prawie trzy lata i ostatnio problemy

08.12.07, 22:30
od jakiegos czasu mala jest totalnie nieposluszna. przede wszystkim
piszczy przy byle okazji i robi to specjalnie co widac (kilka razy
pod rzad), po drugie zaczela nas bic np jak cos jej sie nie spodoba
to uderzy mnie krzyczac wrogim tonem: mama.
robi to nawet za zwykle zwrocenie uwagi o cos, a czasem wrecz bez
przyczyny , tylko zeby nas wyprobowac.
jak reagowac na taka panne? szczegolnie na te piski, ktore mnie
doprowadzaja do szalu, choc jej tego nie pokazuje, staram sie
zachowywac spokoj.

pzdr
agata
    • balinka1777 Re: prawie trzy lata i ostatnio problemy 08.12.07, 23:36
      witaj w klubie. ja tez mam 3 latke z ktora mam ostatnio mase
      problemow.nieposluszenstwo jest na porzadku dziennym choc staram sie
      egzekwowac maksymalnie to co chce osiagnac, z roznym skutkiem bo
      moja corka ma wyjatkowo mocny charakter.nasz tez miala okres kiedy
      nas uderzyla kilka razy,to po przedszkolu. nie chce nic sugerowac
      ale wczesniej takich zachowan nie bylo. Dalismy jej jasno do
      zrozumienia ze: nie wolno nikogo bic kopac popychac pluc itp. to
      samo o krzyku (choc nieraz podnosi glos). 100 razy trzeba bylo
      powtarzac ale teraz juz sama mowi gdy ja podniose glos : mama nie
      krzycz nie wolno na nikogo krzyczec. moja niekonsekwecja a dziecko
      szybko sie uczy big_grin
      Musicie jej powtarzac do znudzenia ze nie wolno i powiedziec ze to
      boli i ze nikt nie lubi jak sie go bije.to jedyna metoda. I
      absolutnie nie pozwolic sie uderzyc, nalezy zatrzymac jej raczke tak
      aby was nie uderzyla,potrzymac i znow powtorzyc ze nie wolno. to
      jedyna metoda. Latwiej jest cos zaradzic, trudniej znalezc przyczyne
      zachowania dziecka.Chodzi do przedszkola?moze mieliscie teraz w
      zyciu jakies zmiany? jak wy,rodzice ze soba rozmawiacie?nie chodzi o
      to abys mi odpowiadala tylko ze agresja jest czesto odbita jak w
      lustrze.nie musi to byc przyklad z domu.moze widziala takie akcje na
      podworku, moze w jakiejs bajce z przemoca. a moze zwyczjanie ma etap
      probowania swoich sil. Gdzies czytalam o czyms takim ze jak dziecko
      czuje sie troche pominiete (bo na przyklad urodzil sie braciszek) to
      robi wszystko zeby zwrocic na siebie uwage. na zasadzie ze jak mama
      ma mniej czasu i nie jestem juz pepkiem swiata to chociaz
      narozrabiam to ...przynajmniej mnie skrzyczy. Moja corka tez tego
      probowala bo mialam juz dosc tego ze moj dzien to tylko obsluga
      malej ksiezniczki i zaczelam walczyc o swoje. Dziecko w te pedy
      robilo wszystko zeby cala moja uwage skupic na sobie. Krzyki, piski
      kochana...
      Na piski chyba lepiej nie reagowac albo znizyc sie do jej poziomu
      (schylic sie) i spytac mimo nerwow o co chodzi.tylko uwazaj na lapki
      skore do bicia. Bic sie nie dajcie, nigdy!
      Pozdrawiam. Halina
    • asja75 Re: prawie trzy lata i ostatnio problemy 08.12.07, 23:41
      Miałam podobny problem z moim synkiem.
      Nie dosc ze mowi do nas po imieniu, to podobnie siezachowywal jak
      Twoja coreczka.
      Na poczatku myslalam ze jest to wynikiem straty Dziadka (zaraz po
      pogrzebie tak zaczał sie zachowywac),ale po rozmowie z psychologiem,
      dowiedzialam sie ze to taki wiem.
      Pani psycholog obserwowala go w przedszkolu i stwierdzila, ze jest
      to ostatnie dziecko ktore moze sprawiac problemy!!!!
      Rada (ktora poskutkowala) musisz stanowczo mowic nie. Ja uczylam sie
      tego 2 dni, ciagle bojac sie ze sprawie przykrosc synkowi!!!
      Udalo sie!! Dzieci probuja na ile moga sobie pozwolic i teraz widze
      ze wina nie lezy w nas rodzicach, tylko takie sa dzieci.
      Jezeli bije -jedyna rada przytrzymac stanowczo raczki i mowic
      spokojnym tonem "to mnie boli, nie rob tak prosze."
      Jak mam krzyki na cale mieszkanie-zostawiam pedraka zeby sie
      wyplakal (zadna krzywda mu sie nie dzieje) i zaraz sam do mnie
      przychodzi i chce tuli-tuli. Najsmieszniejsze jest to, ze zapomina o
      calej sprawie, a ja nie. Wtedy jest dobry momeny na rozmowe z
      dzieckiem.
      No, dosc tych madrosci. Wiem co przezywasz...
    • balinka1777 cos jeszcze 08.12.07, 23:44
      wazne jest tez to aby po takiej akcji kiedy dziecko nas bije czy
      krzyczy i zachowuje sie nieznosnie wrocic do tematu ale juz calkiem
      na spokojnie. taka rozmowa na temat sytuacji i spokojne wyjasnienie
      ze tak nie wolno i dlaczego. u nas zadzialalo zwykle: nie bij mamy
      bo ja cialko boli jak bijesz big_grin. pare razy mnie dziecko pocalowalo
      tam gdzie uderzylo big_grin
      Dobrze jest radzic innym a samemu tez nie ma sie rozowo :[
      • agatha61 apatia 09.12.07, 18:44
        nie bylo zadnych zmian, od 3 miesiecy jestem na zwolnieniu, nie
        pojawilo sie rodzenstwo, nie chodzi jeszcze do przedszkola. z mezem
        raczej rozmawiamy normalnie, tzn nie krzyczymy na siebie. doszla
        jeszcze od kilku dnie jej apatia, mowi ze jest smutna, zrobila sie
        placzliwa, czego wczesniej nie bylo, poklada sie ( moj watek
        odnosnie tego jest na Malym dziecku) bardzo sie martwie ta apatia,
        bo jesli chodzi o nerwy to tlumacze sobie ze taki wiek. Ale to
        wszystko razem sprawia, ze nie poznaje mojego dziecka i wcale ni
        esie to nie podoba.

        Agata
        • nangaparbat3 Re: apatia 09.12.07, 20:43
          Apatia, pokladanie się - to moze ona po prostu jest chora? Ja bym poszla do
          pediatry, a jeszcze przed na wszelki wypadek zrobilabym badanie moczu.
    • nangaparbat3 zajrzałam na maledziecko - 09.12.07, 20:51
      Tez się pokladalam, kiedy mi dawali zyrtec, tez wpadalam w apatię, wspominam
      zyrtec jako koszmar.
      Ale nie na wszystkich tak działa.
      Jeśli dziecko wyraźnie ogolnie źle się czuje, trzeba je przebadać - sama mam
      zaufanie do lekarzy starszych wiekiem - maja większe doswiadczenie i niektorzy
      widzą pacjenta W CAłOśCI, a nie tylko ten kawałek, z którym się do nich przyjdzie.
Pełna wersja