bicie główką w podłogę ze złości - jak reagować

02.08.03, 22:29
Drogie eMamy,
Bardzo liczę, że coś mi doradzicie bo już pomysły na
uzdrowienie sytuacji mi się wyczerpały.
Mój czternastomiesięczny synek wyraża zlość ( głównie
jak zabierze mu się to co w rączce mieć nie powinien,
lub zabroni czegoś dla jego dobra ) waleniem głową w co
popadnie, najczęściej niestety w twardą podłogę.
Robi to tak szybko, że trudno czasami go wcześniej
złapać i powstrzymać.
Próbowałam już wszystkiego - odwrócenia uwagi, brania
na ręce i przytulania, tłumaczenia ( choć to chyba
jeszcze za wcześnie na racjonalne tłumaczenie ),
udawania, że tego nie widzę a ostatnio lekkiego klapsa.
Bez rezultatu. Robi to dalej a ja nie mogę patrzeć na
to spokojnie bo boję się, że w końcu sobie coś zrobi.
Nie wiem skąd się to wzięło i jaki jest tego powód. Z
natury jest bardzo wesołym i radosnym dzieckiem ale
trudno mu pozwalać na wszystko ( np. na zbieranie petów
z trawnika sad ). A o manipulacji nami to chyba jeszcze
za wcześnie mówić.
Jeżeli któraś z Was ma jakiś pomysł albo spotkała się z
podobnym przypadkiem - proszę pomóżcie.
Spotkałam się z opinią, że to normalne i samo przejdzie
ale kiedy ??? smile.

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Magda
    • gosia.mama.wojtusia Re: bicie główką w podłogę ze złości - jak reagow 02.08.03, 23:04
      mój synek tez w tym wieku dostawał takiej szajby i pomogło nie
      reagowanie,wczesniej probowalismy z mezem wszystkiego,tłumaczyc,przytulac i nic
      a gdy przestalismy w ogóle na jego napady reagowac dziecko w mig się
      uspokoiło,kiedyś któras mama opowiadałą na forum ze gdy jej dziecko rzuca się
      an podłogę to wklada tylko dziecku cos miekkiego pod głowke -natychmiast
      pomagało.
      Wiem ,że to trudne,bo czasem serce sie kraja ale czasem lepiej po prostu nie
      reagowac a dziecko jak zobaczy ze nie ma widowni to odrazu sie uspokoi,tak
      przynajmniej bylo w przypadku mojego synka,zaledwie kilka razy milczenia
      podczas jego głupawki wystarczyło zeby zmienił swoje zachowanie,pozdrawiam i
      zycze powodzeniu w ujarzmieniu synka
      • maak3 Re: bicie główką w podłogę ze złości - jak reagow 04.08.03, 22:49
        hmm wyobraź sobie mamo radząca niereagowanie na uderzanie głową w podłogą
        przez dziecko, że szef odebrał Ci premię na którą bardzo liczyłaś i na niej
        Ci zależało (lub każdą inną sytuację z podobnym ładunkiem emocjonalnym) -
        miotasz się, jest Ci źle,zalewasz się łzami - a Twój mąż ze stoickim spokojem
        czeka aż Ci przejdzie
        i pomyśl teraz o dziecku, któremu zostało coś odebrane ( zakładam,że słusznie
        i sensownie) i nie potrafi sobie poradzić z żalem, smutkiem do tego stopnia że
        zaczyna walić głową w ścianę, a mama stoi obok i nie reaguje(gdybym to ja była
        dzieckiem pomyślałabym sobie jest mi strasznie źle, a matka mi wcale nie
        pomaga)
        nie traktujmy dzieci jak zwierzątek poddawanych tesurze
        co do walenia głową - dziecko nie radzi sobie z emocjami i jest to sposób na
        poradzenie sobie z nimi
        przede wszystkim można spokojnie, o ile się da uprzedzać takie reakcje biorąc
        dziecko na ręce, jeśli się nie da zabezpieczać główkę (rzucić koc na podłogę
        lub założyć kask - "jeśli chcesz walić głową to tylko w tym"
        a przede wszystkim jasno wyznaczać granice, pozwalać na wyrażanie uczuć -
        szczególnie tych trudnych w odbiorze -złości, gniewu (ale oczywiście w sposób
        nie raniący siebie i innych)
        powodzenia
      • gosia.mama.wojtusia Re: bicie główką w podłogę ze złości - jak reagow 05.08.03, 07:50
        wiadomo,ze nie dopuszcza sie do sytuacji zeby dziecko mogło sobie zrobic
        krzywde waleniem głowka o podłogę,ja napisałam o moim synku który w okresie 2
        lat rzucał sie na podłoge i tupał nózkami,tłumaczenie,przytulanie,rozmowa nie
        przynosiło zadnych efektówa wrecz przeciwnie,gdy Wojtuś widzial nasze przejęcie
        zachowywał się jeszcze gorzej dlatego zupełnie przestalissmy
        reagowac ,oczywiscie w granicach rozsadku i odrazu poskutkowało,zawsze
        wszystkie jego upory i bunty próbujemy rozwiazac rozmowami,tłumaczeniem ale gdy
        to nie zawsze pomaga to dla jednych rozwiazaniem jets bicie po tyłku a dla mnie
        po prostu brak reakcji ,bo po co dziecku bic,on sie musi wyzłoscic i zaraz
        przychodzi do pokoju i jets aniołkiem pozdrawiam
    • kajoa Re: bicie główką w podłogę ze złości - jak reagow 05.08.03, 11:39
      Witam! A więc nie jestem samasmile Mój synek ma prawie 13 m-cy i też od jakiegoś
      czasu manifestuje swoje niezadowolnie siadaniem na ziemi i uderzaniem główką w
      podłogę. No, nie jest to "walenie w podłogę" ale "składnie ukłonu Allahowi".
      Robi tak jak mu czegoś nie dam, nie pozwolę. W takich momentach boję się żeby
      nie zrobił sobie krzywdy i biorę go na ręce. Ale nie zawsze. Jeśli akurat nie
      mogę go przytulić to pozwalam mu się trochę powściekać. W sumie mi też się to
      czasem zdaża więc on też musi mieć do tego prawo. A może się mylę?
      • sage1 Re: bicie główką w podłogę ze złości - jak reagow 05.08.03, 21:18
        No może żle to wyraziłam, zastąpmy słowa "waleniem w
        podłogę" uderzaniem w podołogę albo oddawaniem pokłonów w
        sposób najwierniejszy z możliwych smile. ( że aż mamy
        czerwony ślad ).
        A tak serio - dzięuje wszystkim Mamom za podpowiedzi.
        Porównanie z odebraniem premii dało mi inne spojrzenie na
        sytację smile.

        Usłyszałam jeszcze dzisiaj jedną radę - wziąść na kolana,
        mocno przytulić i nie wypuści a sie uspoki.
        Będę próbowała wszystkiego po trochu, mam nadzieję, że
        skutecznie i że szybko z tego wyrośniemy. smile.

        Dzięki raz jeszcze
        Pozdrawiam
        M.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja