Problem z dojrzewającym nastolatkiem

24.11.07, 22:27
Witam.
Ciężko mi o tym pisać, bo wciąż jestem w szoku po tym czego byłam mimowolnym
świadkiem. Wczoraj wracając z pracy nakryłam swego syna przed komputerem
oglądającego jakieś panienki, z spuszczonymi spodniami i rękami zajętymi. Był
tak zaaferowany, że nie zauważył nawet jak weszłam do mieszkania. W pierwszej
chwili stanęłam w dzwiach kompletnie zaszokowana i nie wiedziałam co
powiedzieć. Potem się uniosłam i spytała co robi. Dopiero wtedy zauważył że
nie jest sam. No i właśnie ... byłam mimowolnym świadkiem tego czego żadna
matka nigdy oglądać nie powinna.
Poniosło mnie i zrobiłam mu straszna awanturę bo nie po to płacę za internet i
komputer by 13 letni smarkacz używał go do takich rzeczy!
Spytałam kto mu pokazał te świństwa. Podobno koledzy. Zupełnie nie mogę się
pozbierac po tym wszystkim.
To naprawdę bardzo trudne się dowiedzieć, że nasza pociecha nie jest już taka
pociechą a co dopiero dowiedzieć się w taki sposóbsad
Normalnie o "tych" sprawach powinien porozmawiać z ojcem, ale niestety
zostawił nas jak syn był mały. Zresztą nie nadawał się na ojca zupełnie,
wybrał imprezy i alkohol. Zresztą już nie żyje od 3 lat. Sama wychowuję syna.
na początku było trudno ale siostra mi pomagała (nie ma dzieci swoich). Z
synem problemów żadnych nie miałam. Uczy się dobrze, dużo czyta, gra z
kolegami na boisku chyba jak każdy chłopak. Trochę się bałam startu w
gimnazjum, bo wiadomo że trudny wiek i wpływ kolegów, ale do wczoraj nie nic
nie wskazywało by te obawy się potwierdziły.
Teraz nie wiem co mam robić. Wczoraj zaraz po tym wysłałam syna do siostry na
weekend. Siedzę sama przed tym samym komputerem i biję się z myślami co robić.
Czy mam z nim porozmawiać o "tych" sprawach? Tylko nie wiem czy będę
zwyczajnie umiała. Pochodzę z religijnej rodziny, w których o takich rzeczach
w ogóle nie rozmawiano.
Czy może nic nie mówić i udawać że się nic nie wydarzyło? Tylko nie wiem czy
będę potrafiła tak żyć jakby nic. Siostry poradzić się nie mogę bo sama nie ma
dzieci więc co mi doradzić może.
Z drugiej strony trochę się teraz boję by ta nieszczęsna sytuacja jakoś źle
się na synu nie odbiła, bo wiadomo że takich rzeczy się nie zapomina. Boje się
że zostanie mu jakiś uraz.
Co mam zrobić? Jak wy sobie radzicie z tymi problemami? Rozmawiacie z swoimi
pociechami? Pytam sie zwłaszcza mam samotnie wychowujących jak ja swoje
pociechy.Proszę poradźcie co mam zrobić
    • verdana Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 22:43
      Lepiej nie rozmawiaj, skoro zamiast wycofać sie dyskretnie, zrobiłaś dziecku
      awanturę w takich okolicznościach.
      To nie Ty masz problem z synem, to syn ma problem z matka, która nie potrafi
      zaakceptować dojrzewania. Masturbacja jest zupełnie normalnym i pożądanym
      etapem, oglądanie panienek może nie, ale karygodne tez nie jest, raczej całkiem
      naturalne.
      Bardzo prawdopodobne, ze synowi zostanie uraz. Moim zdaniem zrobiłaś mu poważną
      krzywdę - Ty, a nie internet.
      Ja na tematy seksu rozmawiam z dziećmi od wczesnego dzieciństwa. Spóźnilas sie
      co najmniej 8 lat, jak nie wiecej.
      • kama.bielan Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:05
        Wiem i teraz mam poczucie winy, ale uwierz że dla mnie ta sytuacja też jest
        kompletnie nowa i nie łatwa
        uniosłam się może nie niepotrzebnie, ale emocje wzięły w tym momencie górę i
        dopiero teraz pewne rzeczy dochodza do mnie
        rozmawiać rozmawiałam jak był mały i pytał, o różnicy płci, ale wybacz nie
        uważam za stosowane rozmawiać z małym dzieckiem o takich rzeczach jak o tym co robił
        Może i to mój problem, ale myślę że nie dla każdej z nas tak łatwo zaakceptować
        tę zmianę związaną z wiekiem
        Problem dodatkowo w tym, że niestety mieszkamy w małym mieszkaniu kiepsko
        rozplanowanym (2 pokoje z tego jeden przechodni) i boję się że takie nieszczęsne
        sytuacje mogą się powtórzyć
        wiem powinnam zmienić mieszkanie, tylko że to jest własnościowe po moich
        rodzicach, a pracując w urzędzie wbrew temu co niektórzy mówią nie zarabia się
        tyle by mozna było łatwo zmienić lokum na bardziej odpowiednie dla dorastającego
        nastolatka
        • ania1500 Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:15
          nie musisz zmieniac mieszkania,chodzi tylko o to zeby z nim
          porozmawiac,posluchaj teraz zrobil to co zrobil,nie ma to
          konsekwencji,ale za np.3 lata uslyszysz od swojego syna,ze bedziesz
          babcia,bo mu nie wytlumaczylas co zrobic,aby tego uniknac,ja bym nie
          liczyla na to,ze i w tym przypadku dowie sie od kolegi bo bala bym
          sie ,ze sie przelicze,nie ma w tym nic niestosownego,ze rodzice
          rozmawiaja z dziecmi na takie tematy,od tego miedzy innymi ma sie
          rodzicow.nie moze z toba pogadac to idzie do kumpli jest w takim
          wieku,ze te sprawy juz go interesuja.
