Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły?

02.01.08, 15:30
Moje dzieci dzieli rok i 5 miesięcy różnicy, zastanawiam się nad
ewentualnością posłania ich razem do szkoły... Czy to będzie korzystne, czy
wręcz odwrotnie zadziała źle na psychikę. Mam na myśli rywalizowanie m.in.
oczywiście. Czy to młodsze nie będzie poszkodowane, czy nie za szybko będzie
dla niego itd.
Wiem, że to wygodne wysłać razem dzieci do szkoły, ale nie o wygodę mi chodzi,
ale o dobro dzieci. W sumie młodszy synek łapie wszystko szybko i wydają się
być na podobnym etapie rozwoju... Proszę o opinie i rady.
    • marzeka1 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 02.01.08, 16:39
      Decyzję musisz podjąć sama, ale jak dziecko nieźle rozwinięte, to chyba nie ma przeszkód. Uczę w liceum, mam w klasie 2 siostry,jedna poszła o rok wczęsniej do szkoły, mają jeden komplet podręczników, uczą się dobrze (nie ma jakiś szczególnych róznic).To są już licealistki, ale są zadowolone z takiego układu (wiem, bo kiedyś z nimi o tym rozmawiałam).
      • ginny22 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 02.01.08, 17:00
        Mam inne doświadczenia. Uczyłam się z rodzeństwem: dziewczynkę
        posłano rok wcześniej do szkoły, by "pilnowała" starszego brata,
        który faktycznie czortem był niezłym (a poznałam ich już na etapie
        liceum). Nie byli zachwyceni, zwłaszcza ona, czemu się zbytnio nie
        dziwiłam.
    • mama007 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 02.01.08, 17:05
      mój ex tak chodził z siostrą. byli bardzo związani i zgrani, jedno drugiemu
      pomagało jak było trzeba. oni byli bardzo zadowoleni, ale potem jakoś naturalnie
      to przeszło na inny etap - do liceum poszli tego samego, ale do innych klas.
    • nangaparbat3 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 02.01.08, 17:30
      Ja bym odradzała.
      Rok i 5 miesiecy to bardzo duzo w tym wieku - i nie tylko zdolności maja
      znaczenie, ale tez na przykład sprawność manualna, a juz zwłaszcza dojrzałość
      społeczna.
      Młodszy moze "uwiesić się" na starszym, który bedzie odpowiedzialny za
      mlodszego, mogą z soba rywalizować bardziej niz normalnie rodzeństwo, gdyby
      chodziło o moje dzieci, nie zrobiłabym tego.
      • andaba Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 02.01.08, 18:38
        Też swego czasu rozważałam takie rozwiązanie, powstrzymała mnie wizja kupowania dwoch komunijnych ubranek smile

        A tak na serio - cieszę się ze tego nie zrobiłam. W ten sposób każdy syn miał swój początek pierwszej klasy, swój przywilej bycia pierwszoklasistą i swoją pierwszą komunię. Poza tym mogłoby być niezręczne dla starszego dziecka bycie gorszym od młodszego, co w jednej klasie byłoby widoczne (w sporcie, w nauce).

        Niekoniecznie młodsze wisiałoby na starszym, uważam, że bardziej poszkodowane byłoby starsze.
        • nangaparbat3 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 02.01.08, 18:47
          Tez uważam, ze starsze byłoby poszkodowane, własnie tym "uwieszeniem się" -
          chociaz to ma miejsce raczej wtedy, gdy starsza jest dziewczynka - widziałam
          takie rodzeństwa, co najmniej dwa, siostra pełniła funkcje opiekunki, młodszy
          brat grał głupa, to był jedyny raz, kiedy w podstawówce byłam przekonana, ze
          dobrze by zrobiło zostawienie dziecka na drugi rok.

          Tylko nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy.
    • alabama8 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 09:38
      Pomijając różnice w rozwoju społecznym, intelektualnymi i manualnym
      (1,5 r. to jednak bardzo dużo), dzieciaki mogą wpaśc w pułapkę w
      jaką wpadają bliźnieta czasami. Ja jestem bliźniakiem i w
      podstawówce czy przedszkolu nie musiałam sobi szukac przyjaciół,
      koleżanek bo przecież zawsze była pod ręką siostra z którą
      rozumiałam się bez słów. W wyniku takiej sytuacji nie nauczyłam się
      wystarczająco dobrze podtrzymywac przyjaźni, zawierac znajomości,
      nie biegałam do koleżanek po zeszyty, zawsze miałam z kim iśc do
      kina. To trochę zabiło moją indywidualnośc.
      Każde z dzieci powinno miec swój świat, swoje własne
      zainteresowania, hobby, znajomych. Każde z dzieci jest inne, widzę
      to nawet na przykładzie kuzynów, dwóch chłopców którzy nie mają ze
      sobą nic wspólnego, nie są ani do siebie podobni a ich
      zainteresowania są na dwóch różnych końcach świata.
      Daj dzieciom szansę na indywidualnośc.
      • verdana Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 11:52
        Fatalny pomysł - wystarczy, aby mlodsze dzieco uczyło się lepiej od
        starszego, aby starszy stracił całą pewność siebie. Jak to -
        mlodszy, a zdolniejszy? Bardzo szybko poczuje się głupie i nic nie
        warte. O ile gorzej będzie się uczył mlodszy, moze być wysmiewany
        przez starszego. Rywalizacja ze szkoły przeniesię się do domu. Jak
        Wy będziecie traktowali dzieci, gdy okaze się, ze nie uczą się tak
        samo? Nie unikniecie porównywania dzieci, a to jeden z najwiekszych
        błędów wychowawczych.
        Poza tym uwazam, zę dzieci powinny mieć trochę wlasnego życia,
        niezaleznego od rodzeństwa - innych kolegów, nauczycielki,
        wycieczki.
        • triss_merigold6 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 13:09
          O toto. Zwłaszcza to minimum własnego życia, własnych kolegów i
          koleżanek, innych nauczycieli etc.
        • brak.polskich.liter Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 17:02
          Nic, tylko sie podpisac.
          Moj maz zostal poslany do tej samej szkoly, do ktorej chodzil starszy o poltora
          roku brat. Nie do tej samej klasy, na szczescie, ale szkola byla niezbyt duza i
          ci sami nauczyciele uczyli jego i brata. Efekt? Bezustanne porownywania do
          brata, ocenianie go przez pryzmat brata, w domu takoz reprymendy, ze nie jest
          tak pilny/grzeczny/bystry, jak brat. No i ten ciagly brak zycia niezaleznego od
          rodzenstwa, bycia postrzeganym jako odrebna jednostka, nie zas brat swojego brata...

