11 latek - zaniepokoiłam się

20.12.07, 12:00
od jakiegoś czasu bywa u nas w domu kolega syna lat 11.
zaniepokoiłam się kiedy kilka razy wygłosił następujące kwestie:

-mógłbym zabić człowieka nie mam wyrzutów sumienia
-chciałbym być lekarzem chciałbym pomagać ludziom ,ale tak,żeby
zadawać im ból,żeby cierpieli.wie pani może ortopedia zdarzają się
złamania otwarte,czasem trzeba amputować
-na przedramionach ma ślady różnych nacięć zabliźnione/zdarzyło mu
się w klasie w czasie lekcji powiedziec nauczycielce,że jest
niezadowolony z oceny i skaleczył się cyrklem/
-jest bardzo grzeczny w kontakcie z dorosłymi
np. to co mną osobiście "wstrząsnęło":jadł u nas obiad kiedy o coś
go pytałam zawsze odpowiadając mi wstawał,ale jego spojrzenie w
rozmowie nigdy nie kieruje się na rozmówcę jest obok patrzy w
dal,jest takie puste to spojrzenie;
nigdy nie przerywa nikomu;pyta czy teraz mogę się wypowiedzieć?-z
jednej strony to super tego też dzieci uczę,ale to spojrzenie brrr
-syn go lubi mają wspólne zainteresowania,ale czasem kolega ma
takie odpały idą do nas do domu i tamten nagle mówi wiesz ja cię
nie znam teraz cię porzucam ,nigdy już cię nie zobaczę zatrzymuje
się pod latarnia i mówi tu poczekam na rodziców-około pół godz
- w klasie zawsze ocenia się bardzo surowo najniższe sprawowanie
przy wystawianiu ocen

zastanawialam sie przy okazji tej znajomości jakie są granice
kindersztuby,a gdzie zaczyna się tresura
intuicja szepcze,ze coś jest z małym nie tak.
spotkaliście się z takim przypadkiem?z kimś podobnym?

    • mallard Re: 11 latek - zaniepokoiłam się 20.12.07, 13:29
      No, to bardzo ciekawe, ale przede wszystkim wysoce niepokojące.
      Wiesz coś o jego domu?

      Pozdr.
    • mor_lena Re: 11 latek - zaniepokoiłam się 20.12.07, 13:47
      Brzmi jak opis psychopaty.
      • mor_lena Re: 11 latek - zaniepokoiłam się 20.12.07, 13:53
        Z wrażenia za szybko wysłałamsmile

        Dawno temu spotkałam się z podobnym zachowaniem zerówkowicza, jego
        wychowawczyni byla mocno zaniepokojona i zbierała się do rozmowy z
        rodzicami, nie bardzo wiedziała jak ją poprowadzić. Nie wiem co było
        dalej, ale tego chłopca pamętam do dziś.
    • harrypotter w koncu 11 latek tez moze byc psychopata 20.12.07, 14:06
      uwazaj na swojego syna, zeby tan byc moze inteligentny psychol nim nie manipulowal
      pewnie wymaga leczenia, trzeba sie skontaktowac z wychowawaca i rodzicami
      albo... jest wyrafinowany i tak zwraca na siebie uwage, tez nie dobrze
      • triss_merigold6 Re: w koncu 11 latek tez moze byc psychopata 20.12.07, 14:58
        Tak oczywiście a świstak siedzi...
        Bardziej prawdopodobne jest to, że chłopak jest bardzo
        rygorystycznie wychowywany i karany więc fantazjuje o władzy i
        swoistej odpłacie.
        • ibulka Re: w koncu 11 latek tez moze byc psychopata 20.12.07, 15:01
          brzmi niepokojąco, jak z jakiegoś filmu... z 'A.I. Sztuczną Inteligencją' mi się
          skojarzyło...
          • storczyk70 Re: w koncu 11 latek tez moze byc psychopata 20.12.07, 15:27
            Sama mam w domu 11-latka i przeczytałam post z przerażeniem. Rygor w
            domu pewnie jest ogromny, wiele złości w tym chłopcu. Bacznie
            obserwuj swojego syna - już ktoś to napisał. Z pewnością powinnien
            tym przypadkiem zająć się psycholog. Moim zdaniem to nie filmy i
            fantazja, tylko bardzo złe warunki w domu.
    • nangaparbat3 Re: 11 latek - zaniepokoiłam się 20.12.07, 16:17
      Nie dyscyplina, nie tresura tylko przemoc i sadyzm (byc moze tylko psychiczne,
      ale to bez znaczenia), wszystko o czym piszesz na to wskazuje.
      Juz samo samookaleczanie jest powodem, dla ktorego trzeba pojść z dzieckiem do
      psychologa, wszystko razem naprawdę budzi niepokój. To dziecko po pierwsze
      cierpi, po drugie z tym cierpieniem nie radzi sobie, z tego wszystkiego moze
      stac sie niebezpieczne.
      Ja bym proponowala rozmowę z wychowawcą, pedagogiem czy psychologiem w szkole -
      maja obowiazek sie tym zająć.
      • onebiedrona Re: 11 latek - zaniepokoiłam się 20.12.07, 19:42
        cóż potwierdzacie moje spostrzeżenia.
        szkoła niestety nie reaguje,bo jest "grzeczny"
        rodzice-nie potrafię rozgryźć,slabo znam.duża różnica wieku między
        nimi ,jedyne dziecko,dość dobrze sytuowani.
        będę wyciszać tę znajomość.chłopiec jest inteligentny,wydje mi
        się ,że manipulacja możliwa.to co napisalam to garść spostrzeżeń po
        paru wizytach.dzięki
Pełna wersja