          • kama.bielan Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:27
            powinnam jednak chyba zmienić, bo nastolatek powinien mieć swoje miejsce nie
            będące przechodnim pokojem
            myślałam o tym wcześniej ale lata tak pędzą, że nie dostrzegamy tego jak szybko
            staje się za późno
            młodą babcią zostać bym nie chciała
            wiem że będę musiała się zebrać w sobie i jakoś o tym porozmawiać
    • ania1500 Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 22:47
      to nie ma znaczenia czy sama wychowujesz dziecko czy nie ,trudno nie
      ma ojca ty musisz rozmawiac na te tematy z synem,bardzo zle ,ze do
      tej pory tego nie zrobilas,co ma do tego religia? rodzice sa od
      wytlumaczenia dziecku takich spraw.
      to co robil twoj syn to normalna sprawa,zla byla twoja
      reakcja,awantura? po co? rozumiem zdenerwowalas sie,ale teraz musisz
      mu to wytlumaczyc powiedziec ,ze zrobilas to pod wplywem emocji,i
      wreszcie poruszyc temat,ktory dla ciebie jak widze jest tabu,no
      niestety trzeba sie przelamac.
      tak to juz jest ty nie wytlumaczylas,nie rozmawialas z nim to
      koledzy to zrobili.
    • marzeka1 Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 22:48
      Mam syna w tym samym wieku, mąż właśnie przymierza się do rozmowy z nim, na wiele tematów z nim rozmawiamy.Jednak co do jednego jesteśmy zgodni: syn nie ma nieograniczonego dostępu do netu w domu,musi byc na hasło właczony mój laptop, by podłączyć neta. W 6 klasie z kolegami zostali przyłapani na ogladani panienek, rozmawialiśmy z nim. Tez trudno mi się pogodzic, że tak szybko dorasta, ale wolę by niekoniecznie t,e część życia poznawał w necie w tak z reguły zwulgaryzowanej formie. Najgorsze, co bys mogła zrobić, to moim zdaniem, udawać, że nic się nie stało.
      • ania1500 Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 22:53
        marzeka1 napisała:

        > Mam syna w tym samym wieku, mąż właśnie przymierza się do rozmowy
        z nim, na wie
        > le tematów z nim rozmawiamy.Jednak co do jednego jesteśmy zgodni:
        syn nie ma ni
        > eograniczonego dostępu do netu w domu,musi byc na hasło właczony
        mój laptop, by
        > podłączyć neta. W 6 klasie z kolegami zostali przyłapani na
        ogladani panienek,
        > rozmawialiśmy z nim. Tez trudno mi się pogodzic, że tak szybko
        dorasta, ale wo
        > lę by niekoniecznie t,e część życia poznawał w necie w tak z
        reguły zwulgaryzow
        > anej formie. Najgorsze, co bys mogła zrobić, to moim zdaniem,
        udawać, że nic si
        > ę nie stało.


        tylko ten syn nie ma juz 6 lat,nie dowie sie z neta dowie sie z
        gazet czy z filmow ogladanych u kolegi,ona musi z nim
        porozmawiac,net tu jest najmniej istotny,a to co robil to naturalna
        sprawa nie ma o co robic afery.mowi o urazach,ktore beda jak na
        spokojnie z nim nie pogada na ten temat,narazie dzieciak mysli ,ze
        zrobil bardzo zle,a tak naprawde nie zrobil niczego zlego.
      • kama.bielan Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:10
        myślałam o ograniczeniu mu dostępu ale to nierealne
        zna się lepiej na komputerach ode mnie a jak nie on to pewnie koledzy by mu pomogli
        boje się tego co może tam się naoglądać i tego jak to wpłynie na jego psychikę,
        ale przecież zamknę komputera na kłódkę
        dla mnie udawanie też wydaje się trudne, ale rozmowa wcale nie prostsza
        gdybym miała córkę było by chyba trochę łatwiej a tak nie wiem co powiedzieć
        • verdana Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:15
          Teraz nic nie da się powiedzieć, bo prawdopodobnie syn już wie wszystko - od
          kolegów.
