jak to jest tak naprawde?

18.11.07, 21:55
czytam tutaj o roznych problemach rodzicow z dziecmi.gdziesz
przeczytalam ,ze ja sobie zupelnie nie radze ze swoim dzieckiem,z
czym kompletnie nie moge sie zgodzic,bo ja nigdy nie mialam
problemu,ze zaraz mi puszcza nerwy,ja chyba nigdy nie bylam zla na
swoje dziecko,a juz napewno nigdy tego nie okazalam.
radzilam sobie z kazdym pomyslem mojej corki nie mialam problemu,ze
szczypie,pluje,bije,nie daje sie ubrac itp.to o co tu chodzi?
    • sylwiawkk Re: jak to jest tak naprawde? 19.11.07, 08:35
      widocznie jesteś genialną mamą nie to co my jakieś takie nieporadne
      może to my zaczniemy ciebie pytać o rady
      skoro ty potrafisz sobie tak świetnie dać rade z kłopotami
    • yola.d Re: jak to jest tak naprawde? 19.11.07, 13:39
      A co z twoimi tematami, Aniu ? Zakladasz je , bo jednak masz jakies
      problemy czy ot tak sobie , zeby sobie pogadac? Jesli nie zgadzasz
      sie ze stwierdzeniem , ze nie radzisz sobie z czyms , po co pytasz o
      rade , jak w danej sytuacji sie zachowac? Jesli wszystko jest w
      porzadku , co budzi twoj niepokoj ?
      Co do szczypania , plucia , bicia ... hmm ... " nie mow hop ,
      poki ... " , moze jeszcze wiele przed toba ??? wink
      • sylwiawkk Re: jak to jest tak naprawde? 19.11.07, 13:44
        podobnie chcialam zapytac skoro u was wszystko jest wporzadku i ze
        wszystkim tak sobie radzisz to moze mi wytłumaczysz co robisz na tym
        forum i po co latasz z dzieckiem do psychologa
    • samson.miodek Re: jak to jest tak naprawde? 20.11.07, 02:51
      Z innych Twoich wypowiedzi wynika ze pozwalasz swojemu dziecku
      totalnie na wszystko.Wiec prawde powiedziawszy dzieciak nie ma
      powodu zeby sie znerwowac i opluc, poszczypac, czy sypnac piachem
      kolezance w piaskownicy okazujac w ten sposob swoja frustracje.Ja
      uwazam ze tego typu postepowanie jest bledne, bo potyem w zetknieciu
      z zyciem dziecko dostanie mocno po tylku.Wystarczy wyslac do
      przedszkola a jak nie do przedszkola to w szkole sie zacznie i wtedy
      oczy ci sie otworza ze troche cos jest nie tak jak powinno, bo w
      szkole nikt kolo dziecka skakac nie bedzie i nie bedzie robic
      wszystkiego co pannica chce.Bedzie sie wymagalo a to moze
      zestresowac dziecko.
      Zacznij mowic NIE, zacznij stawac granice i pokazywac ze nie na
      wszystko dziecku wolno.Daj jej wybor przy sniadaniu - chcesz jajko
      czy parowke.Chcesz ubrac zolta bluzeczke czy rozowa.Ale w niektorych
      sprawach nie ma prawa decydowac bo w gre wchodzi jej
      bezpieczenstwo.Tlumaczyc dziecku ze przykladowo nozem sie bawic nie
      bedzie pomimo ze ma taka fantazje teraz bo nie jest to zabawka.NIE ,
      nie bedziesz sie bawic pileczka na jezdni bo to niebezpieczne;NIE
      sama tam nie pojdziesz bo jestes za mala;NIE nie mozesz sie pobawic
      z tym kotkiem bo nie wiemy gdzie lazil i czy nie jest chory( to samo
      zpieskiem chyba ze jest wlasciciel i uczyc dziecko ze nalezy sie
      zapytac) i wiele innych przykladow.
      Przstawienie dziecka bedzie bolesne, ale jest to potrzebne zarowno
      tobie jak i jej i z wiekszym naciskiem na dziecko
Pełna wersja