Wszystko na NIE u 3-latka

08.01.08, 10:12
Syn mnie wykoncza smile
Sytuacja z dzisiaj rana
- Kajtusiu chodz Cie ubiore.
- Nie! (poszedl ipolozyl sie na lozko i dlubie w nosie)
- Kajtusiu chodz.
- Nie chce!
- Kajtusiu, prosze cie ostatni raz. Jesli nie podejdziesz do mnie to
ide robic sniadanie Helence, bo ona juz czeka.
- Nie chceeeee!
- Ok, ide do kuchni.

Wyszlam tylko za drzwi i ryk i wrzask i placz.
- Mama , chodz tu.
- A ubierzesz sie?
- Tak.
(wchodze)
- Chodz, ubieramy sie.
- Nie chceeee!!!
- Kaj mowie ostatni raz, podejdz domnie, albo wychodze do kuchni.
- Nie (z odrobina niezdecydowania w glosie).
- Ok, wychodze.

Wyszlam i ryk i wrzask, ze on juz sie chce ubrac i juz podejdzie.
Nie reagowalam wiecej. Powiedzialam, ze porozmawiamy gdy sie uspokoi.
Zrobilam corce sniadanie (on wrzeszczal obok caly czas) i
powiedzialam, ze teraz moge go ubrac, a on, ze nie chce.

No zesz!!!
W koncu wyjalam z lodowki jogurt tak, zeby go widzial i z ociaganiem
poszedl sie ubrac, chlipajac przy tym, ze mu smutno.
Zal mi go jednoczesnie i mam ochote go stluc.

Takie sytuacje sie zdarzaja czasem raz na tydzien a czasem
3xdziennie (przy ubieraniu, kąpieli, na zakupach)
Jak reagowac, jak to przezyc bez osiwienia i bez nakrzyczenia na
dziecko.
No i najwazniejsze, czy to normalne zachowanie 3-latka.
    • magia ort. powinno byc Wykańcza 08.01.08, 10:16
      • nangaparbat3 a nie, powinno być: wykańcza 08.01.08, 17:25

        • nangaparbat3 ojej, bardzo Cie przepraszam 08.01.08, 17:29
          Myślalam, ze to KTOś Ciebie poprawił i dlatego się wtracilam - nie lubię
          ortograficznych poprawiaczy, nie zauważyłam ze to Ty sama.
    • mmala6 Re: Wszystko na NIE u 3-latka 08.01.08, 10:19
      od pół roku się z tym zmagam, więc mam nadzieję, że to normalne i
      zaraz się skończy i przyjdzie ta sławna 'harmonia' u trzylatka.
      Ostatnio - wczoraj wieczorem przed zaśnięciem- chciał pić i nie
      chciał pić, przez godzinę......

      Jak sobie radzę....?No comments.
    • mallard Re: Wszystko na NIE u 3-latka 08.01.08, 10:19
      Normalne! Ja nawet gdzieś mam taką książkę: "Twoje dziecko ma trzy
      lata: przyjaciel, czy wróg?"
    • magia Re: Wszystko na NIE u 3-latka 08.01.08, 10:41
      Dorzuce jeszcze, ze ta sytiacja przy porannym ubieraniu sie to jest
      wersja "soft" jego mozliwosci.
      Wczoraj na wieczor zapewnil mi godzinna rozrywke, ktora zaczela sie
      od tego, ze on nie chce sie kapac, po czym wchodzil 6x do brodzika,
      bo raz chcial sam, ale mu sie odwidzialo, ja mam go wlozyc, pozniej
      on znowu woli sam, pozniej mu sie woda nie podobna, mydlo. Chial myc
      glowe, zmoczylam, wlosy, on juz nie chce myc itd.
      Skonczylo sie na tym, ze on nie chce spac z autami, ale jednak chce
      a moze innymi albo jeszcze innymi.

      Nie wtrzymalam i krzyknelam na niego kilka razy.
      Po takim wieczorze jestem wypompowana i czuje sie zla matka.

      Jak nie starcic cierpliwosci. Co zrobic gdy n
    • stypkaa Re: Wszystko na NIE u 3-latka 08.01.08, 10:47
      U nas też 3 latek - i może nie wszystko, ale dużo jest na NIE.
      Ja sobie radzę z różnymi sytuacjami dając dziecku wybór (jeśli da
      się jakiś wybór dać w danej sytuacji) albo dając czas po
      przekroczeniu którego robię to co miałam zrobić.
      I powiem, ze TO DZIAŁA.
      Przykłady:
      - nieee, takie spodnie nieeeee - ok, to idziemy do szafy, wyjmuję
      dwie pary (jeśli zależy mi na tym, żeby założył akurat te które
      pierwotnie wyjęłam to drugie wyjmuję takie jakich na pewno nie
      lubi wink) i sam dokonuje wyboru, że założy właśnie TE (których przed
      chwilą nie chciał) Taki mały fortel, a zdarza się CUD - dziecko z
      uśmiechem na ustach zakłada spodnie, bo SAM SOBIE JE WYBRAŁ.

      - poranne wstawanie, pójście do kąpieli wieczorem, wychodzenie z
      domu etc. - mówię adekwatnie do sytuacji: Kubuś wstajemy już (on śpi
      dalej), kilka razy powtarzam głośno, Kuba otwieramy oczy, wstajemy,
      i takie tam, żeby miał czas na przebudzenie. Potem ide do niego i
      mówię, że nastawiam budzik w kuchni na 2 minuty i po tym czasie
      przychodzę do niego i ubieramy się. Zwykle bez oporów. (a były
      wcześniej histerie nie z tej ziemi, że nie chce się ubierać, wstawać
      etc.)

      POLECAM sprawdzenie tego sposobu, bo u nas DZIAŁA REWELACYJNIE!!!

      • nangaparbat3 Re: Wszystko na NIE u 3-latka 08.01.08, 17:34
        W pierwszej chwili zobaczyłam to co na dole majuskułami: DZIAłA REWELACYJNIE.
        Pierwsza myśl: terapia wodna.
        ale popieram, tez dawałam do wyboru.
        Tylko że: tak sie przyzwyczaila do decydowania, ze od 5 lat naprawdę sama
        decydowała, w co sie ubierze. Ja wtracałam się tylko wtedy, kiedy jej wersja
        zupełnie nie przystawała do pogody.
        Od pierwszej klasy sama pakowala się na wycieczkę - od trzeciej nie dane mi było
        przeglądać, co zabiera.
        Ale żyje. Nie choruje cześciej niz przecietne dziecko. Nic złego sie nie stało
        (o ile mi wiadomo wink
        • stypkaa Re: Wszystko na NIE u 3-latka 09.01.08, 09:20
          Samodzielne dziecko to skarb smile i ja taki właśnie skarb chcę sobie
          wychować wink)
    • nangaparbat3 Re: Wszystko na NIE u 3-latka 08.01.08, 17:22
      W Twoim opowiadaniu wychodzi na to, ze robienie przez Ciebie sniadania Helence
      jest karą dla Kajtusia za niegrzeczność. Może mu sie od tego strasznie w głowie
      namieszać.

      Proponuje zamiast:
      > - Kajtusiu chodz Cie ubiore.
      > - Nie! (poszedl ipolozyl sie na lozko i dlubie w nosie)
      > - Kajtusiu chodz.
      > - Nie chce!
      > - Kajtusiu, prosze cie ostatni raz. Jesli nie podejdziesz do mnie to
      > ide robic sniadanie Helence, bo ona juz czeka.

      _Dobrze, to ubierzesz sie za chwilkę, a ja tymczasem zrobie śniadanie Helence.

      Nie wiem, czy to by pomogło, ale przynajmniej w glowie by mu nie namieszało.
    • epreis Re: Wszystko na NIE u 3-latka 08.01.08, 18:37
      pocieszyłaś mnie, ja mam tak od tygodnia z 2latkiem, myślałąm, że to
      moja wina bo jestem ostatnio przemęczona i nie mam prawie wcale dla
      niego czasu i energii i on tak się zachowuje z nudów..
      ale skoro to normalne to ufff..wystarczy przeczekać...i walczyć z
      nerwami
      • keitii1 Re: U mnie jest podobnie 10.01.08, 11:39
        Od około miesiąca wszystko jest na nie. Synek 22 stycznia skończy 3
        latka. Najgorsze jest to, że każda sytaucja kończy się płaczem i
        histerią.Idziemy na spacer synku? nie - płacz, jesteśmy na spacerze
        wracamy do domu - nie płacz, ubieramy się, kąpiemy się....... nie,
        nie wszystko na nie. Oczywiście przy każdej tej sytuacji zachęcamy
        go do wszystkich tych czynności opowiadamy jak to fajnie będzie na
        spacerku co będziemy robili. Ostatnio jak mąż odbierał go z
        przedszkola to przez pół godziny nie mogli wyjść bo on nie chciał
        iść do domu tylko chciał sie bawić z kolegą i żadne opowieści co na
        niego czeka w domu i w co się będzie z tataą bawił nie
        pomagały.Zapomniałabym jeszcze, jego ulubiony zwrot to nie lubię,
        wszystkiego nie lubi: skarpet, zupy w zależności oczywiście od
        sytuacji albo Ciebie nie lubię a ja mu odpowiadam a ja Cię bardzo
        kocham a on na to ja Ciebie też kocham, długo bym tak mogła pisać.
        Wcześniej nie było takich problemów i żadna kara typu "siedzenie"
        nie pomaga. Oczywiście w trakcie takiej histerii prosimy go uspokój
        się jak się uspokoisz to porozmawiamy ale to działa na chwilkę. Nie
        wiem jak mam już postępować i jak nie wyjść z siebie sad
        • epreis Re: U mnie jest podobnie 10.01.08, 13:18
          tez mam z tym problem, staram się nad sobą panowac ale czasem nie
          mam siły...wyczerpały mi się zasoby cierpliwości i ostatnio coraz
          częściej osiągam wszystko krzykiem..
          ale np, gdy jemy obiad i słysze - niedobre to, to mówię- to zrób
          sobie lepsze..
          on mówi - zrobiłem lepsze..
          daję mu to samo i mówię- no to masz lepsze...

          najgorsze są wieczory gdy po całym dniu wymyślania jak bezbolesnie
          przejść przez etap nie, po prostu nie chce mi się już kreatywnie
          myśleć tylko marzę by mieć święty spokój..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja