epreis
30.12.07, 17:02
Hm dziewczyny moze któaś wpadnie na pomysł bo mi już po prostu ich
brak. Chodzi o mojego 12letniego brata, on ma tak od jakiegoś czasu
(2 lata???) z tym,że nie ciągle są przerwy a potem znów go łapie -
zbliża się wieczór a on zaczyna płakać, mówi,że się boi choć nie
potrafi sprecyzować czego się boi - próbowałam z nim rozmawiać ale
on nie bardzo chce albo potrafi się otworzyć...
Jest bardzo wrażliwym ale zakompleksionym i skrytym w sobie
chłopakiem. Ma troszkę problemów z zawieraniem znajomości, był
najmłodszy w rodzinie i nauczony od małego spędzać czas w
towarzystwie starszych - niby ma kolegów w klasie i na podwórku (na
podwórko zaczął wychodzić gdy poszedł do zerówki, wcześniej wyjście
na dwór było dla niego "karą" i jak wyszedł to siedział pod klatką i
płakał dopóki do niego nie zeszłąm i ewentualnie razem
spacerowaliśmy-wtedy byłam trochę za młoda by potrafić mu pomóc
inaczej). Moi rodzice niestety ne potrafią albo i nie chcą mu pomóc,
oni wychodzą z założenia że dziecko grzeczne to takie które nie
sprawia IM problemów i jak słyszą, że znów ma strachy to jedyne co
potrafią zrobić to skwitować, że to wina telewizora i komputera i
dac mu na nie szlaban, ewentualnie zastraszyć strachy - czyli
powiedzieć, że ma się uspokoić i nie wymyślać...w takim okresie brat
zasypia z włączoną lampką i jak zaśnie mama mu ją zgasza ale ten
okres trwa jakiś czas...
wydaje mi się, że to ma jakiś związek z tym,że on boi się powrotu do
szkoły- tzn nie bardzo umie radzić sobie ze zmianami, ja tez po
każdym weekendzie czułam taki bliżej nieokreślony strach na myśl o
szkole- mimo,że ani ja nie miałam ani on obecnie nie problemów
przynajmniej z nauką.
dodam jeszcze, że w tamtym roku w sylwestra poszedł z moim tatą i
wujkiem na plac puszczać petardy i był świadkiem baaardzo agresywnej
bójki jakichś chłopaków z interwencją policjantów- wiem,że się
wystraszył ale bezpośrednią przyczyną to nie jest bo tak miał
wcześniej...
aha, wizyta u psychologa odpada bo brat bedzie wstydził się pójść-
to po pierwsze, po drugie musiałaby wyrazić zgodę moja mama a ona w
żadnym wypadku się nie zgodzi bo wg niej problemów z nim nie ma on
wymyśla...