          Facet lat 30+, z niektorymi kompleksami walczy do tej pory. Na dzien dzisiejszy,
          relacje z rodzicami porownujacymi do idealnego brata sa niezbyt cieple, oglednie
          mowiac.
          Pomysl stanowczo odradzam. Ulatwienie logistyczne (niewatpliwe) to korzysc
          niewspolmiernie mala w stosunku do potencjalnych strat.
    • misia_bella5 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 12:38
      smile! DZiękuję bardzo za tak liczny i rzeczowy odzewsmile Naprawdę jestem wdzięczna,
      bo dużo mi rozjaśniłyście/liście w głowiesmile Chyba zgodzę się z większością
      opinii, że to byłby zbyt śmiały eksperymentsmile Jeszcze wszystko przemyślę na
      spokojnie, ale chyba jednak nie zdecyduję się ich posłać razem! Uderzyło mnie
      to, że mogłabym zabić ich indywidualność czego za nic w świecie nie chciałabym
      zrobić bo te moje dzieciaki to jak ogień i woda, na różnych biegunach charakterusmile)
      Tak dla równowagi dodam, że jednak były głosy, które wskazywały na pewne plusy
      takiego rozwiązania, ale jednak są w mniejszości...
      Pozdrawiam Was i dziękuję jeszcze raz, to miłesmile)
    • krwawakornelia ja bym nie posylala ich razem. 03.01.08, 13:14
    • imoenka Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 15:07
      A ja wlasnie mam taki plan jak narazie sie go trzymam. Chcemy
      maluchy poslać razem i zaczynamy juz od przedszkola.
      • verdana Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 15:26
        Po co? Wam bedzie wygodniej, ale dzieciom?
        czy pomyslałaś, co będzie w szkole? ja mialam w klasie taką pare -
        starszy chłopak i mlodsza dziewczyna. Ona uczyła się dobrze, on nie.
        Wszyscy nauczyciele zawsze wypominali mu, ze siostra mlodsza, a
        mądrzejsza.
        Całkiem rozsadny chłopak skonczył w zawodowce, przestał wierzyć we
        własne sily. Gdyby nie dolowanie go przez pare lat, jestem pena, ze
        bylby na studiach - wcale nie był tępy, tylko inny niz pilna
        siostra.
        Psychologowie radza nawet blixnieta wysylac do innych klas.
        • przeciwcialo Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 17:40
          Ze mna do szkoły chodzili bracia, jeden poszedł do szkoły rok
          wczesniej. W efekcie chyba drugą klase powtarzał i chodził w sumie
          ze swom rocznikiem. Nie dał rady.
        • kropkacom Do verdana. 04.01.08, 09:46
          verdana, a co ja mam Twoim zdaniem zrobić z bliźniakami. Też na siłę rozdzielać?
          Rodzeństwa były zawsze i często w jednej klasie smile Wszystko zależy od tego jakie
          są dzieci. Nie ma co generalizować demonizować. Ja mogę na własnym przykładzie
          powiedzieć że taki układ w szkole się nam z siostra udał. W liceum miałyśmy
          swoich znajomych i chodziłyśmy swoimi drogami. Jednak zawsze miałam poczucie że
          mogę na siostrę liczyć.
          • protozoa Re: Do verdana. 04.01.08, 14:08
            Moje bliźniaki chodziły zawsze ( przedszkole, podstawówka, gimnazjum
            i teraz liceum) do jednej klasy. Sa to bliźnieta jednojajowe
            praktycznie nierozrózniane przez obcych. Przypuszczam, ze było sporo
            kawałów typu - ja uczę sie polskiego, ty matematyki, ale......nic
            poza tym. Nikt nikogo nie dołował, ucza sie podobnie. Skóra mi
            cierpnie mna głowie gdybym miała miec dzieci w innych klasach. W
            imię czego? Udręczenia się?
            Mój mąż ma siostre-bliźniaczkę. Tez zawsze chodzili do jednej klasy.
            Ona pilna, skrupulatna on- niekoniecznie. Tez był porównywany z
            siostra i...oboje skończyli studia. On był nawet lepszym studentem.
            Verdana deminizuje.
            • verdana Re: Do verdana. 04.01.08, 22:55
              Z bliżniakami sprawa jest trochę inna - nie istnieje
              niebezpieczeńswo, ze starsze dziecko będzie slabsze od mlodszego - a
              to dla niego prawdziwa klęska życiowa. W przypadku identycznych
              bliźniat jest też mało prawdopodobne stawianie jednego za wzór, bo
              nauczyciele ich nie odróżniająsmile)) Sa w jednym wieku, mają i tak tę
              sama grupe rówieśnicza - rodzenstwo w róznym wieku naturalnie -
              przynajmniej w mlodszych latach powinno mieć możliwość wlasnej grupy
              rówieśniczej, w odpowiednim wieku.
              • kropkacom Re: Do verdana. 05.01.08, 00:21
                > W przypadku identycznych
                > bliźniat

                Identyczność bliźniąt nie polega na tym ze muszą sie intelektualnie rozwijać w
                tym samym tempie. Poza tym moje nie są podobne do siebie nawet fizycznie zbyt
                mocno smile Częsty jest przypadek kiedy jedno dziecko jest dominujące.

                > niebezpieczeńswo, ze starsze dziecko będzie slabsze od mlodszego - a
                > to dla niego prawdziwa klęska życiowa.

