owaka
29.11.07, 18:37
Zauważyłam, że sporo rodziców nie uczy dzieci zachowania przy
stole.Mam przyjemność spotykać się z małżeństwami z dziećmi w różnym
wieku.Oczywiście nie uznaję jakiejś super dyscypliny, ale zwracanie
uwagi w sposób delikatny, nawet dowcipny mógłby rozwiązać
sprawę.Szczerze mówiąć drażni mnie, gdy 11 letnia panna mlaszcze i
siorbie w towarzystwie, zwłaszcza dorosłych.A co najdziwniejsze,
rodzice w ogóle tego nie zauważają.Albo 5-letnie dziecko, które
podczas posiłku dłubie w nosie.Oczywiście rodzice tez tego nie
widzą.Dlaczego niektórzy rodzice nie zwracają uwagi dzieciom, że je
się przy stole, nie chodzi się z jedzeniem po mieszkaniu, zwłaszcza
u kogoś.Sama mam już kilkunastoletnie dzieci, ale zawsze zwracałam
na to uwagę, tym bardziej, że uważam, że szanuje się czyjąś pracę.A
dzieciom nic się nie stanie gdy posiłek zjedzą przy stole.Nie wiem,
ale czasami przeraża mnie to bezstresowe wychowanie.Wybaczcie, ale
czasami przychodzi mi porównanie do "świętych krów" w Indiach.Czy
naprawdę tacy rodzice nie potrafią zrozumieć, że zachowanie takich
dzieci może komuś przeszkadzać.Może jestem dziwna, a może ktoś
jednak też to zauważył