          Proponuje podsunąć mu dobrą książkę o dojrzewaniu i samej tez przeczytać książkę
          o rozwoju seksualności u młodzieży.
          Jestem przeciwna oglądaniu przez młodzież w tym wieku porno, bardzo przeciwna -
          bo pokazuje seks w niewłaściwy sposób. Ale panienki? Panienki mogą być.
          • ania1500 Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:25
            ksiazka tez dobry pomysl,ale ja osobiscie mysle ,ze rozmowa z matka
            to lepsze wyjscie z sytuacji.
            zreszta tez trzeba jakos wyjasnic sytuacje ktora zaszla udawanie,ze
            nic sie nie stalo omijanie tematu to nie wyjscie.
          • kama.bielan Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:33
            nie rozumiem tego rozróżnienia, poza tym sobie zupełnie nie jestem w stanie
            wyobrazić tego oglądania panienek w moim towarzystwie
            to zdecydowanie chora sytuacja, że ja oglądam telewizję a obok mój syn gapi się
            w jakieś gołe cycki
            boje się poza tym że jest to tylko rozbudzanie erotyczne młodego chłopaka i na
            oglądaniu się nie skończy
            a na to zdecydowanie jest jeszcze duzo za młody
        • ania1500 Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:23
          zacznij rozmowe pod pretekstem tego co zobaczylas,powiedz,ze w sumie
          nie zrobil nic zlego,ze twoja reakcja byla nieadekwatna do
          sytuacji,ale zdenerwowalas sie.wytlumacz mu,ze z kazdym pytaniem na
          ten temat moze przyjsc do ciebie.powiedz mu jakie sa konsekwencje
          seksu,jak zapobiec ciazy.nie jest zawczesnie dzisiaj ludzie
          zaczynaja to robic duzo wczesniej niz kiedys,dziewczyny majace 15
          lat rodza dzieci.tylko zrob to tak na luzie,zeby nie wyczul,ze
          jestes spieta ,glupio ci ,czy cos takiego.
          • kama.bielan Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:39
            Łatwo powiedzieć
            ja nie mam żadnych wzorców takich rozmów bo z mną rodzice nie rozmawiali, czego
            syn jest po części wynikiem
            chciałabym aby on świadomie zadecydował o posiadaniu potomka więc postaram się
            z nim jakoś porozmawiać
            może nawet jutro
            tak kiedyś było zupełnie inaczej, ja w jego wieku nie oglądałam się za
            chłopakami a teraz...
            jak widzę albo słyszę córki koleżanek to nie wiem co myśleć
            kiedyś było to chyba prościej bo ten okres przychodził dopiero w liceum
            a potem zaraz studia człowiek był dorosły i jakoś omijały te problemy dom rodzinny
            teraz nastolatki szybciej dojrzewają i powstaja takie trudne sytuacje
            • ania1500 Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 24.11.07, 23:46
              jezeli to sa dwa pokoje przechodnie poprostu proponuje drzwi ktore
              zawsze mozna zamknac i miec troche prywatnosci,zabranianie mu tych
              zdjec nic nie da nie upilnujesz go,porozmawiaj z nim dasz
              rade.powodzenia.
    • jasna_olera Re: Problem z dojrzewającym nastolatkiem 25.11.07, 00:43
      szkoda, że krzyczałaś, dla niego wystarczającą karą było juz to, ze na
      masturbacji przyłapała Go własna matka. Natury nie zmienisz, chłopak będzie się
      onanizował, będzie też wszelkimi sposobami poszukiwal dostępu do bodźców
      pobudzających. Znakomita większość mężczyzn w wieku nastu lat interesowała się
      pornografią, zarówno nasi ojcowie, bracia, mężowie, przyjaciele, znajomi i jakoś
      nie odbiło się to na ich psychice (pomimo tego,że pornografia pokazuje seks i
      kobietę instrumentalnie) Za to na psychice, może odbić się fakt besztania przez
      mamę za onanizowanie się. Oczywiście jednorazowe zdarzenie nie spowoduje urazu,
      szybko zapomni. Chłopak potrzebuje intymności, musisz mu jakoś ją zapewnić. Co
      do negatywnego wpływu pornografii na nasze dzieci... cóż wpływ tejże będzie
      ograniczony jeżeli na codzień będziesz wpajała szacunek do płci przeciwnej. Mój
      szesnastoletni brat, także od dłuższego czasu przegląda różnego rodzaju stronki,
      mama podchodzi do tego baaardzooo spokojnie, choć przyłapala Go niejednokrotnie,
      przypadkiem, na szczęście za każdym razem tak, ze zaaferowany nie zauwazył. A
      nawet w gruncie rzeczy cieszy sie że ogląda po prostu gołe baby, a nie jakiś
      seks pedofilny, zoofilny, nekrofilny, sadomaso itp. I uwierz mi, chłopak wyrasta
      na fajnego, wrazliwego natolatka, ogląda pornole, a jednocześnie przeżywa wielką
      romantyczna miłość do kolezanki z klasy wcale nie chcąc zrobić jej tego co robia
      panowie swoim partnerkom w pornoscenkach.
Pełna wersja