                Myślisz że jak pójdą rok po roku do tej samej szkoły to unikną porównań,
                konkurencji między sobą? Niestety to niemożliwe. Powtórzę jeszcze raz, wszystko
                zależy od dziecka i od tego co powie psycholog.
                • verdana Re: Do verdana. 07.01.08, 20:13
                  Tak, rok po roku będą mieli innych nauczycieli (przez trzy lata na
                  100%), a potem takze przynajmniej część będzie inna. To bardzo
                  zmniejsza niebezpieczeństwo porownań w szkole, a i w domu, bo
                  wiadomo, ze stopnie u różnych nauczycieli nie są porownywalne. Ktoś
                  zawsze moze powiedzieć "Bo nasza nauczycielka więcej wymaga" - i
                  zachować honor...
    • rolo12345 Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 03.01.08, 22:38
      Nie, dzieci najpewniej znajdują się na różnym poziomie rozwoju dojrzałości
      szkolnej i społecznej. Bez potrzeby lepiej nie posyłać dziecka wcześniej. Poza
      tym do czego potrzebne im jest chodzenie razem do klasy. Powinny część życia
      spędzać w odrębnych środowiskach. Dla ich zdrowia psychicznego to lepiej. Wygoda
      rodziców to żaden argument. Czy chciałabyś, żeby starsze dziecko dla Twojej
      wygody powtórzyło klasę, żeby mogło być w klasie z młodszym? Tak samo bez sensu,
      jak Twój pomysł. Są powody, dla których dzieci mają rozpoczynać naukę wieku 7
      lat, a nie niespełna 6.
      • ewa-krystyna Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 04.01.08, 01:03
        a czy poslanie do szkoly o rok i 5 miesiecy wczesniej to zalezy tylko od
        rodzicow czy potrzebne sa zaswiadczenia od psychologa? wedlug mnie nie jest to
        najlepszy pomysl tak jak o tym juz wczesniej zostalo napisane... rowniez mojej
        mamy przyjaciolka zostala poslana do szkoly o rok wczesniej i pozniej juz jako
        dorosla kobieta i matka stanela przed wyborem poslania swojej corki rok
        wczesniej na podstawie opinii psychologa przedszkolnego jednak nie zrobila
        tego... uzasadnila to tym,ze nie warto "zabierac" dziecku roku beztroskiego
        dziecinstwa przed obowiazkiem szkolnym...
    • zona_mi Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 04.01.08, 08:36
      Nie posłałabym swoich dzieci razem do szkoły.
      mam w rodzinie przypadek, gdzie rodzeństwo (siostra młodsza o rok)
      chodziło do jednej klasy, po szkole mieli (dla wygody rodziców)
      wspólne zajęcia, na urodziny zapraszani byli razem, chociaż chłopiec
      nie cieszył się popularnością (szczerze mówiąc był dość ponury i
      bucowaty) ale kolegom nie wypadało zaprosić tylko jednego z nich. W
      którymś momencie to już nie mogli na siebie patrzeć - nie mieli
      szansy się za sobą stęsknić.
      • kropkacom Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 04.01.08, 09:38
        Między mną a siostrą jest taka różnica smile Poszłyśmy razem do szkoły. Nie było
        problemów. Nie byłyśmy nierozłączne. Z czasem każda miała swoje towarzystwo.
        Dzięki temu siostra przeszła wszystkie szczeble edukacji szybciej o rok. Jest z
        tego zadowolona. Zawsze powtarza że jak by coś nie poszło to miała rok w zapasie
        w stosunku do rówieśników smile

        Najlepiej porozmawiaj z psychologiem i samymi dziećmi. Tak zrobiła moja mama.
        Powodzenia.
    • kanna Badanie dojrzałoścci szkolnej... 04.01.08, 14:34
      ... które przeprowadzaja poradnie psychologiczno-pedagogiczne pomoze
      Ci podjąć decyzję.
      Wg obecnych przepisów, dziecko idace wcześniej do szkoły do 1 IX
      musi miec ukończone 6 lat. czyli odpada dla dzieci z drugiej połowy
      roku.

      Oczywiscie Ty podejmujesz decyzje, ale warto sie wczesniej
      skonsultować.

      Czy w przedszkolu sa w jednej grupie?

      pozd smile Ania
    • nowa_na_forum Re: Dzieci rok po roku, posłać razem do szkoły? 07.01.08, 16:23
      Półtora roku różnicy w wieku 7 lat to nie w kij dmuchał. Ja bym
      ich razem nie posyłała. Niech młodszy ma normalne dzieciństwo.
      A poza tym, to formalnie tak można?
      • robbi2 Nie posyłaj ich razem. 14.01.08, 13:40
        Niech każde idzie "swoja drogą". Nie dośc że w domu są razem to
        jeszcze i w szkole razem. Dla ich zdrowia psychicznego lepiej będzie
        jak będą mieli okazje odpocząć od siebie w szkole.
        A może się zdażyć że jedno by było bardziej lubiane przez kolegów z
        klasy, to jak by się wtedy czuło to drugie?
        Nie wiadomo czy by dzieciaki były zgrane i czy by były z tego
        później zadowolone.
        Może i by były. A może nie. Nie ma co ryzykować.
        Ja bym im tego nie zrobiła.
Pełna wersja