alanta1
07.01.08, 21:27
Kupiłam dzieciom namiot do wspólnej zabawy. Mieszczą sie w nim oboje,
generalnie fajnie sie razem bawią. Ale Mały (1,5) wszedł w taki wiek, ze
przestał poddawać się woli starszej siostry (11,5) i zaczyna mieć własne
pomysły, pewnie też w żłobku uczy się walczyć o swoje ;-P
Dziś uznał, ze woli być w namiocie sam, złapał siostrę za kudły i próbował
wyciągnąć ją na zewnątrz

Młoda się obraziła i uciekła do swojego pokoju.
To tylko przykład pokazujący, ze Młoda nie potrafi przeciwstawić sie bratu,
wyznaczyć mu granic. On potrafi Jej wsadzić palec w oko, ugryźć w udo, a gdy
widzi, ze Ona nie protestuje, robi to ponownie, a Ona sie obraża.
My z chłopem oczywiście nie pozwalamy na takie zachowania w stosunku do siebie
i Mały rezygnuje. Próbowałam jej tłumaczyć, że musi Małemu wyraźnie pokazać,
że nie akceptuje pewnych zachowań, ale jakoś to do Niej nie dociera (albo ja
nie umiem jej tego dobrze wyjasnić)...
Co robić: próbować nadal tłumaczyć (ale jak ?) ? Czy zostawić ich, niech sobie
ustalają granice sami ? ...