z synem 20.11.07, 14:22
      >konieczna ocena psychologiczna.

      konieczna,ale tylko w systemie zwalania wszystkich spraw na instytucje a nic nie
      zrobienia we własnym zakresie.Zresztą psycholog kosztuje.

      owieczka30 napisała coś o trollach,a kim jest sama owieczka,która nagle zjawia
      się na forum i przerywa ciekawą dyskusją.Być może ovies to żona albo ktoś
      znajomy Mariana.A jeśli na forum zjawia się ojciec i zgłasza problemy z dziećmi
      to znaczy że jest trollem?To forum jest również dla panów którzy mają dzieci lub
      pracują z dziećmi,nawet jeśli forumowicz ma podwójna tożsamość i nie ujawnia
      wszystkiego-ma do tego prawo,widocznie to pozwoli na rozwiązanie konkretnego
      problemu
      Troll jest wtedy jeśli zalewa forum 10-kami tematów i udaje głupiego i prowokuje
      dyskusje na kilkaset kilobajtów stron,a na koniec nic z tego nie wynika tylko
      ktoś traci czas-wtedy jest troll.
      • owieczka30 Re: Wstydliwy problem z synem 20.11.07, 17:49
        Witam, nie jestem trollem, możesz sobie wrzucić w wyszukiwarkę mój nick,
        przeważnie piszę z sensem i moje posty są konsekwentne. Ale jesli ktoś raz pisze
        że jest ojcem 5 latka sikającego w majty, a za chwile że marynarzem ojcem
        jedenastolatka którego matka tratuje nadopiekużczo a taty nie ma w domu bo pływa
        po morzach(do przeczytania na forum starsze dziecko) to widać ze osoba ta z
        nudów bądź innych zmyśla jeden problem a najpewniej obydwa i bawi się widząc
        wasze zacietrzewienie
        Nie mam nic przeciwko tatom piszącym na tym Forum ale nie bajki
        Pozdrawiam
      • iwpal Re: Wstydliwy problem z synem 20.11.07, 18:01
        >e-ftalo napisał:

        > >konieczna ocena psychologiczna.
        >
        > konieczna,ale tylko w systemie zwalania wszystkich spraw na
        instytucje a nic ni
        > e
        > zrobienia we własnym zakresie.Zresztą psycholog kosztuje.<

        I tak całą robotę rodzice robią w domu, tylko specjalista
        podpowiada "co i jak" - a we własnym zakresie to sobie klikaja na
        forum i dobrze sie mają.
    • e-ftalo Re: Wstydliwy problem z synem 23.11.07, 16:24
      owieczka30,a może Marian wrócił do domu i ma przerwę i oto drugie dziecko robi
      takie rzeczy?Tego nie wiemy,a temat nie jest zabawny.Fajnie widzieć choć jednego
      ojca który zakłada taki temat,bo na ogół ojcowie służą tylko żonom a nie dzieciom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja